W kuchni polskiej drożdżówki z porzeczkami, z borówkami, z malinami, truskawkami lub śliwkami są klasyką. I to dobrą. Drożdżówki z porzeczkami jadało się w wakacje. Teraz już w sumie jest absolutna końcówka ich na krzakach, ale w sklepach jeszcze spokojnie można je kupić. Mnie kojarzą się z czasami dziecięcymi, z wakacjami na Pojezierzu Brodnickim, z przetworami latem, z dżemem, a co za tym idzie, również z naleśnikami z serem i chałką grubo posmarowaną masłem. W sumie dziwne, jak myśli się pojawiają, jak pokazują w formie obrazów, jak przeskakują po wspomnieniach smaku, po czasie, jak żaba po kamieniach. Świetna w pieczeniu drożdżówek jest moja córka i to ona tym razem przygotowała piękną blachę dorodnych drożdżówek z porzeczkami. Zdolne mam dziecko, właściwie już dorosłą kobietę, i cieszę się bardzo, że po części po mamusi przejęła miłość do kulinariów, a sama odkrywa swoją drogę prawną.
Drożdżówki z porzeczkami czerwonymi są kwaśniejsze, aż ślinianki na sam widok zaczynają intensywniej pracować. Lubię też te z porzeczkami czarnymi, gdy podczas pieczenia uwalniają one bardzo intensywny zapach, który rewelacyjnie miesza się z budyniem lub twarogiem, zależnie od wersji. Generalnie ciasta drożdżowe w kuchni polskiej są bardzo popularne. Ja tam się nie dziwię, bo są słodkie, miękkie, nawet jak kilka dni poleżą, to też dobrze smakują i nie psują się, a kiedyś, gdy babcie wypiekały duże, metalowe blachy drożdżówek w piecach chlebowych opalanych drewnem, to już był mega sztos.
Spacer po starym, przydomowym ogródku, który z czułością pielęgnowany przetrwał w wielu rodzinach od pokoleń, to najpiękniejszy kulinarny powrót do korzeni. To właśnie tam, w pełni upalnego lata, krzaki uginają się pod ciężarem rubinowych i czarnych skarbów, przypominając mi, że te jedyne, idealne drożdżówki z porzeczkami zaczynają się od własnoręcznie zebranych plonów. Lipiec i sierpień to magiczny czas obfitości, gdy w polskiej kuchni niepodzielnie królują wspaniałe owoce sezonowe. Nasze kosze z radością wypełniają się wtedy malinami, truskawkami, kwaśnym agrestem, soczystymi śliwkami, a także słodkimi czereśniami i cierpkimi wiśniami. Jednak to ten uroczy owoc zrywany prosto z krzaczka sprawia, że domowe drożdżówki z porzeczkami zyskują ten niepowtarzalny, orzeźwiający charakter, za którym wszyscy wzdychamy przez resztę roku.
Zanim jednak w pełni docenimy ulotność tych drobnych, letnich owoców, musimy oddać hołd prawdziwemu, uniwersalnemu władcy naszej rodzimej kuchni, czyli jabłku. Dawniej, w tych samych przydomowych sadach, dominowały cudowne, stare odmiany wysokopiennych drzew, po których my, jako ciekawe świata dzieciaki, z wielkim zapałem wspinaliśmy się, by bezkarnie podjadać najsłodsze okazy. Z czasem jednak sposób uprawy jabłek drastycznie się zmienił, bezlitośnie ustępując miejsca niskim, gęsto sadzonym szpalerom w nowoczesnych sadach. I choć bez wątpienia o wiele łatwiej je teraz zrywać, to z rozrzewnieniem wspominam rozłożyste, potężne konary dawnych antonówek, w cieniu których najlepiej smakowały letnie, przyniesione w fartuszku drożdżówki z porzeczkami, popijane mlekiem. Ten obraz poszedł jednak w zapomnienie.
Wszechstronność i przydatność jabłek zbudowały w Polsce niezwykle głęboko zakorzenioną kulturę ich jedzenia. To dary natury absolutnie całoroczne, genialne w swojej prostocie, z których na potęgę robi się orzeźwiający cydr, zdrowy ocet, najlepszą na świecie szarlotkę z grubą warstwą cynamonowych owoców, puszyste jabłeczniki czy uwielbiane przez wszystkie dzieciaki domowe racuchy. Słoiki z prażonymi jabłkami to w mojej spiżarni skarb, który ratuje jesienno-zimowe poranki. Jabłka prażone genialnie pasują do kanapek, naleśników i białego sera. Jednak letnie zbiory są niezwykle ulotne, a porzeczki zdecydowanie mają swój krótki czas, który trzeba sprytnie wykorzystać, zagniatając puszyste ciasto na drożdżówki z porzeczkami.
