Olga Smile

Pieczarki faszerowane

Autor:


    Dawno nie pokazywałam pieczarek faszerowanych a szkoda, bo z takim niepozornym w gruncie rzeczy grzybkiem można przygotować wyjątkowo smaczne przystawki, przekąski a nawet lekkie dania idealne na letnie leniwe popołudnia i późne kolacje.
    Wystarczy kombinowanie z dodatkami, składnikami a to w kuchni i gotowaniu lubię najbardziej, bo pomysł może przyjść dosłownie zewsząd a inspiracje znaleźć możemy w otwartej lodówce i na stole kucharza – każde miejsce jest dobre.
    Wiem, że zazwyczaj wybieramy jędrne białe pieczarki, których skórka jest wręcz nieskazitelna, tym razem jednak było inaczej. I nie myślcie proszę, że pokusiłam się na jakieś starsze egzemplarze, wręcz przeciwnie. Udało mi się kupić świeżutkie, piękniutkie i pachnące pieczarki polne dziko rosnące na łąkach. Czasami można takie zamówić na bazaru u zaprzyjaźnionego sprzedawcy, można też udać się na pole aby takowych rarytasów nazbierać, jednak ja na pieczarkach się nie znam i unikam eksperymentów kulinarnych zagrożonych spożyciem grzybów niejadalnych lub nie daj Boże trujących. W każdym razie o ile podgrzybki, prawdziwki, maślaki, koźlaki i kurki zbieram z wielkim zapałem i niesłabnącym entuzjazmem o tyle pieczarki zawsze ale to zawsze kupuję. Wolę chuchać na zimne.
    Pamiętam jak moja mam przygotowywała takie zwykłe pieczarki obtaczane w bułce tartej i jajku a następnie smażone na maśle. Uwielbiałam je, czekałam na nie i nie miałam absolutnie żadnych hamulców aby najeść się ich do syta, a nawet jeszcze bardziej. Takie klasyczne ciepłe dania są wprost wymarzone w domowej kuchni. Głównym ich minusem jest niestety czas, który spędza się przy patelni, bo pieczarki w panierce trzeba podać prosto z patelni ciepłe, skwierczące i pachnące masłem. Jak wiecie ja nie gotuję gdy mam już gości w domu, bo niczego w spotkaniach nie cenię tak jak wspólnego spędzania czasu. Nie mam ani ochoty ani potrzeby stać przy garach, gdy wszyscy się świetnie bawią. Tak sobie myślę, że właśnie te pieczarki mojej mamy były motorem moich kulinarnych eksperymentów z grzybami w kuchni.
    Do tej pory polecałam:
    Kolorowe pieczarki bankietowe, Proste pieczarki faszerowane jajkiem przepiórczym, Pieczarki faszerowane czosnkowymi bułeczkami, Pieczarki faszerowane ziemniakami i szpinakiem, Małe, acz ostre pieczarki i Faszerowane pieczarki fantastyczną sałatą miętową – pycha!
     
     
     
     
     
     
     
     

    * 10 dużych pieczarek
    * oliwa do smażenia
    * 2 duże ziemniaki
    * 4 jajka
    * pęczek szczypiorku
    * dwie czubate łyżki masła
    * sól
    * pieprz czarny
    * pietruszka do dekoracji
    Zaczynamy od farszu. Gotujemy jajka na twardo i ziemniaki w mundurkach. Gdy ziemniaki są już gotowe studzimy je w zimnej wodzie i obieramy ze skórki, podobnie postępujemy z jajkami :) W misce mieszamy ugniecione widelcem ziemniaki, jajka, miękkie masło, pocięty drobno szczypior, sól i pieprz. Koniecznie próbujemy czy czegoś do smaku nie brakuje. Masa powinna być wilgotna, maślana i bardzo smaczna. Pieczarki czyścimy, odrywamy im nóżki (brr znowu powiało grozą w temacie grzybowym) i smażymy na oliwie na bardzo dużym gazie. Nie zależy nam na puszczeniu soku przez grzyby a jedynie na podsmażeniu i uzyskaniu złotej, chrupiącej skórki. Gotowe grzyby zdejmujemy z patelni i pozwalamy im wystygną, następnie napełniamy masą jajeczną i dekorujemy natka pietruszki. Podajemy na zimno lub na ciepło po delikatnym podgrzaniu w piekarniku.

