Kupiłam sobie dwie paczki, nadprogramowa marchewka z groszkiem zielonym poszła na kolację. Ja wiem, że marchewka z groszkiem zielonym to tak bardziej do obiadu pasuje. Klasyka, która łączy pokolenia i przypomina o ciepłych, rodzinnych chwilach. Od razu na hasło marchewka z groszkiem zielonym widzę kotlety mielone, kotlety schabowe, do tego ziemniaczki, a na pierwsze danie rosół. Wiadomka!
Na niedzielnym stole, tuż obok tradycyjnej sztuki mięsa i tłuczonych ziemniaków z masłem i mlekiem, zawsze musiało znaleźć się miejsce na jarzynkę lub jakąś surówkę do kompletu. Tak zależnie od pory roku. W moim rodzinnym domu absolutnym królem w tej kategorii była marchewka z groszkiem zielonym. To taki dodatek, który od razu przywołuje wspomnienia z dzieciństwa, kiedy z kuchni unosił się zapach masła i gotowanych warzyw. Dla wielu osób to smak beztroskich lat, do którego chętnie wracamy, gdy mamy ochotę na coś domowego, prostego i po prostu pysznego. Ja jadam ją oddzielnie, ot tak po prostu. Gotuję sobie paczkę lub dwie, nakładam do głębokiej miski, jadam łyżką siedząc na kanapie. Lubię ten moment, marchewka z groszkiem zielonym jest jednym z niewielu dań, do których dodaję zasmażkę. No nie może się bez niej obejść. To znaczy może, ale smak ma wtedy zupełnie inny, a tu też o wspomnienia chodzi, nie samo jedzenie dla jedzenia. Oczywiście każde danie to inna historia. Pisałam wam o tym, że opinia jest jak twarz i dupa, każdy ma swoją, ale nie zawsze trzeba ją pokazywać. Podobnie jest ze wszystkimi wspomnieniami i przepisami. Ja prowadzę bloga 20 lat i dzielę się z wami ostatnio nie tylko przepisami, codziennie nowymi, ale i filmikami. Zapraszam więc także na moje filmiki na Instagram, TikTok i Facebooka, bo tam nie tylko piszę, ale i mówię, a kontakt filmowy jest o wiele bardziej osobisty!
- INSTAGRAM https://www.instagram.com/olgasmilecom
- TIKTOK https://www.tiktok.com/@olgasmile.com
- FACEBOOK https://www.facebook.com/pages/Olga-Smile/117020318335706
Wracam już do marchewki z groszkiem zielonym, bo jak zawsze gdzieś tam moje myśli krążą i sobie błądzą. Wiele myśli jednocześnie, typowe dla ADHD, ale to fajnie napędza do działania, mimo że pięćdziesiątkę mam już za sobą. Staram się nie zwalniać, chociaż psychicznie, bo przestałam się już wieloma rzeczami przejmować. To urok mijającego życia, że łapie się dystans, to akurat fajne i polecam ;)
Dzisiaj przygotowanie marchewki z groszkiem zielonym jest bajecznie proste i wcale nie wymaga godzin stania przy desce do krojenia. Z czystym sumieniem można sięgnąć po gotową, mrożoną mieszankę prosto z marketowej zamrażarki. W takiej torbie znajduje się dokładnie to, czego potrzebuje nasza marchewka z groszkiem zielonym: obrana, pokrojona w równą kostkę marchew oraz surowy groszek. Nie ma absolutnie żadnego wstydu w korzystaniu z takich ułatwień, bo efekt końcowy na talerzu jest taki sam, jak przy żmudnym przygotowywaniu warzyw od podstaw. Czytajcie po prostu składy, tu odezwał się we mnie dietetyk, chociaż czekoladę na gorąco też lubię, ale to już jako kobieta :) Ile zadań, tyle ról, normalnie multi-kulti.
Zresztą używanie mrożonki to bardzo logiczne rozwiązanie w naszej strefie klimatycznej. Świeży, łuskany groszek jest u nas dostępny w sprzedaży przez niezwykle krótki czas, zazwyczaj tylko przez kilka wczesnoletnich tygodni. Z kolei zamrożenie obranej i pokrojonej w kostkę marchewki z surowym groszkiem pozwala zachować ich chrupkość na długie miesiące. Dzięki temu marchewka z groszkiem zielonym może gościć na naszych talerzach przez cały rok, zwłaszcza zimą, kiedy najbardziej potrzebujemy gorących dodatków do obiadu i one fajnie rozgrzewają!
Samo przygotowanie tej jarzynki z mrożonej porcji zajmuje dosłownie chwilę. Zawartość torebki wystarczy wrzucić do garnka z niewielką ilością osolonej wody i krótko podgotować. Nie trzeba tu żadnych skomplikowanych technik kulinarnych. Chodzi tylko o to, aby warzywa zmiękły, zachowując przy tym swój wyrazisty, pomarańczowo-zielony kolor i naturalny smak, który za moment podkręcimy odpowiednim wykończeniem i doprawimy do smaku.
