U mnie na śniadanie była taka na kanapki pasta z twarogu i łososia wędzonego na ciepło oraz koperku. Typowa pasta z twarogu i łososia wędzonego na ciepło jest do przygotowania w kilka chwil. Można do niej użyć łososia takiego sałatkowego, jest on bardziej słony i tłusty. Brzuszków łososia z założenia tłustych, kawałków ogona, niekoniecznie najładniejszych filetów. Ponieważ pasta jest rozdrabniana, to nawet ich za bardzo nie widać. Im tłuściejsza ryba i twaróg, tym mniej trzeba dodawać majonezu. Powiedziałabym, że wtedy do konsystencji na spokojnie wystarczy jogurt lub po prostu dwie łyżki wody. W przypadku chudego twarogu czy też sera białego, warto wspomóc się łyżką majonezu, która podbije smak. Nie będę tu za bardzo dbać o oszczędności kaloryczne. Albo ryba i ser tłusty, albo dodatki. No tak już w przypadku tego smarowidła jest i nie ma się co dziwić.
Ostatnio w lokalnym sklepie kupiłam 4 kawałki łososia wędzonego, takie na wagę, powiedziałabym, że to ogonki chyba były, ale bez płetw. Wędzone na ciepło sprawdziły się w kilku propozycjach. Z dwóch przygotowałam makaron z sosem łososiowym i śmietaną, z dwóch kolejnych powstała właśnie ta pasta z twarogu i łososia, którą widzicie na zdjęciu. Rozsmarowana całkiem grubo na kromce białego pszennego chleba baltonowskiego smakowała mi bardzo. Żałowałam tylko, że w szafce nie znalazłam ogórków konserwowych, bo jakoś wypadkowo pasowały mi one do tego zestawu. Tak w wyobraźni smakowej.
Wszystkie ryby i owoce morza mogą być użyte do przygotowania sosów i past. Ja za rybami jakoś specjalnie nie przepadam, może to przez akwaria, które mam? Nie wiem, ciężko orzec, chociaż halibut smażony u Jakuba w restauracji w Bielsku-Białej bardzo mi smakował i pewnie na niego kiedyś jeszcze wrócę. Skoro już Wam linkuję do mediów społecznościowych, to zapraszam Was także na moje filmiki na Instagram, TikTok i Facebooka, bo tam nie tylko piszę, ale i mówię, a kontakt filmowy jest o wiele bardziej osobisty!
- INSTAGRAM https://www.instagram.com/olgasmilecom
- TIKTOK https://www.tiktok.com/@olgasmile.com
- FACEBOOK https://www.facebook.com/pages/Olga-Smile/117020318335706
Poranna, szybka do zrobienia i smaczna do jedzenia, taka jak widzicie na zdjęciu pasta z twarogu i łososia wędzonego na ciepło oraz koperku, nadaje się świetnie do kanapek, chleba, do naleśników albo blinów, też będzie spoko! Generalnie pasty na bazie szprotek, łososia, śledzi czy też tuńczyka z puszki są czasami ratunkiem do tego, by przygotować na kolację coś na szybko. Fajne, elastyczne rozwiązanie, które przyjmuje różne formy, smaki i dodatki.
Od wielu lat wędzone ryby przestały być towarem luksusowym, za którym trzeba było specjalnie jeździć do dobrze zaopatrzonych central rybnych, a stały się stałym asortymentem właściwie każdego osiedlowego marketu. Szczególną karierę w tej kategorii zrobił łosoś, który wyparł w wielu domach popularną niegdyś makrelę czy wędzone szprotki. Wersja łososia wędzona na ciepło, o zwartej, ale soczystej i miękkiej strukturze, to produkt świetny kulinarnie, z którego w kilka chwil można przygotować sycący posiłek. Łatwość jego zakupu i całkowity w większości brak drobnych ości sprawiają, że nawet osoby na co dzień stroniące od ryb, chętnie po niego sięgają, szukając odmiany dla codziennych wędlin i żółtego sera.
Połączenie wędzonego na ciepło łososia, klasycznego polskiego twarogu i solidnej garści świeżego koperku to świetna pasta kanapkowa. No, jeszcze mogły być jajka na twardo, ale mi się skończyły. Jej przygotowanie nie wymaga żadnego sprzętu poza widelcem, którym wystarczy rozgnieść składniki, by uzyskać kremową, ale wciąż pełną wyczuwalnych kawałków ryby strukturę. Sprawdza się ona znakomicie na porannej grzance, w towarzystwie razowego chleba do pracy, jak i w roli przystawki podczas niezapowiedzianej wizyty gości. Neutralny twaróg doskonale łagodzi intensywny, dymny aromat tłustej ryby, a koperek wnosi rześką, ziołową nutę. Tu bym jeszcze wspomniała o drobno posiekanym ogórku konserwowym, który fajnie przełamałby smak smarowidła kanapkowego.