    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

    Zamieszczone w kulinarne przepisy Olgi: Dania do alkoholu, Dodatki do dań, Impreza w 30 minut, Imprezy, Jedzenie na impreze, Jedzenie na sylwestra - menu sylwestrowe, Karnawał, Przekąski, Przystawki, Tapas, Meze, Przepisy na grilla, Przepisy z grzybami, Rodzice na obiedzie, Tarta, quich, fritata i zapiekanki, W rodzinnym gronie, Wegetariańskie Party, Zimne przekąski – przystawki, Zimne przekąski – przystawki na imprezy karnawałowe |

    19 Komentarze/-y do Pieczarki faszerowane

    1. Grazyna on 22 lipca 2009 at 07:38

      Bardzo lubię pieczarki pod wszelkimi postaciami. Panierowane robię często w niedzielę. Ale takich na zimno nie znałam, dzięki za przepis!
      P.S. ja też grilluję pieczarki, same i w szaszłykach. Niebawem pokażę:)

    2. iis111 on 22 lipca 2009 at 22:18

      mniam mniam:D

    3. andzia-35 on 23 lipca 2009 at 19:08

      O, fajne!Z pewnością niedługo zrobię:)))

    4. Majana on 24 lipca 2009 at 12:25

      Witaj Olgo!:)
      Ja po urlopie a u Ciebie tyle nowych, pięknych pyszności!:))
      Pozdrawiam cieplutko:)

    5. Blk on 1 sierpnia 2009 at 11:30

      a ze szpinakiem by nie mogło być? :)

    6. Sówka on 28 listopada 2009 at 13:56

      Ciekawy przepis, nigdy jeszcze pieczarek faszerowanych ziemniakami nie robiłam, ale spróbuję. Często natomiast robię farsz z serem pleśniowym. Pycha!!!

    7. Olga Smile on 28 listopada 2009 at 17:10

      Sówka – świetna propozycja z serem pleśniowym, aromatyczne i ostre zestawienie delikatnych pieczarek, jak dla mnie super!
      Pozdrawiam serdecznie
      Olga Smile

    8. Karola on 14 stycznia 2010 at 19:48

      Zamierzam przygotować na jutrzejszą posiadówę ze znajomymi – napiszę w sobotę jak wyszło. A muszę przyznać, że trochę się nachodziłam za ładnymi, dużymi pieczarkami i w końcu takowe znalazłam… są naprawdę duże! Boję się, że się ładnie nie usmażą i będą surowe. Na jakiej ilości tłuszczu je smażyć?

    9. Olga Smile on 14 stycznia 2010 at 22:05

      Karola – smażysz mniej więcej na kilku łyżkach oleju. Co ważne, pieczarki muszą się usmażyć zewnątrz, a wewnątrz zachować chrupkość charakterystyczną dla grzybów. Pieczarki tak jak borowiki można śmiało zjadać na surowo, więc nie miej żadnej obawy. 0 właśnie, przypomniałam sobie, że miałam pokazać tatar z pieczarek :) :) :)
      Pozdrawiam serdecznie
      Olga Smile

    10. Karola on 15 stycznia 2010 at 10:30

      Uwielbiam surowe pieczarki i oczywiście wiem, że takie można jeść. Myślałam tylko, że te tutaj mają być całe usmażone – co wydało mi się wręcz awykonalne!, przy ich ładnym, pełnym wyglądzie (mówię o tych gotowych, na fotach). Będę próbować ;]
      Dzięki ;]

    11. Olga Smile on 15 stycznia 2010 at 11:07

      Karola – moje akurat były dosmażone w środku, ale zaliczały się do średniej wielkości :) nie wiem czy akurat bardzo duże się dosmażą ale nie podejrzewam aby był z tym jakiś problem. Najważniejsze to smażenie na dużym ogniu aby grzyby się usmażyły a nie zdążyły puścić soku, bo wtedy zmienią kolor na szarawy. Jeżeli masz bardzo duże pieczarki, to wyjmij łyżką blaszki, wtedy zachowamy biały kolor miąższu :)
      Pozdrawiam serdecznie
      Olga Smile

