KUKURYDZA GOTOWANA Z MASŁEM
W moim menu kukurydza gotowana z masłem pojawiła się razem z KFC, które weszło do Polski. Kukurydza gotowana z masłem sprzedawana była w torebkach foliowych i było to chyba moje pierwsze zderzenie z taką formą podania jej w całości, nadzianą na patyku, do obgryzania. Jakoś w czasach mojego dzieciństwa zupełnie kukurydzy nie kojarzę. Jedynie w sałatkach jarzynowych czy tam warzywnych, no ale to taka wersja z puszki, wiadomo. Więc kukurydza gotowana z masłem, grillowana, pieczona, podana z przyprawami mniej więcej zaistniała w moim repertuarze smaków około 1993 roku, gdy otwarto pierwsze KFC w pawilonie obok „Grubej Kaśki” przy al. Solidarności, tak że całkiem dawno mimo wszystko. Pamiętajmy, że jestem po pięćdziesiątce, tak że w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych nie było, w sumie ciekawa jestem, jak to wcześniej z kukurydzą było. Muszę zapytać mamy.
Zanim gorąca, gotowana kolba z masłem stała się popularnym hitem plenerowych spotkań, tradycja spożywania kukurydzy w Polsce miała nieco inny wymiar. Przez lata jej żółte ziarenka trafiały na polskie stoły głównie w okresie świąt i uroczystości, dumnie prezentując się w misce z kultową sałatką jarzynową. Kukurydza z puszki, obok groszku, marchewki i majonezu, stała się wręcz symbolem tradycyjnego biesiadowania. Z czasem jednak zaczęliśmy dostrzegać jej szerszy potencjał, włączając ją do codziennego menu w znacznie bardziej zróżnicowanych, świeżych formach.
Złocista, gorąca kolba kukurydzy, po której spływa roztopione masło, to obraz, który budzi teraz letnie skojarzenia. Kukurydza to niezwykle uniwersalna roślina o fascynującej historii, wywodząca się z terenów dzisiejszego Meksyku, gdzie przez tysiąclecia stanowiła fundament diety rdzennych mieszkańców. Do Europy, a w konsekwencji na nasze stoły, trafiła dzięki wielkim odkryciom geograficznym. Z egzotycznej ciekawostki kukurydza stała się globalnym klasykiem, bez którego trudno wyobrazić sobie współczesną kuchnię. Kukurydziana jest mąka, skrobia, czipsy, prażynki, chleby, jest właśnie mrożona, gotowana, pieczona i grillowana.
Z punktu widzenia rolniczego krajobrazu Polski, kukurydza przeszła w ostatnich dekadach prawdziwą rewolucję. Jeszcze dwadzieścia pięć lat temu, przemierzając kraj, widzieliśmy głównie łany zbóż, bezkresne łąki pełne traw i charakterystyczne, rozległe poletka ziemniaków. Obecnie niemal wszędzie wzrok napotyka wysokie, gęste ściany kukurydzy. Ten widok to jednak efekt drastycznych zmian w rolnictwie, te ogromne uprawy to najczęściej odmiany pastewne. Przeznacza się je głównie na kiszonkę, którą karmi się krowy w systemach intensywnej hodowli, aby zaspokoić rosnące zapotrzebowanie przemysłu mleczarskiego i mięsnego. Smutne, ale prawdziwe.
Warto jednak wyraźnie oddzielić te potężne, twarde kolby z pól od delikatnych, słodkich odmian, które królują w naszych kuchniach. Kukurydza cukrowa, bo o niej mowa, to zupełnie inna bajka. Możemy ją kupić w formie świeżych kolb w sezonie, a przez cały rok dostaniemy ją zamkniętą w puszkach czy słoikach. Ja kupuję także mrożone całe kolby, też fajnie się gotują, bez problemu. W ujęciu kulinarnym traktujemy kukurydzę najczęściej jako warzywo, chociaż z botanicznego punktu widzenia pozostaje zbożem. Jej soczyste, pękające pod zębami ziarna mają w sobie naturalną słodycz, która świetnie przełamuje smaki wytrawnych dań i stanowi doskonałą bazę do sałatek.
