Olga Smile

Eklery

Autor:


    Eklery są wspaniałe. Gdy byłam dzieckiem wyjadałam z nich tylko bitą śmietanę a samo ciasto ptysiowe zjadał mój pies Fuks. Przez wiele lat eklery jedynie kupowałam, i nie brałam się za ich przygotowywanie, mimo, że samo ciasto ptysiowe wykorzystuję w kuchni od blisko piętnastu lat. Kilkanaście miesięcy temu poszłam na całość i zaczęłam robić w domu eklery. Oczywiście przy uciesze domowników, bo w końcu, czy jest ktoś, kto powie: eklery mi nie smakują? No tak, zdecydowanie smakowo był to strzał w dziesiątkę. Moja waga łazienkowa też się ucieszyła, bo w końcu była wykorzystywana. Nie ma lekko takie słodycze zostają z nami na długo i to nie tylko w myślach i wspomnieniach. No cóż, coś za coś.
    Przygotowując w domu eklery ciężko jest się pohamować i zjada się ich kilka. Podobnie dzieje się z pączkami, na których zrobienie namawiam mnie dziecko średnio raz w tygodniu. Wtedy na zjedzeniu jednego pączka się nie kończy … samo życie. Ciężko jest sobie odmawiać smakowitości, jeśli w koło ich pełno. Wychodzę jednak z założenia, że trudno, odchudzam się całe życie, więc na wspaniałego eklera mogę sobie pozwolić. Najwyżej będę się martwić jutro ;)

    • 150 g masła – tak na oko, nie musi być dokładnie
    • 200 g mąki
    • 350 ml wody
    • 4 jajka
    • łyżeczka soli
    • 500 ml śmietany 36%
    • 100 g czekolady deserowej
    • 2 fixy do śmietany
    • 2 łyżki cukru pudru
    Krok Po kroku:

    1. W garnku zagotowuję wodę z masłem i solą. Gdy bulgocze dosypuję na raz mąkę i mieszam dokładnie. Używam miksera ręcznego, bo znacznie ułatwia mi to pracę. Wyłączam gaz, mieszam jeszcze jakieś 2 minuty i dodaję całe jajka. Zawsze wyjmuję je z lodówki zaraz przed wbiciem, aby ładne schłodziły masę. Mieszam jeszcze ciasto kilkanaście sekund, aż będzie błyszczące i jednorodne.
    2. Na blachach wyściełanych papierem do pieczenia układam ciasto ptysiowe. Najłatwiej robi się to zmoczoną łyżką do zupy. Zachowuję spory odstęp pomiędzy ptysiami. Wkładam blachy do nagrzanego do 220 stopni piekarnika na środkową półkę na około 15 minut. Po 15-20 minutach, gdy ptysie nabiorą już ładnego koloru, wyjmuję je z piekarnika i ostrym nożem nakłuwam z boków. Ponownie wkładam ptysie do piekarnika i podsuszam jeszcze przez 5-10 minut.
    3. Do garnuszka wlewam około 5 łyżek śmietany i podgrzewam. Dodaję rozdrobnioną czekoladę, zdejmuję z gazu i mieszam. Jeśli jest zbyt gęsta rozrzedzam śmietaną.
    4. Ciasto ptysiowe przecinam na pół. Górne połowy smaruję rozpuszczoną czekoladą.
    5. Schłodzoną śmietanę ubijam z fixami i cukrem pudrem. Śmietanę nakładam łyżeczką do herbaty w dolną część ptysiów i przykrywam górnym. Lekko dociskam. Eklerki układam na tortownicy lub talerzu.


    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

    Tagi: ,

    Zamieszczone w kulinarne przepisy Olgi: Ciasta, chleby i desery, Ciasteczka, Ciasto parzone, Dania, Desery, Diety, Imprezy, Imprezy dla dzieci, Jedzenie na impreze, Jedzenie na sylwestra - menu sylwestrowe, Karnawał, Karnawałowe słodkości, Kuchnia polska, Kuchnie świata, Okazje i Święta, Przepisy na co dzień, Rodzice na obiedzie, Sylwester, Sylwestrowe słodkości, Słodkie Desery, Tłusty czwartek, W rodzinnym gronie, Walentynki, Warzywa, owoce i przepisy wege, Ważne imprezy świateczne i weselne, Wegetariańskie Party, Wielkanoc, Wigilia |

    6 Komentarze/-y do Eklery

    1. Katarzyna Stryjewska na FaceBook on 14 października 2013 at 14:39

      cudne i napewno smaczne !!!

    2. Stolik w kropki - blog kulinarny na FaceBook on 14 października 2013 at 14:45

      A kto nie lubi? :)

    3. Janina Drążkowska na FaceBook on 14 października 2013 at 21:41

      a ja zrobię wafle,bo mniej roboty,akurat znalazłam przepis :)

    4. klott on 5 grudnia 2013 at 17:22

      Czy mogę wcześniej przygotować(potrzebuję na niedzielę )czy raczej „klapną”i będą wilgotne-:) ?

    5. Olga Smile on 5 grudnia 2013 at 20:18

      klott – klapną lub się zeschną :)

    6. najka on 25 stycznia 2014 at 06:38

      Pozdrawiam panią ciepło i czekam na kolejne przepisy z niecierpliwością :)

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    *



    Dodaj zdjęcie

    Do swojego komentarza możesz dołączyć zdjęcie, np. wykonanej według prezentowanego tu przepisu lub Twojej własnej receptury potrawy. Sprawisz mi ogromną przyjemność, dzieląc się ze mną swoimi spostrzeżeniami :). Pamiętaj, że maksymalny rozmiar dodawanego zdjęcia to 500 kB, a nazwa pliku nie może zawierać spacji i polskich znaków. Wybrany przez Ciebie plik zostanie automatycznie dodany do Twojego komentarza.