Tym razem rosół na wołowinie a dokładnie na ogonach wołowych, które mega się sprawdzają do zup! Rosół na wołowinie, szpondrze, łacie, kościach lub właśnie z ogonów jest pełen smaku i wyjątkowo aromatyczny. Powiedziałabym, że to jeden ze smaczniejszych, kolagenowych wywarów lub też bulionów, który mega się sprawdza się w zimowe wieczory. Latem rosoły są mniej na czasie, przynajmniej u nas w domu. Moja mama gotowała rosół zawsze na wołowinie, nigdy na kurczaku, kurze lub kogucie. U nas rosół był wołowy i do takiego jestem przyzwyczajona. Jednak ostatnio kilka razy gotowałam rosół na ogonie wołowym. Kupuję krojony na kawałki, bo cały jest znacznie mniej poręczny a jest zdecydowanie trudny do porcjowania. Ogony są droższe niż łata lub szponder, no ale chudsze i mają znacznie wyższą zawartość kolagenu, tak lubianego przez kobiety. Kolagen jest białkiem, wchodzącym w skład skóry, ścięgien, mazi stawowej. Oczywiście można kolagen suplementować ale jednak ten naturalny z wywarów, bulionów, zup mocy czy też wszelkich galaretek wieprzowych, wydaje się najbardziej wartościowym. Podpowiem Wam jeszcze proporcje. U nas zawsze w rosole jest dużo mięsa ale również kości. I to zdecydowanie sporo. Generalnie powiedziałabym, że 1/3 garnka stanowi mięso, do tego 1/3 warzywa i maksymalnie dolewam 1/3 wody. Rosół powinien być esencjonalny, bogaty, taki na wypasie. Gdy robię wszelkie buliony roślinne, zawsze warzywa stanowią połowę garnka. Tu nie da się oszukać smaku. Ciekawa jestem, jaki rosół ty lubisz? Zapraszam Was dzisiaj na rosół na wołowinie a dokładnie na ogonach wołowych, z marchewką, pietruszką, porem i selerem do kompletu, nie miałam tym razem lubczyku, to niestety go nie dodałam.
ROSÓŁ NA WOŁOWINIE
ROSÓŁ NA WOŁOWINIE – składniki:
- 2,5 kg mięsa wołowego z kością u mnie ogony wołowe
- 5-6 sztuk dużych marchewki
- 3 korzenie pietruszki
- ½-1 korzenia średniej wielkości selera
- 1 średni por
- 3-4 litry wody
- sól i pieprz do smaku
ROSÓŁ NA WOŁOWINIE – przepis:
- Warzywa korzeniowe obieram, przekrawam na pół w grubości.
- Do dużego garnka wkładam mięso, warzywa, dolewam zimną wodę i dokładam 1 łyżkę soli. Tu można dodać mniej, bo łatwiej dosolić niż odsolić, że tak powiem.
- Garnek stawiam na gazie i go pilnuję, zaglądając raz na jakiś cza. Po zagotowaniu zmniejszam gaz na malutki. To cały sekret klarownego rosołu, mały gaz i pilnowanie, żeby się mięso nie rozpadło a z niego białko.
- Rosół na wołowinie czyli rosół z ogonów wołowych, szpondra lub łaty gotuję długo, najczęściej 2-4 godziny od zagotowania na malutkim gazie, tak, żeby lekko pyrkał a mięso stanie miękkie.



Przepis dobrze wytłumaczony, podoba mi się proporcja mięsa do warzyw
Dziękuję autorce Olgi za dokładny opis, przepis wydaje się wart wypróbowania
Przepis wygląda solidnie i praktycznie, dziękuję Olgo, wypróbuję go w weekend
Przyjemny i dokładny przepis, polubiłam sposób gotowania który poleciła Olga
Ciekawa jestem czy dodanie lubczyku znacznie zmieni smak rosołu, spróbuję w weekend
Dziękuję Olgo za szczegóły i proporcje, to ułatwia planowanie obiadu
Przepis wydaje się prosty i konkretny chętnie wypróbuję wkrótce
Fajnie opisane przez Olgę wskazówki dotyczące proporcji mięsa warzyw i wody
Dobrze opisane gotowanie małym ogniem cenne wskazówki o klarowności i czasie gotowania
Instrukcje dotyczące gotowania na małym ogniu są pomocne i praktyczne