Olga Smile

Mazurek kajmakowy

Autor:


    Uwielbiam kajmak. Muszę się przyznać do słabości wyjadania mleka skondensowanego z puszki, podjadania go dziecku z tubki i wybierania w cukierni ciast lub ciasteczek z sowitą ilością toffi bądź karmelu. No trudno, czasami muszę ulec pokusie, w końcu trzeba mieć w życiu jakieś przyjemności :)
    Już jako dziecko uwielbiałam mleko skondensowane słodzone. Jak dziś pamiętam, gdy z przyjaciółką Kasią, z którą siedziałam razem w ławce we wczesnych klasach podstawówki, dostawałyśmy od rodziców kieszonkowe i szłyśmy na zakupy spożywcze. Do dziś nie rozumiem, co w nas wstępowało i kusiło, aby kupić na przykład bułkę paryską i kilogram kapusty kiszonej. Innym razem litr lodów o smaku imitującym truskawki a potem właśnie owe mleko skondensowane. Siadałyśmy wtedy na piaskownicy i zajadałyśmy nasze ‘zdobycze’. Mam dreszcze jak przypomnę sobie owe uczy, ale raczej dobrze się bawiłyśmy, skoro takie zakupy powielałyśmy. W każdym razie o ile za młodu byłam w stanie zjeść całą puszkę mleka słodzonego o tyle teraz, muszę ją sobie podzielić na trzy razy. I to nie z oszczędności czy dbania o linię, po prostu nie jestem w stanie przyswoić tyle ilości cukru na raz. To chyba znak upływu czasu :)
    Lubię proste dania, niezbyt skomplikowane i oszczędzające mój czas w kuchni. Taki właśnie jest prosty mazurek kajmakowy z płatkami migdałów. Przygotowanie go zajmuje dosłownie kilka minut a w międzyczasie można kosztować ile dusza zapragnie kajmaku, czy już jest dostatecznie dobry, o tak …


    Ten przepis jest moją piątą propozycją w ramach zabawy KUCHNIA WIELKANOCNA 2010




    Ciasto kruche:
    * 180 g mąki
    * 100 g zimnego masła
    * 4 łyżki zimnej wody
    * 1 łyżka cukru pudru

    Kajmak:
    * puszka mleka skondensowanego słodzonego
    * 50 g masła
    * 1 łyżka esencji waniliowej, ekstraktu lub cukier waniliowy
    * 2 łyżki prażonych płatków migdałów

    Wszystkie składniki ciasta wkładam do malaksera i miksuję przez chwilkę do czasu, aż powstanie masa zbijająca się w kulki. Ciasto wyjmuję nas stolnicę, formuję dużą kulę i na papierze do pieczenie rozwałkowuję prostokąt. Brzegi ciasta zawijam w ruloniki tak, aby powstał zgrabny rant. Ciasto wstawiam na 30 minut do schłodzenia w lodówce. Po schłodzeniu, piekę spód mazurka około15 minut w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 stopni C. Wyjmuję i studzę, następnie przygotowuję kajmak. Na patelnię teflonową wlewam mleko skondensowane, dodaję masło i ekstrakt waniliowy. Mieszając gotuję na małym ogniu przez około 10 minut do czasu, aż masa osiągnie konsystencję budyniu. Przelewam ją na spód mazurka i posypuję podprażonymi na suchej patelni płatkami migdałów.

    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

    Tagi: ,

    Zamieszczone w kulinarne przepisy Olgi: Ciasta, Imprezy, Imprezy dla dzieci, Jedzenie na impreze, Jedzenie na sylwestra - menu sylwestrowe, Karnawał, Karnawałowe słodkości, Przekąski, Przystawki, Tapas, Meze, Sylwestrowe słodkości, Słodkie Desery, Tarta, quich, fritata i zapiekanki, W rodzinnym gronie, Ważne imprezy świateczne i weselne, Weekendy i tygodnie kulinarne, Wegetariańskie Party, Wielkanoc |

    38 Komentarze/-y do Mazurek kajmakowy

    1. majka on 20 marca 2010 at 07:19

      Ja tez uwielbiam mase krowkowa :) A wszystkie mazurki i ciasta z jej dodatkiem naleza do moich ulubionych.

      Ja tez bedac w szkole podstawowej kupowalam z moja przyjaciolka kapuste kiszona w pobliskim zieleniaku i zjadalysmy ja palcami, spacerujac po osiedlu :))

      Pozdrawiam.