Patrząc na kukurydzę okiem analityka diet i wielbiciela wysokobiałkowych, wartościowych posiłków, trzeba przyznać, że jest to produkt fascynujący. Kukurydza jest dość kaloryczna w porównaniu do typowych warzyw (około 85-100 kcal w 100 gramach), co wynika z wysokiej zawartości węglowodanów złożonych, dających solidny zastrzyk energii. Zaskakuje jednak przyzwoitą ilością białka, a także bogactwem błonnika, potasu, magnezu, witamin z grupy B oraz cennej dla wzroku luteiny. Jeśli połączymy ją z chudym źródłem pełnowartościowych protein, na przykład grillowaną piersią z kurczaka oraz z dodatkiem dobrej jakości masła, które ułatwi przyswajanie witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, otrzymamy świetnie zbilansowany, pożywny posiłek.
Gotowana kukurydza z masłem i odrobiną soli to triumf kulinarnego minimalizmu. Połączenie słodkich węglowodanów, tłuszczu i sodu tworzy profil smakowy, który ludzki organizm odbiera jako absolutną przyjemność. To niezwykłe, jak roślina o tak bogatej historii ewolucyjnej i rolniczej potrafi w tak prostej formie dostarczyć maksimum smaku i solidną dawkę składników odżywczych. Zapraszam was zatem dzisiaj na przepis bazowy, czyli najprostszą wersję, jaką jest kukurydza gotowana z masłem. Wychodzi pyszna, chrupiąca i soczysta!
KUKURYDZA GOTOWANA Z MASŁEM
KUKURYDZA GOTOWANA Z MASŁEM – składniki:
- kukurydza świeża lub mrożona
- masło, margaryna lub olej (świetnie sprawdzi się tu również wegańskie masło roślinne, o którym piszę w mojej książce „Roślinny nabiał”)
- cukier i sól do smaku
KUKURYDZA GOTOWANA Z MASŁEM – przepis:
- Kukurydzę obieram z liści i włókienek. Wkładam kolby do gotującej się, posłodzonej wody. Gotuję albo 4-6 minut, albo ponad 20 minut, zależnie od tego, jaką lubię. Im dłużej, tym ziarna będą bardziej miękkie i mniej chrupiące. Wyławiam kolby i nacieram masłem.
- Kukurydza gotowana z masłem jest u mnie podawana posolona, ot tak, zwyczajnie!
Często zadawane pytania:
Ile czasu powinna gotować się kukurydza gotowana z masłem?
Wszystko zależy od twoich preferencji. Jeśli wolisz chrupiące ziarna, wrzuć obrane kolby do wrzątku na 4 do 6 minut. Zwolennicy bardzo miękkiej kukurydzy powinni gotować ją przez ponad 20 minut. Wyłowione kolby naciera się tłuszczem ot tak po prostu.
Czy kukurydza gotowana z masłem wyjdzie dobra z mrożonych kolb?
Zdecydowanie tak. Mrożone kolby gotują się fajnie i bez żadnego problemu. Taka kukurydza gotowana z masłem to doskonały sposób na przypomnienie sobie letnich smaków w samym środku zimy. Zawsze warto mieć odpowiedni zapas w domowej zamrażarce.
Czy wodę na to danie jakim jest kukurydza gotowana z masłem należy osolić przed gotowaniem?
Do gotującej się wody dodaję wyłącznie cukier. Taki zabieg pięknie podkreśla naturalną słodycz chrupiących ziaren. Gotowa kolba smakuje najlepiej posypana solą dopiero na samym końcu. Właśnie wtedy solenie na talerzu tworzy idealną kompozycję.
Jaki tłuszcz sprawi, że kukurydza gotowana z masłem będzie najsmaczniejsza?
Klasyczne masło krowie to oczywiście sprawdzony wybór. Bardzo dobrze sprawdzi się tu również wegańskie masło roślinne lub ulubiona margaryna. Kukurydza gotowana z masłem w wydaniu w pełni roślinnym jest równie pyszna i niesamowicie soczysta.



Bardzo proste a efekt znakomity, spróbuję w weekend
Wspaniała propozycja na grilla i piknik 🌞
Pyszna i sycąca kolacja dla całej rodziny
Wypróbowałam od razu, Olga przepis sprawdził się znakomicie
Idealne połączenie słodyczy i masła, bardzo smaczne