Olga Smile

Pomidory suszone

Autor:
  • bez Glutenu
  • bez Glutenu
  • bez Mleka
  • bez Soi
  • bez Mięsa



aO suszeniu pomidorów pisałam już kilka lat temu. Tym razem postawiłam pokazać przepis krok po kroku na pomidory suszone, bo czasami padają od Was pytania o gatunek pomidorów, stopień wysuszenia i wygląd taki zaraz po wyjęciu z piekarnika.
Kilka słów o sprzęcie. Pomidory można suszyć w piekarniku o ile jest możliwość nastawiania go na jakieś 80 stopni i najlepiej włączyć jeszcze termoobieg. Może być też 100 stopni ale wtedy bez termoobiegu. Sprawdzają się również suszarki do warzyw, takie zwykłe klasyczne, gdzie partiami układa się w sitkach grzyby, warzywa lub owoce i ustawia piętrowo. Ja osobiście używam ich głównie do grzybów, bo strasznie warczą. Najlepszym rozwiązaniem jest suszarka Sedona lub Excalibur no, ale zapewne nie wszyscy takowy wyspecjalizowany sprzęt posiadają. Ja nie mam go niestety jeszcze, więc muszę sobie radzić z suszeniem w piekarniku. Da się? Da się :) Jeśli mieszkacie w klimacie upalnym możecie suszyć pomidory na słońcu, przeganiać muchy i będzie OK. :)
Kilka słów o pomidorach. Właściwie nadają się wszystkie pomidory do suszenia pod warunkiem, że mają małe gniazdo nasienne i dużo miąższu. Widać to doskonale na poniższym zdjęciu. Tym razem kupiłam jakiś gatunek pomidorów podłużnych, poprosiłam sprzedawcę o przekrojenie, wygrzebałam nasionka i już widziałam, że nadają się wyśmienicie. Jeśli będzie dużo pestek a mało miąższu przy skórze, takie pomidory też się ususzą ale będą bardziej kruche i takie do podeszwy podobne ;)
Kilka słów o oleju. No właśnie z tym olejem jest trochę kłopotu. Nie pod względem obróbki a wyboru gatunku. Tu zawsze ścierają się moje dbanie o zdrowie z finansami i smakiem. Olej słonecznikowy czy rzepakowy ewentualnie krokoszowy są bardzo neutralne w smaku. Po podgrzaniu świetnie konsekrują, przechodzą zapachem pomidorów. Po otwarciu słoika z pomidorami suszonymi takie oleje stają się one towarem bardzo rozchwytywanym u mnie w domu. Chociażby do moczenia chleba czy kręcenia majonezu. Oliwa z oliwek jest zdrowsza no ale ma goryczkę. Tu nigdy nie wiem na ile gorzki będzie olej i czy nie zagłuszy smaku pomidorów suszonych. Jeśli robię partie kilku słoików to zalewam je oliwa z oliwek na zimno, dodaję czosnek i wstawiam do lodówki. W takiej formie mogą stać wiele tygodni, chociaż rzadko maja taką możliwość. Szybko je zjadamy.
Jeśli przygotowuję pomidory na „cały sezon” czyli większa partie zawsze zalewam słoiki gorącym olejem. Zakręcam i się zawekują. Tak mogą czekać na zjedzenie latami.



Składniki:

• 5 kg pomidorów
• 3 litry oleju
• 1 łyżka lub 2 łyżki mieszanki ziół: oregano, tymianek, bazylia
• kilka ząbków czosnku
• 1-2 łyżki octu

Przygotowanie:

1. Pomidory przecinam na pół wzdłuż. Łyżką wydrążam gniazdo nasienne. Każdą połówkę (łódeczkę) lekko solę.
2. Pomidory układam na blasze. Wstawiam do piernika rozgrzanego do 80 stopni. Opcja grzania góra + dół + termoobieg.  Uchylam drzwiczki i tak się suszą moje pomidory. Pomidory w trakcie suszenia znacznie się zmniejszają. Wyjmuję je, gdy są suche, brzegi im się marszczą ale jeszcze nie wyschły na wiór. Dół pomidora, ta część na której leży powinna być wilgotna i mięsista.
3. Pomidory przekładam do miski, posypuję ziołami głównie bazylią, tymiankiem, oregano i koniecznie na 5 kg (świeżych pomidorów) dodaję co najmniej łyżkę octu. Mieszam dokładnie, można dodać jeszcze trochę suszonego czosnku ale nie koniecznie. Ja nie dodaję pieprzu, bo uważam, że psuje cały smak. Pomidory są słodko kwaskowe – idealne.
4. Takie pomidory wkładamy do wysterylizowanych słoików, nie więcej niż do 3/5 wysokości. Następnie zalewam gorącym olejem roślinnym. Ja nie mam, więc i nie używam termometru do oleju a czekam aż zacznie lekko pachnieć i widać unoszące się drobniutkie bąbelki powietrza, tu trzeba polegać na własnym wyczuciu. Po zalaniu słoików do pełna olejem,  bo pomidory muszą być całe zalane i same z siebie dość mocno chłoną olej, zakręcam pokrywką i ustawiam do góry dnem. Słoiki same się wekują.
5. Smaczne są już na drugi dzień jak tylko olej wystygnie. W takiej zalewie wytrzymują kilka lat, chociaż z kilkuletnimi suszonymi pomidorami jeszcze się nie spotkałam w mojej spiżarce, gdyż znikają równie szybko z niej jak już z samego talerza. Jest jeszcze dodatkowa korzyść z całej tej pracy, pestki i wnętrze drylowanych pomidorków można zagotować, przetrzeć po zagotowaniu przez sito lub zblendować, doprawić solą, pieprzem, oliwą i wychodzi z tego pomidorówka jakich mało. Kolejna pychota!

 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Tagi: , ,

Zamieszczone w kulinarne przepisy Olgi: Dania, Dania do alkoholu, Dieta bez soi, Dieta bezglutenowa, Dieta bezjajeczna, Dieta bezmleczna, Dieta wegańska, Dieta wegetariańska, Diety, Dodatki do dań, Imprezy, Jedzenie na impreze, Jedzenie na sylwestra - menu sylwestrowe, Karnawał, Kuchnia fusion, Kuchnia śródziemnomorska, Kuchnie świata, Przepisy na co dzień, Przepisy z pomidorami, Przetwory domowe, Składniki, Sylwester, W rodzinnym gronie, Wegańskie dania, Wegetariańskie Party, Zimne przekąski – przystawki, Zimne przekąski – przystawki na imprezy karnawałowe |

56 Komentarze/-y do Pomidory suszone

  1. Paulina Jóźwiak na Facebook on 10 lipca 2013 at 12:27

    Od 2 lat sama robię i obdarowuję rodzinę i najbliższych! :)

  2. Jolanta Perz-Straga na Facebook on 10 lipca 2013 at 12:28

    sama robię

  3. Monika Bułkowska na Facebook on 10 lipca 2013 at 12:29

    Nie jestem znawczynią suszonych pomidorów, używam od bardzo niedawna – od mniej więcej 2-3 miesięcy. Kupuję w Lidlu, bo są podobno dobre (w sensie że tak powiem znawstwa dobre, bo smakują tak samo dobrze, jak te z mojego sklepiku przed blokiem, gdzie panie znają klientów z imienia i wiedzą co kto kupuje :-) ). Suszone własnej produkcji brzmią obłędnie :-) Bardzo chcę je zrobić, ale…. piekarnika właściwie nie mam, a właścicielka wynajmowanego mieszkania uparcie odmawia wymiany przedpotopowej kuchenki :-( To się pożaliłam, dziękuję za uwagę :-) PS Wpadłam na pomysł – wrobię mamę w produkcję suszonych pomidorów dla mnie :-))))) Łojjj jaka jestem pomysłowa, grunt o zaskoczyć samą siebie ;-) To wracam do pracy, bo szefowa zerka ;-)

  4. Justa on 10 lipca 2013 at 12:30

    ile z takiej porcji wychodzi słoiczków ( o jakiej pojemności?)

  5. Maria Wolna-Pasek na Facebook on 10 lipca 2013 at 12:31

    uwielbiam pomidory suszone!

