Byłam w lesie, nazbierałam grzybów i obiecałam, że zupa krem z podgrzybków będzie na blogu. Zupa krem z podgrzybków świeżych, takich surowych lub mrożonych, w opcji całorocznej, wpadła mi do głowy w trakcie zbierania. Wiecie, jak to jest, kilka myśli naraz i ta główna: „nie myśl o pracy, nie myśl o gotowaniu, Olga – o zielonym myśl, o mchu. Zielone, sałata, surówkę zrobię! A do obiadu, a na obiad może ryba. O wędzonej, a nie o wędzonej było wczoraj. Ciekawe, czy zdrowsza jest ta wędzona na ciepło, czy na zimno. A gdzie pływała? O, mijamy rów w lesie z wodą, bardzo ciekawe, czy tam jakieś ryby pływają, a co, jak wyschnie, to gdzieś popłyną. O, podgrzybek, a on pod grzybem jest, czy skąd ta nazwa. Może gwara, ale jaka? I tak dalej…”. I tak wkoło, natłok myśli czasami jest dobry, innym razem nieco trudniejszy. Za to trzyma w sprawności i aktywności. Specjalnie dla fanów mojego leśnego wyglądu (bo ja już nie mam oporów), filmik, czyli znowu o modzie w wydaniu na wesoło, wrzuciłam na Instagrama i TikToka. W życiu liczy się luz i dystans do siebie oraz rzeczywistości. Nic innego nas nie uratuje.
No i skoro już na filmiku powiedziałam, że będzie, „to słowo się rzekło, kobyłka u płota”, jak to się w porzekadle mówiło. Wyszłam z założenia, że zupa ma być mocno grzybowa, kremowa i z jakimś wkładem. Padło na ziemniaki, bo jakby wszystko w całość się złożyło. Codzienność potrafi nas przytłoczyć, ale niezmiennie uważam, że hołdowanie drobnym przyjemnościom to klucz do zachowania wewnętrznej równowagi. Jedną z takich magicznych czynności jest dla mnie celebrowanie posiłków, zwłaszcza gdy za oknem aura zachęca do zaszycia się w domowych pieleszach. A jesień uwielbiam. Jako miłośniczka tradycyjnej polskiej kuchni czerpię ogromną radość z zapachów, które wypełniają dom podczas gotowania aromatycznych darów lasu. To właśnie w takich momentach cieszę się tym, że wpadam na różne pomysły, że mam przed oczami dania, które chciałabym zjeść. Już wiem, że gdy na rodzinnym stole pojawia się taka jak dziś zupa krem z podgrzybków, to niesie ze sobą czystą esencję domowego ciepła.
Tym razem wyszłam z założenia, że zupa ma być mocno grzybowa, niesamowicie kremowa i z pożywnym wkładem, który nasyci każdego domownika. Padło na ziemniaki, bo jakby wszystko w jedną, spójną całość doskonale się w tym przepisie złożyło. Taka kulinarna zaradność to podstawa w mojej kuchni, wykorzystanie tego, co akurat mamy pod ręką, by stworzyć danie smaczne w swej prostocie. Gęsta zupa krem z podgrzybków to przecież klasyk, który w połączeniu z naszymi polskimi, ukochanymi kartoflami zyskuje zupełnie nowy, niezwykle satysfakcjonujący wymiar. Coś jak żurek, w tym domowym klimacie. Ja mrożę grzyby, tak że już wiem, że na spokojnie zimą też będę mogła kremową zupę z podgrzybków robić.
Prace rozpoczęłam od podstaw, czyli od poczciwych ziemniaków, które starannie obrałam i ugotowałam do miękkości. W międzyczasie na patelni wylądowała cebula, którą pokroiłam w drobną kostkę i usmażyłam na złoto na maśle, bo przecież masło to nośnik najpiękniejszych smaków. Z ugotowanych ziemniaków odłożyłam połowę i jeszcze na gorąco ugniotłam je z solidną porcją masła na puszyste purée. Ten wspaniały ziemniaczany wkład miał stać się sercem całego dania, udowadniając, że wyśmienita zupa krem z podgrzybków wręcz uwielbia takie proste, swojskie dodatki.
