Ryba w cieście krok po kroku

[sociallocker id="7552"]
Zgodnie z obietnicą przedstawiam krok po kroku jak zrobić rybę w cieście :) Pełen przepis podałam w Ryba w cieście, czyli mega atrakcyjny łosoś z cudnym farszem
1. Wszystkie składniki ciasta łączymy razem i wyrabiamy do momentu, aż będzie miękkie i elastyczne jak ciasto na bułeczki pszenne. Odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce (ja stawiam je pod halogenami) na około 30 minut, aż podwoi swoją objętość.
W tym czasie rozbieramy filet z łososia. Zdejmujemy skórę i wyjmujemy z ryby wszystkie ości. Odcinamy płetwy, jeżeli są, i przyglądamy się filetowi. Teraz musimy odciąć jeden kawałek o szerokości około 10 cm i długości 20 cm, umieścić w misce i skropić sokiem z ½ lub całej cytryny. To będzie nasz główny wkład rybny. Pozostałą część ryby, a będzie to około 300g-350g mielimy w malakserze lub innym robocie z nożami. Wyjmujemy rybę i następnie wrzucamy do robota pokruszoną w rękach kajzerkę. Miksujemy chwilę, aż się rozdrobni, wkładamy ponownie rybę, chrzan, śmietanę, koperek, skórkę otarta z cytryny i sok z 1 – 1,5 cytryny, sól, pieprz, gałkę i całość miksujemy kilka sekund (można jeszcze ododać cebulę białą, curową, dymkę lub duszonego pora). Gdy powstanie nam w miarę ścisła masa, to znak, że jest gotowa.
2. Ciasto dzielimy na dwie części. Pierwszą rozwałkowujemy na taką wielkość, jakiej ma być gotowa rybka. Ja robię to na papierze do pieczenia, bo wiem, że mam tej wielkości blaszkę, większa rybka nie zmieści mi się do piekarnika.
3. Na kartce z bloku rysujemy dowolny kształt ryby, lepiej aby była pękata, wtedy więcej farszu się zmieści, powinna bardziej przypominać leszcza niż szczupaka, że tak to obrazowo ujmę. Nożyczkami wycinamy rybkę i możemy brać się za ciasto. Przykładamy nasz kształt rybki wycięty z kartki i z ciasta wycinamy dokładnie taki sam kształt. Ja narysowałam kształt na cieście patyczkiem drewnianym i pomięłam zabawę z blokiem rysunkowym.
4. Kółkiem do pizzy wycinamy kształt rybki z ciasta.
5. Na środek ciasta układamy ½ farszu rybnego. Zostawiamy minimum po 1 cm od krawędzi, aby ciasto się łatwo zlepiło.
6. Na farsz kładziemy łososia.
7. A na łososia drugą część farszu.
8. Przykrywamy drugą częścią rozwałkowanego ciasta. Tu drobna sugestia, im ciasto będzie grubsze, tym łatwiej będzie nam wycinać łuski, dlatego warto zrobić placek grubości mniej więcej takiej jak cienka pizza, czyli troszkę ponad 3 milimetrowe.
9. Dociskamy ciasto do farszu i delikatnie przechodzimy do krawędzi, aby pozbyć się zbędnego powietrza. Ja ugniatam krawędzie dodatkowo palcem.
10. Biorę nożyk do pizzy i odcinam nadmiar ciasta.
11. Teraz czas na płetewki, docinam je z ciasta na dowolną wielkość, trzeba uwolnić wyobraźnię.
12. Krawędzie rybki dogniatam widelcem, tak jak pierogi.
13. Kształt płetewek i ogona, a dokładnie ich prążkowanie, wykonuję przy pomocy drewnianego patyczka grillowego, lub łopatki do ciasta, dociskając je na całej długości.
14. Z kawałka ciasta formuję wałeczek, którzy przylepiam w 1/3 długości ryby. Pomaga mi przy tym lekkie zwilżenie go wodą. Dociskam go delikatnie na całej długości.
15. Teraz czas na łuski. Formuję je, tak jak pisałam, przy pomocy nożyczek. Ustawiając je prawie równolegle do ciasta nacinam ciasto ostrożnie tak, aby nie przebić się do farszu. Dlatego warto zostawić od góry grubsze ciasto. I tak na całej długości.
16. Pod koniec, jest dość trudno, dlatego wkładam dłoń pod papier i uwypuklam sobie dany kawałek ryby, w tym wypadku zaraz przy ogonie.
17. Przy pomocy karbowanej wycinarki wycinam oko, a dziurkę w cieście mniejszą wycinarką okrągłą.
18. Tą samą małą wycinarką okrągłą wycinam dziurkę w cieście. Posłuży nam jako oko i kominek.
19. Karbowane kółko nakładam zwilżając wcześniej wodą na wycięte oko w rybce.
20.Formuję dwie kulki, które stają się usteczkami ryby :)
21. Czas na kominek. Folię aluminiowa składam kilkakrotnie i nawijam na trzonek od tłuczka do mięsa. Z moich przyrządów kuchennych ma najlepszą średnicę.
22. W „oko” musimy włożyć rurkę zrobioną ze zwiniętej folii aluminiowej, aby para mogła swobodnie wydobywać się z ryby bez narażania jej na pęknięcie.
23. Rybę smaruję roztrzepanym jajkiem, delikatnie, aby łuski ponownie nie przylepiły do ryby.
24. A jak się jednak przylepią to odlepiam je przy pomocy wykałaczki lub drewnianego patyczka.
25. Gotową rybę wstawiam do piekarnika początkowo nagrzanego do 220 stopni na 15 minut, następnie zostawiam na około godzinę w temperaturze 170 stopni. Jeżeli chcemy podać ją na ciepło, to stawiamy na stole lub ponownie podgrzewamy przed samym podaniem.
26. Po upieczeniu wyjmujemy kominek.
27. Jeżeli natomiast będziemy zalewać rybę galaretką, to musimy ją wystudzić do temperatury pokojowej i dodatkowo mocno schłodzić w lodówce.
W garnuszku rozpuszczamy około 0.8 litra wody z bulionowa kostką warzywną, no chyba, że rybę przygotowuję z galaretą z rosołu ale to poza świętami. Żelatynę mieszam w odpowiednich proporcjach w wywarem i lekko schładzam, aż stanie się gęsta. Taką tężejącą galaretką zalewam partiami przez kominek z foli (lub po wyjęciu go przy pomocy lejka) naszą rybkę. Robię to na raty i schładzam w lodówce w międzyczasie, aby uniknąć wyciekania galarety bokami. Rybkę podajemy, gdy galareta całkowicie zastygnie, kroimy na plastry ale dopiero na stole, jak wszyscy zdążą się na nią napatrzeć :) :)

