SAŁATKA Z CIECIERZYCĄ
Zobaczcie, jaka kolorowa sałatka z ciecierzycą, z pomidorami, ogórkami, dymką, bułką i fetą na talerzu. Upał, sałatka z ciecierzycą pasuje jak ulał do wersji obiadowej. Soczysta, świeża, aromatyczna, pełna smaku i możliwości dostosowania do posiadanych składników, zawartości lodówki i oczywiście upodobań. Skończyła mi się pieczona papryka, bo też chciałam ją dodać, pasowałaby jak ulał do tego połączenia, no mówię Wam, cudo! Teraz sobie pomyślałam, że spoko wpasowałby się do niej ser koryciński, jakiś bundz, solan, a nawet twaróg wędzony albo tak zwany serek włoski, czyli taki tłuściejszy i bardziej zwarty ser biały podpuszczkowy.
Moja sałatka z ciecierzycą, czy też z ciecierzycy i warzyw, jeśli taką nazwę wolicie, została sowicie polana oliwą. No wyjątkowo lubię się z oliwą. Jakiś czas temu rozmawiałam z czytelnikami na temat oliwy i świetne komentarze się pojawiały! Kilka osób pytało o wspominaną przeze mnie oliwę PRIMO. Melduję, że kupiłam na polskim Amazonie i przyjechała oliwa z Włoch w 5 dni. Tak że bez problemu, to nasza ulubiona ostatnio oliwa, dosłownie można ją pić! Ale rozumiem, każdy może mieć inny gust. Jeśli nie lubisz smaku oliwy, użyj oleju, bo też świetnie pasuje do sałatek. Może być olej rzepakowy, słonecznikowy, z dyni – byle zimnotłoczony, wtedy ma wiele składników odżywczych poza samą kalorycznością. Super sprawdza się olej tłoczony na zimno z lnu, ale ma on taki rybi po części posmak i nie wszystkim może odpowiadać.
Latem najlepsze są takie dania, które nie wymagają odpalania palników, wielogodzinnego stania przy garach ani dyplomu z paryskiej szkoły kulinarnej. Oj tak! Wystarczy ostry nóż, głęboki talerz i składniki, które potrafią obronić się same. Sałatka z ciecierzycy jest absolutną kwintesencją tego, co w codziennej kuchni cenię najbardziej: niewymuszony wdzięk i feerię barw, które od razu poprawiają nastrój. Zwróćcie uwagę na bazę tej sałatki. Nie ma tu skomplikowanych dresingów, w których toną warzywa, ani wielu skomplikowanych dodatków. Jest za to ciecierzyca, która gra tu rolę pierwszoplanową białkową, podobnie do fety. Sycąca ciecierzyca, o lekko orzechowym posmaku, stanowi doskonały fundament zastępujący mięso razem z serem. To ona daje nam energię i białko. Pomidorki koktajlowe, przekrojone na pół, błyszczące od oliwy, zapewniają niezbędną słodycz i kwasowość. Ogórek i zielenina – świeży, obrany ogórek wnosi rześkość i chrupkość, a wszystko to przełamane jest wyrazistym szczypiorkiem, który podkręca łagodność reszty składników.
Muszę jeszcze na chwilę zatrzymać się przy pomidorkach, bo nie mogę pominąć milczeniem tych małych, czerwonych klejnotów, które rozświetlają całe danie. Pomidorki koktajlowe, niezależnie od tego, czy wybierzemy te idealnie okrągłe, wiśniowe, czy lekko podłużne, śliwkowe, to prawdziwy kulinarny samograj. W przeciwieństwie do swoich dużych odmian rzadko bywają wodniste i mączyste, a co najważniejsze, trzymają fason nawet poza szczytem letniego sezonu. Zamiast tego oferują skoncentrowaną, niemal owocową słodycz, która wprost genialnie rezonuje z ziemistą nutą ciecierzycy i ostrym charakterem fety. Ich przygotowanie to czysta poezja kulinarnego minimalizmu – wystarczy przekroić je na pół. Tyle i aż tyle. Dzięki temu zachowują swój kształt, a przy każdym kęsie delikatnie pękają, uwalniając orzeźwiający, pełen słońca sok. To właśnie ten sok, łącząc się hojnie z dobrej jakości oliwą, tworzy na dnie talerza najprostszy, a zarazem najpyszniejszy naturalny dresing świata.
