Olga Smile

Placki dyniowe

Autor:


    Moja kochana mama przywiozła mi dwie wielkie, pękate dynie kupione na jednym z warszawskich bazarów. Uwielbiam dynię. Już kilka razy o niej pisałam, że gdy tylko zaczyna się sezon dyniowy ja wiecznie coś dyniowego przyrządzam. Ale to dopiero początek dyniowych pyszności, bo zawsze przygotowuję zupy minimum w trzech rodzajach no i fantastyczne dyniowe placuszki z różnymi dodatkami, jak ser, szałwia, cebulka czy ostra papryka. Są świetne na ciepło i na zimno. Smakują wybornie jako uzupełnienie wegetariańskiego posiłku, jako dodatek do sałaty, jako klasyczny ciepły kotlet lub dla dzieci zamknięty pomiędzy dwoma kawałkami bułki. Ale nie tylko dzieciakom smakuje, bo gwarantuję, że gdy pójdziecie na grzyby i międzyczasie wyjmiecie z koszyczka taką bułkę z dynią, popijecie smakową herbatą z termosu, to od razu nabierzecie sił i chęci do dalszych poszukiwań leśnych darów natury. Takie placuszki poprawiają nastrój, są dla mnie wspomnieniem lata i takim lekkim cudownie kolorowym daniem.

    Zawsze lubiłam wegetariańskie, warzywne kotleciki i często je przygotowuję. Właściwie do tego celu nadają się każde warzywa ale u mnie w kuchni zdecydowanie prym wiodą cukinia, dynia, kabaczek i bakłażan.


    Porcja na 14 placuszków

    * 0,5 kg obranej i stratnej na paseczki dyni
    * 5 cebulek dymek z zieloną częścią
    * 1 opakowanie sera feta, ja wybieram grecki twardy
    * 3 jajka
    * 2 łyżki czubate bułki tartej i jeszcze trochę do obtaczania
    * sól
    * odrobina tartego sera żółtego do posypania
    * masło lub oliwa

    Dynię obieram i ścieram na tarce z małymi oczkami. Ja robię to z wygody przy pomocy robota kuchennego. Do dyni odkładam pociętą cebulkę dymkę z całym szczypiorem, startą na tarce fetę, jajka, bułkę trata i odrobinę soli. Całość mieszam dokładnie ręką do momentu, aż uda mi się utworzyć z masy kotleciki. Będą one dość miękkie i średnio zwarte, ale po usmażeniu będą w sam raz! Lekko obtaczam je w bułce i smażę na maśle lub oliwie po kilka minut z każdej strony. Wykładam na talerz i podaje na zimno, lub po uprzednim podgrzaniu na ciepło, ale wtedy wszystko układam w naczyniu żaroodpornym i podgrzewam pod grillem.

    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

    Zamieszczone w kulinarne przepisy Olgi: Ciepłe przekąski – przystawki, Ciepłe przekąski – przystawki na karnawał, Impreza w 30 minut, Imprezy, Imprezy dla dzieci, Jedzenie na impreze, Jedzenie na sylwestra - menu sylwestrowe, Karnawał, Pasty do chleba, Przekąski, Przystawki, Tapas, Meze, Rodzice na obiedzie, W rodzinnym gronie, Warzywa, sałaty i sałatki, Ważne imprezy świateczne i weselne, Wegetariańskie Party, Zimne przekąski – przystawki, Zimne przekąski – przystawki na imprezy karnawałowe |

    23 Komentarze/-y do Placki dyniowe

    1. Lukrecja on 29 września 2008 at 09:05

      muszę się przyznać że nie jadłam dyni, u mnie w domu się jej nie robiło, teściowa też jej nie robi, wiec ja też nie
      ale jak znajdę w sklepie to będzie ten pierwszy raz – i już wiem gdzie szukać pomysłów na dynie :)

    2. Majana on 29 września 2008 at 10:21

      Olgo, piękne są te placuszki, takie złote – sliczne i bardzo apetyczne. Kochana, co sie dzieje z Twoim szablonem ? Wszystko sie rozjeżdża…

    3. mysza klapsiara on 29 września 2008 at 10:23

      Ostatnio intensywnie poznaję dynię i wszystkie jej smaki. Przepis więc wypróbuję na pewno!

