U nas w domu zupa pomidorowa z zacierkami i śmietaną nie pojawiała się na stole. Mama nie robiła zacierek, ale zupa pomidorowa z zacierkami jest klasykiem i komfortowym daniem w wielu domach rodzinnych. Tak gotowały babcie i mamy. U nas był makaron, kluski, kluski lane albo ryż. W sumie lubię wszystkie wersje. Oczywiście zupa pomidorowa może powstać ze smażonych pomidorów, z passaty, z pomidorów w puszkach, świeżych albo tak jak kiedyś na rosole z koncentratem pomidorowym. To dla mnie wersja polska, gdybym tak mogła ją nazwać. Wszelkie kremy pomidorowe na świeżych warzywach są dla mnie odzwierciedleniem kuchni śródziemnomorskiej, tym razem wróciłam do korzeni.
Poniedziałek w polskiej tradycji kulinarnej pachnie tylko w jeden, z góry określony sposób. Kiedy po niedzielnym, wielkim obiedzie zostaje nam w garnku cudowny, esencjonalny i pełen smaku rosół, jego los jest właściwie od razu przesądzony. Zmienia się on w absolutną królową polskich stołów, czyli zupę pomidorową. Taka pomidorówka na rosole z dnia poprzedniego to dla wielu z nas smak najpiękniejszych lat dzieciństwa. I chociaż można ją podawać z ryżem czy klasycznym makaronem świderki, to w moim domu od zawsze największym rarytasem była zupa pomidorowa z zacierkami. To połączenie gęstego, pomidorowego wywaru z malutkimi, twardawymi kluseczkami, to po prostu mistrzostwo świata w kategorii domowego, kojącego jedzenia.
Same zacierki to temat rzeka i piękny kawałek naszej historii. Kiedyś ich przygotowanie było prawdziwym, kuchennym rytuałem. Pamiętam doskonale, jak babcie siadały przy stole, zagniatały twarde ciasto z mąki i jajek, a potem z anielską wręcz cierpliwością kulały w dłoniach małe, zgrabne kuleczki makaronu. Skubanie zacierek zajmowało mnóstwo czasu, ale nikt się wtedy nigdzie nie spieszył. Te mikroskopijne kluseczki lądowały potem na oprószonej mąką stolnicy, by na koniec ugotować się w gęstej, pachnącej zupie.
Dzisiaj mało kto ma jednak czas na takie dwugodzinne, ręczne robótki. Na szczęście istnieją sprytne metody, by ten proces znacznie przyspieszyć. Wersja dla zabieganych polega na tym, by mocno zagniecioną, twardą kulę ciasta włożyć na chwilę do zamrażarki. Kiedy ciasto jest lekko zmrożone, po prostu ścieramy je bezpośrednio na tarce o dużych oczkach. Fakt, muszę przyznać uczciwie, że zacierki z tarki wychodzą o wiele brzydsze i bardziej poszarpane niż te kulane ręcznie, ale przecież w zupie liczy się przede wszystkim ich genialny smak i sprężystość! A jeśli zupełnie nie masz chęci, czasu, ani kulinarnego polotu na robienie domowego makaronu, to kolejną, absolutnie akceptowalną opcją jest kupno gotowych, suszonych zacierek w sklepie. To mądre rozwiązanie, które ratuje niejeden zabiegany poniedziałek.
Skoro mamy już bazę w postaci rosołu i kluski, musimy skupić się na tym, co daje naszej zupie charakter. Wersja, którą kochamy najbardziej, opiera się na dobrym koncentracie pomidorowym. Warto wiedzieć, co tak naprawdę kupujemy. Koncentrat robi się z mocno odparowanych, przetartych pomidorów. Zazwyczaj na słoiczkach widzimy magiczne oznaczenie „30%”. Oznacza to po prostu, że w produkcie znajduje się aż 30% suchej masy pomidorowej. Reszta wody została z niego usunięta, dzięki czemu otrzymujemy niezwykle gęstą, intensywną w smaku i bogatą w likopen pastę. Wystarczą zaledwie dwie lub trzy łyżki, by cały wielki garnek rosołu nabrał głębokiego, czerwonego koloru i wspaniałego aromatu. Ja sobie nie żałuję i wrzucam zazwyczaj cały słoik.
Oczywiście, w samym środku upalnego lata, można przygotować fantastyczną pomidorówkę na rosole z użyciem prawdziwych, świeżych i usmażonych na maśle pomidorów. Brzmi to jak kulinarny sen, ale powiedzmy sobie szczerze, zrobienie takiej zupy wcale nie jest proste. Aby wywar miał odpowiednią gęstość i moc, tych pomidorów musi być w garnku naprawdę mnóstwo. Co więcej, muszą to być warzywa wybitnej jakości. Dojrzałe w pełnym słońcu, niesamowicie mięsiste i słodkie, jak na przykład bawole serca czy malinowe. Niestety, nawet w sezonie trafienie na idealne pomidory na zupę bywa wyzwaniem, dlatego ten poczciwy, słoiczkowy koncentrat 30% jest naszym najlepszym i najbardziej niezawodnym przyjacielem przez cały okrągły rok.