A właśnie i jeszcze jedno. Jeżeli planujemy rybkę podać na zimno w galarecie, to po wyjęciu z piekarnika jej nie podnośmy jej ani nie przenośmy czy przesuwajmy. Niech sobie wystygnie na blaszce i najlepiej na blaszce również wstawić ją do lodówki i na niej również zalewać. Zależy nam na zachowaniu kształtu i ściśnięciu farszu, który jest na dole i na górze łososia.
Właśnie zjedliśmy rybkę chyba pęknę ;) nie żałowałam sobie niestety :)

Smacznego :)


[/sociallocker]



NEWSLETTER z przepisami Olgi Smile - wpisz email:

Olga Smile



24 Komentarze/-y do Ryba w cieście krok po kroku

  1. Ania on 17 listopada 2009 at 10:06

    Super! Dzięki za świetny pokaz.Robię, a raczej próbuję….
    Pozdrawiam

  2. Olga Smile on 17 listopada 2009 at 13:16

    Ania – daj znać jak wyszło :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  3. renata on 6 grudnia 2009 at 20:24

    Przyglądam się zdjęciom i skład farszu coś mi się nie zgadza z tym na zdjęciu. Olgo, czy tam jest jeszcze cebula, ogórek lub oliwki – bo na zdjęciu widać jakieś jasne zielonkawe kawałki i nie mogę ich skojarzyć z tym co podane jest w przepisie?

  4. Olga Smile on 6 grudnia 2009 at 21:39

    renata – w tym akurat farszu była jeszcze podsmażona cebula :) Rybę instruktażową przygotowywałam po pokazaniu pierwszej na stronie (zjedzonej) i musiałam zrobić rybkę ponownie kilka dni później, stąd różnica w farszu. Masz oko – super :) Czasami robię go z cebulą dymką, innym razem ze zwykłą, czasami pomijam ją zupełnie, innym razem dodaję podsmażonego pora – skład farszu jest u mnie mega elastyczny :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  5. monia on 7 grudnia 2009 at 14:00

    Jakiej innej rybki można użyć do farszu bo nie przepadam za łososiem?

