Mąż przywiózł mi piękne mięso, to zrobiłam domowe kotlety mielone z karkówki. Mam wrażenie, że kotlety mielone z karkówki są znacznie lepsze niż te z szynki wieprzowej czy też z łopatki. Czasami lubię dodać do mięsa jeszcze trochę surowego boczku. Bo co jak co, ale kotlety mielone nie mogą być chude. Czasami czytelnicy pytają mnie, jak to się dzieje, że w barach kotlety mielone są miękkie. To za sprawą dużej ilości bułki. Mięso jest dość twarde po smażeniu, ale jeśli doda się sporo cebuli i namoczonej w mleku bułki, wtedy będą bardziej soczyste. Ja lubię dodać do nich jeszcze trochę koperku, siekanej natki pietruszki lub szczypiorku. Wiecie, jak to jest, mielone i schabowe to najlepsze kotlety w kuchni polskiej. W końcu kto nie zna mielonych? Ja tym razem zmieliłam w maszynce do mielenia mięsa mięso wieprzowe, a dokładnie karkówkę wieprzową. Właśnie to mięso preferuję do wieprzowych mielonych. Samodzielnie mielone mięso jest zawsze znacznie lepsze niż to, które kupuje się już rozdrobnione w pojemnikach. Nie lubię tych dodatków, konserwantów i różnych zagęstników. Gdy przygotowuję kotlety mielone z wieprzowiny dla rodziny lub przyjaciół, nie idę na łatwiznę i mielę sama w opornej maszynce do mielenia, którą czasami muszę ze dwa razy rozbierać w trakcie.
Kiedy myślę o idealnym, leniwym i na wskroś domowym obiedzie, w mojej głowie natychmiast pojawia się jeden, absolutnie niepodważalny klasyk. To danie, które po prostu łączy pokolenia i wywołuje natychmiastowy uśmiech na twarzy. Mowa oczywiście o prawdziwych, domowych kotletach mielonych. Najlepiej takich przygotowanych z dobrej jakości tłustej karkówki wieprzowej, które po przekrojeniu są niesamowicie miękkie, soczyste i pełne smaku. Ten zapach skwierczącego na patelni mięsa i cebulki zna chyba każdy z nas. To wspaniały, nostalgiczny aromat weekendowych obiadów u ukochanej babci, u mamy, a nierzadko też u znajomych, do których wpadało się z niezapowiedzianą wizytą.
Taki gorący, chrupiący z zewnątrz i rozpływający się w ustach kotlet to jednak dopiero połowa sukcesu. Prawdziwe, kulinarne szczęście na całego zaczyna się wtedy, gdy na talerzu lądują odpowiednie dodatki. Wyobraźcie to sobie: rumiany kotlet mielony, a tuż obok niego góra puszystych, ugotowanych do miękkości ziemniaków, okraszonych masłem i posypanych dużą ilością świeżego koperku. Do tego obowiązkowo domowa surówka, mizeria ze śmietaną, lekko kwaskowe buraczki na ciepło albo chrupiąca surówka z marchewki i jabłka. To jest zestaw, który potrafi uratować najgorszy dzień i poprawić humor w mgnieniu oka.
Zawsze powtarzam, że sekretem tych najlepszych, legendarnych wręcz kotletów jest odpowiednie przygotowanie bazy. Zapomnijcie o gotowych, paczkowanych garmażerkach z marketu, które często przypominają w strukturze bezkształtną papkę. Najlepsze jest mięso, które kupimy w całości w sprawdzonym sklepie mięsnym, a następnie zmielimy własnoręcznie w domu, wykorzystując do tego klasyczną maszynkę do mięsa. To właśnie ten zabieg, połączony z wyborem odpowiedniego sitka, sprawia, że kotlety mają swoją cudowną, zbitą, ale wciąż napowietrzoną teksturę. Kiedyś w każdym domu kręciło się korbą przykręconą do blatu, dziś pomagają nam w tym roboty kuchenne, ale zasada pozostaje ta sama – domowe mielenie to gwarancja jakości.
Dlaczego do mojego dzisiejszego przepisu wybrałam akurat karkówkę wieprzową? Powód jest prosty. To mięso, które posiada idealne, naturalne przerosty tłuszczu. A jak doskonale wiemy z babcinych mądrości, tłuszcz jest głównym nośnikiem smaku. To dzięki niemu nasze kotlety mielone nie są suche jak wiór, ale pozostają obłędnie soczyste i miękkie nawet po usmażeniu i ewentualnym odgrzaniu następnego dnia. Chude mięsa często wymagają dodawania sporych ilości oleju czy bulionu do masy, karkówka radzi sobie z tym tematem zupełnie sama, broniąc się swoim bogatym, głębokim profilem.
Warto jednak wspomnieć, że współczesna kuchnia domowa jest bardzo elastyczna. Choć w naszej polskiej tradycji kotlety mielone niemal od zawsze kojarzyły się z klasyczną wieprzowiną, dzisiaj możemy wprowadzać tu absolutnie dowolne modyfikacje, dopasowując danie do naszych diet i upodobań. Mięso na mielone może być z powodzeniem wołowe, co nada im bardziej stekowego charakteru, albo drobiowe, z delikatnego indyka czy kurczaka, co świetnie sprawdza się w lżejszych jadłospisach. Niezwykle popularne i doceniane są też wersje mieszane, na przykład klasyczny miks wieprzowo-wołowy, który czerpie to, co najlepsze, z obu tych gatunków mięs.
