Na śniadanie zrobiłam jajka sadzone w cukinii, były już w papryce, to teraz czas na zmianę. Takie jajka sadzone w cukinii są fajnym pomysłem na śniadanie lub kolację. Proste do przygotowania, nie wymagają specjalnych umiejętności. Teraz jest idealny czas na cukinię, ja miałam zieloną, którą dostałam od przyjaciółki. Duża, okazała, pokrojona w plastry z wyciętym wykrawaczką gniazdem nasiennym wygląda świetnie. Usmażyłam ją na patelni z masłem. Z takim prawdziwym, o zawartości tłuszczu 82%, bo nie lubię masła klarowanego. Doszłam do wniosku, że jajko sadzone w cukinii wygląda całkiem fajnie. Mąż zjadł wszystkie cztery, które widzicie na zdjęciu. Z rozpływającym się żółtkiem, takie jak jajka na miękko. Specjalnie o tym piszę, bo ja jestem z tej grupy smakoszy, co to jajek na miękko nie tyka. Muszą być na twardo, jakoś nie jestem w stanie płynnego żółtka zjeść, chociaż za czasów dzieciństwa kogel-mogel bardzo lubiłam. Może to z braku możliwości innych opcji w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. To chyba już nie ma znaczenia.
Jeśli więc lubisz płynne żółtko, to ten przepis na jajka sadzone w cukinii jest dla ciebie. Ja jestem fanką cukinii, zwłaszcza takiej z pomidorami. Można z jej udziałem przygotować jajecznicę, o i to jest bardzo dobry pomysł. Wpadłam na niego, pisząc ten przepis, więc jak widać przygotowanie jednego dania napędza kolejne do robienia. Mam dwie lodówki cukinii, kabaczków i patisonów. Przyjaciółka przysłała mi 50-kilogramową paczkę warzyw ze swojego ogródka. Normalnie szykuję się na wpis ze 100 daniami z cukinii, więc bądźcie przygotowani, że takich pomysłów będzie całkiem sporo. Na pierwszy rzut idzie kabaczek i cukinia, patison to dla mnie może nie jest kompletna nowość, ale sama nie spotkałam go jakoś dotychczas w sprzedaży. Może chodzę do złych sklepów albo w moim regionie nie ma kultury jego jedzenia. O tak, w słoiku, w wersji mini w occie, tak, takiego kupowałam kilka razy. No w każdym razie dzisiaj zupełnie coś innego, patisona zostawiamy na inny dzień. Na śniadanie były jajka sadzone w cukinii, które zachowały swój kształt, warzywo soczystość, a cały zestaw, uważam, że wygląda co najmniej zacnie.
Ach, te poranki! Choć różnie z nimi bywa, czasem są leniwe i pachnące kawą, innym razem pędzą na złamanie karku w pośpiechu i szaleństwie spraw. Takie jest życie, ta jedna rzecz pozostaje niezmienna. To moment, w którym musimy podjąć tę fundamentalną decyzję: co na śniadanie? I choć opcji jest bez liku, moje serce zawsze bije mocniej na myśl o klasyce gatunku. O czymś, co łączy w sobie prostotę, tradycję i niesamowitą wręcz dawkę energii. O jajku. To mały cud natury, kulinarne płótno, na którym każdy z nas może namalować swój własny, poranny obrazek szczęścia. Jak mówiła nasza znajoma: „jajko to życie” – ona nie wyobrażała sobie śniadania bez jajek.
