Na obiad grenadier smażony na maśle z ziemniakami i surówką. To jest grenadier smażony, a ja myślałam, że jest to grenadiera tak jak szprotka w formie żeńskiej. A tu lekkie zaskoczenie. Ryba biała, rozmrażana oczywiście, bez skóry i jakichś specjalnych ości, których kilka udało mi się znaleźć. Kupiłam cztery tacki, dwie usmażyłam, z dwóch jutro zrobię zupę grzybowo-rybną, bo doszłam do wniosku, że w dawnych czasach jadło się to, co się upolowało lub zebrano. Wiadomo, grenadier w rzece nie pływał, ale płotka, okoń i szczupak to już zapewne tak. Tak że jutro będzie coś na zasadzie eksperymentu, chociaż już szukam w starych książkach kucharskich wyjaśnienia dla takiego połączenia.
Staram się sobie przypomnieć, czy grenadier smażony, pieczony lub gotowany bywał na naszych stołach, ale jakoś nie mogę sobie przypomnieć. Sama, gdy jestem w sklepie rybnym wybieram łososia, czasami karpia, szczupaka albo jesiotra. Jakoś grenadier nie wpadł mi w oko. W Biedronce stał obok pstrąga, to nie było już wyjścia, padło na niego. W sumie takie zakupy na głodniaka nie są najlepszym rozwiązaniem, ale z drugiej strony zmuszają potem do pewnego rodzaju aktywności i kreatywności w kuchni, bo przecież coś z tą rybą trzeba zrobić.
Grenadier (często znany w Polsce jako buławik) to fascynująca ryba głębinowa, zamieszkująca zimne wody oceaniczne na znacznych głębokościach. Wyróżnia się nietypowym wyglądem z dużą głową i długim, zwężającym się ogonem, przez co w niektórych regionach świata bywa nazywany „szczurowym ogonem”. Mimo tego surowego wyglądu zewnętrznego, grenadier jest ceniony w kulinariach ze względu na swoje dobre walory. Jego mięso jest perłowo-białe, delikatne i chude, co czyni go świetną, lżejszą alternatywą dla bardziej popularnych ryb białych, takich jak dorsz czy mintaj. Podobny w smaku i konsystencji do polędwiczek z dorsza, ale tak nie śmierdzi.
Filet z grenadiera bez skóry to z kolei bardzo wygodny i uniwersalny produkt w kuchni, który doskonale sprawdza się podczas przygotowywania szybkich obiadów. Na tacce były za każdym razem trzy większe lub cztery mniejsze kawałki. Pozbawienie ryby twardej, łuskowatej skóry pozwala w pełni cieszyć się jej miękką, listkującą się strukturą oraz łagodnym, lekko słodkawym smakiem, który świetnie komponuje się z różnorodnymi przyprawami i marynatami. Taki filet idealnie nadaje się do klasycznego smażenia na patelni, pieczenia w piekarniku z masłem czosnkowym czy dietetycznego gotowania na parze z warzywami. Dzięki bardzo niskiej zawartości tłuszczu i wysokiej dawce łatwo przyswajalnego białka, filet z grenadiera to doskonały wybór dla osób dbających o zdrowe, lekkostrawne odżywianie.
No to dzisiaj grenadier, tak trochę z zaskoczenia, ale miałam tak smaczne czerwone ziemniaki, że trudno się było powstrzymać. Ziemniaków ugotowałam więcej na kopytka, trudno, będę robić, ale do koszyka usmażonych podgrzybków będą smakowały jak znalazł. Muszę ciągle główkować. Mimo że jestem po pięćdziesiątce, to lubię wyzwania, prowadzę bloga 20 lat i dzielę się z Wami ostatnio nie tylko przepisami, codziennie nowymi, ale i filmikami. Zapraszam więc także na moje filmiki na Instagrama, TikToka i Facebooka, bo tam nie tylko piszę, ale i mówię, a kontakt filmowy jest o wiele bardziej osobisty!