    4. Olga Smile on 29 września 2008 at 10:48

      Majanko – napisałam na maila, bo sprawdzam a jakiej przeglądarce, jak chodzi strona. Z Operą nie najlepiej funkcjonuje ale z IE i Mozillą świetnie. Może wielkość monitora tu gra rolę. Spróbuj jeszcze kliknąć w przeglądarce widok – zmniejsz i zobaczymy.
      Pozdrawiam serdecznie
      Olga Smile

    5. Majana on 29 września 2008 at 11:14

      Olgo, rzeczywiscie jak zmniejsze widok jest wszystko w porządku! :)))

    6. Gosi@ on 29 września 2008 at 12:09

      bardzo lubimy dyniowe rzeczy,corka jesienia sie co tydzien pyta,kiedy bedzie dyniowa zupka :),ale takich placuszkow jeszcze nie robilam,bardzo apetycznie wygladaja :)
      Pozdrawiam :)

    7. Olga Smile on 29 września 2008 at 12:27

      Majano – super :)
      Pozdrawiam serdecznie
      Olga Smile

    8. Olga Smile on 29 września 2008 at 12:28

      Gosi@ – i są bardzo smaczne, powinny córuni przypaść do gustu, bo są zdecydowanie pyszne!
      Pozdrawiam serdecznie
      Olga Smile

    9. zemfiroczka on 29 września 2008 at 14:57

      O rany! aleś mi smaku narobiła, ja uwielbiam warzywne kotlety, placuszki i co tam jeszcze! ;)Z dyni jeszcze nie robiłam, właściwie nic jeszcze z dyni nie robiłam, jedynie pożerałam ze słoika. A risotto mi się marzy, z szałwią- bo podobno te dwie smacznie grają w parze ;)

      Pozdr
      (zemfi z IE pisząca ;)

    10. zemfiroczka on 29 września 2008 at 15:01

      Ach, Olgo! dobra wiadomość!- na widoku 80% w Operze już jest ok, tylko czcionka troszkę tycia w czasie pisania komentzarza, ale wszystko pozostałe gra! :)
      Ufff, no to IE już mogę podziękować- kamień z serca ;)

      pozdr

    11. qoopka on 30 września 2008 at 22:12

      super placuszki,musze sie w koncu zabrac do dyni bo zwykle stanowia ozdobe a potem gnija sobie od spodu zanim sie zorientuje :) stronka ladnie wyglada :) fajna zmiana

    12. Malta on 1 października 2008 at 21:10

      Pięne te placuszki! Zrobię je, bo pumpkina jeść mogę!

    13. Łasuch w kuchni on 2 października 2008 at 12:31

      Mniam, mniam. coś mi się wydaje, że czas wrócić do kuchni i coś upichcić :-) te kotleciki są sam raz jak dla mnie :-) A dyni teraz pod dostatkiem, więc trzeba się brać do roboty.

    14. Ania on 2 października 2008 at 15:35

      Witaj – dzis odkrylam Twoja fantastyczna strone – i poza tym ze przepisy naprawde kusza, sa zamieszczone swietne pomysly – to wykonana jest pieknie i bardzo estetycznie
      a jako fan dyni – znalazlam tu 2 cudowne przepisy – na placuszki – dotychczas znalam je w wersji z cukinia-ale dzis wyprobuje Twoj przepis:) i na galaretke- dotychczas o tym przepisie tylko slyszalam- i ze ta galaretka pyszna jest – jednym slowem strona bardo mi sie spodobala i bede tu zagladac czesciej, pozdrawiam serdecznie, aneczka

