Może to nie sezon na nią, ale papryka grillowana sprawdza się do kanapek, do burgerów i tostów. Papryka grillowana na patelni jest chyba najprostsza do zrobienia. Można ją również opiekać w piekarniku, na grillu elektrycznym, drzewnym lub gazowym. Dowolnie. Kiedy dni stają się coraz dłuższe, a wiosenne powietrze zaczyna nieść ze sobą radosną obietnicę nadchodzącego lata, w wielu polskich domach nieśmiało rusza sezon na posiłki na świeżym powietrzu. Karkówki, tradycyjne kiełbaski i wymyślne szaszłyki zazwyczaj błyskawicznie przejmują ruszty, ale ja zawsze z największą niecierpliwością czekam na ten moment, kiedy na rozgrzany metal, czy to na ogrodowym grillu, czy po prostu w gorącym domowym piekarniku, trafia papryka. Pękata, dorodna i nieprawdopodobnie kolorowa papryka. To warzywo, które w swojej surowej, chrupiącej formie jest niezwykle radosne i pełne wody, pod wpływem wysokiej temperatury przechodzi transformację wręcz magiczną. Staje się cichą królową stołu, udowadniając po raz kolejny, że najprostsze smaki potrafią całkowicie zaskoczyć. Ciekawa jestem, czy Ty wolisz bakłażana, papryczkę czy cukinię? Wszystkie świetnie nadają się do grillowania.
Prawda jest bowiem taka, że obróbka termiczna wydobywa z papryki absolutne maksimum jej kulinarnego potencjału. Surowa, grubościenna papryka to mnóstwo orzeźwiającej rześkości, ale kiedy potraktujemy ją żywym ogniem lub ekstremalnym gorącem, dzieje się coś niezwykłego. Nadmiar wody powoli odparowuje, a naturalne cukry ukryte w jej mięsistym miąższu ulegają głębokiej karmelizacji. Papryka staje się słodka, miękka i zyskuje tę wspaniałą, niepodrabialną dymną nutę. To już nie jest zwykły, pospolity dodatek do śniadaniowej kanapki – to jest prawdziwy kulinarny element stołu, który zasługuje na największy szacunek.
Cały ten fascynujący proces przygotowania wymaga jednak od domowego kucharza odrobiny odwagi i zaufania do praw fizyki. Aby dobrać się do tego najdelikatniejszego, rozpływającego się w ustach miąższu, musimy najpierw paprykę podpiec. Układamy je, przekrojone na pół i pozbawione gniazd nasiennych, prosto na ruszcie lub na blaszce w nagrzanym do ponad 200 stopni piecu i czekamy, aż ich gładka skórka zacznie się marszczyć, pękać i ostatecznie pokryje się czarnymi, zwęglonymi pęcherzami. Dla kogoś, kto robi to pierwszy raz, widok ten może być wręcz zaskakujący. A jednak to właśnie w tej pękającej, czarnej powłoce kryje się cały sekret idealnej konsystencji.
Kiedy nasze warzywa są już czarne, zwiotczałe i dymiące, gorące wędrują prosto do głębokiej szklanej miski, którą natychmiast, bardzo szczelnie przykrywamy folią spożywczą lub po prostu zwykłym talerzem. Ten krótki etap to czysta, kuchenna chemia: papryki parują we własnym cieple, a skraplająca się woda sprawia, że zwęglona, nieprzyjemna skórka całkowicie oddziela się od mięsa. Obieranie tak przygotowanej, lekko przestudzonej papryki jest niezwykle satysfakcjonujące. Pozostają aksamitne, śliskie, rubinowe lub słonecznie żółte mięsiste kawałki, pachnące ogniskiem i latem.
