Olga Smile

Kapuśniak z kiszonej kapusty z kiełbasą czyli moja domowa kwaśnica

20 lutego 2012
Autor: Olga Smile

Ostatnio było słodko więc czas na przełamanie smaku i dodanie kwaśności oraz pikanterii do menu – proszę państwa czas na kwaśnicę :) Dobra kwaśnica nie jest zła, z tego wychodzę założenia i trzymam się podejścia, że taka zupa musi być kwaśna, tłustawa i mocno aromatyczna.
Do mojej kwaśnicy, którą nazywamy kapuśniakiem, mimo, że powstaje bez udziału włoszczyzny, dodaję wędzoną kiełbasę, żeberka wędzone, boczek lub ogonówkę. Gdy tylko piszę o kapuśniaku to uśmiecham się na wspomnienie jednego z odcinków Misia Uszatka. Będąc dzieckiem oglądałam dobranockę, siedząc na wersalce z kraciastą narzutą, gdy króliczki w przedszkolu usłyszały o kapuśniaczku na dworze, wybiegły, więc z talerzami chcąc nałapać zupy na obiad. Ten odcinek filmu pamiętam do dziś. Czasami nie wiem jak to jest z tą pamięcią, że zapadają w niej jakieś fragmenty, nic nie znaczące odcinki filmów, a oddziałują przez wiele lat tak silnie, że przywołują wspomnienia niczym żywe obrazy. Podejrzewam, że widziałam owy odcinek pewnie raptem 30-35 lat temu ;)
A więc wracając do kwaśnicy vel kapuśniaku. W tym roku mam masę kapusty, nie żałowałam sobie i kisiłam na potęgę. To było dobre posunięcie, bo mam soku z kapusty do woli a jakoś o niego najtrudniej, gdy kupuje się paczkowaną kiszoną kapustę w marketach. A gdy jest trochę soku, to niestety jakoś zbyt słony, zbyt rzadki i taki nijaki. A domowa kapusta kiszona … domowa to inna inszość ;)
Kwaśnica powinna być kwaśna, tłusta, aromatyczna, smaczna, podawana z ziemniakami lub chlebem i przeprawiona koprem, pieprzem. Jak nic, wszystko się zgadza, kwaśnica jak się patrzy! Nie dodaję jedynie mięsa surowego wieprzowe bo w takiej wersji mi najzwyczajniej nie smakuje, zdecydowanie lepiej komponuje sie z kapustą smak wędzonki.







* 250 g wędzonej kiełbasy, boczku lub żeberek wędzonych
* 500 g kapusty kiszonej
* 2 cebule
* 1-2 szklanki soku z kapusty
* 3 litry wody
* 500 g ziemniaków
* 1/2 łyżeczki kminku
* 2 ząbki czosnku
* sól
* czarny pieprz do smaku i to całkiem sporo
* 2 liście laurowe
* 6 ziaren ziela angielskiego
Krok Po kroku:

1. Garnek napełniam wodą, dodaję kiełbasę i gotuję z dodatkiem listka laurowego i ziela przez 10 minut.
2. Cebulę obieram, kroję w drobną kostkę i dokładam do kiełbasy razem z rozgniecionymi ząbkami czosnku. Cebulę można opcjonalnie wcześniej podsmażyć
3. Kapustę kroję na drobne kawałki.
4. Do garnka z wodą, kiełbasą i cebulą dodaję kapustę kiszoną, sok z kapusty, szczyptę lub dwie pieprzu oraz kminek. Przykrywam i gotuję na małym ogniu przez około 1 godzinę.
5. W międzyczasie obieram ziemniaki, kroję w kostkę i gotuję w małej ilości lekko osolonej wody. Doprawiam jeszcze do smaku pieprzem i solą. Gdy kapusta jest miękka dodaję do zupy ziemniaki razem z wodą z ich gotowania.
6. Zupę podaję gorącą, z kiełbasą, chlebem i musztardą (do kiełbasy). Jeśli gotowałabym na boczku, ogonówce lub żeberkach również podałabym je do jedzenia.


Zamieszczone w Dania, Dieta bezglutenowa, Dieta bezjajeczna, Dieta bezmleczna, Diety, Gorące zupy, Kuchnia polska, Kuchnie świata, Obiad, Przepisy na co dzień, Zupy |

NEWSLETTER z przepisami Olgi Smile - wpisz email:

Olga Smile

Jeden Komentarz do Kapuśniak z kiszonej kapusty z kiełbasą czyli moja domowa kwaśnica

  1. zemfiroczka on 21 lutego 2012 at 20:31

    Ha! Olgo! A u mnie kwaśnica była wczoraj :) I też z własnej kiszonki :)
    Zgadzam się – kwaśnica musi być kwaśna! I aromatyczna.

    ps. Misia Uszatka oglądałam pasjami. Ale tej sceny nie zapamiętałam. Zabawna ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*