Cały sekret prawdziwej, domowej jarzynki tkwi bowiem w jej zagęszczeniu i tu wkracza moja ulubiona część przepisu. Osobiście najbardziej lubię zasmażkę, taką całkowicie klasyczną, robioną z masła i mąki pszennej. Na patelni rozpuszczam solidną łyżkę lub dwie masła, dodaję trochę mąki, chwilę przesmażam i łączę z wywarem z gotowania warzyw. Taka aksamitna, maślana otoczka fantastycznie oblepia każdą kostkę marchewki i każde ziarenko zielonego groszku, tworząc gęstą, kremową całość.
Gotowa marchewka z groszkiem zielonym to dodatek, który pasuje właściwie do wszystkiego, co kojarzy się z tradycyjnym obiadem. Świetnie komponuje się z duszonymi bitkami, panierowanym schabowym czy zwykłym kotletem mielonym. Jeśli nigdy wcześniej nie próbowałeś takiego zestawienia albo zapomniałeś już, jak smaczne potrafią być proste potrawy, gorąco polecam wrzucić tę mrożonkę do koszyka przy najbliższych zakupach. To jedno z tych dań, które udowadnia, że polska kuchnia opiera się na prostocie, która daje mnóstwo radości z jedzenia. I marchewka z groszkiem zielonym to dodatek, który wprawia w dobry nastrój.
MARCHEWKA Z GROSZKIEM ZIELONYM
MARCHEWKA Z GROSZKIEM ZIELONYM – składniki:
- 1 opakowanie mrożonej marchewki z groszkiem
- 50 g masła lub margaryny bezmlecznej, jeśli nie jadacie nabiału
- 2 łyżki mąki pszennej (wersja z glutenem) lub mieszanki bezglutenowej, może być mąka ryżowa (dla osób gluten free)
- sól oraz czarny pieprz do smaku, ziołowy też jest OK
MARCHEWKA Z GROSZKIEM ZIELONYM – przepis:
- Marchewkę z groszkiem wkładam do garnka, dolewam 1,5 szklanki wody, lekko solę i gotuję około 10 minut.
- Na patelni rozpuszczam masło. Gdy jest płynne, dodaję mąkę i mieszam, smażąc przez 1 minutę. Zasmażkę wlewam do gotującej się marchewki z groszkiem. Mieszam przez cały czas, aby nie zrobiły się grudki.
- Gdy marchewka zagotuje się ponownie, wyłączam gaz i podaję.
- Taka klasyczna marchewka z groszkiem zielonym, do obiadu na gęsto, przygotowana z zasmażką, podawana jest u mnie jako dodatek do kotletów mielonych lub schabowych!
MARCHEWKA Z GROSZKIEM ZIELONYM i często zadawane pytania do tego przepisu:
Czy marchewka z groszkiem zielonym pasuje tylko do niedzielnego obiadu?
Zdecydowanie nie. Klasyczna marchewka z groszkiem zielonym to fantastyczny dodatek do tradycyjnego obiadu. Świetnie smakuje w towarzystwie kotletów schabowych lub mielonych. Doskonale pasuje na drugie danie zaraz po tradycyjnym rosole. Ja jednak najchętniej wyjadam ją prosto z głębokiej miski. Gotuję paczkę lub dwie i zjadam łyżką na kanapie ot tak po prostu.
Z czego zagęszczana jest tradycyjna marchewka z groszkiem zielonym?
Cały sekret tej jarzynki tkwi w odpowiednim wykończeniu. Moja domowa marchewka z groszkiem zielonym zawsze powstaje z klasyczną zasmażką. Na patelni rozpuszczam masło lub margarynę bezmleczną. Dodaję mąkę pszenną lub ryżową. Chwilę przesmażam i łączę z wywarem z gotujących się warzyw. Taka kremowa otoczka wspaniale oblepia każdą kostkę i ziarenko.
Czy mrożona marchewka z groszkiem zielonym to dobry wybór?
Jasne, że tak. Wykorzystanie mrożonki to bardzo rozsądne rozwiązanie. Świeży groszek dostępny jest u nas bardzo krótko. Zamrożenie warzyw pozwala zachować ich chrupkość na długie miesiące. Zawartość torebki to po prostu obrana marchew i surowy groszek. Wystarczy tylko czytać składy przed zakupem.
Jak długo gotuje się marchewka z groszkiem zielonym z mrożonki?
Przygotowanie zajmuje dosłownie chwilę. Mrożona marchewka z groszkiem zielonym trafia do garnka z półtorej szklanki wody. Lekko ją solę i gotuję przez około dziesięć minut. Chodzi tylko o to by warzywa odpowiednio zmiękły. Potem dodaję zasmażkę i czekam do ponownego zagotowania.



Krótki przepis i jasne wskazówki jak gotować warzywa
Robiłem dzisiaj i wyszło wyśmienicie, polecam
Dobre do kotletów i ziemniaków proste i smaczne
Przypomniała mi się babcia, takie smaki lubię
Przydałaby się informacja o soli i pieprzu ile dodać
Czy do tego pasuje margaryna bezmleczna dla alergików?
Pasuje super do kotletów, proste i smaczne
Gotuję 10 minut i zawsze wychodzi dobrze dziękuję za opis
Mama mnie goniła jak jadłam prosto z garnka ale było warto
Olga ma rację mrożonka ratuje życie i czasami godność rodziny