Chyba najlepiej znam takie właśnie odsmażane jajka faszerowane ze szczypiorkiem, pieprzem i masłem. Odsmażane jajka faszerowane są dla mnie typowym daniem świątecznym, wielkanocnym, imieninowym, czasami weekendowym. Mało jest chętnych do robienia, więcej do jedzenia. Ja tam się wcale nie dziwię. Chociaż dzisiaj weszłam o godzinie szóstej rano do kuchni, zrobiłam pierogi z serem wędzonym, rosół z pielmieni, jajka faszerowane, podjadłam pół puszki kajmaku, ale do sernika się nie zabrałam. Musi poczekać do jutra. Jajka faszerowane są takim elementem świątecznego stołu, które znam doskonale właściwie od zawsze. Ciekawa jestem, jakie jajka faszerowane czy też nadziewane, lubisz? Ja każde! Co ciekawe lubię je robić, podawać i jeść. Czasami jest tak, że wolę coś zrobić niż jeść. Smaki wyniesione z domu wiążą się ze wspomnieniami, z sytuacjami, zapachem, emocjami i to też przekłada się na postrzeganie konkretnego posiłku. Tym razem na maśle odsmażane jajka faszerowane ze szczypiorkiem albo dymką przywołują u mnie czasy dziecinne i przepyszne wiosenne śniadania!
Kiedy myślimy o nadchodzącej Wielkanocy, przed oczami natychmiast staje nam jeden, absolutnie najważniejszy i najbardziej uniwersalny symbol tych wiosennych świąt, czyli jajko. To ono dumnie spoczywa w wiklinowym koszyczku, misternie ozdobione w łupinach cebuli, i to od niego zawsze zaczynamy uroczyste, niedzielne śniadanie, składając sobie życzenia. Jajko od wieków uosabia nowe życie, odrodzenie i początek. Trudno wyobrazić sobie jakikolwiek polski, świąteczny stół bez półmisków uginających się pod ciężarem tego wspaniałego, doskonałego w swoim kształcie daru natury. Podajemy je w majonezie, z chrzanem, w rzeżusze czy w żurku, nieustannie celebrując ten prosty, a zarazem najpiękniejszy smak.
Warto przy tym pamiętać, że pod tą delikatną, wapienną skorupką kryje się nie tylko piękna tradycja, ale przede wszystkim absolutna bomba odżywcza. Jajka to prawdziwy, naturalny superfood, stworzony perfekcyjnie przez samą matkę naturę. Znajdziemy w nich bezcenne, pełnowartościowe białko, które zawiera wszystkie niezbędne dla naszego organizmu aminokwasy. Do tego dochodzi prawdziwy skarbiec witamin, od witaminy A, przez D, E, K, aż po witaminy z grupy B. A także luteina i żelazo. Po latach niesprawiedliwego straszenia nas cholesterolem, dziś na szczęście wiemy już doskonale, że jajka to jeden z najzdrowszych, najmniej przetworzonych elementów naszej codziennej diety, po który warto sięgać nie tylko od święta.
Zanim jednak zaczniemy to świąteczne gotowanie i faszerowanie, musimy zatrzymać się przy najważniejszej, wręcz fundamentalnej kwestii. W mojej kuchni panuje zasada, od której nie ma żadnych ustępstw. Kupujemy wyłącznie jajka z pieczątką zaczynającą się od magicznej cyfry „0”. Jajka z chowu ekologicznego to nie jest fanaberia czy pusty, modny slogan. To nasz ludzki obowiązek. Wybierając „zerówki”, głosujemy portfelem za godnymi warunkami bytowymi zwierząt, za kurami, które grzebią w ziemi, widzą słońce i oddychają świeżym powietrzem, a nie spędzają życia w okrutnych, ciasnych klatkach. Różnica w jakości, smaku żółtka, a przede wszystkim w gęstości odżywczej pomiędzy jajkiem od szczęśliwej, wiejskiej kury a tym z przemysłowej hodowli jest po prostu kolosalna. Robimy to więc zarówno z szacunku dla zwierząt, jak i dla własnego zdrowia.
Kiedy już zaopatrzymy się w te wspaniałe, wiejskie jajka i ugotujemy ich na twardo cały wielki garnek, stajemy przed dylematem, jak je podać, by zachwycić całą rodzinę. I tutaj, całe na biało, a w zasadzie na złoto, wjeżdżają odsmażane jajka faszerowane. To stary, przepiękny przepis z zeszytów naszych babć, który jakimś cudem często umyka nam w przedświątecznym pośpiechu, a szkoda, bo jest to kulinarne arcydzieło! Myk polega na tym, że ugotowanych jajek nie obieramy. Ostrym jak brzytwa nożem, jednym pewnym ruchem, przecinamy je na pół razem ze skorupką, a następnie delikatnie wydrążamy środek, tworząc z łupinek małe, naturalne miseczki.