  6. Vege Luv na Facebook on 10 lipca 2013 at 12:35

    pomidory suszone to jeden z fundamentów mojej kuchni!

  7. Janusz Pitera na Facebook on 10 lipca 2013 at 12:37

    świetny przepis , Bardzo dziękuję napewno wypróbuję. Ciekawy jestem czy z pomidorów typu „bawole serce” (malinowe?) też da się zrobić ten „susz” :)

  8. Olga Smile na Facebook on 10 lipca 2013 at 12:38

    Janusz Pitera – z bawolego sa najlepsze!

  9. Janusz Pitera na Facebook on 10 lipca 2013 at 12:38

    no i gitara !!!!!!!!!!! zabieram sie do pracy dzięki Olga :)

  10. Janusz Pitera na Facebook on 10 lipca 2013 at 12:39

    zamieszczę to u siebie na blogu za jakiś czas nie omieszkając dodać wyraźnie że to Twój przepis :)

  11. Monika Wolańska na Facebook on 10 lipca 2013 at 12:40

    bardzo bardzo przydatny przepis, dzięki bo właśnie mi się skończyły pomidory i nie wiem gdzie kupić takie eko :) widać samemu też można ! tylko kurcze szkoda, że nie pamietasz nazwy gatunku, łatwiej byłoby mi kupić :)

  12. Sandra bakes a party na Facebook on 10 lipca 2013 at 12:46

    uwielbiamy, kupujemy, raz zrobiliśmy, polegliśmy :( dalej kupujemy

  13. Cecylia Gallerani na Facebook on 10 lipca 2013 at 12:57

    uwielbiam, od 3 lat robię z Twojego przepisu tyle że nie wydrążam całych gniazd a jedynie kroje ne pół i tez wychodzą super:)

  14. Olga Smile na Facebook on 10 lipca 2013 at 12:59

    Cecylia Gallerani – super!

  15. Cecylia Gallerani na Facebook on 10 lipca 2013 at 13:24

    a przedwczoraj zrobilam pycha jagodzianki tez z Twojego przepisu. wogóle jestes przeboooska ze swoimi mega przepisami:)

  16. Olga Smile na Facebook on 10 lipca 2013 at 13:25

    Cecylia Gallerani – WIELKIE dziękuję za miłe słowa :D

  17. Aleksandra Ola Żuławińska na Facebook on 10 lipca 2013 at 13:28

    robiłam w tamtym roku z Twojego przepisu. Dużo za mało ich było. W tym roku zrobię więcej.

  18. ewa on 10 lipca 2013 at 13:49

    Ile mniej więcej trwa suszenie?

  19. wolek68 on 10 lipca 2013 at 13:52

    Do suszenia z naszych odmian najlepiej wychodzą właśnie te podłużne „Lima” to są pomidory gruntowe i dojrzewają na sam koniec lata.Można je kupić na targu po 1.20-1,50zł.

  20. Olga Smile on 10 lipca 2013 at 13:53

    ewa – kilka godzin zależnie od siły nadmuchu, wodnistości pomidora i ilości suszonej na raz.

  21. Janusz Wołyniec na Facebook on 10 lipca 2013 at 14:04

    Do suszenia z naszych odmian najlepiej wychodzą właśnie te podłużne „Lima” to są pomidory gruntowe i dojrzewają na sam koniec lata.Można je kupić na targu po 1.20-1,50zł.

  22. Zadymka on 10 lipca 2013 at 14:35

    Czy koniecznie musi być to gorący olej? Wolałabym zalać oliwą z oliwek na zimno tłoczoną i nie chciałabym jej podgrzewać…

  23. Niebieska Pistacja na Facebook on 10 lipca 2013 at 15:03

    robiłam ale nie bardzo mi wyszły więc sobie dałam spokój :D

  24. Olga Smile on 10 lipca 2013 at 15:42

    Zadymka – możesz ale wtedy muszą stać w lodówce.