Niezależnie od tego, na jaki rodzaj mięsa się zdecydujecie, rytuał przygotowania farszu pozostaje ten sam. Trzeba namoczyć starą, czerstwą kajzerkę w mleku lub wodzie, to ona daje kotletom tę cudowną puszystość. Drobno posiekać i zrumienić na maśle cebulkę, a potem połączyć to wszystko z mięsem, jajkiem, solidną szczyptą soli i świeżo mielonego pieprzu. Wyrabianie masy dłońmi, a potem obtaczanie zgrabnych kulek w chrupiącej bułce tartej to chwile, które w mojej kuchni zawsze wprawiają mnie w doskonały, weekendowy wręcz nastrój. Usmażcie je na złoto i cieszcie się tym wspaniałym, domowym smakiem, bo przepis na klasyczne i soczyste kotlety mielone z karkówki zawsze jest dobry. A właśnie, z tego przepisu ulepicie około ośmiu sporych, domowych kotletów.
KOTLETY MIELONE Z KARKÓWKI
KOTLETY MIELONE Z KARKÓWKI – składniki:
- 1200 g mięsa mielonego z karkówki
- 3-4 cebule
- 3 jajka (opcjonalnie, można pominąć, jeśli masz alergię na jajka)
- sól i czarny pieprz do smaku
- 1 szklanka bułki tartej tradycyjnej lub bezglutenowej
- olej lub smalec do smażenia
- czasami 1/2 szklanki wody
- opcja: koperek, natka pietruszki lub szczypiorek
KOTLETY MIELONE Z KARKÓWKI – przepis:
- Cebulę obieram, kroję w kostkę i podsmażam na złoto na patelni z łyżką masła lub oleju.
- Zazwyczaj mięso dzielę na kawałki i mielę w maszynce do mielenia. Do miski wkładam mięso mielone, podsmażoną cebulę, wbijam jajka, doprawiam 2 łyżeczkami soli i 1/2 łyżeczki pieprzu lub przyprawą do mięsa mielonego. Dodaję 2-4 łyżki bułki tartej i dokładnie mieszam dłonią, wyrabiając mięso, aż stanie się kleiste. Może to zająć kilka minut. Jeśli jest zbyt gęste, dolewam wodę i mieszam nadal.
- Formuję w zmoczonych dłoniach nieduże kotlety, obtaczam w bułce tartej i smażę na patelni z obu stron na małym gazie. I takie kotlety mielone z karkówki można podawać z ziemniaczkami i mizerią.
Często zadawane pytania:
Dlaczego domowe kotlety mielone z karkówki są lepsze od tych z szynki?
Karkówka posiada idealne i naturalne przerosty tłuszczu. Tłuszcz jest głównym nośnikiem smaku w mięsie. To dzięki niemu nasze domowe kotlety mielone z karkówki nie są suche jak wiór. Pozostają obłędnie soczyste i miękkie nawet po usmażeniu i ewentualnym odgrzaniu następnego dnia. Chude mięsa często wymagają dodawania sporych ilości oleju czy bulionu do masy. Karkówka radzi sobie z tym tematem zupełnie sama. Broni się swoim bogatym i głębokim profilem.
Jak zrobić idealnie miękkie kotlety mielone z karkówki?
Sekretem miękkości w barach i domowych kuchniach jest dodatek dużej ilości podsmażonej cebuli oraz namoczonej bułki. Trzeba po prostu namoczyć starą kajzerkę w mleku lub wodzie. To ona daje kotletom tę cudowną puszystość. Ja lubię dodać do masy jeszcze trochę koperku lub siekanej natki pietruszki ot tak po prostu dla smaku. Wyrabianie mięsa dłońmi również sprawia, że gotowe kotlety zyskują świetną i napowietrzoną teksturę.
Z czym podawać tradycyjne kotlety mielone z karkówki?
To absolutnie niepodważalny klasyk polskiej kuchni. Klasyczne kotlety mielone z karkówki najlepiej smakują w towarzystwie puszystych ziemniaków okraszonych masłem z koperkiem. Do tego obowiązkowo pasuje sprawdzona i domowa mizeria ze śmietaną lub lekko kwaskowe buraczki na ciepło. Taki zestaw to prawdziwe kulinarne szczęście na całego. Rewelacyjnie sprawdzi się też chrupiąca surówka z marchewki i jabłka.
Czy muszę dodawać jajko przygotowując kotlety mielone z karkówki?
Jajko jest niezwykle popularnym dodatkiem do masy mięsnej. Pomaga ono ułatwić i przyspieszyć proces sklejania wszystkich składników. Jeśli jednak masz alergię, możesz je spokojnie pominąć przygotowując kotlety mielone z karkówki. Wyrabiaj po prostu mięso dłonią tak długo, aż stanie się naturalnie kleiste. Zazwyczaj wystarczy kilka minut intensywnego mieszania z dodatkiem odrobiny wody.



u mnie są mielone 😉
Mięso mielone wołowe 500 g + skórką otarta z limonki + 1/2 kiszonej cytryny + garam masala + sól + woda do kleistości, petarda 🤩
Łopatka z indykiem, bułka moczona w mleku, jajo, cebula, przyprawy. nie obtaczam w bułce. chyba klasyk
Bardzo lubię z kiszonym ogórkiem albo serem
Mielone, jajko, bułka moczona w mleku lub wodzie,jajko, pieprz, sól i natka pietruszki. Nie dodaje cebuli. Dodatki jakie są w lodówce- cukinia, marchewka, papryka. Obtoczone w bulce tartej.
Łopatka / karczek / uda kurczaka zmielone. Plus jajo ( opcjonalnie bez) plus płatki QQrydziane, mleko lub woda – dla „niezbitości”. Przyprawione klasycznie: sól z pieprzem, czasem gałka, ziele ang.zmielone . Zioła opcjonalnie : natka pietruszki lub/i koper.
Dobre!
Od ponad roku pieczone – pychota 💪🔥😉