Pieczenie z owocami to dla mnie bowiem coś więcej niż kulinarny obowiązek – to hołdowanie naszej pięknej tradycji oszczędności, domowej zaradności i bezbłędne wykorzystanie darów natury w momencie ich największej witalności. Złociste, maślane ciasto, wyrabiane cierpliwie dłońmi z miłością do rodziny, wprost ubóstwia ten mocny, kwaśny akcent. Gdy ostrożnie wyjmuje się z pieca parujące drożdżówki z porzeczkami, po całym domu rozchodzi się błogi aromat cukru pudru, kruszonki i drożdży. To esencja polskiego lata, która skutecznie nie pozwala zmarnować się ani jednej garści plonów, jakimi obrodził w tym roku nasz ogród.
W tej całej mojej kulinarno-rodzinnej filozofii fundamentalna pozostaje zasada pełnej swobody, która sprawia, że gotowanie nigdy nie jest nużące. Zawsze uczę młodsze pokolenia, że każdy przepis można zmieniać, modyfikować i dostosowywać do własnych preferencji. W przeróżnych daniach można swobodnie żonglować tym, jakie mamy grzyby i jaką ilość lubimy ich zjeść, zamieniać pomidory na paprykę i szastać spokojnie przyprawami. A tak wracając z lasu do letniego ogrodu: zależy, jakimi owocami dysponujemy i na ile słodyczy możemy sobie pozwolić. Zamiast porzeczek można śmiało wrzucić kwaśne wiśnie, leśne jagody lub jeżyny, maliny, pokrojone w drobną kostkę całoroczne jabłka z odrobiną cynamonu, wykazując się przy tym czystym, kuchennym sprytem.
Gdy ostatecznie długie, sierpniowe popołudnie chyli się ku zachodowi, a zmęczona po całym dniu domowych prac rodzina siada razem do stołu, zaparzam wielki dzbanek świeżej, miętowej herbaty. Właśnie w takich niepozornych chwilach rumiane, gorące drożdżówki z porzeczkami, z których ucieka rubinowy, lśniący sok brudzący palce, smakują wybornie i wywołują najszczersze uśmiechy. To najprawdziwsza pochwała polskiego lata, w której garść zwykłej mąki, wiejskie masło i zebrane za oknem owoce tworzą smak, jakiego nie kupimy w żadnej, nawet najbardziej ekskluzywnej cukierni. Takie drożdżówki z porzeczkami i kruszonką zrobione przez moją córkę są przepyszne, więc łapcie przepis i cieszcie się ich smakiem, jak ja ostatnio.
DROŻDŻÓWKI Z PORZECZKAMI
DROŻDŻÓWKI Z PORZECZKAMI – składniki:
- 500 g mąki pszennej
- 100 g masła
- 125 ml cukru
- 250 ml mleka
- 1 budyń (proszek na 500 ml mleka, u mnie śmietankowy)
- 3 łyżeczki drożdży suszonych lub 25 g drożdży świeżych
- szczypta soli
- nadzienie: 1 ½ paczki budyniu śmietankowego lub waniliowego (u mnie bezglutenowy) + 500 ml mleka + 2 łyżki cukru
- do posmarowania bułek: 1 żółtko i 3 łyżki mleka
- kruszonka: 3 łyżki masła + 4 łyżki cukru + 5 łyżek mąki
- owoce: ja miałam 400 g porzeczek czerwonych
DROŻDŻÓWKI Z PORZECZKAMI – przepis:
- Masło rozpuszczam w garnuszku, dolewam do niego mleko i dodaję cukier. Mieszam. Powinno być ciepłe na tyle, że bez problemu wkłada się do środka palec.
- Do miski wysypuję mąkę, dodaję proszek budyniowy, szczyptę soli i drożdże. Mieszam. Dolewam masło z mlekiem i cukrem. Jeśli używam robota, to hakiem wyrabiam miękkie, elastyczne ciasto. Przykrywam folią i odstawiam na godzinę do wyrośnięcia, musi podwoić objętość. Tym razem miałam słabsze drożdże i wyrastanie zajęło prawie 2 godziny, więc trzeba wykazać się cierpliwością.
