Cytrynówka
Gdy przegotowuję wytrawną cytrynówkę zawsze czekam na niej olśniewający żółty kolor. Może nie jest on tak intensywny jak w kupionym w sklepie likierze limocello ale do nalewki nie dodaję nic oprócz naturalnych składników. Po odkręceniu butelki, przelewam cytrynówkę do karafki i schładzam przez noc w lodówce. Podaję bardzo zimną w małych kieliszkach na długiej nóżce. Uwielbiam serwować alkohol w karafkach, jakby zyskiwał on na jakości i smaku, w końcu prezentacja dania i trunku jest bardzo ważna, najpierw jemy oczami. Gdybym miała wybierać nalewkę, którą lubię najbardziej, chyba wytypowałabym tą właśnie cytrynówkę, ze względu na jej zapach, wytrawny smak i intensywny cytrusowy aromat. Nie przepadam za bardzo słodkimi trunkami, ale część moich znajomych takie właśnie preferuje. Szczęśliwie wystarcza mi czasu i fantazji na przygotowanie w sezonie kilku wersji nalewek w myśl zasady; dla każdego coś dobrego.
Cytrynówka
Cytrynówka – składniki:
• 5 cytryn o grubej skórce
• 100 g cukru
• 250 ml wody
• 250 ml spirytusu
• 100 ml wódki
Cytrynówka – przepis:
1. Cytryny myję, wycieram i obieram ze skórki.
2. Zagotowuję wodę z cukrem a następnie studzę do temperatury około 45 – 50 stopni.
3. Skórki cytrynowe przekładam do dużego słoika i zalewam ciepłym syropem cukrowym. Odstawiam na 24 godziny.
4. Nalewkę przecedzam przez filtr, dopełniam alkoholem i odstawiam na kilka tygodni.



Przepis prosty i czytelny, chętnie wypróbuję go na spotkanie
Szczegóły dotyczące proporcji alkoholu są pomocne, smak powinien być wytrawny
Dziękuję Olga za jasny opis procesu, zwrócę uwagę na temperaturę syropu
Dobrze opisany przepis, jasne proporcje i łatwe kroki do wykonania
Przepis Olgi zachęca do eksperymentów z nalewkami i smakiem
Ciekawe wskazówki dotyczące prezentacji i serwowania więc spróbuję tej metody
Bardzo chętnie wypróbuję przepis Olgi ponieważ lubię wytrawne nalewki o cytrusowym aromacie
Przepis wydaje się prosty i wart wypróbowania w najbliższym czasie
Podoba mi się pomysł z naturalnymi składnikami i serwowaniem w karafce
Ciekawa metoda i opis serwowania, chciałbym spróbować tak schłodzonej cytrynówki