Pierwszego indyka w całości upiekłam 10 lat temu, gdy przeprowadziłam się poza miasto i z większym impetem podeszłam do kulinarnych wyzwań. Mam wrażenie, że właśnie ta przeprowadzka, oddech od miasta, pracy w mediach i agencjach reklamowych, pobudziły mnie do gotowania. Co prawda zawsze uwielbiałam gotować jednak w kuchni opierałam się na sprawdzonych przepisach mojej mamy, babci i koleżanek. Gdy zamieszkałam na łonie natury okazało się, że intensywniej niż w mieście odczuwam zmiany pór roku, ciśnienia i aury. Cała przyroda oddziaływała na mnie tak, że zapragnęłam wręcz powrotu do korzeni i nauczenia się pieczenia chleba, robienia serów, prawdziwych wędlin, różnych przetworów i nalewek. Długo nie musiałam czekać, gdyż pierwszej zimy zostaliśmy zasypani, co wiązało się z niemożnością wyjechania z domu na zakupy przez ponad 2 tygodnie. Na tą ewentualność nie byłam przygotowana ani ja ani moje psy i musiałam sobie radzić jak umiałam. Właśnie wtedy, przy kominku wyrósł mój pierwszy chleb, dość płaski, intensywnie pachnący drożdżami, ale jednak własny. Tak … pierwsze doświadczenia piekarskie miały niewątpliwie wpływ na moje zaangażowanie w kulinaria. Wracając do indyka, co, jak co, nie da się powiedzieć, ptak o wadze 5 kilogramów stanowi dla większości kucharek duże wyzwanie. Ja podczas wielu prób smarowałam go przeróżnymi marynatami, sosami i zaprawami, nadziewałam masami począwszy od cytrusów a skończywszy na porze. Kombinacji nie było końca aż wreszcie uzyskałam dokładnie taki efekt, jakiego oczekiwałam. Mięso jest niezwykle, wręcz oszałamiająco soczyste, skórka chrupiąca a smak wyrazisty. Tak upieczony indyk nie ma sobie równych – rewelacja, czysta poezja smaku, wspaniały! |
|||
|
|
|||
![]() |
![]() |
||
|
|
||
|
|
|||
Interakcje czytelnika
Ten przepis kulinarny ma 46 komentarzy. Dziękuję Ci za komentarze do przepisów!





nie mialem pojęcza jak to sie robi a teraz juz wiem troche lepiej super przepis tylko gdzies zgubiłem jeden krok w marynacie ale chyba dam radę
Czy mozna dodać inne przyprawy bo mi sie wydaje ze by byl bardziej aromatyczny wtedy ale ogolnie bardzo mi sie podoba cała opowieść o przeprowadzce
Wspaniala historia pieczenia tego indyka napewno sproboje w niedziele dla rodziny chyba ze cos pokrece przy temperaturach ale fajny tekst 😍
nigdy nie jadłem takiego duzego ptaka samodzielnie pieczonego u nas tylko kurczak ale moze czas na zmiana Olga swietnie piszesz o gotowaniu
Jak ja lubie takie przepisy co prosto pisane i kazdy moze zrobic nawet jak nie zna duzo o kuchni to dzieki za wskazówki i pozdrawiam serdecznie
Wow ja nigdy bym nie pomyslal zeby wycinać kręgosłup indyka zawsze bałem się takich duzych rzeczy a tu prosze da sie nauczyc przez internet 👍