Kojący aromat natury, czyli herbatka tymiankowa, jest idealna na chłodne dni. Taka herbata tymiankowa sprawdzi się w waszej kuchni przez cały rok. Wiosna jest już tuż-tuż, ale wszyscy doskonale wiemy, jak to zazwyczaj w marcu w Polsce bywa. Poranki są wciąż jeszcze bardzo zimne, a wiatr potrafi być naprawdę przeszywający i lodowaty, nawet jeśli w ciągu dnia kuszą nas przez szybę coraz cieplejsze promienie słońca. Kiedy po takim rześkim, zdradliwym spacerze organizm domaga się chwili wytchnienia i solidnego rozgrzania, w mojej kuchni zamiast klasycznej czarnej herbaty ląduje w kubku coś zupełnie innego. To moja ukochana herbatka tymiankowa, czyli niesamowicie aromatyczny napar z tymianku. Przygotowuję go zazwyczaj z całych łodyżek świeżego zioła, dodaję plaster soczystej cytryny i czasami lekko osładzam dobrej jakości miodem z zaprzyjaźnionej pasieki. W porywach kulinarnego szaleństwa, gdy zależy mi na prawdziwej bombie odpornościowej, dodaję do kubka jeszcze łyżeczkę pyłku pszczelego. Zawsze jednak pamiętam, by zrobić to dopiero wtedy, gdy napar jest już przyjemnie chłodny, aby nie zabić wysoką temperaturą tych wszystkich bezcennych wartości, które dają nam pszczoły.
Sam tymianek to roślina o niezwykle bogatej historii i śródziemnomorskim rodowodzie. Jego nazwa wywodzi się najprawdopodobniej od greckiego słowa oznaczającego odwagę i siłę, a starożytni rzymscy żołnierze podobno kąpali się w tymiankowym naparze przed wyruszeniem do bitwy, by nabrać wigoru. Dzisiaj znamy go w wielu fascynujących odsłonach. Oprócz tego najbardziej klasycznego, właściwego tymianku, mamy przecież wspaniały tymianek cytrynowy, który pachnie cytrusami tak obłędnie, że aż kręci w nosie, a także odmiany o listkach pstrokatych, srebrzystych czy złocistych. Każdy z nich to małe, botaniczne dzieło sztuki, które warto mieć w swoim otoczeniu.
Ponieważ w dzisiejszych czasach tymianek używany jest do gotowania niemal na całym świecie, najczęściej kojarzy się nam on wyłącznie z kulinariami. A przecież jego niesamowite właściwości w zielarstwie i ziołolecznictwie znane są od wieków! W tradycyjnej medycynie ludowej ten niepozorny, drobny listek był traktowany jak prawdziwe, domowe lekarstwo. Napary z tymianku nasze prababki podawały przy uciążliwym kaszlu, zimowych i wczesnowiosennych przeziębieniach, problemach z gardłem i dla ułatwienia trawienia po ciężkim, tradycyjnym posiłku. Ten intensywny, żywiczny zapach to zasługa olejków eterycznych, w tym cennego tymolu, który wykazuje silne działanie antybakteryjne. Pijąc taki napar, robimy dla siebie coś absolutnie wspaniałego, czerpiąc z natury to, co najlepsze.
W domowej kuchni z powodzeniem można używać zarówno tymianku suszonego, jak i świeżego, w zależności od tego, na co akurat mamy ochotę. Suszony ma niesamowicie skoncentrowany smak i świetnie sprawdza się w długo duszonych sosach, ale to ten świeży w całości kradnie moje serce. To zioło jest na szczęście banalnie proste do uprawy i nie wymaga wielkich umiejętności ogrodniczych. Przez większość sezonu z powodzeniem można je mieć po prostu w doniczkach na słonecznym tarasie, balkonie czy nawet na jasnym, kuchennym parapecie. Wystarczy go lekko przycinać, podbierać gałązki do obiadu i starać się nie przelać ziemi, a odwdzięczy się pięknym wzrostem, będąc zawsze pod ręką.
Z całej ogromnej palety dostępnych ziół, do gorących, domowych napojów zazwyczaj wybieram właśnie tymianek i rozmaryn. Te dwa zioła sprawdzają się wprost fenomenalnie do wszelkich naparów i herbat. To absolutny fundament mojej ulubionej herbaty ziołowej i owocowej, w której cudownie łączą się z plastrami pomarańczy, goździkami i świeżym imbirem. Taki gorący, pachnący lasem i cytrusami kubek potrafi wspaniale postawić na nogi, rozgrzewa od środka i niesamowicie uspokaja po ciężkim, zabieganym dniu, kiedy ten marcowy wiatr dał nam się mocno we znaki.
