Gdy jest jakaś okazja rodzinna, wtedy przygotowuję krewetki z czosnkiem, chili, cebulką i oliwą. Takie proste. Krewetki z czosnkiem są takimi wręcz już tradycyjnymi w naszym domu. Na imieniny, urodziny, rocznice, gdy planuję jakiś obiad w gronie najbliższych, przygotowuję na obiad to, co lubią oni jeść. Ja z krewetkami średnio się lubię, ale krewetki z czosnkiem, chili, cebulką i oliwą mają u mnie wzięcie u mamy, męża i córki. Tak że spoko, lubią, to robię. Jedynym problemem jest dobranie odpowiednich krewetek. Ja zawsze decyduję się na krewetki obrane, oczyszczone, z ogonkiem w glazurze i szare. Kolor krewetki oznacza to, czy była już poddana obróbce cieplnej, czy nie. Jeśli mam krewetki różowe, bo tylko takie uda mi się kupić, wtedy tylko je podgrzewam. Ale i tak potrafią się przegrzać, zmniejszyć i być gumiaste. Tak że szare, kupujcie szare, bo to surowe mięso. Porównałabym to do kotleta – jak kupujesz surowe mięso i smażysz mielonego, to jest super, a jak kupisz smażonego mielonego, i to mrożonego, to słabiej to na talerzu, w ustach i żołądku wypada. Nie wiem, czy wiecie, o co mi chodzi, ale tym porównaniem chciałam pokazać wam różnicę.
Wczoraj kupiłam krewetki, czosnek, chili i natkę pietruszki. Dobrą oliwę mam, więc komplet zapewniony. No i ładne bułki do tego, kieliszek wina dla chętnych i super obiad lub kolacja gotowa. Zostanę na chwilę w temacie oliwy – ja lubię określoną oliwę i tę wybieram. Gdy rozmawialiśmy o oliwie na Facebooku z czytelnikami, to kilka osób pytało o oliwę PRIMO. Melduję, że kupuję ją co kilka miesięcy na polskim Amazonie, przyjeżdża oliwa z Włoch w 5 dni i trafia w nasze gusta idealnie. Jak ktoś nie lubi oliwy, można krewetki usmażyć na oleju, chociaż ja bardziej polecałabym masło w takim wypadku.
Jestem wielbicielką południowych smaków i dobrego gotowania; często szukam w kuchni tego charakterystycznego słońca, które potrafi rozjaśnić nawet najbardziej pochmurny dzień. Kulinarnym biletem do krajów basenu Morza Śródziemnego są dla mnie owoce morza, a w szczególności krewetki przygotowane w najprostszy, ale i najbardziej genialny sposób: z patelni, skąpane w czosnku, chili, cebulce i doskonałej oliwie. Na zdjęciu widzicie te soczyste skorupiaki otoczone złocistym tłuszczem i drobnymi elementami przypraw – od razu czuje się w powietrzu zapach nadmorskiej tawerny. W takich miejscach czas płynie wolniej, a jedzenie celebruje się z należytą uwagą i szacunkiem do produktu.
Świat owoców morza, a zwłaszcza samych krewetek, jest niezwykle fascynujący i różnorodny, dając mi jako domowej kucharce ogromne pole do popisu. Na sklepowych stoiskach z rybami i w zamrażarkach mogę spotkać potężne krewetki tygrysie, delikatne krewetki białe, słodkawe krewetki argentyńskie czy mniejsze, koktajlowe wersje. Każda z tych odmian kryje w sobie nieco inny profil smakowy i teksturę. Jednak łączy je jedno: niesamowita zdolność do chłonięcia aromatów z otoczenia, co czyni z nich idealne płótno dla wyrazistych, śródziemnomorskich dodatków, które tak bardzo uwielbiam w mojej kuchni.
Zanim jednak wrzucę owoce morza na rozgrzaną patelnię, zawsze pamiętam o podstawowej, absolutnie kluczowej różnicy, która decyduje o moim kulinarnym sukcesie. Podczas zakupów zwracam baczną uwagę na to, czy wybieram krewetki szare, czy różowe, czyli parzone. Te szare są surowe i to właśnie one dają mi największą kontrolę nad procesem obróbki. Po krótkim usmażeniu stają się sprężyste, soczyste i zjawiskowo różowieją na moich oczach w garnku. Krewetki różowe, które przeszły już proces obróbki termicznej u producenta, wymagają ode mnie jedynie błyskawicznego, delikatnego podgrzania – wystarczy bowiem chwila mojego zagapienia, by z delikatnego rarytasu zamieniły się w twardą, gumowatą przekąskę pozbawioną smaku. A zimnych, rozmrożonych nie chcę przecież podawać. Tak że nie utrudniam sobie życia i tylko szare kupuję; jeszcze czasami wędzone, ale tu sama nie jestem do nich przekonana, mój mąż bardziej je lubi ode mnie. A krewetki z czosnkiem, chili, cebulką i oliwą są wyjątkowe, więc zawsze znajdą się na nie chętni :)
Sekret tego genialnego dania nie tkwi jednak dla mnie wyłącznie w samych owocach morza, ale w płynnym złocie, w którym się kąpią – najwyższej jakości oliwie z oliwek. To ona jest nośnikiem całego aromatu, dlatego absolutnie na niej nie oszczędzam, wybierając taką o głębokim, lekko owocowym profilu. Gdy na wolnym ogniu łączę ją z dużą ilością posiekanego przeze mnie czosnku i drobno pokrojoną cebulką, tworzy się wspaniała emulsja. Naturalna słodycz warzyw uwalnia się do tłuszczu, wypełniając całą moją kuchnię nieziemskim zapachem i tworząc idealną bazę do tej potrawy.
