Na obiad podałam dzisiaj makaron z brokułem i śmietaną, z porem, boczkiem i czosnkiem. Wyszedł świetnie! Makaron z brokułem i śmietaną to taka polska carbonara w najprostszym wydaniu. Co prawda może nie powinnam robić takiego porównania, ale jestem u siebie i nikt mi nie zabroni. Zwłaszcza że ta doba jakaś długa. Dzisiejszy dzień zaczął się u mnie zaskakująco wcześnie. Już o 2:15 piłam herbatę, potem ostrzygłam dwa psy, około 6 wykąpałam się, bo kłaki wszędzie, sprzątnęłam odkurzaczem i nastawiłam pranie. A potem doszłam do wniosku, że podmienię trochę wody w akwariach. To też był dobry pomysł, bo świetnie taka woda sprawdza się do podlewania kwiatów. Koniec końców byłam w kuchni na śniadaniu, ale zrobiłam już obiad, żeby był na zapas. Gdy weszłam do kuchni, pochowałam warzywa, które mąż kupił wieczorem. Zostawiłam na blacie brokuła, pora, wyjęłam z lodówki boczek pokrojony w kostkę i ser parmezan tarty na tarce oraz śmietanę. Z szafki dołączył do kompletu makaron spaghetti i wyszło świetnie. Proste smaki, niezawodne połączenia, do tego sól, pieprz i czosnek.
Dwie solidne łyżki prawdziwego masła roztapiające się na gorącej patelni to w domowej kuchni zawsze obietnica czegoś absolutnie wyjątkowego. Kiedy do tego radosnego skwierczenia dołącza potężny, dymny aromat wędzonego boczku i naturalna słodycz jasnego pora, wiemy już na pewno, że w tym obiedzie nie będzie miejsca na żadne kompromisy. Makaron z brokułem i śmietaną, bo to o nim dzisiaj mowa, nie udaje dietetycznej sałatki ani lekkiej, warzywnej przekąski. Intensywnie doprawiony świeżo mielonym pieprzem i dobrą, gruboziarnistą solą, ma jedno konkretne zadanie: potężnie nasycić, przynieść błogie rozleniwienie i sprawić, że po zjedzeniu ostatniej kluski po prostu z uśmiechem oprzemy się o oparcie krzesła.
Głównym warzywnym filarem tego dania jest brokuł, który wciąż nierzadko spychany jest w cień swojego bladego kuzyna, kalafiora. Choć są ze sobą spokrewnione, różni je w kuchni niemal wszystko. Brokuł ma w sobie znacznie więcej naturalnej chrupkości, głębszy, lekko orzechowy i wyrazisty, zielony profil smakowy, a do tego potężną gęstość odżywczą. To niesamowicie wdzięczne warzywo, które można obrabiać na dziesiątki sposobów bez utraty jego charakteru. Genialnie znosi szybkie smażenie na dużym ogniu, powolne pieczenie i ostre grillowanie, świetnie odnajduje się w gęstych zupach czy domowych zapiekankach. U mnie tym razem, pokrojony w cienkie plasterki i wrzucony na patelnię, stał się doskonałą bazą do ciężkiego, makaronowego sosu.
Aby zbudować idealny smak tego sosu, zrezygnowałam z tradycyjnej, ostrej cebuli na rzecz znacznie szlachetniejszego pora. Por jest w swoim profilu zdecydowanie delikatniejszy, łagodniejszy w obejściu i ma w sobie mnóstwo kulinarnego uroku. To wręcz niesamowite, że wciąż tak wielu osobom kojarzy się on niemal wyłącznie z elementem włoszczyzny do niedzielnego rosołu! Pokrojony w jasne półtalarki i rzucony na masło, wymagał zaledwie chwili cierpliwości, by pięknie się zeszklić. To właśnie on stworzył idealne ramy dla 200 gramów wędzonego boczku o bezkompromisowym, dymnym smaku. Tutaj panuje zresztą pełna dowolność. Możecie użyć boczku chudszego, postawić na kawałki mocno przerośnięte tłuszczem albo pójść w stronę rzemieślniczej, włoskiej pancetty.
