Olga Smile

Pieczone buraki

Autor:


    Wpadła dzisiaj do nas znajoma z krótką wizytą w porze lunchu. Uwielbiam takie wyzwania i przygotowywanie dań szybkich, prostych, smacznych, kolorowych, takich, które kojarzą się z wiosną.
    Dla mnie symbolem wiosny są szparagi, botwina, uwijające się w pocie czoła pszczoły wśród kwitnących bzów i drzew jabłoni. Jednak w tym roku owy czas wesołego bzykania trzmieli i pszczół wygląda nieco inaczej. Właściwie w ogóle nie wygląda, gdyż ku mojemu zdziwieniu, mimo, że drzewa zasypane są kwieciem, w ich konarach panuje cisza. Zapewne za sprawą niskich temperatur pszczoły śpią i zupełnie nie garną się do zbierania pyłku, a tym samym zapylania kwiatów. Ciekawe, czy w tym roku na rosnących w moim ogrodzie drzewach pojawią się dorodne kosztele, papierówki i cukrówki. Stare drzewa owocują co dwa lata, więc w tym roku jest kolej na jabłka a w zeszłym były zbiory śliwek węgierek.
    Rano mama przywiozła mi kilka pęczków botwiny i okazałej cebulki dymki. Gdy dowiedziałam się o spotkaniu z Anną natychmiast przyszedł mi do głowy pomysł podania pieczonych buraczków z tymiankiem, cebuli dymki z solą, białego sera z czosnkiem i koniecznie do tego zestawu pieczonych bułek. Mój talerz rozmaitości tryskał kolorami, smakami, aromatami – pycha. Zjedliśmy ze smakiem warzywa, popiliśmy wodą z cytryną i kawą, oj tak … wiosna i jej smaki są cudowne.
    Do pieczonych w piekarniku warzyw pasuje ser kozi, ser owczy lub krowi. Ja miałam w lodówce 3 litry mleka, więc naprędce zrobiłam twaróg, który doprawiłam roztartym czosnkiem, cytryną i odrobiną tymianku. Istna eksplozja smaku.
    Często prosicie mnie abym dodała do przepisu informację, jaka ilość składników potrzebna jest na 1 osobę. W przypadku takiego lunchu należy liczyć po 1 pęczku botwiny i cebulki na osobę. Do tego garść sera i co najmniej 1 kajzerka. Podane proporcje składników wystarczą do skomponowania lunchu dla 3 osób. A z liści buraków przygotowałam … o tym napiszę następnym razem :)







    * 3 pęczki botwiny
    * 3 pęczki cebulki dymki
    * 3 litry mleka, a właściwie twaróg z 3 litrów mleka
    * 2 ząbki czosnku + główka do pieczenia
    * 3 cytryny
    * 50 ml oliwy, ja piekłam buraczki i cebulkę z oliwą, która została z mi z suszonych pomidorów
    * sól
    * tymianek
    * 3 bułki kajzerki lub inne bułki
    Buraczki umyłam, przecięłam na pół, wymieszałam dokładnie dłonią w rękawiczce z oliwą i ułożyłam na blaszce w piekarniku. Tak samo postąpiłam z cebulką i czosnkiem. Warzywa piekłam około 15 minut pod grillem rozgrzanym do 180 stopni C. W tym czasie wlałam mleko do garnka, dodałam roztarte drobno ząbki czosnku i sok z 3 cytryn. Mleko podgrzałam i gdy zaczęło się ścinać wyłączyłam. Masę odcedziłam na sicie wyłożonym gazą. Bułki pocięłam na plastry i usmażyłam na patelni grillowej.
    Gdy przyszedł gość nałożyłam na talerze buraczki, czosnek i cebulkę posypane solą morską i świeżym tymiankiem. Obok znalazł się ser i grillowanie bułki. Ach … pysznie było.

    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

    Zamieszczone w kulinarne przepisy Olgi: Ciepłe przekąski – przystawki, Ciepłe przekąski – przystawki na karnawał, Impreza w 30 minut, Imprezy, Jedzenie na impreze, Jedzenie na sylwestra - menu sylwestrowe, Karnawał, Pasty do chleba, Piknikowe menu, Przekąski, Przystawki, Tapas, Meze, Przepisy z burakami, Składniki, W rodzinnym gronie, Warzywa, sałaty i sałatki, Wegetariańskie Party |

    19 Komentarze/-y do Pieczone buraki

    1. mafilka on 7 maja 2010 at 07:00

      baaardzo fajne danie, bardzo :)

    2. Gosiek on 7 maja 2010 at 08:09

      Musiało być pyszne. Przepięknie wygląda. Z pewnością zrobię niebawem.

    3. majka on 7 maja 2010 at 08:13

      Brzmi przepyszie. Potrafisz wyczarowac na szybko nie lada smakolyki. Najbardziej zaintrygowal mnie ten wlasnorecznie zrobiony ser :) Podziwiam Cie :))

      P.S. Zamowilam Twoja ksiazke przez internet. Niestety bede mogla obejrzec ja dopiero w lipcu, jak pojade do rodzicow na wakacje. Juz sie nie moge doczekac :))

      Pozdrawiam!

    4. Paula on 7 maja 2010 at 08:34

      ciekawe zdjęcia, a buraczki w takiej wersji bardzo lubię :)

    5. OlaCruz on 7 maja 2010 at 09:23

      Podoba mi się taki zestaw. Zapamiętuję do zrobienia :)
      Naprawdę tak szybko można zrobić twaróg? Zawsze myślałam, że trzeba go zostawić na noc aby usunąć nadmiar płynu. Muszę wypróbować tą metodę.