- INSTAGRAM https://www.instagram.com/olgasmilecom
- TIKTOK https://www.tiktok.com/@olgasmile.com
- FACEBOOK https://www.facebook.com/pages/Olga-Smile/117020318335706
Mam dystans do rzeczywistości, pokazywałam Wam spodnie Minionki i leginsy z Piękną i Bestią :) A co ja się tam będę przejmować, luz, dystans, to tylko ratuje przed szaleństwem codziennej gonitwy. Ja nie wiem, czy sami sobie takie tempo narzucamy, czy jakoś świat zwariował. Jako kobieta po pięćdziesiątce mam cholerny dystans, jako dietetyk łapię się czasami na wyliczaniu kalorii, sama nie wiem, co lepsze, muszę być gdzieś pośrodku.
Zawsze powtarzam, że w naszej codziennej diecie powinno być zdecydowanie więcej ryb. Często szukamy wymówek, że są drogie albo trudne do zdobycia, ale prawda jest taka, że w dzisiejszych czasach w każdym większym markecie czy na osiedlowym targu bez problemu kupimy ładne, świeże lub dobrze zamrożone filety. Warto po nie sięgać regularnie, bo to po prostu zdrowie i miła odmiana od ciągłego jedzenia kurczaka czy wieprzowiny. Dzisiaj mam dla was propozycję na szybki i bardzo prosty obiad. Grenadier smażony na maśle na patelni, podany w najbardziej klasycznym wydaniu, czyli z ugotowanymi ziemniakami i ulubioną surówką, sprawdzi się tu idealnie.
Jeśli zastanawiacie się, dlaczego akurat grenadier smażony wjechał dziś na mój stół, odpowiedź jest bardzo praktyczna. To ryba o białym, bardzo delikatnym mięsie, które nie ma ostrego, morskiego zapachu. Co najważniejsze, grenadier jest wyjątkowo chudy i lekki, dlatego to strzał w dziesiątkę dla osób na diecie redukcyjnej lub tych, które muszą jeść lekkostrawnie. Po takim obiedzie jesteśmy najedzeni, ale nie czujemy się ociężali. Dodatkowym plusem jest to, że filety z tej ryby zazwyczaj są świetnie wyczyszczone i praktycznie nie mają ości, no oprócz kilku.
Samo przygotowanie to dosłownie chwila. Grenadier smażony najlepiej smakuje bez udziwnień, więc rybę tylko solę, pieprzę i ewentualnie delikatnie oprószam mąką. Cały sekret tkwi w smażeniu. Zawsze kładę filety na dobrze rozgrzaną patelnię, na której rozpuszczam mieszankę oleju i masła. Olej jest potrzebny, żeby tłuszcz nie zaczął dymić i się palić, a masło dodaje rybie domowego smaku i pozwala jej ładnie się przyrumienić. Wystarczy smażyć po kilka minut z każdej strony, aż mięso zetnie się w środku, a z zewnątrz będzie chrupiące.
Gotową rybę zdejmuję z patelni prosto na talerz, dorzucam gorące ziemniaki z koperkiem i solidną porcję prostej surówki, u mnie najlepiej sprawdza się zwykła kiszona kapusta z marchewką i cebulą. Właśnie taką kuchnię cenię sobie w domu najbardziej. Ma być prosto, smacznie, bez wymyślnych składników i stania godzinami przy garach. Taki zwykły, nieskomplikowany obiad, którego główną gwiazdą jest grenadier smażony, to najlepszy dowód na to, że pyszne jedzenie wcale nie potrzebuje restauracyjnych kombinacji.
GRENADIER SMAŻONY
GRENADIER SMAŻONY – składniki:
- 4 filety z grenadiera bez skóry (takiego tylko udało mi się kupić)
- 4-5 czubatych łyżek mąki pszennej
- sól morska i świeżo mielony czarny pieprz
- sok z połowy cytryny
- masło do smażenia na wysokość około 1 cm
- 2-3 łyżki oleju rzepakowego
GRENADIER SMAŻONY – przepis:
- Filety dokładnie myję i osuszam bardzo starannie za pomocą ręcznika papierowego. Ryba musi być absolutnie sucha, w przeciwnym razie mąka zamieni się w kluchę.