Jednak tym, co kradnie moje kulinarne serce w tym ujęciu, jest sposób potraktowania sera. Zamiast rozkruszyć go na drobną papkę i wymieszać z warzywami na nieestetyczną masę, serwuję go po królewsku, w solidnych, grubych plastrach tuż obok sałatki. Zobaczcie tylko, jak ten blok słonego sera błyszczy oblany hojną porcją doskonałej jakości oliwy z oliwek i mocno oprószony gruboziarnistym, czarnym pieprzem. Taki zabieg pozwala biesiadnikowi kontrolować każdy kęs. Możesz odkroić odrobinę intensywnego sera i połączyć z łagodną ciecierzycą na widelcu w proporcjach, na jakie akurat masz ochotę. Tym razem znowu, jak w każdym z moich przepisów, jest to prawdziwa grecka feta, która nadaje całej kompozycji wyrazisty, prawdziwie śródziemnomorski charakter. Grecka feta, wyprodukowana z bogatego w smak mleka owczego z ewentualną domieszką mleka koziego, to absolutny fundament takich sałatek. Jej ostra, intensywna słoność fantastycznie przełamuje łagodność ciecierzycy i naturalną słodycz dojrzałych pomidorków. Zwróćcie też uwagę na jej unikalną strukturę: z jednej strony jest zwarta i krucha, z drugiej na tyle kremowa, że pod wpływem doskonałej oliwy niemal rozpływa się w ustach. Właśnie dlatego tak ważne jest, by na zakupach nie iść na skróty i unikać bezpłciowych, krowich „serów sałatkowych”, które są jedynie bladym cieniem oryginału. To autentyczna feta, nosząca certyfikat chronionego pochodzenia, sprawia, że to proste warzywne danie w postaci sałatki z ciecierzycą zyskuje śródziemnomorską duszę i staje się pełnoprawną ucztą.
Żadna sałatka w tak śródziemnomorskim stylu nie może obyć się bez asysty chrupiącego, jasnego pieczywa. Te grube kromki bagietki (chociaż świetnie sprawdziłaby się też ciabatta), widoczne na brzegu talerza, to nie tylko dodatek węglowodanowy, lecz także Twoje najważniejsze narzędzie na talerzu. Włosi nazywają to fare la scarpetta (zrobić bucika). Chodzi o ten magiczny rytuał na samym końcu jedzenia, kiedy kawałkiem chleba z namaszczeniem wycieramy z dna talerza resztki złotej oliwy połączonej ze słodkim sokiem z pomidorów i słonymi okruszkami sera. Ta sałatka udowadnia jedną, starą jak świat prawdę: dobre jedzenie nie musi być skomplikowane, pod warunkiem że opiera się na świetnej jakości składnikach.
Czy w swoim wariancie tej sałatki wolałbyś pozostać przy samej oliwie z oliwek, czy może wolisz podkręcić całość wyrazistym sosem winegret lub odrobiną soku z cytryny? Można śmiało wybierać i eksperymentować. Mam wrażenie, że ta moja sałatka z ciecierzycą udowadnia jedną, starą jak świat prawdę: dobre jedzenie nie musi być skomplikowane, pod warunkiem że opiera się na świetnej jakości składnikach i można na szybko przygotować coś ładnego i smacznego!
SAŁATKA Z CIECIERZYCĄ
SAŁATKA Z CIECIERZYCĄ – składniki:
- 1 puszka ciecierzycy (ok. 400 g) lub szklanka ugotowanej ciecierzycy
- 500 g pomidorków koktajlowych, wiśniowych lub śliwkowych
- 1 duży ogórek szklarniowy (lub 2-3 mniejsze)
- 2 cebulki dymki lub pół pęczka świeżego szczypiorku oraz kilka gałązek świeżego koperku
- 200 g oryginalnej greckiej fety
- 3-4 łyżki oliwy, najlepiej tłoczonej na zimno, lub ulubionego oleju
- sporo mielonego czarnego pieprzu, a sól można pominąć lub dodać tylko szczyptę do warzyw, ponieważ feta jest bardzo słona
- OPCJA – kilka kromek chrupiącej bagietki, ciabatty lub chleba na zakwasie do podania, może być bezglutenowy
SAŁATKA Z CIECIERZYCĄ – przepis:
- Otwieram puszkę, wylewam zalewę i przekładam ciecierzycę na sitko. Przepłukuję ją dokładnie pod zimną, bieżącą wodą, a następnie odstawiam na chwilę, aby dobrze obeschła.
