Dzisiaj przepis na słodko, a więc cudowny krem czekoladowy. Przygotowuję go klasycznie ze śmietany, gorzkiej lub deserowej czekolady oraz drobnej kawy rozpuszczalnej. Krem czekoladowy jest elementem moich wspomnień z czasów studenckich. Pamiętam czasy, gdy wiele lat temu, jeździłam do swojej koleżanki i przywoziłam po 500 g bitej śmietany z pobliskiej Zielonej Budki. Byłyśmy przesłodzone, ale zadowolone, zwłaszcza ja, która do bitej śmietany mam słabość po dziś dzień. Mój przepis na krem czekoladowy jest wytrawny, delikatny, kaloryczny i wręcz rozpustny. Dodałam kawę, tak dla złagodzenia czekolady i urozmaicenia. Krem rozpływa się w ustach pozostawiając silne doznania smakowe na języku i w całych ustach.
Krem czekoladowy
Krem czekoladowy – składniki:
- 2 tabliczki gorzkiej lub deserowej czekolady
- 500 m śmietany tortowej
- 3 łyżki drobnej kawy rozpuszczalnej
- 3 łyżki cukru pudru
- 1 opakowanie rodzynek w czekoladzie
Krem czekoladowy – przepis:
- Śmietanę schłodzić w lodówce.
- Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej 1-2 łyżkami śmietany. Dodać kawę rozpuszczalną i dokładnie wymieszać, tak, aby nie było grudek. Masę przestudzić, powinna być płynna, ale letnia.
- Śmietanę ubić z cukrem tak, aby była puszysta. Ciągle ubijając dodać masę czekoladową. Przełożyć w pucharki i schłodzić w lodówce. Przed podaniem posypać rodzynkami w czekoladzie i kawą rozpuszczalną.
- Krem czekoladowy można podać z biszkoptami.



Podoba mi się balans między gorzką czekoladą a odrobiną kawy ☕️
Przepis brzmi zachęcająco i prosty do wykonania w domu, dziękuję Olga
Dodanie rodzynek w czekoladzie to miły akcent który nadaje kremowi charakteru
Ciekawa wariacja ze śmietaną i kawą, chętnie wypróbuję przepis Olgi
Przepis wygląda prosty i smaczny, chętnie wypróbuję krem z kawą w następnym tygodniu
Składniki są proste i dostępne, ciekawi mnie dodatek rodzynków w czekoladzie
Podanie z biszkoptami to praktyczny pomysł idealny na kawowe spotkanie
Rodzynki w czekoladzie to ciekawy dodatek ale trzeba pilnować proporcji
Duża ilość śmietany i czekolady może być kaloryczna warto uważać
Smaku nie znam ale opis Olgi brzmi zachęcająco i uczciwie