- Oprószam rybę z obu stron solą, świeżo mielonym pieprzem, skrapiam sokiem z cytryny i pozostawiam na 5 minut.
- Na płaski talerz wysypuję mąkę.
- Tuż przed samym smażeniem obtaczam każdy filet w mące. Dociskam ją dłonią, a następnie mocno strzepuję nadmiar, aby na rybie została tylko cienka, równa warstwa.
- Na dużej patelni mocno rozgrzewam masło z 3 łyżkami oleju rzepakowego.
- Ostrożnie kładę filety na gorący tłuszcz mięsem do dołu. Smażę na średniowysokim ogniu przez około 3-4 minuty. Nie ruszam ryby, aby panierka mogła się usmażyć na chrupko.
- Gdy boki zaczną bieleć, a spód będzie wyraźnie rumiany, delikatnie przewracam filety przy pomocy szerokiej łopatki. Smażę przez kolejne 2-3 minuty.
- Usmażonego grenadiera zdejmuję z patelni i odkładam na minutę na ręcznik papierowy, aby odsączyć nadmiar tłuszczu.
- Podaję od razu. Filet grenadiera smażony na maśle u mnie został podany z ziemniakami i surówką.
GRENADIER SMAŻONY i często zadawane pytania do tego przepisu:
Jak smakuje grenadier smażony?
Grenadier smażony wyróżnia się bardzo delikatnym i chudym mięsem. Nie ma on ostrego zapachu morza. Wiele osób porównuje go do polędwiczek z dorsza. Jest to świetny wybór na lekki obiad. Taka ryba po usmażeniu na maśle zyskuje wspaniały aromat.
Czy grenadier smażony ma dużo ości?
Dobrze wyfiletowana ryba głębinowa praktycznie nie ma ości. Czasami trafiają się pojedyncze sztuki. Sama kupuję zazwyczaj gotowe filety bez skóry. To bardzo ułatwia przygotowanie obiadu ot tak po prostu.
Na jakim tłuszczu najlepiej przygotować grenadiera smażonego?
Mój ulubiony grenadier smażony powstaje na mieszance masła i oleju rzepakowego. Olej zapobiega przypalaniu się tłuszczu na patelni. Masło nadaje rybie domowego smaku i pięknego koloru. To połączenie sprawdza się u mnie za każdym razem.
Z czym podawać grenadiera smażonego na obiad?
Grenadier smażony doskonale smakuje z tradycyjnymi dodatkami. U mnie na talerzu lądują gorące ziemniaki z koperkiem. Ziemniaków często gotuję więcej i następnego dnia przygotowuję klasyczne kopytka z ziemniaków dla całej rodziny. Do usmażonej ryby genialnie pasuje także obiadowa surówka z kiszonej kapusty z marchewką i cebulą.
Dlaczego mój grenadier smażony rozpada się na patelni?
Mięso tej ryby wymaga odpowiedniego przygotowania przed obróbką termiczną. Kluczem jest bardzo dokładne osuszenie filetów papierowym ręcznikiem. Ryba musi być absolutnie sucha przed obtoczeniem w mące. Należy ją także kłaść na mocno rozgrzany tłuszcz i nie ruszać przez pierwsze minuty smażenia.



Fajna wskazówka z olejem i masłem, zapobiega przypaleniu a smak jest domowy!
Dzięki Olga za jasne instrukcje, ryba wyszła delikatna
Nie gotowałem wcześniej grenadiera ale opis jest jasny i prosty
Lubię takie szybkie przepisy, idealne w tygodniu
Spróbuję jutro zrobić zupę grzybowo rybną na resztce fileta, pomysł z dawnych książek kucharskich inspiruje!
Uwaga na dokładne osuszanie filetów, dzięki temu mąka nie robi się kluchą i panierka jest chrupiąca!
Lubię że przepis jest prosty i że filet bez skóry jest wygodny do przygotowania
Proste przyprawy tylko sól pieprz i cytryna wystarczą by wydobyć smak tej ryby!
Fajna propozycja na lekki obiad, podam z ziemniakami i kiszoną kapustą
Dobra rada z nie ruszaniem ryby podczas smażenia, dzięki temu panierka się ładnie zrobi