Lubię przygotowywać sos warzywny z pomidorów, cukinii, a czasami z bakłażana, cebuli lub warzyw koczujących w lodówce i czekających na zjedzenie. To jeden z tych sosów, który za każdym razem może wyjść nieco inaczej, zależnie od tego, co mamy w lodówce. Podać go można z ulubionymi kluskami, z makaronem, kaszą albo z chlebem. Na zdjęciach widzicie go u mnie z kluskami leniwymi z twarogiem wędzonym, które wpasowały się swojskim, dymnym aromatem w kuchnię wegetariańską. Pasuje, pasuje, nawet sobie teraz tak pomyślałam, że gdybym do sosu warzywnego dołożyła puszkę ugotowanej fasolki, soczewicy czy ciecierzycy… Czasami mam wrażenie, że właśnie takie letnie czyszczenie lodówki, czyli sos warzywny z cukinią i pomidorami, jest dokładnie tym, czego potrzebujemy.
Skwierczenie uczciwego kawałka masła rzuconego na rozgrzaną, szeroką patelnię to dźwięk, który zawsze zwiastuje w mojej kuchni coś pysznego. Kiedy po domu zaczyna rozchodzić się słodki aromat podsmażanej na maśle cebulki, od razu wiadomo, że na kuchence ląduje kolejny domowy, sprawdzony obiad. Stoję właśnie przy bambusowej desce, mój niezawodny nóż szefa kuchni rytmicznie uderza o blat, a ja kroję soczyste warzywa, które za moment zamienią się w gęsty, aromatyczny sos. Kocham te dni, kiedy gotowanie idzie mi tak szybko i intuicyjnie, a posiłek tworzy się niemal sam, prowadzony zapachem uwalniających się soków i zmysłowym bulgotaniem pod szklaną pokrywką.
Ten dzisiejszy obiad to nic innego jak pyszne, codzienne czyszczenie lodówki, co idealnie wpisuje się w moją żelazną zasadę szacunku do jedzenia i ideę zero waste. Baza to młoda, chrupiąca cukinia, która jest o tej porze tak delikatna, że po porządnym umyciu pod bieżącą wodą nie trzeba jej było nawet obierać ze skórki. Wystarczyło dosłownie pokroić ją w równą kostkę i rzucić na skwierczący tłuszcz. Dołączają do niej różne koczujące warzywa, którym groziło zapomnienie na dnie szuflady w chłodziarce. Trochę cebuli, a jeśli został mi z poprzedniego dnia miękki i aromatyczny pieczony bakłażan, on również bez wahania ląduje w tym znakomitym towarzystwie.
Kluczem do głębokiego smaku w tym przepisie są pomidory, a obecnie trzeba z nimi postępować niezwykle rozważnie. W sklepach powoli spotkać można już te duże, nierówne okazy z imponującymi żebrowaniami, ale prawda jest taka, że one jeszcze muszą trochę poczekać na słonecznym parapecie na ostateczne dojrzenie i nabranie mocy. Dlatego do mojego sosu trafiają teraz malutkie pomidorki, wielkości orzecha włoskiego lub czereśni. To w nich kryje się w tej chwili najwięcej prawdziwego, skoncentrowanego smaku i naturalnej słodyczy, która po zetknięciu z gorącym dnem patelni wspaniale pęka, uwalniając cudowny, gęsty sok.
Każdy szanujący się sos potrzebuje odpowiedniego spoiwa, a w mojej kuchni nie ma absolutnie miejsca na odtłuszczone, dietetyczne zamienniki. Tłuszcz to główny nośnik smaku, a i czasami trzeba sobie poszalać. Dlatego całość połączyłam solidną łyżką prawdziwego masła o zawartości osiemdziesięciu dwóch procent tłuszczu, prawdziwą śmietaną oraz intensywnym koncentratem pomidorowym. To cudowne trio sprawia, że potrawa przestaje być zwykłą mieszanką warzywną, a staje się aksamitnym, gęstym sosem, który swoją konsystencją i bogactwem przypomina mi trochę moje ulubione leczo z cukinii, ale ma w sobie o wiele więcej śmietanowej kremowości, która genialnie otula podniebienie.
Zawsze wam powtarzam, że dobre, jakościowe składniki bronią się same i nie potrzebują maskowania górą wymyślnych przypraw. Właśnie dlatego tego sosu nie musiałam jakoś mocno doprawiać. Świeże warzywa, a wręcz takie urocze nowalijki prosto ze sprawdzonego straganu, mają w sobie swój niepodrabialny urok. Wibrują na języku rześkością, a delikatna słodycz cebuli i kwaskowatość pomidorków tworzą idealny balans. Ograniczyłam się tylko do solidnej szczypty soli, która wydobywa z warzyw wodę, i świeżo młotkowanego w moździerzu czarnego pieprzu, dodającego całości lekkiego pazura.