    6. Olga Smile on 7 maja 2010 at 10:55

      OlaCruz – o popatrz. Na noc do odsączenia pozostawiam tylko sery podpuszczkowe jak na przykład bundz, który dopiero potem dalej „obrabiam” robiąc z niego sery żółte, pleśniowe, fetę lub oscypki. Sery zakwaszane jak twaróg czy ricotta zawsze odsączam na sicie wyłożonym pieluchą tetrową , odciskam i już, gotowe. Osobiście wolę sery twarogowe o mniej zwartej konsystencji. W każdym razie, nawet jeśli twaróg ma być ścisły, do krojenia nożem, to wystarczy, że poleży w sicie do godziny.
      Pozdrawiam serdecznie
      Olga Smile

    7. Aneta on 7 maja 2010 at 11:00

      Witam

      Fajne połączenie, ja nawet nasze klasyczne buraczki tarte doprawiam czosnkiem,oliwą i octem balsamicznym. Robię też sałatkę na zimno pieczone buraki cienko pokrojone, cebulka, czosnek, oliwa, pieprz, sól, cukier i ocet balsamiczny, wszystko wymieszać i do lodówki na godzinkę, ostatnio u znajomych jadłam też fajną sałatkę, buraczki ugotowane i pokrojone w kostkę, cebulka, czosnek, zielona pietruszka, doprawione i polane jogurtem greckim. Jak widać burak lubi czosnek( albo ja lubię :) ).
      Pozdrawiam
      P.S.
      Olga zrobiłąm na moje urodziny rybę w cieście, wyszła bardzo fajna i dawno już nie zebrałąm tylu okrzyków zachwytu.

    8. Olga Smile on 7 maja 2010 at 11:06

      Aneta – też lubię buraczki, im bardziej doprawione tym lepiej, chociaż muszą zachować słodycz. Jedynie, co mi w burakach przeszkadza to to, że farbują inne składniki dań, ale co tam … wynagradzają wszystko smakiem.
      Bardzo się cieszę, że rybka wyszła i smakowała – super!
      Pozdrawiam serdecznie
      Olga Smile

    9. aga-aa on 7 maja 2010 at 11:59

      ja w tym roku muszę w końcu kupić botwinkę, tamtym roku planowałam, planowałam i na planowaniu się skończyło :/

    10. OlaCruz on 7 maja 2010 at 12:04

      Olgo, nie wytrzymałam i od razu zrobiłam z połowy litra mleka :) Wyszedł fantastyczny twarożek. U mnie z kminkiem zamiast z czosnkiem. Następnym razem zrobię większą porcję, bo ta była bardzo malutka. Dzięki za przepis!

    11. Olga Smile on 7 maja 2010 at 12:16

      OlaCruz – super :) :) :)
      Pozdrawiam serdecznie
      Olga Smile

    12. Małgosia on 7 maja 2010 at 15:58

      Olga, a ile mniej więcej wychodzi tego sera z 3 litrów mleka? A buraczki tak w ogóle cudne. Mniam!

    13. Olga Smile on 8 maja 2010 at 09:55

      Małgosia – średnio z litra mleka wychodzi mi około 120 g serka.
      Pozdrawiam serdecznie
      Olga Smile

    14. dorota20w on 10 maja 2010 at 15:46

      ale piękne zdjęcia !

    15. Małgosia on 15 maja 2010 at 21:57

      Robiłam! Buraczki pierwsza klasa! A ten chlebek z serkiem i czosnkiem….Nawet mój mięsożerny mąż nie marudził, że ma kolację wegetariańską ;)

    16. Agnieszka on 20 maja 2010 at 15:11

      Kobieto, no i jak ja mam tę moja proteinową dietę stosować, jak Ty ciągle coraz lepsza…echhh…
      Buraczki mi względnie wolno, tylko że mleko bez tłuszczu mogę tylko…..myślicie, że dr. Dukan się obrazi, jak nagnę Jego zasady i zrobię sobie taki twarożek?:-))
      Pozdrowienia!

    17. Olga Smile on 21 maja 2010 at 23:05

      Agnieszka – mam nadzieję, że Dukan przymknie oko na odstępstwo od kieratu diety :)
      Pozdrawiam serdecznie
      Olga Smile

    18. staly gosc on 10 sierpnia 2010 at 18:26

      wyszlo hmm… za slodkie;p slodka cebulka, slodkie buraczki tylko twarozek lekko przelamywal smak, ale dla mnie to za malo.

    19. Olga Smile on 14 sierpnia 2010 at 20:31

      staly gosc – polecam mocniej doprawić buraki, sowitą ilością soli, czosnkiem, octem balsamicznym. Każdy musi doprawić dania zgodnie z własnymi preferencjami smakowymi :)
      Pozdrawiam serdecznie
      Olga Smile

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    *



    Dodaj zdjęcie

    Do swojego komentarza możesz dołączyć zdjęcie, np. wykonanej według prezentowanego tu przepisu lub Twojej własnej receptury potrawy. Sprawisz mi ogromną przyjemność, dzieląc się ze mną swoimi spostrzeżeniami :). Pamiętaj, że maksymalny rozmiar dodawanego zdjęcia to 500 kB, a nazwa pliku nie może zawierać spacji i polskich znaków. Wybrany przez Ciebie plik zostanie automatycznie dodany do Twojego komentarza.