Olga Smile

Domowa chałka z kruszonką

26 września 2010
Autor: Olga Smile
Ostatnio przemawiają do mnie proste domowe smaki. Pachnący ciepły chleb o chrupiącej skórce, słodkie masło, kiszone ogórki i sery produkowane w zaciszu kuchni. Nie wyroby przemysłowe a te prawdziwe, do których przygotowania potrzebna jest pasja, odrobina wiedzy i masa serca. Te zapachy rozchodzące się po domu, zapowiadające wspaniałą ucztę wprawiają mnie w dobry nastrój i gwarantują udany dzień.
Kilka tygodni temu kupiłam już zapas tegorocznego miodu, który wystarczy nam na całą zimę. Gdy myślę o miodzie, kieruję swoje kroki wprost do lokalnego pszczelarza, gdzie mogę nabyć świeżutki miód, niepodgrzewany, niemieszany czy ubijany. Wlewany wprost do słoika gwarantuje bogactwo cukrów, witamin i mikroelementów. Pachnie łąką, latem, słońcem tak słodko i wspaniale.
Podany ze świeżutką chałką i masłem smakuje wprost bajecznie. Gdy przenika miękką chałkę o delikatnej strukturze mam wrażenie, że czas się na chwilę zatrzymuje. Najsmaczniejsze śniadanie to świeże pieczywo, słodkie masło i aromatyczny miód. Popite gorzką ziołową herbatą poprawiają mi nastrój i rozleniwiają. Ciekawe swoją drogą, że zawsze mam ochotę na drzemkę po takim śniadanku. Zastrzyk energii na cały dzień dociera dopiero po godzinie. Może to wymówka, ale w końcu, któż nie lubi błogich drzemek, spokojnego poranka i braku pospiechu. To takie proste a zarazem niezwykle trudne do uzyskania w dzisiejszych szalonych czasach.

* 500 g mąki pszennej o symbolu 650, inaczej nazywanej mąką bułkową
* 50 g masła
* 3 łyżki cukru
* 1 łyżeczka soli
* 2 jajka
* 1 łyżeczka drożdży suszonych
* 250 ml mleka

Kruszona
* 1 łyżeczka masła
* 1 łyżka mąki
* 1 łyżka cukru

Wszystkie produkty potrzebne do przygotowania chałki, a więc: mąkę, mleko, 1 jajko, cukier, drożdże, sól i roztopione masło wkładam do miski. Pozwalam robotowi mieszać hakiem ciasto na najniższych obrotach do czasu, aż powstanie jędrne, ale niezbyt twarde ciasto. Miskę przykrywam ręcznikiem, stawiam na kaloryferze i pozwalam ciastu rosnąć przez około 2 godziny. W międzyczasie trzy-cztery razy odgazowuję ciasto, czyli naciskam pięścią kilka razy, aby opadło. Po 2 godzinach wyjmuję ciasto na blat, chwilkę wyrabiam, dzielę na 6 części i z każdej formuję wałek. Wałki zlepiam na początku i zaplatam dokładnie tak, jak warkocz. Podwijam początek i koniec chałki pod spód i wkładam do wysmarowanej masłem formy. Przykrywam ręcznikiem i uformowane ciasto wraca na 60 minut na kaloryfer. Gdy znacznie zwiększy swoją objętość smaruję je rozmąconym żółtkiem z łyżką mleka, posypuje obficie kruszonką i piekę 40 minut w 170 stopniach. Chałkę studzę na kratce. Często podaję jeszcze ciepłą z masłem i miodem. A właśnie, aby uzyskać kruszonkę mieszam dłońmi masło, cukier i mąkę.

Zamieszczone w Chleb i bułki, Imprezy, Imprezy dla dzieci, Piknikowe menu, Rodzice na obiedzie, W rodzinnym gronie, Wegetariańskie Party |

NEWSLETTER z przepisami Olgi Smile - wpisz email:

Olga Smile

8 Komentarze/-y do Domowa chałka z kruszonką

  1. Majana on 27 września 2010 at 18:17

    Piękna chałka! Uwielbiam,a tak dawno nie robiłam. Ślicznie wygląda.
    Pozdrawiam:)

  2. polka on 27 września 2010 at 21:50

    Rewelacja! Wspaniale puchata, pięknie wyrośnięta bomba!
    A tym miodem to mnie teraz zdenerwowałaś :P

  3. Olga Smile on 27 września 2010 at 22:32

    Majana – wspaniała chałka, zawsze jestem pozytywnie zaskoczona jak bardzo potrafi ciasto drożdżowe wyrosnąć :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  4. Olga Smile on 27 września 2010 at 22:32

    polka – nic się nie denerwuj, tylko miodek pałaszuj ;) Jak znalazł na jesień :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  5. Patka on 28 września 2010 at 13:10

    Lubię słodko-mleczny, delikatny smak chałki, niestety jestem w tym „lubieniu” zupelnie osamotniona stąd za wypiek pewnie sie nie wezmę ;). Co do miodu – dla mnie najpyszniejszy jest lipowy No i … zazdroszcze znajomego pszczelarza :)

  6. Marta on 29 września 2010 at 21:01

    Olga, słoneczko, a nie masz jakowych przepisów dla bezglutenowych straceńców?? Bo nam tych pychot nie wolno…. A tak by człek zjadł taką chałeczkę :)

  7. Olga Smile on 29 września 2010 at 22:12

    Marta – mam, mam i to całkiem sporo jako, że sama byłam na bezglutenowej diecie. Postaram się coś w najbliższym czasie pokazać.
    Pozdrawiam serdecznie
    Olga Smile

  8. Anka on 2 czerwca 2011 at 19:27

    Witam, właśnie robię chałkę po raz drugi. Super przepis, a chałka po prostu rewelacyjna.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*