Oczywiście, nie mogę nie wspomnieć o tym, jak ten mały, zielony cud zachowuje się na talerzu. W zestawieniu z wyrazistymi, charakterystycznymi mięsami, takimi jak baranina, jagnięcina, wieprzowina czy dziczyzna, tymianek i rozmaryn to jest bajka, po prostu bajka! One genialnie podbijają smak mięsa, przełamują jego ciężar i dodają mu leśnej szlachetności. Ale przyznam Wam się, że ja dodaję je z wielką przyjemnością nawet do bardzo delikatnego drobiu i klasycznej wołowiny. I wiecie co? Tu też nikt nigdy nie narzeka! Domownicy zjadają wszystko ze smakiem, bo tymianek ma to do siebie, że niezależnie czy pływa w kubku z miodem, czy piecze się w piekarniku z obiadem, zawsze wnosi do naszej kuchni mnóstwo radości. Rozgrzewająca herbatka tymiankowa z miodem i cytryną to mój ulubiony, domowy sposób na relaks i wsparcie organizmu, szczególnie podczas marcowych, wietrznych dni.
HERBATA TYMIANKOWA
HERBATA TYMIANKOWA – składniki:
- kilka ładnych łodyżek świeżego tymianku
- 1 gruby plaster świeżej cytryny
- 1 łyżeczka dobrej jakości miodu (u mnie najczęściej lipowy lub wielokwiatowy)
- pół łyżeczki pyłku pszczelego (opcjonalnie, ale bardzo polecam)
- gorąca woda do zalania naparu
HERBATA TYMIANKOWA – przepis:
- Świeże gałązki tymianku dokładnie płuczę pod zimną, bieżącą wodą, aby pozbyć się ewentualnego kurzu.
- Układam czysty tymianek na dnie mojego ulubionego, dużego kubka lub dzbanuszka.
- Cytrynę starannie sparzam wrzątkiem, kroję z niej gruby plaster i dorzucam bezpośrednio do ziół.
- Zalewam wszystko gorącą wodą, ale pilnuję, by nie była to wrząca woda prosto z czajnika. Zawsze odczekuję dwie lub trzy minuty po zagotowaniu.
- Przykrywam kubek małym talerzykiem i odstawiam napar na około 10 minut. W tym czasie tymianek wspaniale uwalnia wszystkie swoje drogocenne olejki eteryczne.
- Po upływie tego czasu zdejmuję talerzyk. Sprawdzam temperaturę – gdy herbatka jest już przyjemnie chłodna i idealna do picia, dodaję do niej łyżeczkę miodu i dokładnie mieszam.
- Na samym końcu, w porywach kulinarnego szaleństwa i dbania o odporność, wsypuję do letniego płynu odrobinę pyłku pszczelego. Mieszam jeszcze raz i od razu delektuję się tym cudownym, rozgrzewającym smakiem, bo herbata tymiankowa ma prawdziwy urok, smak i jest napojem idealnym dla zdrowia.
Często zadawane pytania:
Na co pomaga domowa herbata tymiankowa?
Taka herbata tymiankowa to wspaniałe wsparcie dla naszego organizmu podczas chłodnych dni. Jej niesamowite właściwości znane są w ziołolecznictwie od wieków. Napar z tymianku świetnie sprawdza się przy przeziębieniach i problemach z gardłem. Ułatwia też trawienie po cięższym, tradycyjnym posiłku. Intensywny aromat to zasługa olejków eterycznych i cennego tymolu. Wykazuje on silne działanie antybakteryjne. Pijąc ten rozgrzewający napój, ot tak po prostu robimy dla siebie coś absolutnie wspaniałego. Zimą i wczesną wiosną równie świetnie sprawdzi się moja ulubiona zimowa herbata z mnóstwem korzennych przypraw.
Kiedy najlepiej dodać miód, aby herbata tymiankowa zachowała swoje właściwości?
Miód to cudowny dodatek do domowych naparów. Należy jednak pamiętać o bardzo ważnej zasadzie. Gorąca woda niszczy wszystkie bezcenne wartości odżywcze. Zawsze odczekuję, aż moja herbata tymiankowa lekko przestygnie i stanie się przyjemnie letnia. Dopiero wtedy dodaję łyżeczkę miodu i dokładnie mieszam całość. Czasami w porywach kulinarnego szaleństwa dorzucam jeszcze odrobinę pyłku pszczelego.
Czy do przygotowania herbaty tymiankowej można użyć suszonych ziół?
Zdecydowanie tak. W domowej kuchni z powodzeniem możecie używać suszonego tymianku. Ma on bardzo skoncentrowany smak i świetnie pasuje do naparów. Ja jednak najbardziej lubię wersję ze świeżych łodyżek. Taka świeża herbata tymiankowa kradnie moje serce swoim wyglądem i aromatem. Uprawa tego zioła w doniczce jest banalnie prosta. Wystarczy postawić je na jasnym, kuchennym parapecie i podbierać gałązki prosto do kubka.
Z czym jeszcze dobrze smakuje zimowa herbata tymiankowa?
Ten mały zielony cud fenomenalnie łączy się z wieloma dodatkami. Podstawą jest oczywiście plaster soczystej cytryny. Czasami komponuję z nim zupełnie nowe smaki. Cudownie pasują tu plastry pomarańczy, aromatyczne goździki i kawałek świeżego imbiru. Taka bogata herbata tymiankowa wspaniale stawia na nogi po zabieganym dniu. Oprócz tymianku uwielbiam korzystać z innych ziół. Polecam Wam serdecznie mój przepis na pyszną herbatę z rozmarynem, która równie znakomicie rozgrzewa od środka.