- Zagotowuję 300 ml mleka z cukrem. W 200 ml mleka mieszam budyń. Gdy mleko się zagotuje, dolewam budyń i bardzo energicznie mieszam. Masę trzymam na gazie kilka sekund, ciągle mieszając. Schładzam do temperatury pokojowej.
- Ciasto wykładam na stolnicę lub dużą deskę do krojenia. Dzielę na 8 części, mniej więcej.
- Obieram owoce z szypułek, jeśli je mają. Czarne porzeczki często ich nie mają, ale ja miałam czerwone.
- Rozbijam do miski żółtko, dolewam mleko i mieszam.
- Do talerza wsypuję elementy kruszonki i szybko ugniatam palcami, wstawiam do lodówki.
- Robię z porcji ciasta wałek i go zwijam. Układam na formie do pieczenia i dociskam w środku szklanką, robiąc wgłębienie na budyń. Tak robię ze wszystkimi. Smaruję rozmąconym jajkiem i mlekiem. Na środku układam 2 łyżki budyniu, a na nim owoce, i posypuję kruszonką. Zostawiam na 25-30 minut do ponownego wyrośnięcia, to tyle czasu, ile nagrzewa mi się piekarnik do 180 stopni. Oczywiście czas wyrastania zależy też od temperatury otoczenia.
- Blaszkę z drożdżówkami wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piekę przez około 35 minut.
- Wyjmuję i zostawiam do studzenia. Sami zobaczcie, jak drożdżówki z porzeczkami, czyli z owocami i kruszonką, aż same się proszą o zjedzenie, a na drugie śniadanie z kubkiem kawy, no mniam!
Często zadawane pytania:
Jakie owoce można dodać do ciasta na drożdżówki z porzeczkami?
Przepis na drożdżówki z porzeczkami jest bardzo uniwersalny. Zamiast czerwonych kuleczek możesz śmiało użyć porzeczek czarnych. Świetnie sprawdzą się również kwaśne wiśnie. W sezonie letnim warto sięgnąć po leśne jagody lub jeżyny. Maliny też będą doskonałym wyborem. Zimą możesz przygotować te bułeczki w innej wersji. Wystarczy dodać pokrojone w drobną kostkę całoroczne jabłka z odrobiną cynamonu. Gotowanie to wolność wyboru ot tak po prostu.
Dlaczego ciasto na drożdżówki z porzeczkami tak długo wyrasta?
Czas wyrastania ciasta zależy w dużej mierze od siły drożdży. Czasem drożdżówki z porzeczkami potrzebują więcej czasu na nabranie puszystości. Ogromny wpływ na to ma również temperatura otoczenia w twojej kuchni. Zazwyczaj ciasto podwaja swoją objętość w ciągu godziny. Czasem trzeba jednak wykazać się cierpliwością i poczekać nawet dwie godziny. Warto dać mu ten czas.
Czy domowe drożdżówki z porzeczkami można przygotować ze świeżych drożdży?
Oczywiście. Moje pyszne drożdżówki z porzeczkami upieczesz zarówno na suchych jak i świeżych drożdżach. Jeśli używasz drożdży suszonych to potrzebujesz ich trzech łyżeczek. W przypadku drożdży świeżych wystarczy odmierzyć dwadzieścia pięć gramów. Reszta procesu wyrabiania ciasta pozostaje całkowicie bez zmian.
Jak uformować idealne drożdżówki z porzeczkami i budyniem?
Formowanie bułeczek jest bardzo proste. Podziel wyrośnięte ciasto na drożdżówki z porzeczkami na osiem równych części. Z każdej porcji zrób wałek i zwiń go w okrągły kształt. Ułóż je na blaszce. Następnie dociskaj środek każdej bułeczki dnem szklanki. Dzięki temu zrobisz idealne wgłębienie na budyń oraz owoce.



Piękne wspomnienia letniego smaku i pyszne bułeczki
Świetna instrukcja i opisany aromat aż czuć w kuchni
Wypróbuję ten przepis w weekend i polecam dalej 😊
Uwielbiam pomysł z kruszonką i świeżymi porzeczkami
Budyń w środku to genialne uzupełnienie smaku
Przepis prosty do wykonania nawet dla początkujących
Wspomnienia z ogrodu pięknie opisane, aż chce się piec
Dziękuję za dokładne wskazówki, składniki są jasne i czytelne
Konsumowałam właśnie takie drożdżówki u babci, smak nie do zapomnienia
Piękne zdjęcia i cudowny opis polskiego lata