Prawdziwa magia zadziała się w garnku z płynem, gdzie postanowiłam niczego nie marnować. Do zachowanej wody z gotowania ziemniaków dodałam trochę bulionu warzywnego i wrzuciłam surowe grzyby przyniesione prosto z lasu. Całość pogotowałam przez równe dwadzieścia minut, pozwalając, by leśne aromaty powoli uwalniały się do wywaru. To właśnie ten radosny moment, w którym po całym domu rozchodzi się obezwładniający zapach, zwiastujący, że aksamitna zupa krem z podgrzybków jest już prawie gotowa do podania. Nawet ja nie mogłam się doczekać, chociaż największą przyjemność sprawia mi zbieranie, a nie jedzenie grzybów.
Kiedy wszystkie składniki zmiękły i oddały swój charakter, nadszedł czas na ostateczne łączenie smaków i struktur. Na koniec zblendowałam ugotowane grzyby, kilka pozostawionych w całości ziemniaków, trochę usmażonej na maśle cebuli, bulion i wodę z gotowania pyrek. Aby całość była jeszcze bardziej rozpustna, dodałam tłustą śmietanę oraz sporo soli i świeżo zmielonego pieprzu, i powiem Wam, że wyszło wspaniale. Właśnie dzięki takim przemyślanym proporcjom domowa zupa krem z podgrzybków zyskuje swą niepowtarzalną, gładką i otulającą konsystencję.
Komponowanie talerza to zawsze moja ulubiona część kuchennej zabawy, pozwalająca puścić wodze fantazji. Ponieważ miałam jeszcze grzyby smażone z tego samego grzybobrania, to ułożyłam je dumnie na samej górze zupy, głównie dla pięknego kontrastu. Chociaż powiem Wam, że te gorące, utłuczone z masłem ziemniaczki z cebulką robią niesamowitą robotę same w sobie. Nakładanie ich na środek naczynia i zalewanie gorącym, ciemnym wywarem to rytuał, który w naszej rodzinie zawsze spotyka się z wielkim entuzjazmem.
Efekt tej kulinarnej krzątaniny możecie podziwiać na własne oczy, spoglądając na zdjęcie, gdzie pokazałam gotowaną zupę w domu. Ja jeszcze z tych, co to zbierają, nagrywają, robią zdjęcia, gotują, piszą, mówią, latają – pełen serwis, jak osioł ze Shreka ;) Znowu sama siebie przekonywać nie muszę, że jesienne smaki są najlepsze, ale Was jeszcze troszkę ponaciskam. Spójrzcie na głęboki, brązowy kolor zupy, przełamany kleksami śmietany, zieloną pietruszką, jasnymi ziemniakami ułożonymi na środku i ciemnymi, smażonymi grzybami na wierzchu – to obraz, który błyskawicznie pobudza apetyt. Cieszę się, że z nieskomplikowanych składników można wyczarować obiad, który gromadzi wszystkich wokół stołu, przynosząc mnóstwo uśmiechu i niezapomnianych wrażeń smakowych. Bardzo się cieszę, że zupa krem z podgrzybków pojawiła się dzisiaj na blogu.
ZUPA KREM Z PODGRZYBKÓW
ZUPA KREM Z PODGRZYBKÓW – składniki:
- 800 g surowych podgrzybków, mogą być mrożone
- 800 g ziemniaków
- 700 ml bulionu warzywnego
- 4 cebule
- 100 g masła (do smażenia cebuli i do ugniecenia ziemniaków)
- około 100 ml śmietany
- sól i świeżo zmielony pieprz do smaku
- opcjonalnie do dekoracji: garść usmażonych podgrzybków z patelni i posiekana natka pietruszki
ZUPA KREM Z PODGRZYBKÓW – przepis:
- Ziemniaki obieram, opłukuję i gotuję w osolonej wodzie do miękkości. Po ugotowaniu zachowuję wodę z garnka.