    2. Ewelosa on 20 marca 2010 at 08:47

      Oj Kochana to i moja słabość – uwielbiam kajmak, toffi w wszelakiej postaci :)

      A Twój mazurek prezentuje się iście świątecznie – też robię z kajmakiem ale w tym roku może się skuszę na Twoją wersję:)

      serdecznie pozdrawiam

    3. dorotus76 on 20 marca 2010 at 09:46

      Piekny, a zdjecie profeska!
      I muszę pochwalić nowy szablon na stronie, bardzo mi sie podoba, jest bardziej przejrzysty, piekny!
      pozdrawiam :)

    4. Majana on 20 marca 2010 at 11:08

      Piękny mazurek! Ja juz mam totalny mętlik w głowie, bo nie wiem, który zrobić na święta :)

      Pozdrawiam!:)

    5. justyna28 on 20 marca 2010 at 14:38

      Super mazurek, na pewno skorzystam z pani przepisu. Też lubię mleko skondensowane,pamiętam takie mazurki z dzieciństwa, już czuję ich smak. Pozdrawiam.

    6. HaniaR on 20 marca 2010 at 14:48

      Moje czasy szkolno podwórkowe to „Polokokta”/ nie jestem pewna pisowni/ i kultowa oranżada w proszku – wsypywało się do ust, a wszystko w wilgoci rosło i przyjemnie musowało, już nie wspomnę o smaku słodko kwaśnym, ach !!! Twoi rodzice pewnie pamiętają te smaki. O walorach zdrowotnych nie ma co mówić, nie wszystko w życiu jest bezpieczne i zdrowe:-)Twój przepis na mazurek jest godny uwagi, zwłaszcza, bo mało pracochłonny, i z pewnością pyszny, ja bym na spód dodała kwaśnego dżemu. Pozdrawiam serdecznie w pierwszym ciepłym dniu, moja sunia zupełnie zwariowała, i tak szalała na spacerze, że teraz śpi jak nieżywa.

    7. Ola;p on 20 marca 2010 at 14:49

      Łał, ależ bialutki i śliczny:)

    8. Olga Smile on 20 marca 2010 at 21:54

      Dziękuję bardzo za miłe słowa pod adresem bloga i mazurka :) Polecam go serdecznie, bo jest prosty i smaczny :)

      HaniaR – oranżadę w proszku, a jakże pamiętam i to bardzo dobrze. Polokokty niestety nie, ale torebki z landrynkowym płynem na plaży, lody bambino roznoszone przez wędrownych sprzedawców i w dobie szaleństwa ptysia, który był krajową odpowiedzią na fantę hihihihi
      Pozdrawiam serdecznie
      Olga Smile

    9. Ania ze Wzgórza :) on 21 marca 2010 at 11:30

      och ja tez kocham kajmak, masę krówkową, toffi w każdej postaci :))) Mazurek wygląda zachęcająco, ktowie, może upiekę na święta? :)))

      Pozdrawiam :)

    10. Sjostra on 27 marca 2010 at 09:20

      Mleko na patelnię? Hmm, to nie trzeba tej puchy gotować i studzić pół dnia? Można po prostu z patelni? Olgo, jestem tu stała podglądaczką i ufam Twoim przepisom….no cóż…jest prosty, słodki, niedrogi…musze wypróbować jeszcze przed świetami

      pozdrawiam.

      ps. ja jestem z tych co to jak przez mgłę pamięta jeszcze oranżadę butelkową z kapslem na drucie

    11. Olga Smile on 27 marca 2010 at 09:50

      Sjostra – jak najbardziej na patelni kajmak pzygotowuję w kilka minut. To wersja szybka, jedyny jej minus to konieczność ciągłego mieszania ale mogę się poświęcić dla masy słodkości ;)
      Pozdrawiam serdecznie
      Olga Smile

    12. Ela on 27 marca 2010 at 17:14

      Pani Olgo, czy może Pani zdradzić jakiego rozmiaru blaszki najlepiej użyć?

      pozdrawiam

    13. Olga Smile on 27 marca 2010 at 18:23

      Ela – ja piekłam na płaskiej blaszce, zawinęłam rogi ciasta i nie potrzebowałam boków formy, może być więc każda blacha, najlepiej taka prosto z piekarnika lub mata sylikonowa – płaska.
      Pozdrawiam serdecznie
      Olga Smile

    14. Basia on 30 marca 2010 at 15:13

      Szykujac plan na Wielkanoc wzruszylam sie czytajac Pani wspomnienia. Ja uwielbialam jeszcze mleko w proszku wymieszane z cukrem, wynosilo sie to z domu w kubeczku i zjadalo ze smaczkiem. Mazurek bedzie upieczony na tegoroczna wielkanoc, wydaje sie przepyszny, juz nie moge sie doczekac…

