Tak, to kolejne danie znane z czasów PRL-u, makaron z truskawkami i śmietaną podany na obiad lub kolację. Makaron z truskawkami i śmietaną, mam wrażenie, wywołuje podobno tyle emocji co słodzenie lub solenie placków ziemniaczanych. Fakt, makaron z owocami jada się głównie w krajach Europy Wschodniej, gdzie na styku kultur, szlaków handlowych, migracji i konkretnej dostępności produktów wybierało się właśnie to, co akurat było w sprzedaży czy rosło na krzakach. Ja jadałam makaron z truskawkami i śmietaną, makaron z malinami i śmietaną oraz wersję makaron z jagodami i śmietaną. Ja nadal uważam to za wspaniałe połączenie. Włoch mógłby się nie zgodzić, ale co mi tam, ważne, że rodacy zazwyczaj są zachwyceni takim lekkim obiadem w upalne popołudnie. Dzieci to już praktycznie nie odmawiają, przecież takich pyszności zostawić nie można.
Włoski koszmar, polski sen – aż tak się chce o nim mówić. Dlaczego makaron z truskawkami to nasz narodowy skarb? Bo tak lubimy, taka jest nasza tradycja i upodobania. Czerwiec w Polsce ma zapach rozgrzanej słońcem ziemi i słodko-kwaśnych truskawek wylewających się z łubianek na każdym rogu ulicy. To czas, kiedy nasze kulinarne zmysły przestawiają się na tryb letni, a w kuchniach zaczyna królować danie, które rodowitego Włocha przyprawiłoby o natychmiastowy zawał serca. Mowa o absolutnym klasyku polskiego lata, czyli makaronie z truskawkami i śmietaną.
Rozgotowane świderki, rurki, spaghetti albo kolanka, dowolnie, do tego rozgniecione widelcem owoce, gęsta śmietana i szczodra garść cukru. Brzmi jak kulinarna herezja? Być może. Ale dla nas to smak czystego, beztroskiego szczęścia. Ulotność truskawkowego sezonu bywa bardzo dotkliwa. To tylko kilka tygodni szczęścia, więc nie można sobie żałować. W dobie globalizacji i supermarketów, w których sztuczne, wodniste truskawki z Hiszpanii czy Maroka można kupić w grudniu, zapominamy czasem o prawdziwej wartości sezonowości. Polska truskawka gruntowa, ta prawdziwa, ciemnoczerwona, nieidealna w kształcie i obłędnie pachnąca, ma w sobie coś z magii. Głównie dlatego, że znika równie szybko, jak się pojawia. Ile ja się dżemów z niej narobiłam! Najgorzej było w pandemię – jak się rozpędziłam, to 250 słoików dżemu zrobiłam, do tej pory stoją w piwniczce.
Okienko, w którym możemy cieszyć się najlepszym smakiem truskawek, jest dramatycznie krótkie. To raptem kilka tygodni, podczas których musimy nasycić się nimi na niemal cały nadchodzący rok. Wykorzystywanie tego, co tu i teraz, to nie tylko kulinarny pragmatyzm, ale wręcz nasz letni obowiązek. Kiedy truskawki są najtańsze i najsłodsze, grzechem byłoby z nich nie korzystać, zwłaszcza w obliczu uciekającego czasu. „Makaron z truskawkami to danie ulepione z pośpiechu polskiego lata. Jemy go na zapas, łapczywie, wiedząc, że za chwilę łubianki znikną ze straganów, a ich miejsce zajmą czereśnie i maliny.”
Kulinarna oszczędność z rodowodem PRL-u, o tak. Z perspektywy historii kuchni polskiej makaron ze słodkim sosem to doskonały przykład kulinarnych strategii przetrwania. Choć dziś często kupujemy wysokiej jakości makarony rzemieślnicze i śmietankę prosto od rolnika, korzenie tego dania mocno tkwią w czasach PRL-u. W epoce, gdy mięso było towarem luksusowym i deficytowym, a półki sklepowe świeciły pustkami, polskie matki i babcie musiały wykazać się niezwykłą kreatywnością. Oszczędność kulinarna nie była wtedy wyborem, była koniecznością. Makaron z truskawkami idealnie wpisywał się w ten krajobraz z kilku przyczyn. Składał się z tanich składników (woda, mąka (często na domowy makaron), tanie sezonowe owoce i nabiał). Był szybki do przygotowania (taki obiad robił się dosłownie w czasie gotowania klusek). No i ma atrybut niezwykle ważny, czyli wspaniale syci – węglowodany z makaronu i cukru dawały energię na resztę długiego, letniego dnia. Makaron z truskawkami i śmietaną udowadnia, że kuchnia polska to nie tylko skomplikowany bigos czy pracochłonne pierogi, ale też genialna w swojej prostocie sztuka łączenia tanich, łatwo dostępnych składników w coś, co daje maksymalną satysfakcję.
W efekcie taki makaron z truskawkami i śmietaną stanowi taki most pokoleniowy w godzinie obiadowej. Fenomen makaronu z truskawkami polega na tym, że działa on jak wehikuł czasu. Dla nas, dorosłych, to głęboki sentyment. Pierwszy kęs przenosi nas na wakacje u babci, przypomina poobijane kolana, zapach skoszonej trawy i popołudnia, kiedy największym zmartwieniem było to, czy koledzy z podwórka nie zaczną grać w piłkę bez nas. Jemy ten makaron nie tylko dla smaku, ale dla wspomnień. Wracamy do czasów, gdy świat wydawał się prostszy.