Z tak przygotowaną papryką można zrobić w kuchni dosłownie wszystko, choć u mnie najczęściej trafia ona do prostej, ale wybitnej marynaty. Jeszcze ciepłe, oczyszczone z pestek paski papryki układam w naczyniu i szczodrze zalewam najlepszej jakości oliwą z oliwek extra virgin. Do tego dorzucam kilka plasterków świeżego czosnku, który w cieple powoli uwalnia swój aromat, i gałązki świeżego tymianku lub rozmarynu. Kropla dobrego octu balsamicznego świetnie przełamie tę naturalną słodycz. Miękkie warzywo wpija aromatyczną oliwę jak gąbka, łącząc wszystkie te proste smaki w jedną, perfekcyjną harmonię. Tak robi się w piekarniku, tym razem wybrałam jednak patelnię. Zastosowanie grillowanej papryki jest wprost nieograniczone. Genialnie smakuje taka grillowana papryka położona na grubej pajdzie pszennego chleba na zakwasie, w towarzystwie słonego, kruszącego się sera feta lub wyrazistego sera koziego. Można ją zmiksować z prażonymi orzechami i odrobiną parmezanu, tworząc wybitne, gęste pesto do makaronu, albo wyjadać widelcem prosto z miseczki. A kiedy w przypływie energii upiekę jej zdecydowanie za dużo, szczelnie upycham te lśniące paski w małych, wyparzonych słoiczkach, zalewam oliwą pod sam brzeg i wstawiam do lodówki. To taki mój mały, prywatny patent na to, by zamknąć trochę letniego słońca i dymnego zapachu pod metalowym wieczkiem, by móc po nie sięgnąć w każdej, nawet najbardziej pochmurnej chwili. Trzeba ją zjeść w kilka dni, ale kto by tu komuś wyliczał kawałki.
PAPRYKA GRILLOWANA
PAPRYKA GRILLOWANA – składniki:
- 3 papryki
- 1 łyżka oleju
PAPRYKA GRILLOWANA – przepis:
- Paprykę myję, przekrawam na pół lub na mniejsze kawałki.
- Lekko nacieram olejem i układam na patelni grillowej. Smażę z obu stron, dociskając je, żeby zmiękły. Wyjmuję na talerz.
- Papryka grillowana jest świetnym dodatkiem do sałatek, kanapek, do burgerów i tostów.
Często zadawane pytania:
Na czym najlepiej robić paprykę grillowaną?
Papryka grillowana na patelni to chyba najprostsze rozwiązanie. Można ją jednak opiekać na wiele sposobów. Świetnie sprawdzi się domowy piekarnik. Wiele osób wybiera też grill elektryczny, drzewny lub gazowy. Wybór należy wyłącznie do ciebie. Opcji jest naprawdę sporo. W ciepłe dni króluje oczywiście ruszt w ogrodzie.
Z czym można podawać paprykę grillowaną?
Zastosowanie tego warzywa w kuchni jest wręcz nieograniczone. Genialnie smakuje położona na grubej pajdzie chleba na zakwasie w towarzystwie słonego sera feta lub wyrazistego sera koziego. Stanowi wybitny dodatek do kanapek i domowych burgerów. Możesz ją również zmiksować z prażonymi orzechami i odrobiną parmezanu. Powstanie wtedy gęste i aromatyczne pesto do makaronu. Jeśli szukasz innych inspiracji, koniecznie zajrzyj do moich przepisów z papryką.
Jak łatwo obrać paprykę grillowaną z czarnej skórki?
Wymaga to odrobiny zaufania do praw fizyki. Gorąca papryka grillowana wędruje prosto z pieca do głębokiej szklanej miski. Naczynie natychmiast bardzo szczelnie przykrywamy folią spożywczą lub po prostu zwykłym talerzem. Parujące warzywa sprawiają, że skrapla się woda. Zwęglona i nieprzyjemna skórka całkowicie oddziela się od mięsa ot tak po prostu. Obieranie lekko przestudzonej papryki staje się wtedy niezwykle satysfakcjonujące.
W jaki sposób przechować paprykę grillowaną na kolejne dni?
Czasami w przypływie energii upiecze się zdecydowanie za dużo warzyw. Wtedy szczelnie upycham te lśniące paski w małych i wyparzonych słoiczkach. Całość zalewam dobrą oliwą pod sam brzeg i wstawiam do lodówki. To taki mój prywatny patent na zatrzymanie zapachu ogniska pod metalowym wieczkiem. Trzeba ją zjeść w ciągu kilku dni. Kto by tu jednak komuś wyliczał kawałki.



Cukinia, lub papryka, byle nie bakłażan.
BAKŁAŻAN – jest najtrudniejszy
Mix wszystkich ww.warzywek 🌶️🍆🥒🍽️
Cukinia i patison
Wszystkie trzy razem🙂
Baklazan poprosze ❤