    15. Olga Smile on 30 marca 2010 at 15:22

      Basia – wspomnienie są dla mnie bardzo ważne, w końcu kształtują późniejszy światopogląd, wpływają na odróżnianie dobra od zła i to, w jaki sposób wychowuję własne dzieci. Uczty przy piaskownicy wspominam do dziś i łezka mi się w oku kręci, bo było to ponad 25 lat temu, a ja nie wiem, kiedy ten czas upłynął. O tak, mleko w proszku, takie gęste, że aż ciężko było rozmieszać, słodkie niemiłosiernie u nas w domu rodzinnym też znikało w oka mgnieniu. Gdy przeczytałam Pani komentarz, aż zaczęłam zerkać na szufladę a małżonek się ze mnie ścienieje, że mam takie pokusy – a mam, nie da się ukryć hihihihi
      Mazurka kajmakowego polecam z całego serca – jest prosty, szybki do wykonania i smaczny.
      Pozdrawiam serdecznie
      Olga Smile

    16. Anna N_W on 31 marca 2010 at 09:54

      Co za genialnie prosty i smakowity przepis! Zrobię pierwszego w swoim życiu mazurka!

    17. Anna N_W on 2 kwietnia 2010 at 07:30

      Niestety, ale mazurek mi nie wyszedł. Na tak małą ilość ciasta puszka mleka to za dużo, i tak połowę a masa nie chce zastygnąć. Wszystko spływa z ciasta, można co najwyżej jeść łyżeczką.

    18. Olga Smile on 2 kwietnia 2010 at 08:15

      Ania N_w – konsystencja kajmaku zależy od długości jego smażenia i odparowania. Jeżeli jest bardzo gęsty na patelni, tak, że po przeciągnięciu łyżką tworzy się szeroka linia, to po schłodzeniu musi być zwarty. Konsystencja kajmaku smażonego na patelni musi przypominać ciepły budyń, wtedy nie ma siły zastyga i już!
      Z puszki mleka wychodzą mi 2 mazurki :) o ile nie pilnuję kajmaku, sprawdzając co chwilkę konsystencję i smak ;)
      PS. Właśnie kajmak się u mnie smaży, domowa produkcja świąteczna ruszyła :)
      Pozdrawiam serdecznie
      Olga Smile

    19. zoli on 3 kwietnia 2010 at 11:54

      Piekłam Pani mazurka, wyszedł bardzo ładny, jasny, bardzo dobrze zastygł, bardzo łatwa jest masa kajmakowa proponowana przez Panią, jednak następnym razem na pewno zrobię inny spód, co prawda ciasto tez wyszło ok, ale – profilaktycznie – podwoiłam na nie składniki. I mazurek, i metoda warte polecenia i uwagi, pozdrawiam.

    20. Iwa on 6 kwietnia 2010 at 15:26

      Witam poświątecznie :)
      Na Pani stronę trafiłam dopiero teraz, przed świętami, szukając jakiegoś przepisu z czego bardzo się cieszę :)
      Skorzystałam z pomysłu zrobienia kajmaku na patelni zamiast gotowac 3 godziny i miałam mały problem, ale może to wynikało z tego że brałam 2 puszki mleka… trwało to po prostu stanowczo dłużej niż 10 min!!, po dobrych 20min się wkurzyłam i odstawiłam patelnie robiąc co innego, wróciłam poczytać jeszcze raz o tym przepisie i postanowiłam się nie poddawać hehe :) Wstawiłam patelnie jeszcze raz na ogień i tym razem poszło lepiej chociaż też nie za szybko, ale w końcu zaczęło gęstnieć, chociaż kolor mógłby być ciemniejszy. Ale w sumie zastygł super!! Lepiej niż gotowane puszki w garnku.
      Ma Pani może ‚pomysł’ dlaczego u Pani trwało to 10 min a u mnie duuuzooo dłuzej?? (dwie puszki mleka, mały gaz, na woku, często mieszane – gdzie popełniłam błąd??)

      Pozdrawiam serdecznie :)
      Iwa

      ps. tarta z białą kiełbasą też super i bez problemów!!

