Święta, święta i po świętach. Zawsze dziwię się, że przyjemne chwile w gronie rodziny i przyjaciół potrafią tak szybko płynąć. Cóż … zgodnie z porzekadłem, wszystko, co dobre szybko się kończy.Wczoraj ugotowałam rosół na całkiem tłustej prędze wołowej. Tylko taka była w sklepie, a ja miałam silną potrzebę zjedzenia rosołu, nie było, więc wyboru. Gdy zupa ostygła pojawiła się u mnie niezwykle częsta i nawracająca potrzeba przygotowania czegoś smacznego z wyłowionego z garnka mięsa. Po otwarciu szuflady wpadała mi w oko wielka torba żurawiny kupiona na święta i już pustawe opakowanie imbiru kandyzowanego. O tak … pojawiła się inspiracja, jak widać potrzeba matką wynalazców :) Gdy przełożyłam miękką, lekko kwaskową żurawinę do garnuszka i zalałam gorącą wodą, po kuchni rozszedł się charakterystyczny zapach jakby cierpkości i kwaskowatości tego owocu. Uwielbiam żurawinę! W przypadku pasztetu tłustość użytego mięsa zdecydowanie nie przeszkadzała, nawet się ucieszyłam z przerośniętych tłuszczem włókien, w końcu pasztety do dietetycznych nie należy. Jeżeli ma małą zawartość tłuszczu będzie smakował jak sucha pieczeń, prawdziwy kremowy pasztet uzyskuje swoją maślaność za sprawą sowitego dodatku masła i tłuszczu. W swoim życiu jadłam już masę pasztecików, do których przygotowania używałam mięsa z zupy. Uważam, że jest to najlepszy sposób wykorzystania żylastego czy ścięgnistego mięsa wołowego, które niezbyt nadaje się do zjedzenia w najprostszy sposób, czyli na ciepło z musztardą lub chrzanem. Muszę napisać, że mój wspaniały i prosty pasztet z żurawiną oraz imbirem kandyzowanym jest zdecydowanie najsmaczniejszym pasztetem, który w ostatnich tygodniach wyszedł z mojej domowej kuchni! Mówię Wam bajka istna bajka! |
|||
![]() |
|||
![]() |
|||
| Ten przepis jest moją dziesiątą propozycją w ramach zabawy KUCHNIA WIELKANOCNA 2010 | |||
|
|
|||
![]() |
![]() |
||
|
|
||
|
|
|||
Interakcje czytelnika
Ten przepis kulinarny ma 32 komentarzy. Dziękuję Ci za komentarze do przepisów!
Święta, święta i po świętach. Zawsze dziwię się, że przyjemne chwile w gronie rodziny i przyjaciół potrafią tak szybko płynąć. Cóż … zgodnie z porzekadłem, wszystko, co dobre szybko się kończy.







Monika – nie mam doświadczeń Thermomixem. U mnie był bez jajek bo jak zauważysz nie ma ich potrzeby ponieważ pasztetu nie piekę, więc jajka by tylko rozwodniły masę i stworzyły niebezpieczeństwo salmonelli.
Olga jak ty robisz to pasztet to musi byc naprawde smaczny ja robilem kiedys podobne ale nie z zurawinom i mi nie wyszlo tak kremowo musze sprobowac ten twuj sposub 🤩
Ale fajno przepisik bardzo apetyczny tylko troche mi sie mieso zawsze rozsypuje chyba za krutko miksuje no ale zurawina z imbirem ekstra pomysl
Lubiem pasztety a ten twoj Olga wyglonda pysznie chyba zrobiem na sobota rodzina bedzie zadowolona bo lubimy cos nowego 🍴
Nigdy nie wiedzialam ze do pasztetu mozna dorzucic imbiru kandyzowanego super inspiracja dla mnie do kuchnia dzieki wielkie
Uwazam ze to jest najlepszy sposob na wykorzystac mieso z rosolu zawsze zostaje a tu taki wyborny patent gratulacje dla autorki
Zdziwilam sie troche jak czytalem o zurawinie w pasztecie ale teraz juz wiem ze musze sprobowac i napewno polubie dzieki Olga za przepis 👍
Czy mozna zamienic wołowina na kurczak bo mam duzo w lodowce i szkoda wyrzucac resztki przepis rewelka bardzo dziekuje za inspiracje
Olgo bardzo fajny recepet na paszted żurawinom jest superek tylko moj malakser nie dali rade ale smak wyszedl boski 😋
Taki pasztetek to ja by zjadl codzienie nawet jak mięso sie rozpadac bo u mnie tez raz tak bylo i mega smaczne wyszlo