- Cebulę kroję w drobną kostkę i smażę na złoty kolor na maśle.
- Z ugotowanych ziemniaków odkładam połowę i jeszcze na gorąco ugniatam je dokładnie z dodatkiem masła i połowy cebuli na gładkie purée.
- Do zachowanej wody z gotowania ziemniaków dolewam trochę bulionu warzywnego, wrzucam surowe, oczyszczone podgrzybki i gotuję wszystko przez 20 minut.
- Blenduję ugotowane grzyby wraz z kilkoma pozostawionymi w całości ziemniakami, częścią usmażonej cebuli, bulionem i wodą z gotowania ziemniaków, aż uzyskuję kremową konsystencję.
- Do zblendowanego kremu dodaję śmietanę, po czym doprawiam całość sporą ilością soli oraz pieprzu do smaku.
- Na środku głębokiego talerza układam porcję utłuczonych ziemniaków, zalewam je dookoła gorącą zupą, a wierzch dekoruję smażonymi grzybami, resztą cebulki i świeżą zieleniną.
- No i właściwie tyle, zupa krem z podgrzybków jest gotowa do jedzenia.
Często zadawane pytania:
Czy do przygotowania zupy krem z podgrzybków mogę użyć mrożonych grzybów?
Oczywiście. Zupa krem z podgrzybków wyjdzie równie wspaniale z mrożonych zapasów. Ja sama często mrożę grzyby po jesiennym grzybobraniu. Dzięki temu zimą też mogę cieszyć się tym smakiem ot tak po prostu. Wrzucasz je bezpośrednio do gorącego wywaru i gotujesz.
Jak zagęścić zupę krem z podgrzybków bez użycia mąki?
W tym przepisie stawiam na nasze polskie ukochane kartofle. Zupa krem z podgrzybków zawdzięcza swoją wspaniałą gęstość zblendowanym ziemniakom. Część ugotowanych ziemniaków miksuję razem z grzybami i wywarem. To całkowicie naturalny sposób na idealnie aksamitną konsystencję.
Co najlepiej podać jako wkład, gdy na stole pojawia się zupa krem z podgrzybków?
Najbardziej polecam gorące purée ziemniaczane utłuczone z solidną porcją masła i podsmażoną cebulką. Ten domowy klimat przypomina mi trochę tradycyjny żurek. Nakładasz ubite ziemniaki na środek naczynia i zalewasz ciemnym wywarem. Zupa krem z podgrzybków wręcz uwielbia takie proste i swojskie dodatki.
Jakie przyprawy i dekoracje lubi zupa krem z podgrzybków?
Podstawą jest spora ilość soli oraz świeżo zmielony pieprz. Pyszna zupa krem z podgrzybków nie potrzebuje skomplikowanych mieszanek. Jej smak buduje głównie bulion warzywny i woda zachowana z gotowania ziemniaków. Na samej górze dumnie układam usmażone grzyby i sypię posiekaną natkę pietruszki.



Świetny przepis, prosto i smacznie, zrobię dziś wieczorem
Uwielbiam zupy krem, ten wygląda bardzo apetycznie
Proste składniki i dużo smaku, dziękuję za pomysł Olga
Bardzo podoba mi się pomysł z purée ziemniaczanym w środku
Zapisuję przepis i będę mrozić grzyby na zimę
Fajne zdjęcie i opis, czuje się ten domowy klimat
Robiłam podobną zupę i to przypomnienie sprawiło mi radość
Prosty przepis i jasne kroki, dobrze opisane gotowanie ziemniaków i grzybów
Miła porada o mrożeniu grzybów przydatne na zimę
Fajnie że Olga pisze o czasie gotowania 20 minut i o proporcjach bulionu