    21. Olga Smile on 6 kwietnia 2010 at 15:43

      Iwa – witaj :) Myślę, że podstawowa różnica wynika z powierzchni parowania. W woku mleko wolniej się gotuje, gdyż główna powierzchnię parowania uzyskuje się na ścianach tej patelni a nie na środku. Ja smażyłam na normalnej, dużej patelni powlekanej teflonem. Po wlaniu mleka, miało ono wysokość około 1,5 cm. Szybciej odparowało :) i już :)
      Cieszę się, że mazurek i tarta smakowały :)
      Pozdrawiam serdecznie
      Olga Smile

    22. Iwa on 6 kwietnia 2010 at 16:42

      Tak też potem sobie myślałam … no cóż, człowiek uczy się na błędach, ale najważniejsze że jednak wyszło :D
      Przyznaję, ze jestem raczej beztalenciem kulinarnym ;) ale wypatrzyłam juz sporo przepisów na których będę ćwiczyć!! I nie omieszkam się pochwalić jak się uda hehe
      Pozdrawiam :)

    23. Olga Smile on 6 kwietnia 2010 at 16:57

      Iwa – nie ma beztalenci kulinarnych, mogą być tylko beznadziejne przepisy hihihihihi Pisz koniecznie, jak masz jakieś pytania, lub coś jest niejasne w przepisie – chętnie podpowiem :)
      Pozdrawiam serdecznie
      Olga Smile

    24. BARBARA on 21 kwietnia 2010 at 14:05

      Ten przepis też wypróbowałam.To mój faworyt-przepyszny !!!Wszedł już na stałe do mojego wypiekowego repertuaru.

    25. Olga Smile on 21 kwietnia 2010 at 17:45

      BARBARA – bardzo mi przyjemnie :) U nas też powstaje w kuchni nie tylko z okazji świąt a sam kajmak uwielbiam zajadać w każdej postaci, może być nawet prosto z patelni. Potem mam co prawda wyrzuty sumienia, no ale nie można w końcu całe życie odmawiać sobie smakołyków.
      Pozdrawiam serdecznie
      Olga Smile

    26. Przemek Wróbel na Facebook on 22 marca 2013 at 09:34

      uwielbiam kajmakowy :)

    27. Dorota Zmarzlak na Facebook on 22 marca 2013 at 09:42

      Kajmakowy to mus ale czekoladowy! :)

    28. Małgorzata Wojdat na Facebook on 22 marca 2013 at 09:44

      Ja poproszę mazurek wegański bez cukru :-)

    29. Sandra bakes a party na Facebook on 22 marca 2013 at 09:58

      oj ja tez kajmakowy, al taki prawdziwy, nie z puszki.

    30. Magdalena Żero na Facebook on 22 marca 2013 at 10:15

      mazurek bez cukru to nie mazurek ;)
      u mnie na stole jest kajmakowy i krolewski (mocno bakaliowy)

    31. Milena Rabcewicz na Facebook on 22 marca 2013 at 10:56

      Mhmmm…Uwielbiam

    32. Sabina Baranowska na Facebook on 22 marca 2013 at 11:51

      Z figami, z marcepanem :)

    33. Urszula Fuh na Facebook on 22 marca 2013 at 11:59

      Moja babunia kiedyś robiła taki wspaniały mazurek: był w smaku trochę cytrynowy, a trochę migdałowy, bity na parze, nie posypywany niczym na wierzchu, tylko pięknie rumiany. No niby zwykły, płaski placek, ale to najsmaczniejsze ciasto do kawy jakie kiedykolwiek jadłam! Niestety babuni już nie ma :’( a ja nie zapytałam nigdy cóż to było za cudo…

    34. Urszula Fuh na Facebook on 22 marca 2013 at 12:00

      Olga, widać dzielimy tę samą słabość… mleko z tubki – pychota!!

    35. Izabela Drygiel na Facebook on 22 marca 2013 at 12:38

      Robię go od lat, jest najlepszy!Dziękuję za przepis:)

    36. Olga Smile na Facebook on 22 marca 2013 at 12:55

      Jak lubicie słodkie mazurki, to nie ma siły, przypadnie Wam do gustu mazurek z marcepanem :) http://www.olgasmile.com/mazurek-z-marcepanem-migdalami-i-zurawina.html

    37. kasik on 14 stycznia 2014 at 21:13

      Ale pycha!

    38. zook on 21 maja 2014 at 17:34

      Ale pychota, prosze trzy porcje i jedna na jutro :)

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    *



    Dodaj zdjęcie

    Do swojego komentarza możesz dołączyć zdjęcie, np. wykonanej według prezentowanego tu przepisu lub Twojej własnej receptury potrawy. Sprawisz mi ogromną przyjemność, dzieląc się ze mną swoimi spostrzeżeniami :). Pamiętaj, że maksymalny rozmiar dodawanego zdjęcia to 500 kB, a nazwa pliku nie może zawierać spacji i polskich znaków. Wybrany przez Ciebie plik zostanie automatycznie dodany do Twojego komentarza.