W Polsce, krainie jajecznicy, jajek na miękko i tych na twardo, tradycja jedzenia jajek na śniadanie ma się świetnie. I bardzo dobrze. To nie tylko kwestia smaku, ale i czysta matematyka zdrowia. Jajko to bowiem bomba białkowa, skarbnica substancji odżywczych i witamin, które dają nam kopa na cały dzień. A przy tym wcale nie jest tak kaloryczne, jak niektórzy myślą. To idealny przykład na to, że dobre jedzenie nie musi być ciężkostrawne. A kiedy obok jajka staje ona, królowa uniwersalności, cukinia, to mamy do czynienia z kulinarną harmonią. Cukinia to warzywo, które potrafi wszystko. Jest jak kameleon, który przyjmuje smaki innych składników, dodając im lekkości i świeżości. I co najważniejsze, jest dostępna przez cały rok i to w bardzo dobrych cenach. To sprawia, że jest idealną bazą dla naszych kulinarnych eksperymentów. Ja w tym roku będę co najmniej szalała.
Próbowałam wielu rzeczy. Jajecznica z cukinią, podobno pyszna, moja przyjaciółka taką jada. Ja jeszcze jej nie robiłam. W przypadku bloga kulinarnego możliwości jest wiele i zawsze coś nowego jest mile widziane. W każdym razie jajecznica z cukinią też się pojawi, a i owszem, chociaż nie jestem pewna, czy już kiedyś jej nie pokazywałam. Ale z taką, którą kilka dni temu z pomidorami pokazywałam, to na pewno jeszcze nie. Kiedy po raz pierwszy wpadłam na ten pomysł, jakim są jajka sadzone w cukinii, to było jak objawienie. Nie potrzebowałam foremek, a jeszcze ich nie kupiłam. Jakiś czas temu widziałam w sklepie Duka foremkę pieska, ale doszłam do wniosku, że nikt by nie chciał chyba u mnie mu zepsuć oczka i pomysł padł, zanim dotarłam do kasy. Wersja jajka sadzone w cukinii to nie tylko śniadanie. To małe dzieło sztuki na talerzu! Plasterki cukinii, ułożone na patelni, stają się malowniczymi obręczami, w które wbijamy jajka. Kiedy wszystko się ścina, tworząc puszystą, kolorową kompozycję, nie sposób nie uśmiechnąć się do własnego talerza. To danie, które cieszy oko i podniebienie. A co najważniejsze, to genialny sposób na przemycenie większej ilości warzyw do naszej diety. A o to przecież staramy się dbać, jak tylko się da. Cukinia nie tylko dodaje objętości, soczystości, ale i smaku, sprawiając, że nasze śniadanie jest lżejsze i bardziej wartościowe.
Zatrzymajmy się na moment i porozmawiajmy o jakości produktów. To temat, który często poruszam, bo jest fundamentem zdrowia. Bo jajko, drodzy Państwo, to nie tylko białko i żółtko. To także źródło witamin, minerałów i nienasyconych kwasów tłuszczowych. A to wszystko zależy od tego, co jadła kura, która to jajko zniosła. To różnica między jajkiem z wolnego wybiegu, o pełnym smaku i wartościach odżywczych, a jajkiem z hodowli klatkowej, które często jest mdłe i pozbawione tych cennych substancji. Kiedy mówimy o dobrym jedzeniu, nie możemy o tym zapominać. Wybierajmy świadomie, bo jakość produktu ma kluczowe znaczenie dla naszego zdrowia i smaku. Dla zwierząt, hodowli, dla ekologii i podejścia do życia.
Kulinarna przygoda z jajkiem sadzonym w cukinii to także przygoda z przyprawami. Ja uwielbiam je solić drobną solą morską, oprószać świeżo zmielonym pieprzem i dodawać odrobinę suszonego tymianku lub oregano. Chociaż natka pietruszki też jest spoko. A jeśli mam ochotę na coś bardziej pikantnego, szczypta chili lub przyprawy harissa też robi różnicę. Ale najważniejsze, to żeby żółtko było płynne. To ten moment, kiedy po rozcięciu jajka na patelni, żółty strumień wypływa na talerz, mieszając się z delikatnym białkiem i chrupiącą cukinią. To kulinarne przeżycie, które sprawia, że każdy poranek staje się wyjątkowy. To chwila, kiedy zapominamy o pośpiechu i problemach, i skupiamy się na tym, co najważniejsze – na smaku, na zdrowiu, na radości płynącej z jedzenia.