  25. Małgorzata Arendt na Facebook on 10 lipca 2013 at 15:44

    robię, według Twojego przepisu nota bene :))) a pomidorki hoduję sama na działce

  26. kuchenny bałagan na Facebook on 10 lipca 2013 at 15:54

    uwielbiam, dodaję je gdzie się tylko da :)

  27. Olga Smile na Facebook on 10 lipca 2013 at 16:02

    Można też … wysuszyć takie pomidorki na proch, zmiksować i używać jako przyprawę :)

  28. Laura on 10 lipca 2013 at 17:15

    Akurat olej rzepakowy w naszym klimacie jest korzystniejszy niż oliwa z oliwek. W Polsce zjada się za mało NNKT, w szczególności Omega-3, a olej rzepakowa akurat jest bogaty w Omega-3. Jeśli je się dużo ryb to spokojnie można jeść oliwę z oliwek (tutaj jest mało Omega-3, trochę więcej Omega-6).

  29. Katarzyna Wrońska na Facebook on 10 lipca 2013 at 17:18

    Robicie, a czasem też kupujecie….

  30. Edyta Gilarska na Facebook on 10 lipca 2013 at 20:08

    uwielbiam pomidory suszone i jest Nr 1 w moje kuchni. Kupuję duży słój firmy ROLNIK ! robię z nich sałatki, dodaję do spaghetti, robię pastę do kanapek i do kaszy ( jaglanej, kukurydzianej) na kolację !

  31. Beata on 10 lipca 2013 at 20:24

    Za wcześnie na pomidory

  32. MagdaB66 on 10 lipca 2013 at 22:45

    Przyznaję, ja również popełniłam pomidory według Twojego przepisu i przyznaję niebo w gębie, to przez nie w tym roku kupiłam szklarnię i już mam swoje pomidorki, będą zjadane na wszystkie sposoby, w tym również suszone;)) Bardzo dziękuję Ci za przepis, w mojej opinii najlepszy w sieci. Pozdrawiam

  33. Olga Smile on 10 lipca 2013 at 23:02

    MagdaB66 – oj bardzo dziękuję za miłe słowa :D

  34. Basia on 11 lipca 2013 at 10:15

    Ja robiłam już 2 lata.. ciągle za mało, bo pomidory jeszcze nie dojrzały, a już od kilku miesięcy mam braki w zapasach. Ja dodaję oliwę extra virgin (taką w miarę tanią z tesco, biedronki itp.. suche pomidory spryskuję octem. Super są z bazylią, oregano, czonsnkiem i OSTRĄ PAPRYCZKĄ (strączkiem) – wychodzą takie fajne pikantne :)

  35. JustInka on 11 lipca 2013 at 14:33

    Pychota. Bardzo lubie suszone pomidory, ale jeszcze nie odwazylam sie robic ich sama.

  36. Piotr on 14 lipca 2013 at 19:16

    Bardzo lubię, na pewno zrobię, no chyba że kupię :) Ale zjem!

  37. Aneta on 4 sierpnia 2013 at 20:32

    W tym roku planuję po raz pierwszy zrobić suszone pomidory, do tej pory kosztowałam jedynie tych kupnych. Mam pytanie z tym olejem, bo nigdy go nie w ten sposób nie podgrzewałam. W momencie gdy zaczynają się unosić drobinki powietrza należy go wyłączyć? Bo martwi mnie trochę temperatura, jeśli będzie za zimny to wtedy może się psuć a jak za gorący to też źle.

  38. Olga Smile on 4 sierpnia 2013 at 22:05

    tak, jak zaczynają bąbelki iść, a masz termometr?

  39. Aneta on 6 sierpnia 2013 at 10:57

    Niestety nie mam, dlatego dopytuję

  40. iza promyczek on 14 sierpnia 2013 at 11:54

    Olgo, trzeci sezon !( z Twoim przepisem)…pomidorki suszą sie w piekarniku a ja w tzw. międzyczasie studiuję inne Twoje przepisy. I nie ukrywam, jestem pod wrażeniem…bardzo bardzo.
    Dziekuję Olgo za Twój trud w imieniu całej mojej rodziny i przyjaciół …no i pozdrawiam pomidorowo.

