Zaczął się sezon jesienny, to jajecznica z grzybami leśnymi musiała pojawić się na blogu! Jajecznica z grzybami leśnymi, z podgrzybkami, kurkami, albo jajecznica z borowikami to takie absolutne klasyki. Wiadomo, pieczarki to całoroczny zamiennik wersji leśnych, chociaż te zbierane własnoręcznie nie mają sobie równych. Mąż wrócił z lasu z podgrzybkami, on radosny, bo dary przyniósł, ja zazdrosna, że to nie ja znalazłam, a dwa, że trzeba z nimi coś natychmiast zrobić. I tak jajecznica z grzybami leśnymi weszła natychmiast na patelnię. Jakoś zawsze tak u nas było, że jajecznicy musiało być dużo, nie wiem, czy to wynika ze smaku, przyzwyczajenia czy tego, że nas łatwiej ubierać niż karmić. Gdy robiłam jajecznicę dla mnie i dla męża, te 8-10 jajek zawsze szło naraz na patelnię. No, chyba że była to wodnista jajecznica z pomidorami, którą lubię w konsystencji zupy. A Ty, z ilu jajek robisz jajecznicę? Taką z dodatkami i bez?
Ja wiem, wiem, że w tej jajecznicy ze zdjęcia jest więcej grzybów niż jajek, ale wyszły mi takie dwa talerze i poszły na lunch, bo wczesnym śniadaniem o 12 w południe ciężko ją nazwać. Kiedy jesienne mgły otulają lasy, w moim domu zapach poranka niemal zawsze zwiastuje jedno: na patelni skwierczy pachnąca jajecznica z grzybami leśnymi. Jako zdeklarowana wielbicielka polskiej kuchni i domowych, rodzinnych tradycji, uważam to danie za absolutny hołd dla zaradności i szacunku do darów natury. Polska przecież od wieków grzybami i zapalonymi grzybiarzami stoi, a leśne zbiory zawsze budzą w nas nieporównywalnie większe emocje niż te poczciwe, hodowlane pieczarki ze sklepowych półek. Zbieranie, czyszczenie i natychmiastowe wrzucanie ich na gorące masło to rytuał, który łączy pokolenia i przypomina o tym, jak wspaniale potrafimy korzystać z tego, co daje nam las. Ja wolę zbierać niż jeść, chociaż tym razem ten talerz jajecznicy wciągnęłam bez problemu, popijając gorącą herbatą.
Spacerując z koszykiem po leśnym mchu, zawsze wypatruję naszych wspaniałych, rodzimych skarbów. Polski las obfituje w wyborne grzyby jadalne, z których każdy wnosi na talerz swój unikalny charakter. Królują w nim jędrne borowiki i aromatyczne podgrzybki, a radosne, żółciutkie kurki cieszą oko już od wczesnego lata. Chociaż w tym roku było ich mało, bo strasznie sucho. W niektórych regionach wielkim rarytasem są chrupiące rydze, które wprost uwielbiają towarzystwo masła, czy delikatne maślaki, które wprawdzie wymagają odrobiny cierpliwości przy zdejmowaniu skórki, ale odwdzięczają się niebiańską, jedwabistą konsystencją. Ja skórki z nich nie zdejmuję, jakoś nam nie przeszkadza, ale to chyba jak z pomidorami – jedni lubią bez skóry, inni nie widzą nic przeciwko. To właśnie z tych wyjątkowych, jesiennych skarbów powstaje ta jedyna w swoim rodzaju jajecznica z grzybami leśnymi.
W tej obfitości kryje się jednak pewna zasada, której na co dzień sztywno się trzymam w imię domowego bezpieczeństwa. Choć wielu moich znajomych z entuzjazmem zbiera olbrzymie, rozłożyste kanie, przypiekając je na patelni niczym tradycyjne schabowe, ja zazwyczaj omijam je szerokim łukiem. Wynika to z prostej ostrożności i chyba braku doświadczeń z dzieciństwa. Po prostu nie zostałam w domu rodzinnym nauczona zbierania innych grzybów blaszkowych niż kurki. Wolę polegać na ugruntowanej wiedzy i zbierać tylko to, co do czego mam absolutną pewność, dzięki czemu moja jajecznica z grzybami leśnymi jest zawsze posiłkiem w stu procentach bezpiecznym i beztroskim. I jak to się śmieję, że mogę nakarmić nią tych, których kocham ;)
Leśne dary dają zresztą ogromne pole do popisu nie tylko o poranku. W ciągu dnia często wykorzystuję je, bawiąc się różnymi rodzajami makaronu, zręcznie splatając naszą rodzimą tradycję domowych, rzucanych klusek i zacierek z bogactwem typowo włoskich smaków. Jednak gdy słońce dopiero wstaje, poranna jajecznica z grzybami leśnymi wymaga szlachetnego, ale znacznie prostszego towarzystwa w postaci doskonałej jakości jajek. Zawsze staram się wybierać ekologiczne „zerówki”. System oznaczeń na skorupkach to genialna ściągawka dla każdej świadomej gospodyni, bo cyfra 0 oznacza chów ekologiczny, 1 to wolny wybieg, 2 to chów ściółkowy, a 3 – klatkowy. Te z zerem gwarantują dobrostan kur, a śniadaniu zapewniają piękny kolor i niesamowitą pełnię smaku.