Jednak aby ta zielono-mięsna baza na patelni zamieniła się w prawdziwy, gładki sos, potrzebna jest wiedza o odpowiednim nabiale. Jeśli nie chcecie, by śmietana brzydko się zwarzyła, oddzieliła od tłuszczu i stworzyła nieapetyczne grudki, musicie zignorować sklepowe półki z kwaśnymi jogurtami i sięgnąć po słodką śmietankę kremówkę, najlepiej 30% lub 36%. Ten wysoki, naturalny tłuszcz to gwarancja sukcesu. Zwłaszcza, jeśli jest homogenizowana. Słodka śmietanka w ogóle nie boi się wysokich temperatur, pięknie się na patelni redukuje i naturalnie gęstnieje, tworząc gorącą, aksamitną taflę, która z łatwością przyjmie nasz kolejny dodatek.
A tym dodatkiem jest porządny, dojrzewający ser, bez którego makaronowy sos po prostu nie istnieje. Oczywiście możecie sięgnąć po włoskie ikony jak ostry, owczy Pecorino Romano, słynny krowi, długo dojrzewający parmezan czy nieco łagodniejszy Corregio. Ja jednak z ogromną dumą stawiam tu na polski Bursztyn, gdy tylko mam go w lodówce lub na sery owcze, na które ostatnio mam melodię. Mamy obecnie w kraju wspaniałe, często rodzinne manufaktury, które z wielkim sercem tworzą twarde sery krowie, kozie i owcze na absolutnie światowym poziomie. Mówię tu o serach z manufaktury Groser i Śródborskiej Manufaktury czy Sernicy Dolnośląskiej. To nie są przechwałki, potwierdzają to liczne złote medale, które polscy serowarzy corocznie przywożą z najbardziej prestiżowych, międzynarodowych konkursów. Taki dojrzały, rzemieślniczy ser, starty na drobnej tarce i wsypany do gorącej śmietany, momentalnie się rozpuszcza, domykając całość niesamowitym smakiem umami.
Kiedy wszystkie te składniki połączą siły i gęsty sos na patelni lekko mruga, przychodzi czas na wielki finał: wrzucamy makaron. Gorąca emulsja musi dokładnie otulić każdą kluskę, wnikając we wszystkie jej zakamarki i rowki. Ten widok i zapach sprawiają, że człowiek ma ochotę od razu chwycić za widelec i wyjadać danie prosto ze środka patelni. Taki makaron z brokułem, boczkiem i śmietaną ma w sobie ten magiczny, domowy urok. To jedzenie bezpretensjonalne, oparte na doskonałej jakości składnikach, które nie wymaga skomplikowanych technik, a i tak zachwyca przy każdym kolejnym kęsie. Makaron z brokułem i śmietaną, z dobrym serem i przyprawami sprawdzi się jako świetne danie obiadowe, kolacyjne i weekendowe.
MAKARON Z BROKUŁEM I ŚMIETANĄ
MAKARON Z BROKUŁEM I ŚMIETANĄ – składniki:
- 400 g ulubionego makaronu o dowolnym kształcie (np. penne, fusilli lub świderki) może być bezglutenowy lub KETO
- 1 duży, zwarty brokuł
- 1 duży por
- 200 g wędzonego boczku w kawałku (lub dobrej jakości pancetty)
- 2 czubate łyżki prawdziwego masła (82%)
- 3 duże ząbki czosnku
- 500 ml słodkiej śmietanki (30% lub 36%)
- około 100 g sera dojrzewającego (polski Bursztyn, Parmezan lub Pecorino)
- sól morska i solidna dawka świeżo mielonego czarnego pieprzu
MAKARON Z BROKUŁEM I ŚMIETANĄ – przepis:
- Makaron gotuję w dużym garnku z dobrze osoloną wodą, trzymając się dolnej granicy czasu podanej na opakowaniu, by pozostał sprężysty (al dente). Odcedzając go, zachowuję w kubku około pół szklanki gorącej wody z gotowania.
- Brokuł dzielę na mniejsze, równe różyczki. Ja pokroiłam go w cienkie plasterki jak rzodkiewkę, żebym nie musiała go gotować.
- Pora dokładnie płuczę z resztek piasku i kroję w cienkie półplasterki.
