Jest lato, jest więc bób i fasolka szparagowa z sosem pomidorowym z mięsem. Takie proste i pyszne połączenie. Fasolka szparagowa z sosem z mięsa wołowego, wieprzowego, drobiowego z indyka lub z kurczaka jest fajnym daniem kolacyjnym, ale również idealnie sprawdza się jako danie obiadowe o niskim indeksie glikemicznym. W sumie nic dziwnego: niskokaloryczna fasolka, jak to strączek, z dużą ilością błonnika i białka, do tego dobrze doprawiony sos do wyboru, chudszy lub tłuściejszy, a na koniec troszkę sera do posypania. Ja akurat miałam owczy, ale jak to w kulinariach – trzeba wybierać taki, jaki akurat wam w danym momencie życia smakuje.
Osobiście jestem pozytywnie zaskoczona. Co prawda dla mnie fasolka najlepsza jest na słodko, z bułką tartą smażoną na maśle i konkretną ilością cukru. Trudno, trzeba sobie w życiu dogadzać, nie jesteśmy wieczni! Ciekawa jestem, czy ty wolisz fasolkę szparagową z cukrem, czy z solą, albo właśnie z jakimś sosem dla odmiany. Z pomidorowym jest świetna, z serowym, zapiekana pod beszamelem, wiem, mało to fit, ale podtrzymuję stanowisko z poprzedniego zdania. Generalnie ciekawa jestem, z czym podajesz fasolkę szparagową? Jak, w jakich daniach i z jakimi dodatkami? Ponieważ lubię eksperymentować i pokazywać Wam różne alternatywy do klasycznych przepisów, zarówno te wegańskie, wegetariańskie, semi, jak i mięsne, to doszłam do wniosku, że fasolka szparagowa z sosem pomidorowym i mięsem mielonym przypadnie do gustu wielu moim czytelnikom.
Wyobrażacie sobie polskie lato bez bobu, kalafiora i fasolki szparagowej? Ja absolutnie nie. Gdy tylko zaczynają się ciepłe dni, na moim stole obowiązkowo ląduje parująca góra strączków, hojnie okraszona zrumienioną na maśle bułeczką tartą. To smak moich wakacji, beztroski i niedzielnych obiadów. Ale jedząc to nasze arcypolskie danie, rzadko zastanawiamy się, jaką drogę musiało pokonać, by w ogóle trafić na nasze talerze. Muszę wam zdradzić, że nasza swojska fasolka tak naprawdę przybyła z daleka. Z botanicznego punktu widzenia wywodzi się z Ameryki Środkowej i Południowej, a do Europy przypłynęła w XVI wieku dzięki hiszpańskim odkrywcom. Zawsze mnie śmieszy, gdy o tym czytam, bo początkowo na Starym Kontynencie, podobnie zresztą jak pomidory, traktowano ją wyłącznie jako egzotyczną roślinę ozdobną. Dopiero po jakimś czasie ktoś odważny postanowił wrzucić młode, niedojrzałe strąki do garnka i odkrył ich kulinarny potencjał. Wiecie, to czasy, gdy ocena, czy trujące, czy jadalne, była tak niebezpieczna, jak praca sapera ;)
Na polskie ziemie fasolka zawitała na dobre w XVIII i XIX wieku, początkowo goszcząc głównie na dworach magnackich, co było zasługą silnych wpływów francuskich. Szybko jednak opuściła pałace i zawędrowała pod strzechy. Tam właśnie narodził się nasz absolutny kulinarny hit: fasolka podawana à la polonaise, czyli fasolka po polsku, z masełkiem i tartą bułką. Co ciekawe, ten sposób serwowania warzyw stał się na tyle kultowy, że jego nazwa dumnie funkcjonuje dziś w menu na całym świecie. U mnie jeszcze z cukrem, ale wiem, wiem, dla części moich czytelników to kontrowersyjne połączenie, a dla mnie normalne, domowe i takie swojskie. Właśnie na takiej bułce z masłem, dodawanej do fasolki, bobu, do makaronu, do białego sera albo klusek kładzionych, wyrosłam.
Wybierając się na ryneczek, zawsze staję przed dylematem, na którą odmianę się zdecydować. Przyznam szczerze, że na co dzień jestem fanką klasycznej odmiany żółtej. Dlaczego? Jest niezwykle delikatna, słodka, ma kremową konsystencję i w dzisiejszych czasach naprawdę rzadko trafiają się w niej twarde, irytujące włókna. Jeśli jednak planuję zrobić lekką sałatkę lub mam ochotę na kuchnię azjatycką, do mojej siatki trafia odmiana zielona. Jej smak jest zupełnie inny, bardziej wyrazisty, trawiasty, lekko orzechowy, a sama struktura pozostaje jędrna i chrupiąca. Czasami daję się też skusić na piękną fasolkę fioletową, choć już wiem z doświadczenia, że podczas gotowania traci swój niesamowity kolor i bezlitośnie zielenieje. Z sentymentem wspominam też często wielkie, płaskie i szerokie strąki odmiany Mamut, które wprost genialnie wchłaniają wszelkie sosy i są maślane w smaku. Jakoś dawno nie widziałam ich w sprzedaży, podobnie jak niełuskanego bobu.
Jako kobieta, która stara się dbać o sylwetkę i o to, co ląduje na rodzinnym stole (pomijając akcje ciastkarskie, bo po Marcinka to ja wszędzie pojadę), uwielbiam fasolkę za jej właściwości. To dietetyczny strzał w dziesiątkę! Sto gramów to zaledwie około 31 kilokalorii, a dzięki ogromnej ilości błonnika po takim posiłku czuję się naprawdę syta. Warto jednak wiedzieć, że kolory różnią się od siebie odżywczo. Zielona fasolka jest zdecydowaną faworytką, jeśli zależy wam na witaminie A dbającej o naszą skórę i wzrok, a także na kwasie foliowym, który jest wręcz obowiązkowy dla przyszłych mam. Żółta z kolei ma odrobinę więcej potasu. Obie odmiany to też wspaniałe źródło witaminy K oraz wapnia, które razem pracują na nasze mocne kości.