Samo przygotowanie porannego posiłku to lekcja kuchennej ekonomii, w której żaden nadający się do zjedzenia kawałek grzyba nie ląduje w koszu. Oczyszczone z ziemi i igliwia okazy drobno siekam i powoli duszę na maśle z poszatkowaną cebulką, aż oddadzą cały swój niesamowity, leśny aromat. Dopiero wtedy wbijam jajka, dodaję szczyptę soli, świeżo mielony pieprz i pozwalam całości delikatnie się ściąć. To kwintesencja polskiej zaradności, z porcji dzisiejszych leśnych zbiorów i kilku wiejskich jaj potrafię zrobić jesienne, sycące śniadanie. A trzeba przyznać, że dobrze i z sercem zrobiona jajecznica z grzybami leśnymi to prawdziwy triumf domowego gotowania.
W tym wszystkim najbardziej cenię to, że każdy, nawet najbardziej klasyczny przepis, można swobodnie modyfikować i dostosowywać do własnych preferencji. Domowa kuchnia nie znosi sztywnych ram – to my decydujemy, jakich grzybów użyjemy i jak mocno zdominują one danie. Czasem mam ochotę na jajka zaledwie muśnięte aromatem kilku kurek, a innym razem patelnia aż ugina się od ciężaru podgrzybków, do których wbijam tylko dwa jajka, by służyły wyłącznie za spoiwo. Niezależnie od proporcji, idealna jajecznica z grzybami leśnymi to po prostu ta, która nam najbardziej smakuje, zachęcam więc do eksperymentowania i gotowania tak, jak podpowiada Wam serce i zawartość lodówki.
JAJECZNICA Z GRZYBAMI LEŚNYMI
JAJECZNICA Z GRZYBAMI LEŚNYMI – składniki:
- 200 g grzybów leśnych lub pieczarek
- 5 jajek
- 1 cebula
- sól i pieprz do smaku
- 1 łyżka oleju lub masła
JAJECZNICA Z GRZYBAMI LEŚNYMI – przepis:
- Cebulę obieram i kroję w kostkę.
- Podsmażam posoloną na oleju lub maśle, a gdy stanie się złota, wkładam pokrojone w plasterki grzyby.
- Lekko przesmażam na dużym gazie.
- Do grzybów i cebuli wbijam jajka, delikatnie mieszam.
- Wystarczy doprawić pieprzem mielonym i ewentualnie jeszcze solą.
- Jajecznica z grzybami leśnymi ląduje na talerzu, zazwyczaj w towarzystwie białego chleba.
Często zadawane pytania:
Jakie grzyby są najlepsze, by powstała pyszna jajecznica z grzybami leśnymi?
Wybór zależy od Twoich upodobań. Taka jajecznica z grzybami leśnymi smakuje wybornie z aromatycznymi podgrzybkami lub jędrnymi borowikami. Radosne i żółciutkie kurki również sprawdzą się idealnie. Jeśli nie masz dostępu do leśnych zbiorów, pieczarki będą dobrym i całorocznym zamiennikiem. Każda wersja zachwyci smakiem. Ot tak po prostu.
Z ilu jajek zazwyczaj smaży się potrawę, którą jest jajecznica z grzybami leśnymi?
W moim przepisie podaję proporcje na pięć sztuk. Wszystko jednak zależy od Twojego apetytu i potrzeb domowników. U nas w domu jajecznica z grzybami leśnymi często przygotowywana jest z ośmiu lub dziesięciu jajek dla dwóch osób. Zachęcam do eksperymentowania i szukania własnych proporcji. Jeśli rano wolisz lżejsze smaki, na stole może pojawić się pyszna jajecznica z pomidorami.
Czy trzeba zdejmować skórkę z maślaków, gdy na patelni szykuje się jajecznica z grzybami leśnymi?
Ja osobiście nie zdejmuję skórki z tych grzybów. Nam ona zupełnie nie przeszkadza. Jest to jednak całkowicie kwestia gustu. Niektórzy wolą maślaki po dokładnym oczyszczeniu ze skórki. Twoja domowa jajecznica z grzybami leśnymi wyjdzie wspaniale w obu wariantach. Wybierz sposób najlepszy dla Twojej rodziny.
Jakie jajka warto kupić, aby jajecznica z grzybami leśnymi była najsmaczniejsza?
Zdecydowanie polecam wybierać ekologiczne zerówki. Taka cyfra na skorupce gwarantuje wysoki dobrostan kur. Jajka z wolnego wybiegu również będą dobrym wyborem. Dzięki nim Twoja jajecznica z grzybami leśnymi zyska piękny kolor. Zapewnią one również niesamowitą pełnię smaku całemu porannemu daniu.



Grzyby z lasu jak opowieści na talerzu, smacznie i zwyczajnie
Uwielbiam gdy kuchnia pachnie mchem i masłem, opis jak z gawędy
Przepis łatwy do powtórzenia, serce i smak w jednym
Mogę jeść jajecznicę z grzybami codziennie nawet zamiast śniadania i obiadu i kolacji!
Olga masz nosa do grzybów mój mąż by zjadł wszystko zanim zrobię zdjęcie
Robię z dwóch jajek ale jeśli są grzyby to dodaję pięć i cała patelnia znika w sekundę!
Mąż wrócił z lasu i chowa grzyby jak skarby a ja udaję detektywa i je znajduję przy lodówce!
Przepis prosty jak budowa cepa i smaczny jak u babci trzeba tylko dużo masła!
Przepis łatwy do powtórzenia, ładnie opisane rodzaje grzybów i proporcje jajek
Przydatne informacje o oznaczeniach jajek 0 1 2 3 i dlaczego warto wybierać zerówki