Zasady wyboru menu na imprezy

[sociallocker id="7552"]

Tematy z serii „…co ugotować…” na imprezę pojawiają się na wielu forach internetowych. Propozycji też jest wiele, a ja do tematu podchodzę troszkę inaczej.

Wybór menu to nie tylko, co ugotować, ale dobranie jedzenia tak, aby pasowało nam, gościom i jednocześnie do otoczenia, pory roku i okazji. No i dla mnie najważniejsze. Jedzenie musi być tak dobrane, aby przygotować je wcześniej zamiast w trakcie spotkania. Wszystkie moje dania są już skończone w momencie, gdy przychodzą goście. Organizatorka spokojnie zdąży zrobić się na boginię, wziąć relaksującą kąpiel umalować, uczesać, ubrać i co jeszcze potrzebuje, aby czuć się świetnie w tym dniu. Według mnie, kobieta organizująca przyjęcie powinna tak samo dobrze bawić jak goście, a nawet lepiej. W końcu jest u siebie a to zobowiązuje i daje duże pole do manewru. Skończyły się już czasy, gdy “gospodyni” stała przy kuchence, gniotła kartofle, smażyła kotlety. No i oczywiście równocześnie starała się podać jedzenie ciepłe wszystkim gościom, gdy w między czasie piątą ręką myła talerze. To jakiś koszmar przyjęć w dawnym stylu. U tak nie ma – gotuję wcześniej, potem się bawię i jem. I tego zawsze trzymam w moich przepisach!

Przy wyborze menu przygotowywanego na imprezy zawsze kieruję się kilkoma zasadami:

1. Jeżeli impreza jest organizowana na dworze, jedzenie ma podobną temperaturę do otoczenia lub niższą. Można tak zrobić, gdyż imprezy plenerowe organizowane są zazwyczaj latem.

2. Jeżeli impreza jest latem, nie musi być podanego ciepłego jedzenia, gdy zimą, jesienią lub wiosną zazwyczaj serwują, chociaż jeden ciepły posiłek.

3. Gdy na przyjęciu będzie wielu gości zdecydowanie wybieram fingerfood’y, aby uniknąć talerzyków, wtedy serwetki wystarczą i nie trzeba siedzieć przy stole. A do jedzenia wystarczą palce.

4. Jeżeli organizuję imprezę „siedzącą” pamiętam o różnorodności, ale i wielkości porcji. Staram się rozkładać czas jedzenia maksymalnie długo, aby nie było efektu szybkiego najedzenia się i zaśnięcia gościa.

5. Co serwuję zależy również od pory roku. Staram się maksymalnie wykorzystać okresowe produkty i z ich udziałem przygotowywać posiłki. Inne menu serwuje również zależnie od pory spotkania. Inne dania pasują na lunch, inne na obiad a jeszcze co innego, gdy spotykamy się w godzinach zdecydowanie wieczornych.

6. Zawsze w menu mam zarówno posiłki jarskie, rybne i z mięsem. W ten sposób każdy znajdzie coś dla siebie.

7. Jeżeli przewiduję „dłuższą imprezę” w domyśle do rana, zawsze mam w piekarniku gotowy do podgrzania kaloryczny, ciepły i sycący posiłek.

8. Jeżeli impreza organizowana jest „po jakiś świętach”, wiadomo, że goście są już od wielu dni przejedzeni. Wtedy menu nie nawiązuje do świąt (na przykład unikam ryb po Bożym Narodzeniu i jajek po Wielkanocy). Przepisy są proste w wykonaniu, składzie i niezbyt różnorodne. Na przykład, po Wielkanocy, gdy organizuję spokojną imprezę w domu serwuję pociętego w bardzo cienkie plasterki łososia kiszonego lub cały filet wędzony z przaśnym chlebem, sosami i koperkiem. To zawsze się sprawdza.

9. Staram się organizować imprezy tematyczne. Gdy serwuję ‘kuchnię włoską’ wtedy całe menu sięga do Włoch swoimi korzeniami.