Podaję ten sos od razu, gorący i wciąż lekko bulgoczący. Wystarczy nałożyć go na ugotowane al dente ulubione kluski, tworząc w ten sposób błyskawiczny i przepyszny makaron z warzywami, który zawsze wywołuje uśmiechy przy rodzinnym stole. Równie świetnie smakuje wyjadany prosto z głębokiego talerza grubą pajdą wiejskiego chleba, zrumienionego uprzednio na suchej patelni. To absolutna kwintesencja domowego, leniwego gotowania, w którym proste produkty grają główne role, a nic się nie marnuje. Zaglądajcie do swoich lodówek z otwartą głową, bo najlepsze dania często powstają z tego, co akurat mamy pod ręką. Ten kremowy, pełen świeżego smaku sos to doskonały sposób na pyszne opróżnienie lodówki z zalegających warzyw. Młoda cukinia krojona ze skórką, słodkie pomidorki i prawdziwa śmietana tworzą tu rewelacyjne, domowe połączenie, które zrobisz w kilkanaście minut. Tak że polecam sos warzywny z pomidorów i cukinii, a na sam koniec możecie obsypać go jeszcze świeżymi listkami bazylii.
SOS WARZYWNY Z POMIDORÓW I CUKINII
SOS WARZYWNY Z POMIDORÓW I CUKINII – składniki:
- 2 młode cukinie
- 500 g małych, intensywnych w smaku pomidorków
- 1 duża cebula lub 2 mniejsze
- opcjonalnie: 1 bakłażan lub resztki innych warzyw (np. papryka)
- 2 łyżki prawdziwego masła 82%
- 3 łyżki gęstej śmietany (najlepiej 30%)
- 2 czubate łyżki dobrego koncentratu pomidorowego
- sól oraz świeżo mielony czarny pieprz do smaku
SOS WARZYWNY Z POMIDORÓW I CUKINII – przepis:
- Cukinie dokładnie myję pod bieżącą wodą – nie obieram ich ze skórki, od razu kroję je w równą, niedużą kostkę.
- Cebulę obieram i drobno siekam. Podobnie postępuję z opcjonalnym bakłażanem lub innymi koczującymi w lodówce warzywami, starając się, by kawałki były zbliżonej wielkości do cukinii.
- Na dużej, głębokiej patelni rozpuszczam pierwszą łyżkę masła. Wrzucam cebulę i lekko ją solę, podsmażając powoli do zeszklenia. Następnie dorzucam pokrojoną cukinię oraz pozostałe warzywa i duszę wszystko pod przykryciem przez około 10 minut.
- Małe pomidorki myję, przekrawam na połówki i dorzucam na patelnię do już miękkich warzyw. Duszę całość bez przykrycia przez kolejne 5 minut, aż pomidory puszczą sok i zaczną się lekko rozpadać.
- Do warzyw dodaję drugą łyżkę masła, gęsty koncentrat pomidorowy oraz śmietanę. Całość bardzo dokładnie, ale delikatnie mieszam, podgrzewając na najmniejszym ogniu. Pamiętajcie, by sosu już nie gotować mocno, by śmietana się nie zwarzyła.
- Na sam koniec doprawiam potrawę do ostatecznego smaku solidną porcją świeżo mielonego czarnego pieprzu i ewentualnie dosalam. Gotowy sos podaję natychmiast, a co jak co, sos warzywny z pomidorów i cukinii syci, cieszy i sprawia, że wspaniale można najeść się w prosty, kolorowy sposób.
Często zadawane pytania:
Czy sos warzywny z pomidorów i cukinii trzeba długo gotować?
Absolutnie nie. To błyskawiczne danie. Zrobisz je w kilkanaście minut. Młoda cukinia mięknie bardzo szybko. Wystarczy udusić warzywa na patelni i dodać śmietanę. Taki sos warzywny z pomidorów i cukinii to idealny sposób na pyszne czyszczenie lodówki.
Z czym najlepiej podawać ten domowy sos warzywny z pomidorów i cukinii?
Możliwości masz tutaj mnóstwo. Ja uwielbiam łączyć go z moimi domowymi kluskami leniwymi z twarogiem wędzonym. Świetnie sprawdzi się też ugotowany al dente makaron z warzywami. Zawsze możesz wyjadać go po prostu z głębokiego talerza grubą pajdą wiejskiego chleba zrumienionego na patelni. W ten sposób powstaje pyszny sos warzywny z pomidorów i cukinii na szybki obiad. Ot tak po prostu.
Jakie pomidory będą najlepsze na pyszny sos warzywny z pomidorów i cukinii?
Obecnie najbardziej polecam malutkie pomidorki wielkości orzecha włoskiego lub czereśni. To w nich kryje się teraz najwięcej prawdziwego smaku i naturalnej słodyczy. Pod wpływem temperatury wspaniale pękają uwalniając gęsty sok. Duże i żebrowane okazy muszą jeszcze trochę poczekać na słonecznym parapecie.
Czy do przepisu na sos warzywny z pomidorów i cukinii muszę obierać cukinię?
Nie ma takiej potrzeby. Młoda i chrupiąca cukinia jest o tej porze niezwykle delikatna. Wystarczy ją porządnie umyć pod bieżącą wodą. Potem od razu kroję ją w równą kostkę i wrzucam na patelnię. Taki sos warzywny z pomidorów i cukinii ma wspaniałą konsystencję.
Co jeszcze mogę dodać przygotowując mój sos warzywny z pomidorów i cukinii?
Zaglądajcie do swoich lodówek z otwartą głową. To danie to idealne czyszczenie chłodziarki w duchu zero waste. Możesz bez wahania dorzucić resztki papryki. Świetnie sprawdzi się też miękki pieczony bakłażan. Oczywiście pod warunkiem posiadania resztek z poprzedniego dnia. Takie dodatki sprawiają, że potrawa przypomina moje ulubione kremowe leczo z cukinii.


