Dla odmiany kolejny rosół, tym razem rosół z boczkiem wędzonym z własnej wędzarki. Taki lubię najbardziej. Rosół z boczkiem wędzonym, ugotowany dodatkowo na surowych żeberkach wieprzowych, wlewam na talerze pełne ugotowanego, cieniutkiego makaronu. Wiem, że każdy ma swój ulubiony rosół, że w wielu domach jest tylko ten jeden, właściwy, najwłaściwszy, w który wpisany jest rodowód rodziny, wspomnienia i czasy spokojnego dzieciństwa. I tu właśnie chciałam zaznaczyć, że gdyby ktoś marudził, że jest tylko jeden, jedyny, właściwy i najwłaściwszy rosół, ten od niego z domu, to tylko tak nadmienię, że to mój już dziewięćdziesiąty szósty przepis na rosół, tak że jak widać, można zmieniać i nie za każdym razem musi być tak samo. Co prawda nawet nie wiem, czy dla ciebie wieprzowy rosół to nadal rosół, ale co tam będę się nazewnictwem przejmowała.
Rosół to tradycyjna polska zupa w postaci klarownego, esencjonalnego wywaru mięsno-warzywnego, powstająca poprzez długotrwałe i powolne gotowanie, potocznie nazywane „mruganiem”. Jej bazę stanowią różne gatunki mięsa, najczęściej drób, wołowina lub ich mieszanka, a także klasyczna włoszczyzna obejmująca marchew, korzeń pietruszki, seler, por oraz opalaną cebulę. Tradycyjnie serwuje się go z cienkim makaronem typu nitki lub domowymi kluskami i posypuje świeżą natką pietruszki. Oprócz roli samodzielnego dania, rosół stanowi fundament kulinarny w polskiej kuchni, służąc jako uniwersalna baza do przygotowywania większości innych zup, w tym pomidorowej czy ogórkowej, a także rozmaitych sosów.
Ja miałam boczek wędzony ze skórą tym razem. Czasami wędzę go ze skórą, innym razem bez skóry. Gdy wybieram wersję ze skórą, wtedy często do jedzenia mięsa ją odcinam, ale zamrażam lub od razu wykorzystuję do gotowania zupy. Zazwyczaj do jakiejś fasolowej, grochówki lub po prostu do bigosu. Skóra podczas gotowania oddaje kolagen, lekko się rozpada. Jak widzicie na zdjęciu, ja nałożyłam po trochu boczku do każdego talerza z rosołem. Wszyscy wiemy, że rosół to w polskiej kuchni absolutna świętość, ale jako oddana wielbicielka domowych, nieskomplikowanych smaków wiem doskonale, że ta świętość może przybierać najróżniejsze formy. Zamiast klasycznego, delikatnego drobiu czy szlachetnego szpondra wołowego, wyobraźcie sobie głęboki, parujący talerz, w którym pierwsze skrzypce grają surowe żeberka wieprzowe i esencjonalny, wędzony boczek. To kulinarny powrót do naszych korzeni, do kuchni wiejskiej, sycącej i bezpretensjonalnej, gdzie każdy włożony do garnka składnik miał za zadanie nie tylko wybornie smakować, ale i dawać solidną dawkę energii na resztę ciężkiego dnia.
Tradycja gotowania rosołu od zawsze opiera się na cierpliwości i tym słynnym, leniwym „mruganiu” na najmniejszym palniku. Choć w wielu domach niedzielnym kanonem jest tłusta kura lub kogut, to przecież prawdziwa istota tej zupy tkwi po prostu w powolnym, niemal czułym wydobywaniu smaku z kości, mięsa i korzeniowych warzyw. Wieprzowina wnosi do wywaru zupełnie inną, przyjemnie ciężką i aksamitną nutę, a dodatek wędzonki sprawia, że w całej kuchni przez długie godziny unosi się zniewalający, głęboki zapach domowego ogniska.
