| Co prawda o kiszu vel tarcie warzywnej, jak kto woli pisałam dość niedawno ale jednak nie mogłam się powstrzymać aby nie pokazać jej wersji mocno inspirowanej kuchnią włoską. Ta właśnie tarta była ciepłą częścią imprezy w tymże właśnie wspomnianym włoskim stylu. Generalnie o tej porze roku trzymam się zasady, że ciepłe jedzenie musi być a potem, niech goście spokojnie pałaszują „zimną kuchnię” I był to naprawdę świetny pomysł, gdyż sprawdził się w 100%. Jedzenie wprost wymiotło, wszyscy byli zadowoleni, więc czegóż ach czegóż więcej chcieć ;) Bardzo lubię imprezy tematyczne, zazwyczaj są one w moim przypadku inspirowane jakąś kuchnią, wydarzeniem lub porą roku. Bo przecież jak nie skorzystać z nowalijek, gdy wiosenne słoneczko przypieka, przecież to wręcz niemożliwe. Ale nie o wczesnych warzywach przecież miałam pisać. Wracając do sedna, kuchnia włoska natomiast ma to do siebie, że bez względu na porę roku pasuje, smakuje i wygląda – trzy w jednym chciałoby się powiedzieć :) W sklepach w tej chwili znajdziemy wszystko czego potrzebujemy. Pozostaje poddać się wirowi gotowania, pichcenia i przygotowywania. A właśnie, muszę to napisać, taką imprezę włoską musimy wcześniej zaplanować, bo zimne części naszego menu muszą sobie postać w słoiczkach i marynatach, aby nabrać mocy i intensywności smaku. Z jednej strony jest to wyśmienicie wprost, gdyż imprezę jakby możemy przygotowywać na raty, a z drugiej ciężko jest ją zrobić na już, gdy tylko przyjdzie nam ochota. Jednak zawsze możemy się wspomóc innymi półproduktami sklepowymi lub zmodyfikować menu. Ważne, aby było ono odpowiednie dla gości, ale jednocześnie dawało nam możliwość, realną możliwość dokonania zakupów, przygotowania, wyłożenia na talerze i dobrego bawienia się zarazem. Bo przecież najważniejsza jest atmosfera i dobra zabawa a jedzenie ma tylko, a może aż wspomóc ją i dać pożywkę dla naszych zmysłów. A co! |
|||
![]() |
|||
|
|
|||
![]() |
![]() |
||
|
|
||
|
|
|||
Interakcje czytelnika
Ten przepis kulinarny ma 408 komentarzy. Dziękuję Ci za komentarze do przepisów!
Bardzo lubię imprezy tematyczne, zazwyczaj są one w moim przypadku inspirowane jakąś kuchnią, wydarzeniem lub porą roku. Bo przecież jak nie skorzystać z nowalijek, gdy wiosenne słoneczko przypieka, przecież to wręcz niemożliwe. Ale nie o wczesnych warzywach przecież miałam pisać. Wracając do sedna, kuchnia włoska natomiast ma to do siebie, że bez względu na porę roku pasuje, smakuje i wygląda – trzy w jednym chciałoby się powiedzieć :) W sklepach w tej chwili znajdziemy wszystko czego potrzebujemy. Pozostaje poddać się wirowi gotowania, pichcenia i przygotowywania. A właśnie, muszę to napisać, taką imprezę włoską musimy wcześniej zaplanować, bo zimne części naszego menu muszą sobie postać w słoiczkach i marynatach, aby nabrać mocy i intensywności smaku. Z jednej strony jest to wyśmienicie wprost, gdyż imprezę jakby możemy przygotowywać na raty, a z drugiej ciężko jest ją zrobić na już, gdy tylko przyjdzie nam ochota. Jednak zawsze możemy się wspomóc innymi półproduktami sklepowymi lub zmodyfikować menu. Ważne, aby było ono odpowiednie dla gości, ale jednocześnie dawało nam możliwość, realną możliwość dokonania zakupów, przygotowania, wyłożenia na talerze i dobrego bawienia się zarazem. Bo przecież najważniejsza jest atmosfera i dobra zabawa a jedzenie ma tylko, a może aż wspomóc ją i dać pożywkę dla naszych zmysłów. A co!






Przygotowanie zajmuje niewiele czasu a smak zachwyca
Przepis rewelacyjny, tarta smakowała wszystkim
Fantastyczny pomysł na imprezę, wszystko pasowało
Uwielbiam połączenie włoskich smaków i ciasta
Proste składniki, świetny efekt, polecam gorąco
Dziękuję za inspirację, wypróbuję to wkrótce
Olga stworzyła wyjątkowy przepis, smak domowy i elegancja
Idealne jako ciepłe danie na przyjęcie
Przyjemna do zrobienia, goście byli zachwyceni
Świetne proporcje, prosty przepis i dużo smaku