Olga Smile

Śledzie w sosie z musztardowym

Autor:


    Dzisiaj publikuję przepis znacznie później niż zazwyczaj. Ale w końcu zdecydowałam się na kolejnego śledzika do przedstawienia. Cały dzień stałam od rana przy kuchni i przygotowywałam pełną kolację wigilijną. Jutro w myśl mojej zasady „Nie stój przy garach gdy goście za stołem” muszę się tylko wyszykować i ustawić jedzenie na stole, już nic nie robię, no chyba, że herbatę z cytryną. W lodówce czekają śledzie korzenne, śledzie z jabłkiem, śledzie w sosie musztardowym z domieszką carry i klasyczne śledzie z cebulką. Ponadto amur w galarecie, karp smażony, który jutro tylko zostanie podgrzany pod grillem, sałatka warzywna i pieczarkowa a do tego obowiązkowo prosty kulebiak z kapustą i grzybami. Postawię jeszcze łososia wędzonego, mały słoiczek kawioru i koniecznie hit sezonu ciemną zupę grzybową z własnej roboty makaronem. Na słodko zaproponuję proste desery z makiem ale o tym jutro rano, bo wystarczy 20 minut aby podać świetne świąteczne dania. Będzie to więc propozycja na ostatnią chwilę :)
    Strasznie się dzisiaj napracowałam, pleców nie czuję od tego stania w kuchni, ale najważniejsze, że mam już wszystko gotowe. To dodaje mi sił :)
    Zrobiłam dzisiaj jeszcze jednego śledzia ze śliwkami i imbirem. Taki sos przygotowuję od lat do pieczeni i sprawdza się świetnie, pomyślałam więc, że z odrobiną cytryny powinien również sprawdzić się do śledzia, niestety jednak nie bardzo. Dlatego nie będę o nim w tej chwili pisać :)

    W każdym radzie śledź musztardowy jest przepyszny. Pamiętam kiedyś kupowałam śledzia w takim sosie ale był on dla mnie za ciężki, po kilku eksperymentach opracowałam  w końcu przepis, który odpowiada mi najbardziej, czym z chęcią się z Wami zaraz podzielę.

    Ten przepis jest moją piątą propozycją w ramach zabawy Kuchnia Świąteczna i Noworoczna


    * około 400g śledzi matiesów lub w typie matiasów z zalewy oliwnej
    * 250g gęstej śmietany, ja lubię 18% marki Piątnica
    * 3 łyżki delikatnego majonezu
    * 2 czubate łyżeczki musztardy ostrej, ja dałam Dijon
    * 4 czubate łyżki musztardy francuskiej
    * 2 łyżeczki carry
    * 2 łyżeczki kurkumy
    * odrobina siekanej cebulki i plasterków cebuli do położenia na śledziu
    * koperek do dekoracji
    Tu nie ma żadnej filozofii. Wszystkie składniki sosu mieszamy dokładnie razem i próbujemy. Dla mnie te właśnie proporcje są najlepsze. Należy wybierać delikatny majonez, aby nie był zbyt octowy, gdyż ostrość sosu nadana zostanie przez musztardy w związku z tym nie ma konieczności go jeszcze dodatkowo zakwaszać.
    Śledzia wyjmuję z opakowania, odcedzam, tnę na kawałki, układam na półmisku, dodaję na wierzch kilka kółek cebulki i obficie polewam sosem musztardowym.

    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

    Zamieszczone w kulinarne przepisy Olgi: Dania do alkoholu, Imprezy, Jedzenie na impreze, Jedzenie na sylwestra - menu sylwestrowe, Karnawał, Przekąski, Przystawki, Tapas, Meze, Rodzice na obiedzie, Ryby i owoce morza, Sosy i dresingi, W rodzinnym gronie, Ważne imprezy świateczne i weselne, Weekendy i tygodnie kulinarne, Wigilia, Zimne przekąski – przystawki, Zimne przekąski – przystawki na imprezy karnawałowe |

    7 Komentarze/-y do Śledzie w sosie z musztardowym

    1. Majana on 23 grudnia 2008 at 20:23

      Olgo, jak pięknie je podajesz! :)) Jak zawsze u Ciebie uroczo , a takie śledziki muszą być pyszniutkie :)

    2. Liska on 23 grudnia 2008 at 20:36

      Olgo, podziwiam Cię! Jak czytam o tych śledziach, mam ochotę lecieć do sklepu po matjasy (na szczęście już późno ;-) Widzę, że jesteś naprawdę niezła w owocach morza i dużo eksperymentujesz – myślisz, że dałoby radę zrobić samemu małże w takim różowym sosie, jak sprzedaje firma Abbra? Pozdrawiam świątecznie!

    3. Olga Smile on 23 grudnia 2008 at 20:52

      Majana – dziękuję bardzo, jak zawsze jesteś dla mnie taka miła :)
      Pozdrawiam serdecznie
      Olga Smile

    4. Olga Smile on 23 grudnia 2008 at 21:01

      Liska – dziękuję bardzo za miłe słowa i komplementy :) Też uwielbia małże Abbra najlepsze są jedzone widelcem prosto ze słoika lub z czarnym chlebem. Właśnie sobie zdałam sprawę, że dawno już ich nie jadłam. Myślę, że dałoby się ale trzeba pokombinować. Kupię je między świętami jak wybiorę się do Warszawy na zakupy i odpoczynek, to spróbuję skopiować w domu sos po powrocie :) bardzo lubię takie wyzwania. Dam znać jak wyszło i czy wyszło :) Nie pamiętam dokładnie smaku, więc nie będę kombinować na zapas, ale coś mi się wydaje, że trzeba będzie mieszać śmietanę, majonez (ostry lub delikatny), miksowaną pieczoną słodką lub ostrą paprykę, trochę octu, trochę cukru itd. Chętnie się będę kulinarnie gimnastykować :)
      A ten sos carry jest świetny nawet do delikatnych kanapek z wędliną.
      Pozdrawiam serdecznie
      Olga Smile

    5. Lukrecja on 23 grudnia 2008 at 22:54

      piekne zdjęcia
      (smak pewnie też)

    6. Tilianara on 24 grudnia 2008 at 08:19

      Olgo, życzę Ci wesołych, ciepłych i smacznych Świąt :)))

      Pozdrówka wigilijne :)

    7. Venia on 27 marca 2014 at 23:28

      Witam i polecam, bardzo smaczne!