Zawsze, gdy przygotuję rosół zostaje mi sporo mięsa, które staram się wykorzystać w smaczny sposób. Czasami zapiekam go w formie bloku mięsnego, innym razem w chwili słabości daję namówić się na lepienie pierogów, ale tym razem zdecydowałam się na kremowy pasztet, jakich mało. Jego intensywny smak z dodatkiem żurawin i kwaskowe wykończenie z galaretki wiśniowej sprawia, że często jestem skłonna gotować rosół tylko, dlatego, aby tak właśnie wykorzystać znajdujące się w nim mięso.Galaretka wiśniowa stanowi rewelacyjną niskokaloryczną i smaczną alternatywę dla masła, którym czasami zalewam pasztet w foremkach. Owoce wiśnie uwielbiam w postaci musów, sorbetów, dżemów, więc również postać galaretki smakuje mi wyjątkowo. Na pomysł stworzenia galaretki wiśniowej wpadłam zupełnie przez przypadek, ale najlepsze pomysły powstają w niecodziennych sytuacjach. Gdy zbierałam w zeszłym roku wiśnie, które obrodziły wyjątkowo na kilku dziczejących już drzewkach w moim ogródku, zastanawiałam się, co zrobić z tak małymi owocami. Powróciło mi wtedy wspomnienie wakacji nad jeziorem, gdzie moja mama razem z babcią przygotowywała na schodkach domku brdy galaretkę z czarnych porzeczek, które rosły na naszej działce rekreacyjnej na pojezierzu brodnickim. Nie mamy ręki do roślin, więc o ile im nie przeszkadzamy jakoś sobie radzą. A tam … szalały porzeczki czarne i czerwone, rosły na czarnoziemie nad samym jeziorem. Krzaki były stare, zasadził je pierwszy właściciel działki i były one już przez kilkanaście lat wspaniale rozrośnięte, więc owocowały wyjątkowo obficie. Moja mama starała się w tamtych czasach namówić mnie na zjedzenie czegokolwiek, więc również przygotowywała przetwory, dżemy i galaretki. A galaretkę z czarnych porzeczek robiła rewelacyjną. I tak wspominając fioletową galaretkę o kwaskowym smaku wpadłam na pomysł podobnego wykorzystania wiśni. Co prawda same z siebie nie chcą stężeć, gdyż nie ma w nich takiej ilości pektyn ale to nic, wystarczy dodać żelatynę. A taka galaretka wspaniale pasuje do pasztetów i smakuje w tym połączeniu rewelacyjnie! Nadaje kwaskowatego smaku i owocowego aromatu mięsu, jak dla mnie wspaniałe zestawienie smakowe! |
|||
![]() |
|||
![]() |
|||
![]() |
|||
![]() |
|||
|
|
|||
![]() |
![]() |
||
|
|
||
|
|
|||
Interakcje czytelnika
Ten przepis kulinarny ma 39 komentarzy. Dziękuję Ci za komentarze do przepisów!
Zawsze, gdy przygotuję rosół zostaje mi sporo mięsa, które staram się wykorzystać w smaczny sposób. Czasami zapiekam go w formie bloku mięsnego, innym razem w chwili słabości daję namówić się na lepienie pierogów, ale tym razem zdecydowałam się na kremowy pasztet, jakich mało. Jego intensywny smak z dodatkiem żurawin i kwaskowe wykończenie z galaretki wiśniowej sprawia, że często jestem skłonna gotować rosół tylko, dlatego, aby tak właśnie wykorzystać znajdujące się w nim mięso.








Niedawno zrobiłem pasztet inspirując się tym przepisem. Właściwie to dodałem inne przyprawy. Z galaretką wyszedł pyszny. pozdrawiam
Fajny przepis i mi sie bardzo przyda bo nieraz niemam po co zrobic z miesa po rosole, Olgo piszesz tak pysznie ze głodny od razu człowiek sie robi 😋
Nie umiem gotowac a tu tak opisane ze moze sprobuje zrobic ten pasztet i galaretka nawet jak pierwszy raz nie wyjdziesz to chyba bedzie dobre
Uwielbiam takie wspomienia jak opowiadasz o mamie i babci, odrazu cieplo na sercu robi sie 💗 Przepis niby prosty ale takich rzeczy brakuje w domach
Super opcja dla resztki mieso, kiedys probowałam cos podobnie ale bez zurawin a to moze byc super smak musze sprawdzić to Olga napewno
Mi sie bardzo podoba pomysl z wiśniami i galaretka bo nie jadlem nigdy takiego polaczenia do pasztetu az mam ochote kupic wisnie mrożone zaraz
Bardzo ciekawe porady i wogule sporo rzeczy nowych tutaj odkryłem dzieki za inspiracje Olga bo teraz wiem co zrobić z tym mięsem 😉
Ja zawsze szukam takie kreatywnych rozwiazania na kuchni wiec ten kremowy paszetet mnie zachwyca nawet nie pomyslala bym o zurawinach razem z miesem wow!
Olgo to super ze dajesz takie pomysly bo nigdy niemyslalam zeby dac wisnie do galaretki z pasztetem 😍 mega inspirujace i mojemu mezowi tez sie bardzo spodobalo
czytałam i az mi sie zachcialo robic rosol specjalnie zeby potem miec ten pasztet nie wiedzialam ze zolatyne mozna tak latwo dolaczyc do wisniowego musu 🤩