Zupa cytrynowa

To moja kolejna propozycja ciekawej zupy, która świetnie sprawdza się podczas imprez. Jeżeli myślę o ciepłym lub zimnym posiłku rozpoczynającym imprezę często wybieram właśnie zupę lub jakiś kisz. O ile kisz wiadomo jak podawać, na talerzach lub serwetkach o tyle zupy pozostawiają nam znacznie większa swobodę, gdyż możemy podąć je w kubeczkach, miseczkach, filiżankach, talerzach a nawet szklankach. Daje nam to możliwość swobodnej aranżacji stołu lub nawet przestrzeni przeznaczonej na imprezę. Ja lubię imprezy plenerowe, wtedy swobodnie można jeden stół lub jego znaczną część przeznaczyć na zastawę z podgrzewaczem zupy i kubeczki.
Lubię lekkie zupy i taką właśnie jest zupa cytrynowa. Znam ją dosłownie od zawsze, moja mama nauczyła mnie ją robić i pamiętam jako dziecko, że bardzo ja lubiłam w przeciwieństwie do zup warzywnych, którymi moja mama naturalnie usiłowała mnie żywić. Ale nie ma łatwo dziecko zazwyczaj wybiera dania mniej pożywne. Zupa ta, więc ze mną rosła i się zmieniała odpowiednio do moich zmiennych upodobań, nabierała, więc ostrości za sprawą chili, smaku orientu dzięki olejowi sezamowemu, aby w końcu wrócić do swojej pierwotnej formy – smaku wyniesionemu z domu.Potrzebne nam będą w zależności od pożądanej ilości zupy kostki rosołowe, najlepiej mieć w domu rosół, wtedy będzie to najwyższej jakości jedzenie. Żeby było łatwiej przyjmijmy, że gotujemy około 2 litrów zupy. A jak pisałam wcześniej propozycja ta sprawdza się w formie ciepłej, ale również po dodaniu troszkę większej ilości śmietany, jest świetnym orzeźwiającym chłodnikiem, smakującym idealnie jako lekkie jedzenie w letnie leniwe popołudnie.

* 3 kostki rosołowe lub 2 litry rosołu
* co najmniej kilogram cytryn
* opakowanie śmietanki kremówki, duże najlepiej 500 ml. To nie jest wersja light ;)

* małe a właściwie drobne kluseczki, takie nitki a’la babuni
* przyprawy dowolne zależne od upodobań smakowych

Wodę plus kostki rosołowe albo rosół sam zagotowujemy z dodatkiem wyciśniętych 3/4 kilograma cytryn. Pozostałe cytryny kroimy razem ze skórką w cienkie plastry. Do tego dodajemy śmietankę, sól, pieprz i ugotowany makaron. Palce lizać! Podajemy ciepłą lub zimną prosto z lodówki. Na talerzu pamiętajmy o ładnej aranżacji potrawy, bo nie wystarczy wlać jej do talerza, należy się jej chociaż plasterek cytryny dla fasonu.

5 myśli na “Zupa cytrynowa”

  1. A można po prostu zmiksować w blenderze cytryny po uprzednim obraniu i „wypestkowaniu”?

  2. Pingback: Zupa ogórkowa z warzywami przepis Olga Smile

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

SKLEP z eBookami
SKLEP z eBookami już działa! Kliknij tu …