Córka upiekła ciastka marchewkowe do kawy. Uwielbiam takie domowe wypieki, tylko ja wolę gotować. A ciastka marchewkowe bardzo chętnie zjem, zwłaszcza że są miękkie i rewelacyjnie smakują. Zapach domowego pieczenia to jedna z tych rzeczy, które błyskawicznie poprawiają mi nastrój i przypominają, że jedzenie jest jedną z najwspanialszych, codziennych przyjemności. W miniony weekend moja córka postanowiła przejąć dowodzenie w kuchni i przygotowała absolutny hit: wyborne ciastka marchewkowe. Wyszły jej po prostu wspaniałe: cudownie duże, niezwykle miękkie i tak aromatyczne, że trudno poprzestać na zjedzeniu tylko jednego. Szybko okazało się, że to wypiek wprost idealny do popołudniowej kawy, ale równie świetnie sprawdza się jako pożywna, szybka przegryzka w trakcie długiej podróży samochodem lub ewentualnie w pociągu, gdy za oknem migają nam różne ciekawe krajobrazy.
Choć same w sobie smakują wybornie, odkryłyśmy, że można je wynieść na jeszcze wyższy poziom domowej rozpusty. Takie puszyste ciastka marchewkowe można z powodzeniem podać z solidną porcją gęstego kremu z serka mascarpone (świetnie sprawdzi się tu również roślinny serek à la mascarpone z nerkowców) lub po prostu z ubitą na sztywno, słodką bitą śmietaną kokosową. Akurat te cięższe, wyraźnie tłuste i maślane smaki rewelacyjnie wręcz pasują do słodkich, lekko korzennych wypieków, tworząc na podniebieniu doskonale zbalansowaną kompozycję. Jako osoba hołdująca drobnym przyjemnościom wychodzę z założenia, że jeśli już decydujemy się na deser, to niech to będzie prawdziwa, bezkompromisowa uczta dla zmysłów, bo zaradna pani domu wie, jak dopieścić swoich bliskich.
Bardzo podoba mi się też widok wyeksponowanych w kawiarniach ciastek, kuszących każdego, kto tylko przekroczy próg. Wielkie szklane słoiki wypełnione po brzegi wypiekami to obrazek, który buduje najpiękniejsze wspomnienia z dzieciństwa. Dzisiaj w wielu klimatycznych kawiarniach i rzemieślniczych cukierniach z łatwością można kupić takie potężne słodkości jako świetny dodatek do czarnej lub mlecznej kawy. Znajdziemy tam sycące ciastka owsiane, chrupiące kokosowe, a od czasu do czasu właśnie miękkie ciastka marchewkowe. Zawsze jednak twierdziłam i będę to z dumą powtarzać, że te przygotowane własnoręcznie w domowym zaciszu niosą ze sobą nieporównywalnie więcej radości i autentycznego smaku.
Warto przy okazji zauważyć ciekawą tendencję, która od jakiegoś czasu coraz śmielej gości w naszych kulinariach. Zapanowała bowiem nowa, moim zdaniem niezwykle mądra, moda na dodawanie różnego rodzaju warzyw do słodkich ciast i ciastek. Kiedyś w dawnej Polsce zupełnie tego nie było. Warzywa miały swoje ściśle określone, wytrawne miejsce w garnku, a desery kręciły się wokół mąki, miodu, białego twarogu czy maku. Dziś jednak, jako wielbicielka tradycji, z otwartymi ramionami przyjmuję ten nowoczesny powiew, widząc w nim fantastyczną formę kuchennej gospodarności i sprytny sposób na przemycenie dodatkowych wartości odżywczych.
Sama główna bohaterka tych wypieków, swojska, pomarańczowa marchewka, to warzywo na wskroś uniwersalne, wręcz fundamentalne w polskiej tradycji. Bądźmy szczerzy, bez niej właściwie żadna nasza rodzima zupa nie ma prawa istnieć, bo to ona nadaje tradycyjnemu rosołowi czy krupnikowi tej wspaniałej, naturalnej słodyczy. Co więcej, wszystkie klasyczne surówki obiadowe bardzo się z nią lubią, a nawet naszą narodową dumę, czyli kapustę kiszoną, od pokoleń kisi się właśnie z dodatkiem tartej marchewki – robimy to dla przełamania smaku i nadania całości pięknego, apetycznego koloru.
Proces przygotowywania takich smakołyków to dla mnie czysta magia i kwintesencja ciepłego, rodzinnego życia. Przyjemność pieczenia, mieszania składników i obserwowania, jak rosną w piekarniku, to coś, co niezmiennie cieszy i uspokaja. Głęboko wierzę w ten dobry, stary zwyczaj posiadania w domu własnych słodkości, gotowych, by ugościć niezapowiedzianego sąsiada lub po prostu poprawić sobie humor. Takie swojskie, naturalne wypieki to nie tylko jedzenie, ale przede wszystkim namacalny dowód troski o domowników, z którymi z radością dzielimy nasz stół. Bardzo się cieszę, że córka lubi piec, dzięki temu ja mam słodkości, a ona rozwija się nie tylko prawnie, ale również kulinarnie. A wybór domowych wypieków na moim blogu jest naprawdę imponujący – zebrało się tego przez dwadzieścia lat.
