Olga Smile

Zupa dyniowa

Autor:


    Bardzo lubię zupy dyniowe, czemu dałam wyraz niejednokrotnie na łamach blogu. Fascynuje mnie ich intensywny kolor, słodkawy smak i wspaniale kremowa konsystencja. Doprawiam je wieloma dodatkami, w zależności od humoru, nastroju, zasobności lodówki i kompozycji smaków na stole.
    Tym razem postanowiłam odejść od klasycznej konsystencji kremowej zupy dyniowej. Właściwie nie do końca, gdyż zmiksowałam tylko jej połowę. Całe i do tego wyraziste kawałki dyni pozostały jak najbardziej w zupie urozmaicając jej idealną fakturę. Dodałam dla zaostrzenia smaku małą czerwoną papryczkę, kilka filecików anchois i pociętą drobniutko cebulkę dymkę.
    Moją dyniówkę podam dzisiaj z podpieczoną bułką bagietką z masełkiem czosnkowym.
    Och będzie bardzo smacznie i kolorowo. Doszłam do wniosku, że jednak niestety czas nieodwracalnie pożegnać się z latem. Nadeszła jesień i zbliża się zima, czy tego chcemy czy nie. W każdym razie, aby przywołać jeszcze na chwilę urodę lata i nie dać się pogodzie przygotowałam kolorowe, warzywne menu na piątkowy wieczór. Rozpocznie go nasza zupa dyniowa. Pozostałe propozycje opublikuję zaraz, jak zdążę je tylko opisać.

    * 1,5 kg dyni pociętej w kostkę
    * 1 ostra papryczka
    * 3 litry rosołu lub wywaru warzywnego, w ostateczności z kostki
    * 5-10 filecików anchois
    * 2 średnie cebule
    * łyżeczka soli
    * łyżeczka pieprzu białego lub czarnego
    * kilka łyżek pociętej dymki
    * łyżka masła
    Cebule tnę w kostkę i podsmażam na maśle na złotawy kolor. W tym czasie dynię obieram i również tnę w kostkę. Staram się, aby kosteczki były w miarę równe, oczywiście bez przesady i nadmiernego starania się o regularność kształtów. W dużym garnku umieszczam wywar warzywny, kilka filecików anchois, całą, wraz z pestkami ostrą papryczkę i dynię. Polecam najpierw spróbować papryczkę, aby się nie okazało, że jest zbytnio ostra. Jeżeli tak się zdarzy, musimy wyjąć gniazdo nasienne. Całość solimy, doprawiamy pieprzem i dusimy na średnim ogniu przez około 15 minut. Gdy dynia jest miękka, wyłączamy gaz i łyżką cedzakową odławiamy mniej więcej połowę kosteczek dyni. Pozostała część znajdującą się w garnku miksujemy na jednolita masę. Muszą ulec rozdrobnieniu fileciki, jeżeli nie zdążyły się do tego czasu rozpaść i owa ostra, papryczka aby nadała zdecydowanego charakteru naszej zupie. Po miksowaniu odłowiona dynia wraca do garnka a wraz z nią ląduje również pieprz i pocięta na drobne kawałki dymka.
    Zupę podajemy gorącą, najlepiej w wazie z dodatkiem pieczywa wyjętego prosto z piekarnika. Jest piękna, kolorowa i rozgrzewająca, a taka lubię najbardziej.

    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

    Zamieszczone w kulinarne przepisy Olgi: Ciepłe zupy na imprezy karnawałowe, Ciepłe zupy na sylwestra, Gorące zupy, Impreza w 30 minut, Imprezy, Imprezy dla dzieci, Jedzenie na impreze, Jedzenie na sylwestra - menu sylwestrowe, Karnawał, Przekąski, Przystawki, Tapas, Meze, Rodzice na obiedzie, W rodzinnym gronie, Wegetariańskie Party, Zupy |

    12 Komentarze/-y do Zupa dyniowa

    1. Madlen on 7 listopada 2008 at 09:00

      Śliczna i na pewno pyszna :)))

    2. Majana on 7 listopada 2008 at 11:13

      Słoneczna, piękna jest ta zupa! Moja mi tak smakowala,ze pewnie nie raz ją zrobię , a z dynią dopiero miałam okazję sie zapoznać. Olgo, sliczny talerz! :)

    3. Ewelosa on 7 listopada 2008 at 15:03

      Jejq ależ apetycznie wygląda niedawno mnie synus męczył na cisato z dyni a teraz będzie zupa.

    4. guantanameraa on 7 listopada 2008 at 15:51

      Olga! No ta zupka zapowiada sie fantastycznie… Tylko gdzie ja u siebie moge kupic dynie?? bo nie widzialam, az szkoda sie przyznac, ale nigdy nie jadlam zupy dyniowej :)

    5. zemfiroczka on 7 listopada 2008 at 16:52

      Olgo! to jest świetny pomysł z kawałkami dyni! No fantastycznie zupina się prezentuje, anchois mówisz pasuje do dyni? Możnaby wypróbować ten mariaż.

      Zauroczyłam się talerzem i wzroku oderwać nie mogę i od zupy i od niego :)

      pozdrówka!

    6. Olga Smile on 7 listopada 2008 at 18:28

      Madlen – dziękuję :)
      Pozdrawiam serdecznie
      Olga Smile

    7. Olga Smile on 7 listopada 2008 at 18:29

      Majana – bardzo dziękuję i jak najbardziej polecam :) Talerze kupiłam w moim ulubionym (jednym zresztą z wielu) sklepie DUKA :)
      Pozdrawiam serdecznie
      Olga Smile

    8. Olga Smile on 7 listopada 2008 at 18:30

      Ewelosa – i jest bardzo smaczna. Ostrawa i słodkawa równocześnie. Dla dziecka uważaj z papryczką :)
      Pozdrawiam serdecznie
      Olga Smile

    9. Olga Smile on 7 listopada 2008 at 18:33

      guantanamera – ja dynię kupuję na bazarkach, bo w halach nie widziałam :)
      Pozdrawiam serdecznie
      Olga Smile

    10. Olga Smile on 7 listopada 2008 at 18:34

      zemfiroczka – pasuje, pasuje. Anchois jako takiego nie czujesz, ulatnia się rybny posmak, jedynie zostaje ostrość :)
      Pozdrawiam serdecznie
      Olga Smile

    11. Agnieszka on 8 listopada 2008 at 19:37

      Olgo, przyjemna odmiana od typowych zup-kremów i pięknie sfotografowana. Pozdrowienia.

    12. Olga Smile on 8 listopada 2008 at 21:58

      Agnieszko – bardzo dziękuję. A ja zachwycam się Twoimi wędrówkami kulinarnymi i cudownymi inspiracjami. Można je czytać bez końca!
      Pozdrawiam serdecznie
      Olga Smile