Na sam koniec zostaje nam kropka nad „i”, czyli zabielanie zupy śmietaną. Tu też przez lata zaszła ogromna, technologiczna zmiana. Do pomidorowej pasuje zarówno śmietana kwaśna (np. 18%), która świetnie przełamuje słodycz zupy, jak i słodka śmietanka (30%), która nadaje jej niezwykle aksamitną, deserową wręcz kremowość. Kiedyś nasze mamy i babcie musiały z namaszczeniem hartować kwaśną śmietanę na małym talerzyku lub w kubeczku, powoli dolewając do niej gorący wywar, by uniknąć katastrofy w postaci brzydkich, białych kłaczków pływających w zupie. Dzisiaj w sklepach zazwyczaj kupujemy śmietany, które są już fabrycznie homogenizowane, a do kompletu często pasteryzowane lub poddane procesowi UHT. Dzięki temu ich struktura jest niesamowicie stabilna. One się po prostu nie zsiadają pod wpływem temperatury i w większości przypadków można je dodawać bezpośrednio do garnka, bez tego całego dawnego, stresującego rytuału hartowania.
ZUPA POMIDOROWA Z ZACIERKAMI
ZUPA POMIDOROWA Z ZACIERKAMI – składniki:
- 3 litry rosołu
- 150 g koncentratu pomidorowego
- kilka łyżek tłustej śmietany
- 300 g mąki (najlepiej krupczatki lub semoliny, opcjonalnie mąki pszennej typ 500)
- 3 jajka (koniecznie ekologiczne, symbol „0”)
- 1 szczypta soli
- 2-4 łyżki bardzo zimnej wody (dodajemy tylko wtedy, gdy ciasto nie chce się połączyć)
ZUPA POMIDOROWA Z ZACIERKAMI – przepis:
- Do garnka wlej rosół, podgrzej, dodaj koncentrat i zagotuj. Następnie dodaj śmietanę i dokładnie wymieszaj.
- Na czystą stolnicę lub do szerokiej miski przesiej mąkę i wymieszaj ją z solidną szczyptą soli.
- Zrób w mące wgłębienie i wbij do niego ekologiczne jajka.
- Zacznij zagniatać ciasto dłońmi. Musi być ono bardzo twarde, zwarte i elastyczne. Jeśli składniki za nic nie chcą zlepić się w kulę, dolej dosłownie łyżkę zimnej wody i zagniataj dalej.
- Odłóż ciasto na 10 minut pod przykryciem, aby gluten chwilę odpoczął.
- Wersja dla cierpliwych (skubana): Odrywaj od kuli ciasta mikroskopijne kawałeczki i roluj je w palcach na małe kuleczki. Odkładaj je na blat obficie oprószony mąką.
- Wersja szybsza (tarta): Zwartą kulę ciasta po prostu zetrzyj na tarce o dużych oczkach bezpośrednio na oprószoną mąką stolnicę. Wymieszaj starte kluseczki z mąką, by się nie posklejały.
- Zacierki wrzucaj na osolony wrzątek i gotuj przez około 3-5 minut od wypłynięcia (w zależności od ich wielkości) lub wrzuć je bezpośrednio do gotującej się zupy pomidorowej czy mleka na kilka minut przed końcem gotowania.
Często zadawane pytania:
Jak zrobić ciasto na zacierki, aby zupa pomidorowa z zacierkami była idealna?
Zupa pomidorowa z zacierkami najlepiej smakuje z domowymi i twardymi kluseczkami. Wymieszaj mąkę z jajkami i odrobiną soli. Zagnieć bardzo zwarte ciasto. Jeśli składniki nie chcą się połączyć w kulę, dolej odrobinę zimnej wody. Możesz rwać ciasto w palcach na mikroskopijne kawałeczki. Szybszą metodą jest starcie mocno schłodzonej kuli ciasta na tarce. Możesz też zrobić tradycyjne zacierki opierając się na moim osobnym przepisie. Ot tak po prostu.
Jaki koncentrat jest najlepszy, gdy gotujemy zupę pomidorową z zacierkami?
Domowa zupa pomidorowa z zacierkami uwielbia dobry koncentrat. Szukaj w sklepach słoiczków z oznaczeniem 30 procent. Oznacza to bardzo wysoką zawartość suchej masy pomidorowej. Taka pasta jest niezwykle gęsta i pełna smaku. Zaledwie kilka łyżek sprawi, że wywar nabierze pięknego i głębokiego koloru. Oczywiście absolutnie najlepszą bazą do takiej pasty będzie esencjonalny rosół z niedzielnego obiadu.
Czy zupa pomidorowa z zacierkami wymaga hartowania śmietany przed dodaniem jej do garnka?
Kiedyś zupa pomidorowa z zacierkami zawsze wymagała bardzo ostrożnego hartowania śmietany. Wymagało to powolnego dolewania gorącego wywaru do kubeczka. Dzisiaj w sklepach kupujemy śmietany homogenizowane i pasteryzowane. Ich struktura jest niezwykle stabilna. W większości przypadków możesz dodawać je bezpośrednio do garnka. Unikniesz w ten sposób stresu i nieestetycznych białych kłaczków pływających na powierzchni.
Z jakich świeżych pomidorów wyjdzie najsmaczniejsza zupa pomidorowa z zacierkami?
Latem zupa pomidorowa z zacierkami może powstać ze wspaniałych i świeżych warzyw. Muszą to być okazy wybitnej jakości. Najlepiej sprawdzą się pomidory dojrzewające w pełnym słońcu. Świetnym wyborem będą mięsiste bawole serca lub słodkie odmiany malinowe. Pamiętaj jednak o dodaniu naprawdę dużej ilości warzyw. Tylko wtedy cały wywar zyska odpowiednią gęstość i pomidorową moc.