- Boczek kroję w równą, niewielką kostkę.
- Na dużej, zimnej patelni ląduje pokrojony boczek. Zaczynam go powoli wytapiać na małym ogniu, by oddał jak najwięcej własnego tłuszczu i stał się idealnie chrupiący. Gdy tak się stanie, dodaję do niego masło.
- Na roztopiony tłuszcz wrzucam przygotowanego pora i brokuły. Smażę wszystko na średnim ogniu do momentu, aż por ładnie zmięknie i całkowicie się zeszkli. A brokuły przestaną być surowe. Pod sam koniec dodaję czosnek przeciśnięty przez praskę, smażąc jeszcze przez kilkadziesiąt sekund.
- Na patelnię wlewam słodką śmietankę. Zmniejszam ogień pod patelnią i pozwalam sosowi spokojnie mrugać przez około 2-3 minuty, aż sam z siebie naturalnie zgęstnieje i zredukuje objętość.
- Do gotującego się sosu wsypuję drobno starty ser dojrzewający, dużą szczyptę świeżo mielonego pieprzu i jeśli to konieczne, odrobinę soli (pamiętając, że wędzonka i ser dają od siebie bardzo dużo słoności). Mieszam do całkowitego rozpuszczenia się sera.
- Na patelnię trafia ugotowany makaron. Dokładnie mieszam go z sosem śmietanowym. Jeśli całość wydaje się zbyt gęsta, dolewam partiami zachowaną wcześniej wodę z makaronu, aż uzyskam idealną, kremową konsystencję.
- Makaron z brokułem i śmietaną podaję natychmiast!
Często zadawane pytania:
Jaką śmietanę wybrać, przygotowując makaron z brokułem i śmietaną?
Najlepiej użyć słodkiej śmietanki kremówki. Zawartość tłuszczu powinna wynosić 30 lub 36 procent. Taka śmietanka nie zważy się na patelni pod wpływem wysokiej temperatury. Naturalnie zgęstnieje i stworzy gładki, apetyczny sos. Unikaj kwaśnej śmietany i jogurtów. Mogą one stworzyć nieapetyczne grudki, przez co makaron z brokułem i śmietaną straci swój urok.
Czy makaron z brokułem i śmietaną można przygotować z innym serem?
Tak. To danie świetnie smakuje z różnymi twardymi serami. Możesz wykorzystać klasyczny włoski parmezan lub ser pecorino. Warto też sięgnąć po polskie sery dojrzewające. Doskonale sprawdzi się na przykład rzemieślniczy ser Bursztyn. Zetrzyj go drobno na tarce, ot tak po prostu. Szybko rozpuści się w gorącym sosie i doda mnóstwo cudownego smaku umami.
Jak przygotować warzywa na makaron z brokułem i śmietaną, aby ich nie gotować?
Surowy brokuł wystarczy pokroić w bardzo cienkie plasterki. Powinny przypominać pokrojoną rzodkiewkę. Dzięki temu warzywo szybko zmięknie podczas smażenia na patelni. Nie musisz go wcześniej obgotowywać we wrzątku. Pamiętaj też o zastąpieniu ostrej cebuli delikatnym porem. Por pokrojony w cienkie półplasterki błyskawicznie zeszkli się na maśle. Twój makaron z brokułem i śmietaną zyska dzięki temu głęboki, ale delikatny aromat.
Jak ugotować kluski na makaron z brokułem i śmietaną?
Gotuj je w dużym garnku i dobrze osolonej wodzie. Najlepiej trzymaj się dolnej granicy czasu podanej na opakowaniu. Dzięki temu pozostaną one idealnie sprężyste, czyli al dente. Zanim odcedzisz kluski, koniecznie zachowaj około pół szklanki gorącej wody z ich gotowania. Będzie ona bardzo przydatna do rozcieńczenia sosu na patelni. Jeśli całość wydaje się zbyt gęsta, dolewaj wodę partiami, aż do uzyskania idealnej konsystencji. Jeśli masz wątpliwości dotyczące samego procesu gotowania klusek, sprawdź koniecznie mój wpis z poradami jak ugotować makaron.