  6. Olga Smile on 7 grudnia 2009 at 14:23

    monia – właściwie każdej. Nie wiem, czy lubisz halibuta, on pasowałaby jako wkład. Inne ryby o delikatnym smaku możesz mielić na farsz. Przygotowywałam również taką rybę w cieście z tołpygi, jednak ma ona typowo słodkowodny smak – kwestia gustu :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  7. Małgosia on 20 grudnia 2009 at 21:00

    Jejku. To arcydzieło.
    Powiedziałam ja, czyli kulinarne zero :)
    Podziwiam!

  8. Olga Smile on 20 grudnia 2009 at 22:44

    Małgosia – no wiesz, ja wychodzę z założenia, że każda kobieta jest świetną kucharką, tylko czasami jeszcze się o tym nie przekonała! Dziękuję za miłe słowo :)
    Zobacz taka rybka jest prosta, wystarczy krok po kroku pobawić się w wylepiankę a efekt murowany!!!
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  9. sylwia on 24 grudnia 2009 at 12:12

    witam,
    mam !!!
    a jak mogę pochwalić się foto???

  10. Olga Smile on 24 grudnia 2009 at 12:38

    Sywlia – prześlij zdjęcie jak możesz do mnie na maila olgasmile@smakimprezy.pl a ja dostawię je w komentarzu ze stosownym popisem, że to Ty rybkę popełniłaś :) :) :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  11. Paulina on 9 stycznia 2010 at 22:20

    Olga rybka jest świetna, chyba sama taka popełnie w najbliższym czasie :) dzięki za inspirację!

  12. Olga Smile on 10 stycznia 2010 at 16:34

    Paulina – cała przyjemność po mojej stronie :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  13. Beata on 28 stycznia 2010 at 17:33

    fantastyczna! genialny pomysł!

  14. magdzik88 on 15 grudnia 2010 at 16:06

    mam pytanko odnosnie ciasta, czy moze byc to ciasto francuskie?

  15. Olga Smile on 15 grudnia 2010 at 16:13

    magdzik88 – raczej nie – francuskie nasiąka, piecze się szybko i tworzy warstwy, które wypuszczą cały sok na zewnątrz.
    Pozdrawiam Olga Smile

  16. jarek on 21 grudnia 2012 at 20:10

    super rybka obejrzałem jak ją robisz z 5 razy no i zabieram się sam do zrobienia takiej

  17. Przepisy z ziemniakami | I Am Lansing on 6 maja 2013 at 18:41

    [...] Ryba w cieście krok po kroku [...]

  18. Willki on 15 listopada 2013 at 12:10

    Wspaniały przepis na rybę pieczoną.

  19. SOFIA on 16 listopada 2013 at 16:12

    Takich przepisów nigdy dość, proszę o jeszcze! Pozdrawia Kinga

  20. Monika Wende na FaceBook on 19 grudnia 2013 at 14:52

    Arcydzieło! Szkoda będzie jeśc.

  21. Anna Nowocinska-Kwiatkowska na FaceBook on 19 grudnia 2013 at 20:04

    no cudne!!!! szkoda ze nie moge zrobic

  22. Nie-Matka Polka na FaceBook on 19 grudnia 2013 at 20:07

    Jak widzę instrukcję krok po kroku, to takie trudne to się nie wydaje. Poczekam jednak na kolejne święta ;)

  23. Janina Drążkowska na FaceBook on 19 grudnia 2013 at 20:33

    trudne i pracochłonne ,podziwiam

  24. Aneta Dastych na FaceBook on 19 grudnia 2013 at 23:11

    Robiła dwa razy, z twojego przepisu, trochę modyfikowałam farsz. Fajny smak, no i oczywiście wniesienie półmiska z rybą budzi zachwyt gości :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*



Dodaj zdjęcie

Do swojego komentarza możesz dołączyć zdjęcie, np. wykonanej według prezentowanego tu przepisu lub Twojej własnej receptury potrawy. Sprawisz mi ogromną przyjemność, dzieląc się ze mną swoimi spostrzeżeniami :). Pamiętaj, że maksymalny rozmiar dodawanego zdjęcia to 500 kB, a nazwa pliku nie może zawierać spacji i polskich znaków. Wybrany przez Ciebie plik zostanie automatycznie dodany do Twojego komentarza.