A dzieci? Dzieciom to po prostu smakuje. Nie potrzebują dorabiać do tego dania nostalgicznej filozofii. Otrzymują na obiad coś, co w zasadzie jest pełnoprawnym deserem. Różowa, słodka breja pokrywająca makaronowe rurki lub kokardki to dla nich czysta radość. Nie ma tu warzyw do ukrywania, nie ma chrząstek ani twardych skórek. Jest tylko słodycz. W ten sposób tanie, sezonowe danie z czasów słusznie minionych staje się najpiękniejszym międzypokoleniowym łącznikiem. Dopóki więc stragany uginają się pod ciężarem łubianek, zapomnijmy o dietach niskowęglowodanowych i włoskich zasadach al dente. Zmiażdżmy kilka truskawek, dodajmy gęstej śmietany i cieszmy się smakiem polskiego lata, zanim nieodwołalnie przeminie. W końcu makaron z truskawkami i śmietaną nie będzie dostępny przez cały rok.
MAKARON Z TRUSKAWKAMI I ŚMIETANĄ
MAKARON Z TRUSKAWKAMI I ŚMIETANĄ – składniki:
- 400 g ulubionego makaronu (najlepiej sprawdzą się świderki, rurki lub kokardki)
- 500 g świeżych, bardzo dojrzałych truskawek (najlepiej gruntowych)
- 200 ml gęstej śmietany (kwaszonej 18%, prawdziwej śmietany wiejskiej lub roślinnej śmietany z nerkowców)
- 2-3 łyżki cukru, ksylitolu lub jasnego miodu do smaku
- opcjonalnie: świeża mięta do dekoracji lub kilka łyżek dobrego, tłustego twarogu
MAKARON Z TRUSKAWKAMI I ŚMIETANĄ – przepis:
- W sporym garnku zagotowuję mocno osoloną wodę. Gdy mocno wrze, wrzucam makaron i gotuję go dokładnie według instrukcji podanej na opakowaniu, pilnując, aby pozostał lekko sprężysty, a następnie odcedzam go na dużym sicie.
- W czasie gdy makaron wesoło bulgocze w garnku, dokładnie myję w zimnej wodzie wszystkie truskawki, delikatnie usuwam zielone szypułki i przekładam owoce do głębokiego talerza lub dużej, szerokiej miski.
- Część truskawek (tak mniej więcej połowę porcji) rozgniatam bardzo starannie widelcem na nieregularną miazgę, a resztę owoców po prostu kroję nożem na mniejsze kawałki, co zapewni wspaniałą, zróżnicowaną teksturę gotowego sosu.
- Do mocno rozgniecionych widelcem owoców dodaję przygotowaną śmietanę oraz wybrane słodzidło. Całość bardzo dokładnie mieszam, aż powstanie piękny, gęsty, jasnoróżowy i niesamowicie apetyczny sos.
- Jeszcze parujący, gorący makaron rozkładam na talerze, polewam obficie przygotowanym truskawkowym sosem ze śmietaną, a na samym wierzchu dumnie układam kawałki pokrojonych wcześniej, świeżych truskawek. Podaję od razu, póki makaron jest ciepły!
- Taki makaron z truskawkami i śmietaną jest idealny na lato!
Często zadawane pytania:
Jaki kształt klusek najlepiej pasuje na makaron z truskawkami i śmietaną?
Wybór odpowiednich klusek to podstawa udanego obiadu. Najlepiej sprawdzają się świderki, rurki lub kokardki. Zakamarki takich form doskonale zatrzymują gęsty owocowy sos. Tradycyjny makaron z truskawkami i śmietaną zyskuje dzięki nim wyjątkowy charakter. Ugotuj kluski według instrukcji na opakowaniu. Pozostaw je lekko sprężyste.
Czy makaron z truskawkami i śmietaną udaje się w wersji wegańskiej?
Oczywiście. Z łatwością przygotujesz pyszny roślinny makaron z truskawkami i śmietaną. Tradycyjny nabiał zastąp odpowiednikiem bez mleka krowiego. Idealnie sprawdzi się tu domowa śmietana z orzechów nerkowca. Sprawi ona ogromną radość domownikom. Całość polej na gorące kluski ot tak po prostu.
Jakie owoce najlepiej wybrać na makaron z truskawkami i śmietaną?
Zdecydowanie polecam polskie owoce gruntowe. Wybieraj okazy bardzo dojrzałe i o ciemnoczerwonym kolorze. Mają one w sobie mnóstwo naturalnej słodyczy oraz obłędny zapach. Sezon na te wspaniałości trwa bardzo krótko. Warto w pełni wykorzystać ten ulotny czas. Sprawdź moje inne przepisy z truskawkami i ciesz się letnimi smakami każdego dnia.



Moje ulubione letnie danie 🤤
Z ryżem i muszą być zblendowane😅❤️
Pychotka danie z przedszkola.
Właśnie się delektuję tym daniem, które też jest wspomnieniem dzieciństwa. A jak jeszcze z jogurtem z pewnej małej manufaktury to już pełnia szczęścia.🙂