Zawsze będę zachęcać do pielęgnowania tej wspaniałej łączności, jaką daje nam wspólne przygotowywanie i celebrowanie posiłków. Świeżo upieczone, pękate ciastka marchewkowe to genialny przykład na to, jak proste, tanie składniki w rękach zaradnej kucharki zamieniają się w małe, jadalne arcydzieła. Cieszmy się zatem każdym słodkim kęsem, doceniajmy te ulotne chwile z kubkiem parzącej herbaty i pamiętajmy, by na co dzień odnajdywać radość w tym, co nieskomplikowane, mądre i pyszne. Bo duże ciastka marchewkowe to zdecydowanie duża przyjemność jedzenia.
CIASTKA MARCHEWKOWE
CIASTKA MARCHEWKOWE – składniki:
- 300 g startej marchewki
- 120 g masła (klasycznego lub domowego masła wegańskiego)
- 1 jajko
- 160 g brązowego cukru
- 50 g oliwy lub oleju
- solidna porcja ekstraktu waniliowego
- 1 czubata łyżeczka cynamonu (możesz dać więcej albo zastąpić przyprawą do piernika)
- 400 g mąki pszennej
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
CIASTKA MARCHEWKOWE – przepis:
- Masło roztapiam i łączę z oliwą (lub olejem). Dodaję ten płynny tłuszcz, ponieważ ciasto na początku musi mieć typowo lekko rzadszą konsystencję, a poza tym oliwa świetnie pasuje do marchewkowych wypieków.
- Do tłuszczu dodaję brązowy cukier, jajko oraz dużo ekstraktu waniliowego i dokładnie mieszam.
- Wsypuję startą marchewkę, mąkę pszenną, sodę oczyszczoną oraz cynamon. Całość łączę ze sobą w jednolite ciasto.
- Przechodzę do formowania ciastek. Zazwyczaj odważam porcje po około 100 g i robię z nich lekko spłaszczone kulki, ale tak naprawdę można uformować dowolną wielkość.
- Podczas formowania ciasto wydaje się dość tłuste w dotyku, ale zupełnie się tym nie przejmuję! Dzięki temu ciastka będą później cudownie miękkie, a nadmiar tłuszczu po prostu się wytopi w trakcie pieczenia.
- Ciastka marchewkowe układam na blaszce i piekę przez 15 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni Celsjusza. Wyjmuję na kratkę i zjadam nawet na ciepło, a co tam!
Często zadawane pytania:
Z czym najlepiej podawać te miękkie ciastka marchewkowe?
Takie wypieki smakują obłędnie z gęstym kremem. Możesz użyć klasycznego serka mascarpone albo jego wegańskiego odpowiednika z nerkowców. Ciastka marchewkowe świetnie komponują się też ze słodką bitą śmietaną kokosową. Tłuste i maślane dodatki idealnie równoważą ich lekko korzenny smak. Zaradna pani domu wie, jak dopieścić swoich bliskich.
Czy ciastka marchewkowe nadają się na dłuższą podróż?
Zdecydowanie tak. To świetna i pożywna przegryzka do samochodu lub pociągu. Są duże, sycące i cudownie pachną. Sprawdzą się równie dobrze jako słodki dodatek do popołudniowej kawy.
Dlaczego ciasto na ciastka marchewkowe wydaje się takie tłuste przy formowaniu?
Dodatek płynnego tłuszczu w postaci oliwy lub oleju sprawia, że masa ma rzadszą konsystencję. Zupełnie się tym nie przejmuj. Dzięki temu ciastka marchewkowe wychodzą po upieczeniu cudownie miękkie. Cały nadmiar tłuszczu po prostu wytapia się w piekarniku podczas pieczenia.
Jakie przyprawy pasują do ciastek marchewkowych?
Przepis podstawowy zakłada użycie czubatej łyżeczki cynamonu i solidnej porcji ekstraktu waniliowego. Możesz oczywiście poeksperymentować. Cynamon z powodzeniem zastąpisz gotową przyprawą do piernika. Korzenne aromaty fantastycznie podkreślają słodycz warzyw w przeróżnych domowych wypiekach.
W jakiej temperaturze piec domowe ciastka marchewkowe?
Piekarnik należy nagrzać do 180 stopni Celsjusza. Uformowane kulki układasz na blaszce i pieczesz przez 15 minut. Gotowe ciastka marchewkowe wyjmujesz na kratkę. Możesz je chrupać nawet na ciepło, ot tak po prostu.



Piękny przepis, proste składniki i smak domu
Wygląda pysznie Chętnie zrobię na weekend
Super pomysł z marchewką Właśnie takie słodkości lubię
Moja córka też lubi piec Dzięki Olga za inspirację
Miękkie i pachnące idealne do kawy
Łatwy przepis nawet dla początkujących Spróbuję z mascarpone
Świetna robota Olga Dzięki za jasne wskazówki
To przypomina mi domowe wypieki z dzieciństwa Cudowny zapach
Dziękuję za przepis Zrobię je dla rodziny
Prosty przepis, spróbuję upiec te ciastka w weekend