Pasty z ryb to u nas temat znany, głęboko zakorzeniony w tradycji kulinarnej całej Polski, różniący się w zależności od regionu. Na Śląsku absolutnym klasykiem jest hekele, mocno wyrazista pasta przygotowywana z drobno siekanych, solonych śledzi, ugotowanych na twardo jajek, ogórków kiszonych, cebuli i ostrej musztardy. Jadłam ją w restauracji Żurownia i chyba jutro Wam pokażę. Z kolei Pomorze Zachodnie słynie z paprykarza szczecińskiego, który w domowej wersji jest gęstym smarowidłem z ugotowanych ryb morskich, ryżu, mocnego koncentratu pomidorowego i solidnej dawki papryki w proszku. Każdy region potrafił świetnie wykorzystać to, co miał pod ręką, by stworzyć dodatek idealny do grubej pajdy chleba.
Z kolei na Mazurach i Suwalszczyźnie królują pasty na bazie wędzonych ryb słodkowodnych, takich jak sielawa, sieja czy pstrąg, które uciera się z dużą ilością wiejskiego masła, koperkiem lub szczypiorkiem. W wielu polskich domach, niezależnie od województwa, do dziś wspomina się także słynną awanturkę, czyli wymyśloną w czasach PRL-u pastę z wędzonych szprotek lub sardynek w oleju, bezlitośnie gniecionych z białym serem i cebulą. Na tle tych wszystkich regionalnych specjałów, dzisiejsza pasta z twarogu i łososia wędzonego na ciepło to po prostu naturalna, pyszna odpowiedź na to, co lubimy zjeść na szybko.
PASTA Z TWAROGU I ŁOSOSIA
PASTA Z TWAROGU I ŁOSOSIA – składniki:
- około 200 g łososia wędzonego na ciepło (u mnie brzuszki)
- 200 g twarogu
- 2 łyżki majonezu
- 1 łyżka przyprawy harissa lub wędzonej papryki
- 1 malutka cebula, najlepiej dymka
- garść koperku
- sól i pieprz do smaku
- 1/2 cytryny
PASTA Z TWAROGU I ŁOSOSIA – przepis:
- Łososia wędzonego obieram ze skóry i ości. Przekładam do miski.
- Cebulę obieram i kroję w drobną kostkę.
- Koperek szatkuję.
- Ścieram cienko skórkę z połowy cytryny i wyciskam z niej sok.
- Do miski z łososiem dokładam twaróg, majonez, sól i pieprz. Rozdrabniam blenderem ręcznym (tzw. żyrafą).
- Dodaję harissę (opcjonalnie), skórkę i sok z cytryny oraz posiekany koperek i cebulę. Wszystko bardzo energicznie mieszam ręcznie.
- Gotowa pasta z twarogu i łososia poleca się na śniadanie lub kolację.
Pasta z twarogu i łososia i często zadawane pytania do tego przepisu:
Jakiego łososia najlepiej użyć, żeby pasta z twarogu i łososia była smaczna?
Do tego przepisu polecam rybę wędzoną na ciepło. Sama często kupuję po prostu brzuszki lub ogonki. Są one o wiele tłuściejsze i nadają smarowidłu pożądaną konsystencję. Nie musisz zupełnie martwić się o wygląd kawałków. Wszystko i tak blendujemy na gładką masę. Dzięki temu pasta z twarogu i łososia zyskuje rewelacyjną strukturę ot tak po prostu.
Czy pasta z twarogu i łososia wymaga dodania dużej ilości majonezu?
Wszystko zależy od tłustości bazowych składników. Jeśli masz tłuste brzuszki ryby i bardzo tłusty ser biały, zrezygnuj z dużej ilości majonezu. Wystarczy wtedy odrobina gęstego jogurtu lub dwie łyżki zwykłej wody. W przypadku chudego nabiału dodatkowa łyżka majonezu świetnie podbija i spaja smaki.
Czym można urozmaicić przepis, gdy robię pastę z twarogu i łososia dla gości?
Bardzo polecam dodać do niej drobno posiekanego ogórka konserwowego. Kwasowość wspaniale przełamuje dymny aromat wędzonej ryby. Doskonale pasują tutaj również posiekane ugotowane na twardo jajka. Tak podkręcona pasta z twarogu i łososia sprawdzi się jako pyszna przystawka przy niezapowiedzianej wizycie znajomych.
Z czym jeszcze wyjątkowo dobrze smakuje pasta z twarogu i łososia?
Kulinarnych opcji jest tutaj naprawdę mnóstwo. Tego typu jedzenie smakuje znakomicie z grubą pajdą chleba baltonowskiego. Super pasuje również do naleśników oraz klasycznych drożdżowych blinów. Stanowi niesamowicie uniwersalne rozwiązanie na bardzo szybką i sycącą kolację.