10. Nie serwuję na imprezach ziemniaków, kaszy czy innych dodatków. Obiad podczas imprezy lub przyjęcia powinien różnić się od domowego. Unikam kotletów, pieczonego kurczaka, czy innych mięsiw smażonych. Proponuję w zamian qiusche, zapiekanki lub dania wieloskładnikowe.

11. Lubię organizować imprezy z jednym typem jedzenia, jak wspomniany już wcześniej łosoś lub sushi. Ogranicza to gospodyni pracę a zabawa świetnie się rozkręca podczas wspólnego długiego biesiadowania, jedzenia i picia.

12. Gdy przychodzą z rodzicami dzieci, zawsze mam dla nich niespodziankę w menu. Na przykład dekorowanie muffinek kremem, orzeszkami, cukiereczkami, żelkami itd. Dlatego maluchy chcą do nas przyjeżdżać i fantastycznie się bawią.

13. Jedzenie musi być rozmaite, ale nie „przegadane”. Uważajmy abyśmy się nie zakotłowały w gotowaniu tracąc całą przyjemność imprezy.

14. Rodzaj menu dostosowuję do wieku biesiadujących. Starsze osoby są zazwyczaj tradycjonalistami i nie chcą eksperymentować z nowościami. W związku z tym staram się jak najbardziej nawiązać do gustów i przyzwyczajeń gości.

15. Na pewno, jeżeli przychodzą osoby starsze nie serwuję na przykład mięsa wołowego w postaci steków, czy jakiejś baraniny itd. Jedzenie to, może być trudne do pogryzienia i mało wygodne podczas jedzenia dla gości.

16. Unikam serwowania na imprezach mięsa z kośćmi, ryb z ośćmi lub twardych mięs w formie niezmielonej. Bez względu na wiek biesiadników.

17. Przygotowywane jedzenie staram się wyważyć, co do pracochłonności, kosztu, wyglądu i smaku. Jeżeli jeden posiłek lub całe danie jest wyjątkowo pracochłonne, wtedy powinno stanowić główne danie. Pozostałe danka należy wybrać proste do przygotowania, aby nie stracić całego dnia lub dwóch przygotowując imprezę.

18. Unikam nowości lub dań, które mogą nie być przez większości gości lubiane. Ale tylko w przypadku dań głównych. Jeżeli nie znam upodobań kulinarnych wszystkich gości, nigdy nie podaję jako danie główne krewetek, surowych ryb, czy krwistego mięsa.

19. Dla gości mam czasami prezent, ale nie zawsze. Może być to słoiczek domowej konfitury lub pięknie zapakowane ciasteczka.

20. Zawsze mam coś słodkiego dla gości. Może być to ciasto, ciastka, trufle czekoladowe, musy, kremy lub budyń z konfiturą.

21. No i dla mnie najważniejsze. Jedzenie musi być tak dobrane, aby przygotować je wcześniej zamiast w trakcie spotkania. Nie stój przy garach, gdy goście za stołem!

Smacznego! Olga Smile :)

www.SmakImprezy.pl

[/sociallocker]



NEWSLETTER z przepisami Olgi Smile - wpisz email:

Olga Smile



12 Komentarze/-y do Zasady wyboru menu na imprezy

  1. Beata on 17 maja 2010 at 18:27

    Pani Olgo to nie jest komentarz a prośba. Mianowicie moja córka wychodzi za mąż w czerwcu. Ze względów różnych poprawiny mają być w domu na ok. 20 osób. I przechodzę do rzeczy: Czy mogłaby mi Pani pomóc tak dobrać menu, żebym większość mogła przygotować w piątek na niedzielę. Z powodu całonocnej zabawy nie będę pewnie zbyt rozgarnięta w niedzielę, tak więc potrawy chyba nie powinny być pracochłonne. Będę bardzo wdzięczna za pomoc i odpowiedź na mój email. pozdrawiam Beata

  2. Olga Smile on 21 maja 2010 at 23:06

    Beata – chętnie pomogę opracować menu, proszę dać mi kilka dni i skontaktuję się z Panią drogą mailową :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  3. Beata on 24 maja 2010 at 18:56

    Bardzo dziękuję za zainteresowanie i chęć pomocy. Beata

  4. Emilia on 24 sierpnia 2010 at 16:28

    Witam. Pozwolę i ja poprosić Panią o poradę. za niecałe 3 tygodnie, moi rodzice chcą urządzić mi imprezę osiemnastko-wą. Jak zwykle przy takich imprezach problem dotyczy menu. osób będzie 30-40 a nie planujemy imprezy całonocnej. Szukamy dań mało pracochłonnych oraz najlepiej nowatorskich( aby móc zachwycić gości) . Jeśli mogła bym liczyć na jakąś poradę była bym bardzo wdzięczna.

    serdecznie pozdrawiam.