    15. Olga Smile on 2 października 2008 at 23:52

      qoopka – warto poeksperymentować z dynią. Gdy się zacznie zapewne wejdzie na stałe do menu jak cukinia czy bakłażan :) Przynajmniej u mnie tak jest :)
      Pozdrawiam serdecznie
      Olga Smile

    16. Olga Smile on 2 października 2008 at 23:53

      Malto – nie możesz ze względu na melasę buraczaną tak? Możesz zastąpić pumpernikla każdym innym ciemnym chlebem, ale zapewne masz tym względzie znacznie większe doświadczenie niż ja!
      Pozdrawiam serdecznie
      Olga Smile

    17. Olga Smile on 2 października 2008 at 23:54

      Łasuszku – i jak skusiłaś się?
      Pozdrawiam serdecznie
      Olga Smile

    18. Olga Smile on 2 października 2008 at 23:55

      Aniu – witam serdecznie :) Bardzo dziękuję za miłe słowa! Cieszę się, że podoba się Tobie u mnie i oczywiście zapraszam częściej :)
      Pozdrawiam serdecznie
      Olga Smile

    19. Łasuch w kuchni on 4 października 2008 at 10:39

      Tak, tak. Po wielu dniach nieobecności w kuchni wreszcie wygospodarowałam chwilę dla siebie i dla mojej kuchni no i upiekłam. Ale przyznam szczerze, że jak dla mnie takie kotleciki i wzszystkie podobne najlepsze są prosto z patelni, gdy skórka z bułki tartej jest jeszcze gorąca i chrupiąca. Zawsze staram się upiec tylko tyle ile zjem. A to co zostaje wkładam do lodówki i zawsze smażę tuż przed podaniem. A twoja propozycja połączenia słodkiej dyni ze słoną fetą jest niezwykle interesująca. Po prostu pycha :-)

    20. Olga Smile on 4 października 2008 at 10:41

      Łasuszku – bardzo się cieszę, że smakowało :)
      Ja smażę a jak chcę podać gościom ciepłe to wstawiam pod grill w piekarniku. Wtedy odzyskują chrupkość skórki :)
      Pozdrawiam serdecznie
      Olga Smile

    21. Burgery z dyni i sera feta | Dom Na Teneryfie on 17 listopada 2011 at 16:56

      [...] serem.Dziś jednak przepis nie na zupę a na kotleciki z dyni:) Już dość dawno natrafiłam na ten przepis u Olgi Smile i muszę przyznać, że jest to najlepszy przepis na bezmięsne burgery jaki do tej pory [...]

    22. Baś on 5 sierpnia 2013 at 18:59

      Pozwole sobie skomentowac chociaz widze ze komentarze sa z 2008 roku :) Cyz jest jakas sznasa zeby zrobic te placuszki bez dodawania jajek? Nie jestem weganka co prawda ale staram sie nie uzywac jajek do roznego rodzaju kotletow itp. Robilam te placuszki juz dwa razy i za kazdym musialam dodac jajko bo inaczej masa byla tak rzadka ze nie dalo sie jej w zaden sposob smazyc.. Nawet dodanie maki i kaszy manny nie pomoglo.. A sa przepyszne wiec chcialabym je robic czesciej :)) Olgo masz jakis pomysl?

    23. Olga Smile on 5 sierpnia 2013 at 21:06

      Baś – odciśnij startą dynie na gazie, daj jej 30 minut na puszczenie soku, to raz, dwa dodaj zamiast każdego jajka 1 łyżkę mąki ziemniaczanej. I spokojnie wyjdą wspaniałe :)

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    *



    Dodaj zdjęcie

    Do swojego komentarza możesz dołączyć zdjęcie, np. wykonanej według prezentowanego tu przepisu lub Twojej własnej receptury potrawy. Sprawisz mi ogromną przyjemność, dzieląc się ze mną swoimi spostrzeżeniami :). Pamiętaj, że maksymalny rozmiar dodawanego zdjęcia to 500 kB, a nazwa pliku nie może zawierać spacji i polskich znaków. Wybrany przez Ciebie plik zostanie automatycznie dodany do Twojego komentarza.