To jest galantyna, którą nawet można by nazwać balotyną, gdyż nie usuwamy podczas przygotowań całego mięsa a faszerujemy skórę z mięsem mieszanką kurczaka z dodatkami. Co prawda ja wyjęłam wszystkie kości i pozbawiając jej „naturalnego” kształtu więc chyba łatwiej i bardziej na mięsu będzie ja tytułować galantyną.Pokazywałam jej jedno zdjęcia dla zachęty i szerzej o galantynach pisałam już w Delikatna i słodka galantyna z kurczaka i Kaczka faszerowana na zimno ze śliwkami. Przez cały czas staram się zmieniać nadzienia, mieszać smaki i formować je tak jak sobie ustalę. Czasami wymaga to troszkę wysiłku, jednak zawsze ale to bezwzględnie zawsze warto. Galantyny są wprost rewelacyjne. Delikatne, kremowe, soczyste pycha a do tego wyglądają dostojnie, pięknie i luksusowo. Będąc wczoraj w markecie z bardzo dużym działem mięsnym widziałam w sprzedaży kilka galantyn. Co prawda obok domowych to one zapewne „nawet nie leżały”, ale jeżeli nie mamy czasu, ochoty czy nie wierzymy we wesłane siły zawsze możemy takową galantynę kupić. Zadziwia mnie tylko, że przemysłowe czy sklepowe (chyba tek powinnam je jednak tytułować) przetwory mięsne są tańsze niż produkty używane w domu do ich wykonania. Ma zapewne na to wpływ cena półproduktów, które my jako konsumenci kupujemy w cenach detalicznych, no ale i same składniki są nie bez znaczenia. Najlepsze mięso, śmietana pomijamy wszystkie zagęszczacze, spulchniacze, wypełniacze i inne polepszacze, które często stanowią znaczną część nadzienia. W domowych nie ma tego problemy jest jednak konieczność sporego wysiłku fizyczne, no … w końcu ktoś musi je przygotować. Jeżeli planujecie jakieś bardziej wykwintne spotkanie, przyjęcie czy proszoną kolację, to galantyny są wprost dedykowane na tego typu imprezy. Polecam, więc z całego serca, bo warto troszkę kuchennie poszaleć. Jeżeli nie macie kaparów możecie z powodzeniem zastąpić je zielonym lub czarownym marynowanym pieprzem czy też nawet oliwkami. Najważniejsza jest inwencja i chęci, potem galantyna sama się już robi i zwija :) W mojej galantynie na ostro dodatki stanowią szynka szwarcwaldzka, kapary, śliwki wędzone i wątróbka. |
|||
![]() |
|||
![]() |
|||
|
|
|||
![]() |
![]() |
||
|
|
|
||
|
|
|||
Interakcje czytelnika
Ten przepis kulinarny ma 482 komentarzy. Dziękuję Ci za komentarze do przepisów!
To jest galantyna, którą nawet można by nazwać balotyną, gdyż nie usuwamy podczas przygotowań całego mięsa a faszerujemy skórę z mięsem mieszanką kurczaka z dodatkami. Co prawda ja wyjęłam wszystkie kości i pozbawiając jej „naturalnego” kształtu więc chyba łatwiej i bardziej na mięsu będzie ja tytułować galantyną.






Ciekawe wskazówki dotyczące chłodzenia masy i zwijania galantyny, przydatne dla początkujących
Podoba mi się pomysł użycia śliwek i kaparów w nadzieniu
Dobre wyjaśnienie techniki i składników, przydatne wskazówki od Olgi
Praktyczne zamienniki kaparów i sugestie przypraw, podane przez Olgę wprost
Dziękuję Olgo za szczegółowy opis, przepis wydaje się klarowny i użyteczny
Instrukcje dotyczące pieczenia i studzenia są klarowne i pomocne
Opis proporcji i czasu pieczenia wydaje się realistyczny i do wykonania
Instrukcja krok po kroku jest jasna, wymaga jednak cierpliwości i czasu
Przyjemny opis przygotowania galantyny, przemyślane kroki i wskazówki praktyczne
Przepis wygląda szczegółowo i praktycznie, chętnie spróbuję przygotować w domu