No to dzisiaj klasyka czyli smażony węgorz z patelni wprost na talerz lądujący! Pamiętam doskonale, że węgorz z patelni pojawiał się wieczorami na grillu, w trackie kolacji czy ognisk w trakcie moich wakacji na pojezierzu brodnickim. Tata łowił ryby, gdy przestał, często trafiał do nas węgorz, płotki, szczupaki czy inne ryby, które zaprzyjaźnieni rybacy przynosili w geście przyjaźni! Dlatego węgorz z patelni taki smażony na złoto kojarzy mi się z wakacjami, urlopem, czasem wolnym i zapachem jeziora!
WĘGORZ Z PATELNI
WĘGORZ Z PATELNI – składniki:
- kilka kawałków węgorza – ja miałam 1 całego
- 1/2 szklanki mąki pszennej lub mieszanki bezglutenowej (ryżowa mąka też jest OK) jeśli masz patelnię z nieprzywierająca powłoką można pominąć ten etap obtaczania
- sól do smaku
- olej do smażenia
WĘGORZ Z PATELNI – przepis:
- Węgorza myję dokładnie, nacieram solą gruboziarnistą i spłukuję pod wodą. Czasami jeszcze poskrobie lekko nożem. Zależy mi aby usunąć śluz.
- Węgorza kroję w kawałki.
- Rozgrzewam olej na patelni, węgorza solę, obtaczam w mące i kładę na rozgrzany tłuszcz.
- Smażę ze wszytskich stron aż stanie się rumiany.
- Podaję natychmiast. Nie ma co ukrywać, że węgorz smażony lubi się z wódka i wysokoprocentowymi trunkami zwłaszcza z takimi o zawartości 40% alko.



Przepis Olgi brzmi prosty i wart wypróbowania
Przypomnienia z dzieciństwa przy opisie są bardzo miłe
Chętnie wypróbuję ten sposób smażenia, prosto i bez komplikacji
Fajnie że Olga opisała krok po kroku prosty sposób smażenia
Przepis Olgi przywołuje wakacyjne wspomnienia i smak jeziora
Przepis jasny i łatwy do powtórzenia, przypomina jeziorne wspomnienia
Dziękuję Oldze za przepis, przywołuje wakacyjne smaki
Dodanie przypraw albo świeżego koperku mogłoby dodać aromatu
Chętnie wypróbuję przepis w weekend i sprawdzę efekt
Przepis Olgi brzmi prosto i praktycznie, wypróbuję w weekend