Dzisiejszy przepis powstał już dawno, jednak tym razem został zwyczajnie inaczej zaaranżowany. Czasami musimy popełnić imprezę na szybko i z niczego, trzeba stworzyć coś. Tak też stało się teraz, gdyż musiałam z kilku niedużych dań powołać do życia więcej i więcej małych. Zadanie to łatwe nie jest, jednak należy do wybitnie kreatywnych, które są ciekawe i bardzo przyjemne w realizacji. Po pierwsze zupa – zawsze się sprawdza, ale o tym pisałam już wielokrotnie. Po drugie dzielenie, to jest to. Można podzielić coś, co stanowi całość na kilka mniejszych części i tym sposobem uzyskać koreczki, które są bardzo fajną przystawką. Takie kombinowanie i zmienianie jedzenia jest bardzo orzeźwiające :)a efektem są właśnie koreczki flanowe z łososiem. Są bardzo smaczne i świetnie pasują jako przystawka lub dodatek do alkoholu. Moim zdaniem świetnie komponują się z Martini ale po prostu lubię Martini :) |
|||
![]() |
|||
|
|
|||
![]() |
![]() |
||
|
|
||
|
|
|||
Interakcje czytelnika
Ten przepis kulinarny ma 15 komentarzy. Dziękuję Ci za komentarze do przepisów!








Olgo, jak zawsze pięknie, deliktanie, smacznie i elegancko! :)) Pozdrawiam.
normalnie zawsze mi sie cisnie pytanie…. tyle pieknych fingerfoodow robisz i koreczkow…. albo masz czesto party :) albo jakas knajpke prowadzic….wiem wiem wscibska qoopka po lapkach jej :)
sliczne koreczki :)
Fajowe! jestem pod wrażeniem1
Witam ! Bardzo mi się podoba ta propozycja, pozostało mi tylko kupić składniki i zaprosić koleżanki na martini :)
Majanko – bardzo dziękuję za pochwałę :)
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
qoopko – jasne, że dopowiem :) Nie mam restauracji, chociaż okresowo chciałam mieć :) Ale to nie jest styl życia dla mnie, ja lubię być wolnym człowiekiem, który może wyjechać i zabrać swój warsztat pracy na wakacje na przykład :) Jedzonko przygotowuję dla swoich gości, dla gości moich znajomych i rodziny. Jak tylko jest ku temu okazja chętnie coś przygotowuję, jeżeli jestem o to poproszona. Zawsze mogę komuś zorganizować imprezę od A do Z. W gestii moich zainteresowań znajdują się głównie fingerfoody, dlatego często je pokazuję.
Myślę, że wpływ na to miały spotkania organizowane w moim domu rodzinnym i widok kochanej umęczonej garami mamy, stojącej przy kuchence lub zlewie podczas całej imprezy. Była wolna i mogła bawić się z gośćmi na etapie ciasta, więc już blisko końca. Spotkania rodzinne były dla niej niejako koszmarem i nie za bardzo lubiła je organizować. Zresztą z takim menu, to wcale się jej nie dziwię. Gdy byłam w liceum i na studiach często brałam sprawę w swoje ręce i zmieniałam menu z kotletów schabowych i tłuczonych ziemniaków na tarty, kisze, duszone mięso, zapiekanki i przystawki. Wtedy cała rodzina się bawiła włącznie z gospodynią.
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
Nina – i koniecznie zrób oliwki, pasują jak ulał!
Pozdrawiam serdecznie
Olga Smile
Litości! Atakujesz mnie tym łososiem, a ja się ślinię. Ostatnio robiłam testowanie łososiowe i wyszło na to, że najbardziej słony jest łosoś kurylski, najintensywniejszą barwę ma pacyficzny, a dość zbliżone smakowo do siebie są szkocki z irlandzkim. A i tak wcinam głównie norweskiego ;)
pozdrówka
olga chyba robiła taki koreczki tylko nie wiem czy flan łososiowy to zupa albo tost bo tu pomieszałam sie troche
czy musze mieć kokilki czy mozna cos inny uzyc jak nie mam i gdzie wykałaczki kupić najlepie?