    12. Karola on 15 stycznia 2010 at 13:43

      Jezu! Całą kuchnię mam w tłuszczu! Ale ładnie się usmażyły… =D

    13. Olga Smile on 15 stycznia 2010 at 16:42

      Karola – super, że się udało :) :) :) i co smakowały?
      Pozdrawiam serdecznie
      Olga Smile

    14. milewka on 16 stycznia 2010 at 14:27

      Kurcze obsmażyłam pieczarki po wcześniejszym wydrążeniu,i zrobiły się całkiem płaskie.Hehe ale numer i jak mam je teraz nafaszerować?

    15. Olga Smile on 16 stycznia 2010 at 14:32

      milewka – o kurcze, miałaś za mały gaz i pieczarki zmiękły za bardzo, przez co ugięły się pod własnym ciężarem. Pieczarki smaży się krótko na bardzo dużym gazie, tak aby nie puściły płynów, wtedy są jędrne i zwarte. Co teraz …. może nie faszerować ich, a obtoczyć w bułce, jajku i zielonych świeżych ziołach poszatkowanych i podsmażyć krótko tak, aby miały ładną panierkę? Można podać je wtedy ze śmietaną z czarnym pieprzem.
      Pozdrawiam serdecznie
      Olga Smile

    16. Karola on 22 stycznia 2010 at 12:08

      Zapomniałam napisać jak wrażenia =)
      Pieczarki szybko zniknęły z talerza, musiałam działać natychmiastowo i odłożyć sobie jedną na później… a więc zjadłam na drugi dzień i stwierdziłam, że może kiedyś się jeszcze zdecyduję na faszerowane pieczarki (może, bo smażenie ich było strasznym przeżyciem =D olej miałam nawet w oku!) ale z innym nadzieniem – bardziej wyrazistym. Chociażby z pastą serową, moją ulubioną (ser żółty, majonez, czosnek). Ale nie będę się wymądrzać, bo może po prostu mi nie wyszły takie jak Tobie =D Moje były trochę mdłe, ale pomysł ekstra i zrobił furorę na imprezie. Dzięki za pomysł ;)

      P.S. Robię właśnie swoje pierwsze w życiu pierogi i proszę o trzymanie za mnie kciuków!

    17. Olga Smile on 22 stycznia 2010 at 12:33

      Karola – to super :) Za pierogi trzymam kciuki jak najbardziej a dokładniej za cierpliwość, miękkość ciasta i smak farszu. Uwielbiam pierogi, czasami nawet je robię ale potem zarzekam się, że długo nie dam się wrobić w lepienie grubo ponad setki pierogów. Szczęśliwie z czasem zapominam i znowu stoję godzinami przy blacie lepiąc i wałkując. A właśnie, z wałkowaniem poradziłam sobie maszynką do makaronu – piękne długie i cienkie paski z niej wychodzą idealne do wycinania kółek :)
      Pozdrawiam serdecznie
      Olga Smile

    18. Majka on 9 kwietnia 2013 at 11:13

      A ja mam takie pytanie: Czy obierasz pieczarki? Na zdjęciach widzę, że są nieobrane. Czy ta skórka nie będzie twardawa?

    19. Olga Smile on 9 kwietnia 2013 at 15:30

      Majka – zazwyczaj nie obieram, wtedy sok zostaje wewnątrz :)

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    *



    Dodaj zdjęcie

    Do swojego komentarza możesz dołączyć zdjęcie, np. wykonanej według prezentowanego tu przepisu lub Twojej własnej receptury potrawy. Sprawisz mi ogromną przyjemność, dzieląc się ze mną swoimi spostrzeżeniami :). Pamiętaj, że maksymalny rozmiar dodawanego zdjęcia to 500 kB, a nazwa pliku nie może zawierać spacji i polskich znaków. Wybrany przez Ciebie plik zostanie automatycznie dodany do Twojego komentarza.