W takim właśnie swobodnym podejściu do gotowania uosabia się piękna, polska gospodarność, którą z wielką dumą pielęgnuję w swojej kuchni. Kiedyś nasze babcie wrzucały do garnka to, co akurat było dostępne w domowej spiżarni, bez rygorystycznego trzymania się sztywnych, książkowych receptur. Wykorzystanie tańszych, ale za to niezwykle aromatycznych żeberek oraz kawałka boczku, który akurat samotnie czekał na dnie lodówki, to najlepszy dowód na to, że prawdziwa kuchnia domowa nie znosi marnotrawstwa i z najprostszych elementów potrafi wyczarować prawdziwie pyszny obiad.
Najwspanialsze w domowym gotowaniu jest to, że każdy, nawet najbardziej tradycyjny przepis można całkowicie bezkarnie dostosować do własnych preferencji, bieżącej zasobności lodówki i tego, co rodzina lubi najbardziej. To uwielbiam w gotowaniu! Jeśli macie ochotę na mocniejszy, bardziej dymny aromat, po prostu dodajecie więcej boczku. Jeśli wolicie słodycz, dorzucacie dodatkową marchewkę czy mocno opalaną cebulę. Taki wieprzowo-wędzony rosół to genialne kulinarne płótno, które przyjmie wszystko, udowadniając, że gotowanie to sztuka radosnej adaptacji.
Już nawet patrząc na zdjęcie, niemal natychmiast czuje się ten obłędny zapach i domowe ciepło, które wręcz bije z każdego talerza. Taka apetyczna, rustykalna kompozycja. Hojna porcja cienkiego, domowego makaronu, dorodne, słodkie kawałki marchwi, ugotowany w całości korzeń pietruszki oraz oczywiście gwiazda programu – grube, uczciwe plastry mięsistego, wędzonego boczku z błyszczącą skórką. To zdecydowanie nie jest zupa, która udaje lekką, dietetyczną przystawkę. To solidny, szczery posiłek, posypany grubą warstwą świeżo zmielonego pieprzu, który krzepi i natychmiast poprawia nastrój.
Taki alternatywny rosół z boczkiem wędzonym ugotowany dodatkowo na surowych żeberkach wieprzowych to wspaniały hołd dla prostoty i niezbity dowód na to, że nasza rodzima, tradycyjna kuchnia potrafi być niezwykle elastyczna, nie tracąc przy tym ani grama ze swojego unikalnego charakteru. To danie do szpiku kości domowe, łączące w sobie głęboki szacunek do tradycji z odrobiną praktycznej, kulinarnej fantazji. Kiedy nadchodzą chłodniejsze tygodnie i miesiące, nie ma nic lepszego niż miska tak bogatego, wieprzowego wywaru, zjadana wspólnie przy rodzinnym stole. Jakie są Wasze ulubione, nietypowe dodatki mięsne, którymi przełamujecie rutynę w swoim domowym rosole? Ja ciągle coś zmieniam. Nie lubię nudy w kuchni. Przez to, że gotuję codziennie i pokazuję nowe przepisy, to nie chcę poddać się utartym szlakom. Tak więc dzisiejszy rosół z boczkiem wędzonym, ugotowany dodatkowo na surowych żeberkach wieprzowych lub innych kawałkach wieprzowiny, można nazwać rosołem wieprzowym z wędzonką, i jest tym, co chcę zaproponować na początek września.
ROSÓŁ Z BOCZKIEM WĘDZONYM
ROSÓŁ Z BOCZKIEM WĘDZONYM – składniki:
- 1,2 kg mięsnych żeberek wieprzowych (najlepiej od lokalnego rzeźnika)
- 600-800 g boczku wędzonego, ja miałam swojej produkcji, ze skórą
- 6 średnich marchewek
- 2 duże korzenie pietruszki
- 1 seler korzeniowy
- 1 spory por (jasna i zielona część, czyli cały)
- 1 duża cebula w łupinie
- 4 liście laurowe
- 8 ziaren ziela angielskiego
- 10 ziaren czarnego pieprzu
- 1 czubata łyżka soli (plus do smaku pod koniec)
- około 3-3,5 litra zimnej wody
ROSÓŁ Z BOCZKIEM WĘDZONYM – przepis:
- Żeberka wieprzowe kroję na mniejsze kawałki (po 1-2 kostki).