- Myję pomidorki koktajlowe i przekrawam każdy wzdłuż na pół.
- Ogórka obieram ze skórki i kroję w dość grubą kostkę – dzięki temu sałatka będzie przyjemnie chrupiąca.
- Drobno siekam świeży szczypiorek oraz koperek.
- W dużej misce łączę osuszoną ciecierzycę, pomidorki, ogórka, szczypiorek i koperek. Czasami delikatnie skrapiam całość odrobiną oliwy i mieszam, aby smaki zaczęły się przegryzać.
- Przekładam warzywną mieszankę na duży, płaski talerz. Obok warzyw układam w całości grube plastry sera feta. Zgodnie z tym, co widać na zdjęciu, nie kruszę sera bezpośrednio do sałatki, bo wolę, gdy każdy sam odkrawa sobie pożądany kawałek.
- Na koniec całość, czyli zarówno warzywa, jak i ser feta, polewam hojnie dobrej jakości oliwą z oliwek. Zwieńczam dzieło, posypując wszystko z wierzchu grubo zmielonym czarnym pieprzem.
- Na brzegu talerza układam kromki świeżego pieczywa. Traktuję je jako sztućce (chociaż widelce też dałam) – pieczywo jest idealne do nabierania sera i wyjadania aromatycznej oliwy wymieszanej z sokiem z pomidorów prosto z dna talerza.
- Taka sałatka z ciecierzycą była u nas na obiad i sprawdziła się rewelacyjnie, także polecam.
Często zadawane pytania:
Czy sałatka z ciecierzycą sprawdzi się na obiad?
Zdecydowanie tak. Moja sałatka z ciecierzycą to świetny pomysł na letni posiłek. Zastępuje mięso dzięki zawartości sycącego białka. Od razu poprawia nastrój swoimi barwami. Wystarczy podać ją z chrupiącą bagietką. Pysznie smakuje i daje dużo energii na resztę dnia.
Jaki ser najlepiej pasuje do przepisu na sałatkę z ciecierzycą?
Wybieram zawsze oryginalną grecką fetę. Produkuje się ją z mleka owczego z dodatkiem koziego. Taka feta ma ostry i intensywny smak. Idealnie przełamuje łagodność warzyw. Unikam bezpłciowych krowich serów sałatkowych. Czasami w zastępstwie sprawdzi się też ser koryciński lub twaróg wędzony.
Czy sałatkę z ciecierzycą muszę polewać oliwą z oliwek?
Oliwa komponuje się tutaj wręcz genialnie. Tworzy naturalny dresing z sokiem z pomidorów. Rozumiem jednak odmienne upodobania kulinarne. Kolorowa sałatka z ciecierzycą będzie też pyszna z olejem tłoczonym na zimno. Sprawdzi się olej rzepakowy lub słonecznikowy. Możesz użyć tego, co akurat masz w kuchni.
Jak przygotować pomidorki koktajlowe, aby sałatka z ciecierzycą była najpyszniejsza?
Ich przygotowanie to czysta poezja kulinarnego minimalizmu. Wystarczy przekroić je na pół. Zachowają wtedy swój kształt. Delikatnie pękają przy każdym kęsie i uwalniają orzeźwiający sok. Właśnie on łączy się hojnie z oliwą z oliwek. Ot tak po prostu powstaje pyszny sos na dnie talerza.



Olga, ta sałatka jest pyszna i szybka do zrobienia
Super pomysł na letni obiad! Dziekuje za przepis!
Cudowna kolorowa sałatka, idealna na upały. Polecam!
Nie wiedziałam, że ciecierzyca jest taka smaczna! Olga, genialnie!
Zrobiłem sałatkę z przepisu Olgi i wszyscy byli zachwyceni
Sałatka wygląda całkiem ciekawie, chociaż nie jestem pewna czy bym dodała fetę
Lubię ciecierzycę, więc może spróbuję tego przepisu od Olgi
Pomidorki koktajlowe są dobre, ale wolę większe pomidory do sałatek
Zgadzam się, sałatka na lato to świetny pomysł. Może być smacznie i szybko
Ciekawy przepis, chociaż ja osobiście wolę bardziej skomplikowane dania