  5. Joanna on 14 kwietnia 2011 at 11:14

    Witam serdecznie,

    Muszę przyznać, że stosunkowo niedawno zaczęłam zaglądać na Pani bloga. Prawdę mówiąc trafiłam tu przypadkiem, ale zatrzymałam się… hym… nie „na długo”… myślę, że „na zawsze” ;) Nie przypominam sobie by kiedykolwiek jakakolwiek inna stronka z przepisami przykuła moją uwagę choćby w połowie tak bardzo, jak ta Pani. Przede wszystkim jest piękna, interesująca i fantastycznie opisana. Ciekawa w każdym odnośniku. Jednym słowem kompletnie niebanalna!!! Dzięki niej mam pewnosć, że zakup Pani książki będzie strzałem w dziesiątkę :)

    Powiem szczerze, że tym co Pani robi zachwyciła mnie Pani i onieśmieliła jednocześnie. Faktycznie wielkim szczęściem musi być robienie tego co się lubi. Podejrzewam, ze Pani to wręcz kocha ;) Czytając ma się wrażenie, ze wszystko co Pani robi, wykonywane jest z wielką pasją i miłością. Pierwszy dzień spędzony na wertowaniu przepisów i czytaniu tego, co w związku z każdym zostało napisane, sprawił, że zdałam sobie sprawę z tego, jak mało w porównaniu do Pani robię. A wydawało mi się, ze po wszystkich czynnościach, które wykonuję w ciągu dnia opiekując się dziećmi, dbając o męża i dom mam prawo być zmęczona. Podziwiam Panią za umiejętność zorganizowania sobie dnia, poświęcenia tej pracy tyle czasu i wygospodarowaniu go jeszcze na to, by kreatywnie spędzać czas z dzieckiem na różnego rodzaju robótkach ręcznych. Mnie to się niestety nie udaje :/

    Wbrew pozorom jednak, ta chwila zadumy nie wpędziła mnie w marazm, tylko dała do zrozumienia, ze należy brać przykład, zakasać rękawy i cieszyć się tym, co sama robię. Zdaję sobie sprawę z tego, że temperamentu takiego jak Pani, to ja niestety nie posiadam, ale za to mam ponoć zdolności manualne, a gotowanie sprawia mi przyjemność. Mam zatem zamiar wykorzystać moje ukryte talenta i spożytkować je w jakiś niebanalny sposób. I oto przyszedł mi go głowy pewien diabelski plan ;), który z Pani pomocą bardzo chciałabym zrealizować.

    Otóż w lipcu moja siostra będzie wychodzić za mąż. Z przyczyn głównie finansowych przyjęcie weselne na ok. 50 osób ma zamiar zorganizować w wynajętym namiocie weselnym, który chce ustawić w ogrodzie przed domem. Miejsce w sumie jak najbardziej się do tego nada, zwłaszcza, ze impreza ma mieć charakter raczej luźny, a nie weselno – sztywniacki, jak to zazwyczaj bywa ;) Wymyśliłam sobie, że poza daniami gorącymi, które będzie przygotowywać w domu wynajęta kucharka, mogłabym z przyjaciółką zorganizować resztę. I w myśl Pani zasady „Nie stój przy garach, gdy goście za stołem” przygotować szereg przystawek, przekąsek i innych smakołyków, tak by goście byli zachwyceni nie tylko ich smakiem, ale również wyglądem.