Sam farsz to z kolei kwintesencja polskiej wiosny i domowego komfortu. Wydrążone białka i żółtka rozgniatamy widelcem, dodając do nich potężny pęczek drobniutko posiekanego, radosnego szczypiorku. Do tego obowiązkowo wędruje góra świeżo mielonego, czarnego pieprzu, który genialnie przełamuje łagodność jajka, i najważniejszy element spajający całość, prawdziwe, żółte masło. Zapomnijcie w tym przepisie o majonezie! To właśnie tłuste, słodkie masło połączone z żółtkiem stworzy wewnątrz skorupki niesamowicie kremową, bogatą strukturę, która wręcz rozpływa się w ustach.
Finał tego dania to czysta poezja i dźwięk skwierczącej patelni. Nasze nafaszerowane z górką połówki lądują farszem do dołu na mocno rozgrzanym maśle klarowanym. Smażymy je zaledwie kilka chwil, aż na powierzchni nadzienia utworzy się wspaniała, niesamowicie chrupiąca i złocista skorupka. Kiedy kładziemy takie gorące, odsmażane jajo na talerzu i wyjadamy ten cudowny, maślano-szczypiorkowy, chrupiący środek prosto ze skorupki, cały świat dookoła przestaje istnieć. To wielkanocny majstersztyk, który po prostu musicie postawić w tym roku na swoim stole, odsmażane jajka faszerowane ze szczypiorkiem, pieprzem i masłem mają swój urok.
ODSMAŻANE JAJKA FASZEROWANE
ODSMAŻANE JAJKA FASZEROWANE – składniki:
- 10 jajek ugotowanych na twardo -> jak ugotować jajka na twardo
- 100 g masła
- 1 duży pęczek szczypiorku
- sól i pieprz do smaku
- bułka tarta zwykła, KETO lub bezglutenowa
- olej z masłem do smażenia
ODSMAŻANE JAJKA FASZEROWANE – przepis:
- Jajka gotuję na twardo, studzę, przecinam ostrym nożem na pół i łyżeczką do herbaty wyjmuję całą zawartość skorupki do miski. Jajka siekam w drobną kostkę nożem, w malakserze lub rozdrabniam widelcem. Chociaż tym razem starłam je na tarce jarzynowej, podobnie jak twarde masło.
- Siekam dokładnie szczypiorek.
- W misce mieszam szczypiorek, rozdrobnione jajka, masło, sól i pieprz. Dodaję jeszcze ze 2 łyżki bułki tartej dla zagęszczenia masy.
- Masę jajeczną przekładam do skorupek po jajkach. Jajka obtaczam w bułce tartej i smażę na patelni na małym ogniu, nadzieniem do dołu.
- Odsmażane jajka faszerowane podaję zaraz po usmażeniu na ciepło – takie są najlepsze.
Często zadawane pytania:
Czy odsmażane jajka faszerowane muszę przygotowywać na maśle, czy mogę użyć oleju?
Odsmażane jajka faszerowane najlepiej smakują usmażone na maśle klarowanym lub na mieszance oleju z masłem. Masło nadaje im wspaniały i bardzo bogaty smak. Tworzy też chrupiącą i złocistą skorupkę. Majonez w ogóle tutaj nie pasuje. Jeśli chcesz ugotować idealne jajka do tego przepisu, to zobacz mój poradnik jak ugotować jajka na twardo. To podstawa udanego dania.
Z czym jeszcze mogę zrobić odsmażane jajka faszerowane, jeśli nie przepadam za dużą ilością szczypiorku?
Możliwości jest tu mnóstwo. Spróbuj dodać do farszu drobno posiekane pieczarki. Świetnie sprawdzą się też leśne grzyby. Bardzo polecam mój pyszny przepis na jajka z pieczarkami. Jeśli lubisz nabiał, to koniecznie przygotuj jajka faszerowane z serem. Śmiało możesz eksperymentować w kuchni ot tak po prostu. Ogranicza Cię tylko wyobraźnia.
Dlaczego do przepisu na odsmażane jajka faszerowane polecasz wybierać jajka z pieczątką zero?
To jest dla mnie niezwykle ważna kwestia. Jajka z tak zwaną zerówką pochodzą z chowu ekologicznego. Różnica w smaku i kolorze żółtka jest po prostu ogromna. Takie odsmażane jajka faszerowane mają o wiele więcej wartości odżywczych. Kury z takich hodowli żyją w godnych warunkach i widzą słońce. Wybieramy je dla własnego zdrowia oraz z szacunku do zwierząt.
W jaki sposób przekroić jajka, żeby bez problemu przygotować odsmażane jajka faszerowane w skorupkach?
Ugotowanych jajek pod żadnym pozorem nie obieramy. Użyj bardzo ostrego noża. Jednym pewnym ruchem przetnij jajko na pół razem ze skorupką. Następnie delikatnie wydrąż środek małą łyżeczką do herbaty. Uważaj przy tym bardzo, żeby nie uszkodzić łupinki. Z łupinek powstaną małe naturalne miseczki. To właśnie do nich trafi gotowy farsz na pyszne odsmażane jajka faszerowane.