Dlatego, jeśli szukacie pomysłu na pyszne, zdrowe i łatwe do przygotowania śniadanie, to jajka sadzone w cukinii są strzałem w dziesiątkę. To danie, które jest całoroczną, ciekawą wersją klasycznych jajek sadzonych, znanych głównie z boczkiem, a w tej opcji zwiększa się ilość warzyw w diecie i sprawia, że każdy poranek jest pełen słońca. A przy okazji pamiętajmy o jakości jajek i o uniwersalności cukinii. Bo to one są bohaterami tego kulinarnego przedstawienia. To one tworzą tę harmonijną całość, która cieszy oko i podniebienie. Smacznego kochani, niech jajka sadzone w cukinii przypadną Wam, tak samo jak mojej rodzinie, do gustu!
JAJKA SADZONE W CUKINII
JAJKA SADZONE W CUKINII – składniki:
- 4 jajka
- 4 plastry grubej cukinii
- 1 łyżka oleju lub masła
- sól i pieprz
- natka pietruszki do posypania
JAJKA SADZONE W CUKINII – przepis:
- Cukinię myję i kroję w plasterki, wykrawam gniazdo nasienne przy pomocy wykrawaczki, takiej jak do pierogów, lub kieliszka. Układam plastry cukinii na patelni i smażę na maśle dosłownie kilka minut, aż zrobią się szkliste do połowy wysokości. Przewracam je na drugą stronę i wbijam w ich środek jajka. Uważajcie, żeby nie wpadły żadne skorupki.
- Zmniejszam ogień i smażę do czasu, aż białka jajek będą ścięte, a żółtka zaczną gęstnieć. Zajmuje to około 3-4 minuty.
- Przechylam patelnię z jajkami i nabieram łyżką tłuszcz ze smażenia. Polewam nim jajka i zostawiam jeszcze na 15 sekund.
- Za pomocą kuchennej szpatułki lub drewnianej łopatki wyjmuję jajka na talerz i podaję.
- Jajka sadzone w cukinii posypuję jeszcze posiekaną natką pietruszki. Jak widzicie, świetnie wyglądają i mają regularny kształt!
Często zadawane pytania:
Czy jajka sadzone w cukinii można zrobić z płynnym żółtkiem?
Oczywiście. Mój mąż uwielbia takie jajka sadzone w cukinii podane na miękko. Żółtko cudownie rozlewa się po talerzu. Wystarczy smażyć całość od trzech do czterech minut. Ja osobiście wolę mocniej ścięte. Możesz łatwo dostosować czas smażenia do własnych preferencji.
Jak przygotować warzywo na jajka sadzone w cukinii?
Wybieram grubą i dorodną sztukę. Kroję ją w plastry. Gniazda nasienne wycinam za pomocą wykrawaczki do pierogów lub zwykłego kieliszka. Tak przygotowane krążki lądują na patelni z masłem. Polecam sprawdzić też inne moje przepisy z cukinią. To fantastyczny składnik wielu codziennych posiłków.
Jakiego tłuszczu użyć do usmażenia jajek sadzonych w cukinii?
Najbardziej lubię klasyczne masło. Wybieram takie prawdziwe o zawartości tłuszczu osiemdziesiąt dwa procent. Nie przepadam za masłem klarowanym. Ot tak po prostu. Możesz również użyć dobrej jakości oleju. Jajka sadzone w cukinii wyjdą pyszne i aromatyczne w obu wersjach.
Czym doprawić jajka sadzone w cukinii?
Wystarczy drobna sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz. Lubię też dodać szczyptę suszonego tymianku lub oregano. Fani pikantnych potraw mogą sięgnąć po odrobinę chili lub pastę harissa. Gotowe danie posypuję przed podaniem świeżą natką pietruszki.



Ładne zdjęcia i czytelna instrukcja
Fajny pomysł Olgi, może zrobię na weekend