W tej z pozoru łagodnej, czosnkowo-oliwnej kąpieli musi się jednak znaleźć element zaskoczenia i ognistego temperamentu, który zapewnia mi papryczka chili. Jej pikantność genialnie przełamuje naturalną słodycz owoców morza i cebuli, a także wspaniale balansuje bogactwo tłustej oliwy. To właśnie jej radosne, pikantne iskierki wybudzają moje podniebienie, sprawiając, że każda zjedzona przeze mnie krewetka staje się fascynującą, kulinarną przygodą. Zwieńczeniem tego śródziemnomorskiego dania, niezwykle płynnie łączącym je z moimi rodzimymi przyzwyczajeniami, jest potężna garść świeżej, drobno posiekanej natki pietruszki. Ta niepozorna zielenina, tak głęboko zakorzeniona i uwielbiana w naszej tradycyjnej polskiej kuchni, wnosi na moją patelnię niesamowitą świeżość i wibrujący, zielony kolor. Gdy krewetki znikną już z talerza, to właśnie ta pietruszkowo-czosnkowa, lekko pikantna oliwa pozostaje na dnie naczynia jako najcenniejsza nagroda, którą z nabożnym wręcz namaszczeniem zbieramy do ostatniej kropli kawałkiem chrupiącego, świeżego pieczywa. Głupio talerz wylizywać, ale czasami aż by się chciało. Z przyjemnością zapraszam was na krewetki z czosnkiem, chili, cebulką i oliwą, cudowne, pachnące i pyszne.
KREWETKI Z CZOSNKIEM
KREWETKI Z CZOSNKIEM – składniki:
- 1 kg krewetek obranych, mrożonych, surowych (szarych), najlepiej w rozmiarze 16/24
- 6-10 ząbków czosnku (zależnie od wielkości, gatunku i ostrości)
- 1 ostra papryczka
- 1 mały pęczek natki pietruszki
- 80-100 ml oliwy
- sól do smaku
- 2 cebule (opcja)
KREWETKI Z CZOSNKIEM – przepis:
- Krewetki rozmrażam.
- Na patelni rozgrzewam oliwę, wrzucam poszatkowaną drobno cebulę, solę. Szklę ją przez kilka minut na małym gazie. Następnie dodaję obrany i pokrojony w plasterki czosnek oraz drobno pokrojoną papryczkę. Zawsze sprawdźcie, jak bardzo jest ostra – czasami ¼ jej wystarczy, a innym razem trzeba dodać 2 sztuki. Mieszam i czekam około 30 sekund.
- Na patelnię wrzucam krewetki, mieszam i smażę na sporym gazie. Zawsze stoję przy kuchence i mieszam je co chwilę, przekładając różowe na wierzch, a szare na spód. Staram się dopilnować, aby wszystkie równomiernie się usmażyły, ale nie zaczęły się zmniejszać – to znak, że są za długo na gazie!
- Pod koniec smażenia solę dodatkowo i wrzucam poszatkowaną natkę pietruszki. Mieszam.
- Takie krewetki z czosnkiem, chili, cebulką i oliwą podaję zawsze z bułką, żeby można było talerz sobie nią wytrzeć.
Często zadawane pytania:
Jakie krewetki najlepiej wybrać, gdy przygotowujesz krewetki z czosnkiem?
Zawsze polecam kupować krewetki szare. Mają one całkowicie surowe mięso. Dają pełną kontrolę nad procesem smażenia. Krewetki różowe są już ugotowane przez producenta. Wymagają one tylko delikatnego podgrzania. Łatwo je przegrzać i wtedy stają się twarde oraz gumowate. Szare krewetki z czosnkiem po krótkiej chwili na patelni pięknie różowieją. Stają się wtedy wybitnie sprężyste i bardzo soczyste.
Z czym podawać krewetki z czosnkiem, aby smakowały najlepiej?
W naszym domu zawsze serwuję to danie z jasnym pieczywem. Pyszna bagietka lub chrupiąca bułka sprawdzą się tutaj idealnie. Pyszne krewetki z czosnkiem pozostawiają na dnie patelni wspaniałą i bardzo aromatyczną oliwę. Szkoda byłoby ją zmarnować. Ot tak po prostu zanurzasz kawałek chleba w tym cudownym, pikantnym sosie. To absolutnie najlepsze zwieńczenie całego obiadu lub kolacji.
Czy krewetki z czosnkiem można usmażyć na maśle zamiast na oliwie?
Oczywiście. Zrób tak koniecznie, jeśli nie przepadasz za charakterystycznym smakiem oliwy z oliwek. Krewetki z czosnkiem wyjdą równie wspaniale na maśle. Pięknie połączy się ono ze wszystkimi przyprawami. Ja jednak jestem wielką wielbicielką południowych smaków. Wybieram do tego przepisu dobrej jakości włoską oliwę. Stanowi ona genialny nośnik śródziemnomorskich aromatów.
Jak długo smażyć krewetki z czosnkiem na patelni?
Ten proces na sporym gazie trwa dosłownie kilka chwil. Zawsze stoję blisko kuchenki i często mieszam całe danie. Uważnie obserwuję owoce morza w trakcie obróbki termicznej. Krewetki z czosnkiem są gotowe zaraz po tym, gdy zmienią kolor z szarego na intensywnie różowy. Absolutnie nie pozwól im się zmniejszać na patelni. Zbyt długi czas na ogniu sprawi, że bezpowrotnie stracą swoją idealną strukturę.



Olga ma talent do prostych pysznych dań, podziwiam
Prosty przepis dla początkujących, łatwo przygotować i smakuje
Szybkie i aromatyczne, uwielbiam takie przepisy