
Chłodnik pomidorowy
Upał straszny, więc chłodnik wspaniale gasi rozgrzane ciało. Jest idealny na ta porę roku, sprawdza się podczas każdej imprezy, nigdy nikt dobrowolnie z niego nie zrezygnuje jak raz spróbuje. Uwielbiam ten chłodnik pomidorowy, jest aromatyczny, gęsty, pachnący, sycący, po prostu piękny. Przygotowany bez dodatków tłuszczu niskokaloryczny ale pożywny, łączy w sobie zapachy i smaki, aromaty laty i słońca.
Jego zapach roznosi się po domu, unosi nad stołem, nie sposób go nie zjeść. No niebo w buzi na talerzu! Latem podaję ją jako chłodnik a zimną z dodatkiem ostrej papryki jako rozgrzewającą ciało i zmysły zupkę :)
Chłodnik pomidorowy – składniki:
- 2 kg pomidorów lub 1,5 litra soku przecierowego
- 1 szklanka wody
- 2 średnie cebule
- świeża bazylia
- 1 – 2 łyżki najlepiej brązowego cukru
- 1/2 selera naciowego
- 1 łyżka masła
- 50 ml słodkiej, gęstej śmietany – nie koniecznie
- sól i pieprz do smaku
Chłodnik pomidorowy – przepis:
- Pomidory myjemy dokładnie, przelewamy wrzątkiem, obieramy ze skóry i tniemy na kawałki.
- W garnku podsmażamy na maśle cebulę i łodygi pociętego w kostkę selera naciowego, gdy cebula się zarumieni dokładamy pomidory i przyprawy a następnie całość gotujemy 30-35 minut na małym gazie pod przykryciem.
- Całość zupy po lekkim przestudzeniu ostrożnie miksujemy, aż do uzyskania kremowej konsystencji.
- Gdy zupa jest letnia wstawiamy ją do lodówki.
- Przed podaniem dekorujemy porwanymi listami bazylii, lub listkami selera naciowego i łyżeczką słodkiej śmietany.



Tekst skupia się na smaku i strukturze zupy bez zbędnych ozdobników
Dziękuję Oldze za prosty opis przepisu 🍅
Opis krok po kroku ułatwia zrobienie zupy
Smaczny i prosty przepis, spróbuję go w weekend
Chłodnik wydaje się idealny na upalne dni warto spróbować
Przyjemna i prosta propozycja na upalne dni, chętnie wypróbuję przepis Olgi
Instrukcje są jasne i praktyczne, smak może być ciekawy
Przepis wydaje się prosty i praktyczny, chętnie wypróbuję
Przepis jest prosty do wykonania i smaczny
Olga podaje jasne wskazówki i to się chwali