- Cebulę przekrawam na pół (nie obieram z łupiny) i kładę płaską stroną na suchej patelni. Podsmażam na średnim ogniu, aż spód stanie się całkowicie czarny i zwęglony.
- Marchewki, korzenie pietruszki oraz seler dokładnie szoruję lub obieram ze skórki.
- Pora przekrawam wzdłuż i płuczę z piasku.
- Żeberka i cały boczek przekładam do dużego garnka. Zalewam wszystko zimną wodą.
- Dodaję przygotowane warzywa korzeniowe, pora, seler, opaloną cebulę, liście laurowe, ziele angielskie, ziarna pieprzu i pierwszą łyżkę soli.
- Garnek stawiam na kuchence na średnim gazie, a gdy woda zacznie mrugać, natychmiast zmniejszam płomień na absolutne minimum.
- Gotuję rosół bez przykrycia (lub z lekko uchyloną pokrywką) przez około 3 godziny, aż mięso zacznie samo odchodzić od kości, a wywar nabierze intensywnego, bursztynowego koloru.
- Pod sam koniec gotowania próbuję zupę i w razie potrzeby doprawiam solą.
- Rosół z boczkiem wędzonym ugotowany dodatkowo na żeberkach wieprzowych wlewam na talerze pełne ugotowanego, cieniutkiego makaronu.
Często zadawane pytania:
Czy do rosołu z boczkiem wędzonym muszę dodawać żeberka?
Do rosołu z boczkiem wędzonym zawsze polecam dodać surowe żeberka wieprzowe. Wnoszą one do wywaru głęboki i bardzo aksamitny smak. Kiedyś nasze babcie wrzucały do garnka to wszystko, co akurat miały pod ręką. Ty również możesz swobodnie poeksperymentować w kuchni. Taki alternatywny rosół to świetny pomysł na chłodniejsze dni.
Z czym najlepiej podawać rosół z boczkiem wędzonym?
Taki domowy rosół z boczkiem wędzonym smakuje rewelacyjnie z bardzo dużą porcją cieniutkiego makaronu. Możesz też przygotować klasyczne lane kluski. Na wierzch zawsze warto sypnąć sporą ilość świeżo zmielonego czarnego pieprzu. Taka kompozycja natychmiast poprawia nastrój.
Co zrobić ze skórą, gdy gotuję rosół z boczkiem wędzonym?
Skórę z mięsa możesz śmiało zostawić w garnku. Podczas długiego gotowania oddaje ona do wody cenny kolagen i lekko się rozpada. Możesz też wykorzystać taki domowy boczek wędzony do ugotowania zupełnie innej zupy. Sprawdzi się tu na przykład gęsta grochówka lub pyszna fasolowa.
Ile czasu powinien gotować się rosół z boczkiem wędzonym?
Swój rosół z boczkiem wędzonym gotuję około trzy godziny. Woda w garnku musi tylko delikatnie mrugać na absolutnie najmniejszym ogniu. Powolne gotowanie cudownie wydobywa cały smak z żeberek i warzyw korzeniowych. Garnek zostawiam bez przykrycia lub z lekko uchyloną pokrywką. Ot tak po prostu.



Dokładne instrukcje, proste składniki i znakomity efekt
Boczek ze skórą to genialny pomysł, brawo Olga
Przypomniała mi smaki z dzieciństwa, dziękuję za przepis
Idealny rosół na chłodne dni, polecam gorąco
Świetny opis gotowania, aż chce się ugotować od razu
Prosty sposób na sycący rosół, zdjęcia zachęcające 😊
Super przepis, zrobię taki rosół w weekend!
Uwielbiam wędzone smaki, pomysł z boczkiem jest świetny!
Dzięki Olga za inspirację, takiego rosołu jeszcze nie próbowałem!
Przepis prosty i domowy, idealny na chłodne dni!