No, w końcu udało mi się nie tylko przygotować pierwszą propozycję na Tydzień Domowych Przetworów, ale również sfotografować jedzenie i je opisać. A nie było to łatwe, gdyż jestem na wakacjach, co znacznie utrudnia mi przetwarzanie, nie ma jak własny dom, kuchenka i sprawdzone przepisy. O ile kuchenki i całych sprzętów nie mam ze sobą o tyle przepisy pamiętam i uskuteczniam jak tylko mam ku temu okazję. Do tego pogoda w tym tygodniu płatała figle i chociażby sztorm na Bałtyku był wynikiem wiatru, zachmurzenia i opadów a to nie pozwala na zrobienie zdjęć. Ale wszystko się udało, w końcu wyszło słońce i mogłam dokończyć to, co zaczęłam robić w poniedziałek.Pierwszą moją propozycją są płatki róży i teraz nie wiem czy nazwać je dżemem, konfiturą czy syropem. Moje obiekcje wynikają z tego, że takie płatki róży można kupić w lepszych delikatesach pod tymi wszystkimi nazwami, a w środku jest zawsze to samo – cudowne, aromatyczne i najsmaczniejsze na świecie płatki dzikiej róży. Uwielbiam takie płatki, fantastycznie pasują do ciasteczek, do ciast i jako dodatek do herbaty. Jem je z wielkim sentymentem i z takim samym robię. Były to pierwsze przetwory, które robiłam z moją mamą każdych wakacji, gdy wyjeżdżaliśmy do ośrodka wypoczynkowego z domkami nad morzem. Nie jestem pewna ale chyba było to w miejscowości Rewal. Tam właśnie drewniane domki były otoczone szerokim różanym żywopłotem, oczywiście z dzikiej róży z bardzo duża ilością igiełek. Zbierałam płatki i dostarczałam mojej mamie, która robiła z nich dżem. Były to czasy, gdy niczego nie można było w sklepach kupić i chodziły panie po boku sprzedając cielęcinę i wieprzowinę z domowego uboju, więc taka konfitura była dodatkowo nie lada rarytasem. A przygotowanie jest więcej niż proste. W przepisie podam proporcje na słoik a nie wagę poszczególnych składników, bo ten sposób od lat się sprawdza :) |
|||
![]() |
|||
![]() |
|||
|
|
|||
![]() |
![]() |
||
|
|
||
|
|
|||
Interakcje czytelnika
Ten przepis kulinarny ma 15 komentarzy. Dziękuję Ci za komentarze do przepisów!








u mnie pogoda tak samo szalona jak piszesz i tez trudno zdjecia jedzenia robic ogolnie przepis brzmi ciekawie tylko gdzie teraz dzika roze znalesc
pytanie mam czy musi byc nowa pokrywka bo czasami tylko stare zostaja a sklep daleko dziekuje za info moze sprobujem w tym roku
troche sie obawiam czy dobrze zrobie bo zawsze proporcje mi sie myla ale opisanie bez wag troche trudne dla mnie mimo wszystko sprobuje bo uwielbiam rozane smaki
@Olga pamietam podobny smak z dziecinstwa mama tez takie platki do herbaty dawala czy jak dlugo mozna trzymac taki sloik po wekowaniu
:) ja mam pytanko ile takiego sloiczka wyjdzie z jednego zebrania platkow przeciez to strasznie lekkie jest i szybko maleje podczas ugniatania