Na koniec mam dla was tylko jedną, ale to bardzo ważną radę od serca. Choć warzywa z reguły uwielbiamy chrupać prosto z krzaczka, fasolki szparagowej nigdy nie jedzcie na surowo. Kryje ona w sobie fazynę, toksyczne białko, które potrafi zafundować naprawdę koszmarne rewolucje żołądkowe. Wystarczy jednak krótka kąpiel we wrzątku, by w pełni i bezpiecznie cieszyć się tym najpyszniejszym smakiem polskiego lata. Fasolka szparagowa z sosem pomidorowym z mięsem czy dodatkowo warzywami jest fajnym elementem obiadu lub po prostu całościowym obiadem, zwłaszcza jeśli dodacie do niej na przykład jakąś surówkę, w myśl zasady: im więcej warzyw w diecie, tym lepiej i zdrowiej!
FASOLKA SZPARAGOWA Z SOSEM
FASOLKA SZPARAGOWA Z SOSEM – składniki:
- 1 kg fasolki szparagowej zielonej lub żółtej – dowolnie
- 500 g mielonego mięsa wołowego, drobiowego lub wieprzowego
- 800 g passaty
- 2 ząbki czosnku
- 1-2 cebule
- 2 łyżki masła lub oleju
- 1 łyżeczka oregano lub tymianku
- sól do smaku
- wędzona słodka papryka do smaku, średnio 2 łyżeczki
- 100 g koncentratu pomidorowego, nie jest on konieczny, ale ja lubię bardziej intensywny smak sosów
FASOLKA SZPARAGOWA Z SOSEM – przepis:
- Fasolkę czyszczę, odrywam lub odcinam ogonki i wkładam do osolonej wrzącej wody z łyżką cukru, żeby zachowała pełnię smaku. Gotuję od 15 do 25 minut, zależnie od wielkości, odmiany i mocy palnika.
- Cebule obieram i kroję w drobną kostkę. Solę i smażę na złoty kolor na dużej patelni.
- Mięso mielone dodaję do cebuli, mieszam dokładnie, rozdrabniam widelcem i podsmażam. Jeśli mam ochotę na bardziej maślany smak, to dodaję jeszcze ze 2 łyżki masła.
- Pod sam koniec dodaję do mięsa z cebulą przeciśnięty przez praskę czosnek, ale tylko na 15 sekund przed włożeniem pomidorów.
- Łączę mięso z passatą i cebulą. Doprawiam solą i ziołami. Duszę około 15-25 minut, pod koniec dodaję koncentrat i mieszam.
- Sos z mięsa mielonego świetnie pasuje do fasolki szparagowej, ryżu, klusek lub makaronu.
- Fasolka szparagowa z sosem pomidorowym i mięsem mielonym świetnie sprawdza się jako proste i domowe danie obiadowe.
Często zadawane pytania:
Jakie mięso najlepiej pasuje do przepisu na fasolkę szparagową z sosem?
Do przygotowania dania takiego jak fasolka szparagowa z sosem możesz użyć swojego ulubionego mięsa mielonego. Świetnie sprawdzi się tutaj chuda wołowina i wieprzowina. Wersja z indykiem lub kurczakiem będzie jeszcze lżejsza. Wybierz po prostu to, co najbardziej wam smakuje. Gotowa fasolka szparagowa z sosem to bardzo uniwersalna i rodzinna propozycja na obiad.
Czy fasolka szparagowa z sosem to danie dietetyczne?
Zdecydowanie tak. Same zielone i żółte strączki mają bardzo mało kalorii i zawierają mnóstwo błonnika. Zapewniają one uczucie sytości na bardzo długi czas. Oczywiście ostateczna kaloryczność całego posiłku zależy od wybranego rodzaju mięsa i ilości dodanego tłuszczu. Warto pamiętać, że jest to propozycja o niezwykle niskim indeksie glikemicznym.
Jak przygotować strączki, zanim powstanie fasolka szparagowa z sosem?
Najpierw musisz dokładnie umyć wszystkie warzywa. Następnie odetnij lub po prostu oderwij twarde ogonki. Wrzuć strączki do osolonej i wrzącej wody. Zawsze dodaję też czubatą łyżkę cukru do garnka dla zachowania pełni smaku. Gotuj całość przez kilkanaście minut do pożądanej miękkości. Absolutnie nigdy nie jedz tych warzyw na surowo. Kryją one w sobie toksyczne białko fazynę. Dopiero po krótkiej kąpieli we wrzątku fasolka szparagowa z sosem będzie w pełni bezpieczna dla zdrowia.
Z jakimi dodatkami najlepiej smakuje fasolka szparagowa z sosem?
To letnie danie daje ogromne pole do kulinarnych eksperymentów. Możesz jeść je ot tak po prostu w towarzystwie chrupiącego pieczywa. Całość bardzo dobrze komponuje się także z ugotowanym na sypko ryżem lub drobnym makaronem. Czasami posypuję gorącą porcję startym owczym serem dla podkręcenia ostatecznego aromatu. Jeśli szukasz innych inspiracji na obiady, sprawdź koniecznie moje przepisy z fasolką szparagową.



Nie jestem ekspertem kulinarnym ale ten wpis jest przejrzysty i zachęcający do gotowania czegoś nowego bez problemów