Żeberka wieprzowe duszone we własnym sosie
obsmażać mięso, zanim zacznie się je dusić. W przypadku żeberek podczas smażenia ścina się mięso i podsmażają się kości, co wzbogaca smak i aromat dania. Znam co najmniej kilka przepisów na żeberka, jednak w tej formie lubię je najbardziej. Są smaczne, esencjonalne i miękkie. Podane w sosie własnym, który zawsze można wzbogacić chrzanem lub musztardą, są dla mnie esencją prostego, smacznego dania, które powinno znaleźć się na biesiadnym stole. W restauracjach zamawiam od czasu do czasu żeberka wieprzowe. Podane z różnymi bejcami, pieczone w sosach rodem z kuchni azjatyckiej czy barbecue na wzór żeberek amerykańskich – nigdy nie smakują mi tak bardzo, jak żeberka przygotowane przez moją mamę. Nie da się ukryć, że żeberka i gołąbki są jej popisowymi daniami. Ma ich w zanadrzu całą masę, jednak postaram się wszystkiego nie zdradzać za jednym razem. Często wspominam w felietonach o mamie, ale to właśnie ona nauczyła mnie miłości do jedzenia, wybierania dobrych produktów i wyczarowywania pysznych dań z niewielkiej ilości składników. Gdyby nie jej kuchnia i moje dziecięce doświadczenia, zapewne nie pałałabym taką miłością do kulinariów. Ten przepis jak i 149 innych na biesiadne dania znajdziesz w książce:
|
|||
|
|
|||
![]() |
![]() |
||
|
|
||
|
|
|||







Moja mama robiła żeberka w ten sam sposób (bez dodatku ziela i listka) i ja też takie lubię najbardziej. Są przepyszne!
Zapomniałam. Zamiast lista i ziela obficie posypane majerankiem.
Witaj :) Żeberka wyglądają cudnie, ale piszę właściwie w innym celu :) Kiedyś obiecywałaś wrzucić przepis na domową musztardę i domową lemoniadę, marzę o nich od kiedy wspomniałaś na temat i ciągle, jak widzę w RSSach inne przepisy to się cieszę a za razem smucę bo tak strasznie chciałabym je zrobić :) Wybacz, jeśli jestem natrętna, ale spać przez to nie mogę ;D Może być nawet bez zdjęcia, ale błagam, ulżyj moim cierpieniom! ;)
od wielu lat gotuję rosół, wychodzi mi …dobrze. jednak unikam mięsa z indyka (daje specyficzny smak , nie wszyscy go lubią ). Przepis mojej babci to: rosół musi być tłusty dlatego dodaje się do niego mięso wołowe z tzw.przerostem. Sposób gotowania w tym przepisie i przyprawy to strzał w dziesiątkę ! Czasem ( jak mam ) dodaję suszonego borowika JEDNEGO !