Pleśniak

Pleśniak należy do moich ulubionych ciast. Każdy z nas pamięta smaki dzieciństwa, coś, co zawsze będzie kojarzyło się z kuchnią mamy, świętami, bezpieczeństwem czy ciepłem domowego ogniska. W moim przypadku jest to ciasto, właśnie pleśniak, który gościł na naszym stole na zmianę z murzynkiem. Były to dwa popisowe wypieki mojej mamy, które nie dość, że zawsze się koncertowo udawały, to zanikały w szybkim tempie, gdyż zawsze znalazł się na nie amator. W moim rodzinnym domu nie było ciast drożdżowych, dla odmiany przełamałam passę opadania ciast i śmiało podchodzę do tematu babek, chlebów i makowców. Mnie drożdże masy lubią, jednak znając szczęście mojej mamy … pilnuję, aby nie kręciła się po kuchni i nawet nie zerkała w stronę rosnącego ciasta drożdżowego – to tak na wszelki wypadek :)
O pleśniaku przypomniałam sobie kilka miesięcy temu i po odgrzebaniu zeszytu z przepisami rodzinnymi przystąpiłam do powielania wspaniałego ciasta mojej mamy. W domowym przepisie zawsze wykorzystywany był dżem truskawkowy, galaretka z czarnej porzeczki lub powidła śliwkowe – domowe przetwory, o tak! Ja użyłam domowego dżemu truskawkowo-rabarbarowego, którego kwaskowaty smak wspaniale komponuje się z wyjątkowo słodką pianą z białek. Uwielbiam pleśniaka!




Ten przepis jest moją pierwsza propozycją w ramach zabawy Sezon Truskawkowy




* 6 jajek
* 3 szklanki mąki
* 1 ½ kostki masła
* 1 ½ szklanki cukru
* ½ łyżeczki proszku do pieczenia
* 1 słoik dżemu
* 2 łyżki kakao
* zapach cytrynowy
Mąkę, tłuszcz, proszek do pieczenia i żółta wkładam do melaksera. Siekam przez kilkanaście sekund, do czasu, aż powstawanie kula ciasta. Dzielę ją na dwie części, a jedną z nich jeszcze na dwie połówki. Połowa kuli po schłodzeniu będzie stanowiła spód ciasta, ¼ będzie kruszonką a kolejna ćwiartka wymieszana z kakaem doda smaku dżemowi.
Ubijam na sztywno pianę z białek powoli dodając cukier i zapach waniliowy.
Wyjmuję schłodzoną połówkę ciasta z lodówki i wylepiam nią blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Na ciasto rozsmarowuję dżem, a następnie ścieram na tarce ćwiartkę ciasta wymieszaną z kakaem. Równomiernie rozkładam ubitą pianę z białek i ponownie ścieram ćwiartkę ciasta, tym razem jasną.
Pleśniaka wstawiam do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni Celsjusza i piekę przez 45 minut. Schładzam i podaję po całkowitym wystudzeniu.

86 myśli na “Pleśniak”

  1. Właśnie zrobiłam to ciasto: jest kruche i delikatne. Po prostu : przepyszne!!!

  2. Pani Olgo. Przepis na Pleśniak trochę niejasny. Cukier podany jest łącznie dla ciasta i białka. Jak robiłem założyłem, że do ciasta potrzeba ok. 150 g cukru, czyli połowa podanego. Tyle dodaje zwykle do szarlotki. Nie jest jasne czy wszystkie kawałki ciasta wkłądamy do lodówki czy tylko ten od spodu. W skłądnikach wymieniony jest zapach cytrynowy w przepisie zapach waniliowy. Po dodaniu zapachu waniliowego białko przestało się ubijać zatem zamiast piany wlałem na ciasto płynną masę. Ciasto teraz stygnie więc jeszcze nie wiem czy coś z tego wyszło.

  3. Pingback: Ciasto truskawkowe przepis Olga Smile

  4. Pingback: Fale Dunaju przepis Olga Smile

  5. Pingback: Ciasto murzynek przepis Olga Smile

  6. Pingback: Ciasto Placek przepis Olga Smile

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

SKLEP z eBookami
SKLEP z eBookami już działa! Kliknij tu …