  41. jarek on 16 sierpnia 2013 at 12:06

    Witam, mam parę pytań, bo coś zrobiłem nie tak jak potrzeba. Po pierwsze to chyba przegrzałem olej bo pomidory czuć mocno olejem. Podczas zalewania pomidory bardzo mocno puchły i robiły się takie czarne. No i teraz nie wiem czy to tylko wina zbyt gorącego oleju czy też może pomidory były niezbyt dobrze dosuszone. Aha, i jeszcze jedno, po wzięciu do ust te pomidory są bardzo mocno, za mocno, nasiąknięte olejem. Co było nie tak?

  42. Olga Smile on 16 sierpnia 2013 at 14:00

    jarek – co dokładnie było nie tak, tego nie wiem bo moje nie nasiąkały nigdy. Na pewno olej był zbyt gorący nie miał 100 stopni a pewnie blisko 200 skoro puchły. Olej musi być gorący, żeby słoiki się zawekowały i nie trzeba było pasteryzować.

  43. jarek on 16 sierpnia 2013 at 14:13

    Czyli tak jak myślałem, zbyt gorący olej i dlatego tak puchły i czerniały. Dzięki Olga, a ja biegnę po pomidory i do dzieła.

  44. Olga Smile on 16 sierpnia 2013 at 14:51

    jarek – możesz też zrobić inaczej. Włożyć pomidory do słoika, zalać olejem zimnym, zamknąć mocno wieczka i pasteryzować w garnku z bulgocząca woda jakieś 30 minut, wtedy olej w słoikach się podgrzeje :)

  45. Basia on 16 sierpnia 2013 at 21:51

    Własnie je zrbiłam, wyszło kilka słoiczków. Na samą myśl ślinka mi cieknie. Dziękuję bardzo za przepis :)

  46. Zofia nowak on 18 sierpnia 2013 at 15:28

    Ja chcę spróbować zrobić coś takiego bo jeszcze nigdy nie suszyłam pomidorów i nie jadłam suszonych.Jak zrobię to ocenię.

  47. Kataryna on 20 sierpnia 2013 at 12:50

    Witaj, chciałam zapytać jak długo trzeba suszyć takie pomidorki i przede wszystkim ile wychodzi z tego słoików ? Dzięki i pozdrawiam

  48. Kuba on 4 października 2013 at 20:33

    Lipa. Po pierwsze trzeba suszyć ok. Pięciu godzin w piekarniku. Po drugie skóry są mega twarde, nadają się tylko na pesto.po trzecie, sloiki się po tygodniu pootwierały.

  49. Olga Smile on 4 października 2013 at 23:37

    Kuba, czyli – w piekarniku masz marną cyrkulację powietrza, użyłeś gatunku, który jest późny więc ma twardą skórkę a słoiki źle zawekowałeś. I tyle :) Pomidory wychodzą bezbłędnie wielu osobom ale w SIERPNIU :)

  50. basia on 24 października 2013 at 20:48

    Właśnie otworzyłam pierwszy słoiczek pomidorów. Wspaniałe!!!

  51. Olga Smile on 28 października 2013 at 23:28

    Kacha – za mokre musiały być albo olej za zimny. Kurcze współczuję!

  52. Kaśka on 28 października 2013 at 23:49

    Świetne te twoje pomidory, no uwielbiam je i już.

  53. Natka on 21 listopada 2013 at 01:05

    Mam pytanie, wsrod kupnych suszonych pomidorow sa takie slonawo-kwasne i sa tez takie absolutnie nie slone i bardzo malo kwasne, czy to zalezy od typu/smaku pomidora czy od procesu i przyprawiania. chcialabym zrobic takie bardzie slono-kwasne wlasnie.

  54. Olga Smile on 24 listopada 2013 at 00:53

    Natka – kwestia gatunku i rozłożenia soli :)

  55. Bullsman on 14 stycznia 2014 at 18:08

    Apetyczne niezwykle te pomidory Olgo

  56. Domowa Czarownica on 18 lipca 2014 at 14:07

    Robiłam w ubiegłym roku – według Pani przepisu. Genialne.

    Bardziej smakowały mi te zalane olejem rzepakowym niż oliwą.