    W związku z powyższym chciałabym prosić Panią o radę i pomoc w opracowaniu takiego menu. Wiem, ze do lipca jest jeszcze trochę czasu, ale już dziś spędza mi to sen z powiek. A dzięki temu, że czas jest, można się dobrze przygotować :D Nie wiem, czy zbytnio się nie ośmielam wychodząc z taką prośbą, ale w końcu… kto nie próbuje, ten z pewnością nie osiągnie tego co sobie zaplanował ;)

    Z góry dziękuję za odpowiedź… wszystko jedno jaka będzie ;)))

    Pozdrawiam,
    Joanna

  6. Olga Smile on 14 kwietnia 2011 at 18:54

    Joanna – dziękuję bardzo za tak miłe słowa :) Postaram się podpowiedzieć w miarę moich możliwości Pani ciekawe menu na przyjęcie weselne, odpiszę na maila pod koniec tygodnia tak w połowie weekendu :)
    Smacznie pozdrawiam
    Olga Smile

  7. Joanna on 28 kwietnia 2011 at 14:20

    Witam raz jeszcze :)

    Wyobrażam sobie, że pracy ostatnio miała Pani dużo, zwłaszcza w okresie przedświątecznym. Dlatego ciągle cierpliwie czekam na obiecanego maila :) Boję się tylko, że moja prośba o pomoc w przygotowaniu weselnego menu, mogła w tym zamieszaniu umknąć Pani zupełnie :/
    Absolutnie nie chcę być niegrzeczna, niemniej jednak postanowiłam delikatnie się przypomnieć ;)
    A może adres na który Pani pisała nie był właściwy???
    W każdym razie, w mojej skrzynce odbiorczej nic od Pani się nie pojawiło.

    Pozdrawiam ciepło,
    Joanna

  8. Olga Smile on 28 kwietnia 2011 at 14:28

    Joanna – i bardzo dobrze, że się Pani przypomina. Pracy mam masę, głównie z nowymi książkami, nad którymi pracuję po kilka godzin każdego dnia. Proszę postaram się dzisiaj lub jutro wieczorem przesłać dla Pani jakieś propozycje!
    Pozdrawiam smacznie
    Olga Smile

  9. Waea on 13 stycznia 2012 at 10:00

    Tworząc menu na przyjęcie stawiam na prostotę, szybkość przygotowania, oraz smak i wygląd. Uwielbiam małe kanapeczki lub grzanki crostini z pastami, wędzonym łososiem, pysznymi serami i warzywami. Zawsze pamiętam też aby były suche przekąski, kiedyś podjęłam się zrobienia domowych chipsów, ale efekt był mizerny- może jakieś sugestie? Zawsze też stawiam słone paluszki- fajne są Beerfingers, bo są podwójne. Pozdrawiam

  10. Lorass on 20 stycznia 2012 at 01:08

    Świetnymi zakąskami są koreczki, sałatki, grzanki, różnego rodzaju dipy i nachosy do tego. Suche przekąski jak paluszki i krakersy też zawsze są na miejscu.

  11. Werra on 23 stycznia 2012 at 00:08

    Tak, tak i jeszcze raz tak dla jedzenia na imprezie, jedzenie zbliża ludzi, chociaż same chipsy i paluszki też wystarczą. Kto pisał o podwójnych paluszkach- jak dla mnie CZAD!!

  12. Kamaa on 20 lipca 2014 at 18:37

    Witam, mam prośbę czy mogłaby Pani polecić menu na impreze urodzinową, chodzi mi o 18 urodziny, będzie ok 40 osób (znajomi i rodzina). Nie mam pojęcia co przygotować, żeby wystarczyło na cała noc ;) No i żeby nie było drogo. :D

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*



Dodaj zdjęcie

Do swojego komentarza możesz dołączyć zdjęcie, np. wykonanej według prezentowanego tu przepisu lub Twojej własnej receptury potrawy. Sprawisz mi ogromną przyjemność, dzieląc się ze mną swoimi spostrzeżeniami :). Pamiętaj, że maksymalny rozmiar dodawanego zdjęcia to 500 kB, a nazwa pliku nie może zawierać spacji i polskich znaków. Wybrany przez Ciebie plik zostanie automatycznie dodany do Twojego komentarza.