Jestem wielbicielką pasztetów i musów mięsnych. Nie dość, że lubię je robić, to jeszcze jeść, co oczywiście średnio wpływa na moją linię, ale za to podniebienie cieszy się bardzo.Regularnie eksperymentuję z różnymi mięsami, sosami i dodatkami, z których powstają w zaciszu mojej kuchni pasztety, terriny mięsne i musy. Czasami piekę je w piekarniku przykryte szczelnie folią, innym razem w kąpieli wodnej a czasami mięso duszę i przygotowuję klasycznie mieląc z dodatkami, a właściwie kutrując w malakserze do postaci jedwabistego kremu. Po kilku godzinach w lodówce uzyskuję piękną, jedwabistą pastę mięsną, która jest smaczna, ładna i bardzo delikatna. Bo właśnie gustuje w delikatnych pasztetach, jednak tym razem postawiłam na odrobinę ostrości i wyrazistości. Co prawda, nie często używam wina do gotowania czy duszenia, no ale trzeba się rozwijać i eksperymentować w kuchni. Nie przepadam za daniami z winnym posmakiem, generalnie omijam je szerokim łukiem i staram się nie zmawiać ich podczas pobytów w restauracjach. Nie znam się, trudno, takie potrawy dla mnie niezbyt ładnie pachną i kubki smakowe buntują się na całego. Nie ma tu znaczenia, czy są to mule czy mięso, zwyczajnie nie lubię uzyskanego posmaku wina i już. Zastanawiam się czy umiem to inaczej wyjaśnić, ale chyba najprościej będzie jak napiszę, że mi nie smakują dania z winem i kropka. Inaczej rzecz się jednak ma w przypadku pasztetów, jest to dla mnie osobiście ciekawy fenomen smakowy i nie wiem jak powinnam go tłumaczyć. Niemniej pasztety z winem smakują wybornie. Więc tym razem polecam i zapraszam na pasztet z winem Riddle Creek Reserve ze szczepu Chardonney. Zapewne może być każde inne wino biała, ja natomiast miałam takie. Polecił mi je kilka dni wcześniej somelier z często odwiedzanego sklepu z winami jako pasujące do drobiu. Nie pomylił się nic a nic, pasowało rewelacyjnie! |
|||
![]() |
|||
|
|
|||
![]() |
![]() |
||
|
|
|
||
|
|
|||
Interakcje czytelnika
Ten przepis kulinarny ma 48 komentarzy. Dziękuję Ci za komentarze do przepisów!
Jestem wielbicielką pasztetów i musów mięsnych. Nie dość, że lubię je robić, to jeszcze jeść, co oczywiście średnio wpływa na moją linię, ale za to podniebienie cieszy się bardzo.





A co można użyć zamiast wina? Chciałabym, aby pasztet jadła 22 miesięczna córa, a z tym winem to nie wiem czy może.
Kasia – dodaj sok :)
ooooo o tym nie pomyślałam dzięki. Póki co zrobiłam na bulionie i wyszedł pyszny.
Jestem juz dosc wiekowa. Zrobilam w zyciu duzo potraw. Nawet dzisiaj robie pasztet. Nigdy nie robilam pasztetu so smarowania. Zainspirowalas mnie. Dziekuje.
ja robilam juz podobne tylko u mnie cebula nie chca sie tak ladnie miksowac do konca i masa nie wyhodzi taka kremowa ale smak sztoś super dzieki Olga za inpiracje 🍷
Oj bardzo ciekawe zestaw mięsko z winem ja zwykle tylko pasztet klasyk a tu taka nowosć musze sprobować chyba bo wyglada na pyszne
Olga twoje przepisy zawsze mnie zaskakuja ostatnio wlasnie myslalam co zrobic z watroba indycza i bum znalazlam to dzis kupuje wino
Piekna inspiracja mega szkoda ze nie mam obecnie szalotek ale moze z cebula wyjdzie tez dobrze? Kiedys probowalem taki mus byl spoko
super prosty przepis i taki efektowny nigdy bym nie pomyslal ze wino do paszteta takie dobre da sie dodac polecam znajomym ten blog
bladam sie jak ty uzyskac taka konsystencja moze moj blender slabszy ale bardzo podoba mi sie pomysl bedzie robione na swieta!