Makaron z groszkiem, koperkiem i bryndzą
|
|
|||
| Mam ochotę na chwileczkę zapomnienia o istnieniu zimy. Już mi się przejadła, mam wrażenie, że jestem człowiekiem lata i jesieni, bo jakoś wizja dalszego brodzenia w śniegu w grubej czapce, rękawiczkach i kozakach niezbyt mnie rozpala. Może dlatego, że zima powinna istnieć tylko w górach, wtedy miałoby to jakieś uzasadnienie narciarskie :) Aby zapomnieć, że na dworze jest temperatura na minusie zaparłam się, że przywołam smaki lat, takiego wczesnego, czerwca, gdy groszek zielony jest słodki i chrupiący a młody koper szaleje w doniczce. O tak, to do dzieła, słowo się rzekło, kobyłka u płotka czas na pokazanie mojego letniego makaronu. Lubię szybkie dania, proste, do których przygotowania wystarczy kilka składników i praca z serii rozdrobnić, wymieszać, zamieszać i podać. To też wynika z mojego okrojonej chęci do ciężkiej pracy w kuchni, więc na co dzień sobie ułatwiam i stawiam na niezbyt skomplikowane przepisy. Jemy całkiem dużo makaronu, o czym już wcześniej wspominałam, więc mam opracowany żelazny zestaw dodatków, który smakuje nam wszystkim. Są to pomidory, oliwki, kapary, czosnek, smaczna oliwa. No ale ile można jeść makaron puttanesca. Tym razem czas wyciągnąć z zamrażalnika mrożony groszek, ser z lodówki, cytrynę z parapetu i przygotować szybki makaron. Postaram się w kolejnym wpisie wrócić do tematu parapetu i niecodziennego odkrycia jakiego na nim dokonałam. Naprawdę przyroda potrafi zaskakiwać. Miałam dzisiaj pokazać pierogi ruskie z cebulą ale pozostawię je sobie na inny dzień, skoro podczas rozmowy na fejsie padło na jarskie, wiosenne danie :) |
|||
|
|
|||
![]() |
![]() |
||
|
|
||
|
|
|||







wiosna!
Olgo,bardzo chciałabym się doczekać Twojego przepisu na musztardę:)
ewka – wiem, wiem i mi głupio :( musztardę wpisałam na listę do zrobienia w ciągu najbliższych dni, pamiętam o niej przez cały czas!